Boniek: Panie Kapica, są wakacje. Niech pan odpocznie, opali się i przemyśli
Pan Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów zyskał sobie nowego „fana”. Tym razem jednak nie jest to nikt z pokerowego światka. Ostatnimi popisami ministra zainteresował się sam Zbigniew Boniek, który dał bardzo bezpośredni wyraz tego, co faktycznie o nich myśli.
![]() |
| Zbigniew Boniek Źródło zdjęcia: wprost.pl |
Na portalu Interia.pl ukazał się kolejny felieton wielkiej gwiazdy polskiej piłki nożnej, pana Zbigniewa Bońka. Tym razem na celowniku znalazł się nasz dobry znajomy pan minister Jacek Kapica.
W przypadku pana Bońka, ciężko było spodziewać się słodzenia i faktycznie nastrzelał Kapicy kilka goli, a w kilku przypadkach można powiedzieć, że trafiał w okienko. Już na samym starcie czytamy:
Przeczytałem wywiad z panem Jackiem Kapicą i zaniemówiłem. Facet, który jest podsekretarzem stanu w ministerstwie finansów i szefem Służby Celnej opowiada absurdy na skalę światową.
Jak widać, bez patyczkowania się zbędnego. Były piłkarz Juventusu Turyn przejął się ogromnie nową ustawą hazardową, ze względu na kolejne miliony Euro, które odpłyną z polskiego sportu. W tekście nie ma żadnego odniesienia do pokera, jednakże w myśl zasady "wróg mojego wroga jest moim przyjacielem", również pokerzyści zacierają ręce z radości i przyklaskują jednemu z najlepszych piłkarzy w polskiej historii.
Boniek bezpardonowo gani ministra za brak rozeznania w temacie sportu, ignorancję oraz arogancję.
Proste slogany. Oczywiście - każdy sobie poradzi i znajdzie wyjście, tylko jakie są tego konsekwencje? Jak pan Kapica odejdzie już sobie z polityki, to też sobie poradzimy. W wywiadzie są stwierdzenia, które dyskwalifikują faceta. Kapica uznał, że polski sport ma się dobrze bez bukmacherów. Co to znaczy dobrze? Kluby umierają finansowo, prawie wszystkie są na sprzedaż. Brak pieniędzy totalny.
Cały tekst jednakże jest utrzymany w klimacie nadziei na to, że ministrowi Kapicy da się przemówić do rozsądku. Pokerzyści doskonale wiedzą, że to jak walenie głową w beton, natomiast pan Boniek jeszcze się o tym nie przekonał. Swój wywód zakończył jowialnymi słowami:
Panie Kapica, są wakacje. Niech pan spokojnie odpocznie, opali się i przemyśli sprawę. Popisywanie się i bronienie głupot jest wielkim błędem.
Panie Zbigniewie, podpisujemy się rękami i nogami pod każdym słowem, które wystosował pan w kierunku gwiazdy polskiej Służby Celnej. Gole uznajemy, jako zdobyte prawidłowo, ale cóż z tego... przecież dla ministra to tylko niedzielna kopanina i fauluje wszystkich, bez względu na zasady.
Zapraszamy do przeczytania obu tekstów:
