Czasem wyłonienie wyróżniającego się bloga trudniejsze jest niż poderwanie lesbijki. Dziś przyszła kolej na reprezentanta łupaczy SnG, którego blog stał się dyskusyjnym podforum dla sitowych jego pobratymców.
"Na początku ja i wariancja bardzo namiętnie się kochaliśmy...", a po chwili: "Podstawa to agresywne zarządzanie bankrollem" - w powietrzu pachniało burzą tego uczucia i w momencie zakładania bloga Mateusz z pewnością nie przypuszczał, że ów pamiętnik stanie się areną wymiany uwag i spostrzeżeń kilkunastu zagorzałych uskuteczniaczy jedno- i wielostołowych sitów.
Ja z blogiem Mateusza jestem od początku - już w drugim jego poście pojawiły się rozdania Studa Hi/Lo, które podziałały na mnie jak minięcie podstawówki na Romana Polańskiego. W wolnych chwilach mateuszpaker shotował nawet stawki 5 $/ 10 $, jednak to były tylko okazjonalne igrzyska - chleb stanowiły 180many.
Dziś Mateusz Paker pakuje sity jak białas w kiblu po burrito i zawsze może liczyć na dobre rady dobrych, sitowych kumpli. Rozlicza się jednak wyłącznie przed nim samym, nie wahając się wymierzać sobie tytułowej kary. I wręczyć osobliwej nagrody niekiedy ("Jeżeli osiągnę profit, daję na tacę w niedzielę; (...) większy niż 200$ - daję 50 zł..."). Powodów do regularnego słuchania gromkiego "Bóg zapłać!" życzę. Bo jeśli nie - kara musi być!