Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Lindgren bez kasy?

Nawet światowej klasy pokerzyści miewają czasem problemy. Już jakiś czas temu czarne chmury zbierały się nad głową Ericka Lindgrena. W ostatnich dniach okazało się, że popularny "Edog" nie jest taki "święty", na jakiego się do tej pory kreował.

Lindgren
Lindgrenowi z pewnością
nie jest do śmiechu

Amerykański profesjonalny pokerzysta Erick "Edog" Lindgren uznawany był swego czasu, jako jeden z najbardziej utalentowanych graczy. Dość powiedzieć, że aktualnie zajmuje on 21. pozycję na liście wszech czasów mając łączną sumę wygranych w turniejach live w wysokości 8 457 543 $.

Przy wirtualnych stolikach Erick nie radził sobie jednak zbyt dobrze. Mimo wysokiej pensji, jaką otrzymywał od Full Tilt Poker w wysokość 3 milionów dolarów rocznie, Lindgren jest winny firmie wykupionej przez grupę Tapie około 4 milionów dolarów. Gra online nigdy nie leżała do końca Lindgrenowi. W 2007 roku przy wirtualnych stolikach Full Tilt Poker stracił on ponad 1,5 miliona dolarów.

Problem pojawił się jednak całkiem niedawno. Erick Lindgren brał udział w zabawie na forum 2+2 pod nazwą Fantasy Sports League. Po jej zakończeniu okazało się, że popopularny "Edog" nie zamierza spłacić swoich zobowiązań, mimo że nie są to kwoty rzędu milionów dolarów, a około 100 000 $.

Jeden z uczestników zabawy na forum 2+2 Max “$kill Game” Weinberg wypowiedział się o całej sytuacji w następujących słowach:

"Erick Lindgren jest mi winny 11 000 $ z zabawy 2p2 Fantasy Leagues i czekam na pieniądze już ponad 3 miesiące! Ale tutaj nie chodzi tylko o mnie... wiem, że Kaj_Kyle czeka na 50 000 $ i sądzę, że inni gracze również mają ten problem. Erick mówi, że jest spłukany i w najbliższym czasie nie odda pieniędzy."

Jeden z profesjonalistów Haralabos "coltranedog" Voulgaris włączył się również do dyskusji:

"Wszyscy dobrze wiemy, że Edog nie jest wiarygodny, jeśli chodzi o spłacanie długów hazardowych. Póki miał pieniądze od Full Tilta wszystko się jakoś toczyło i nikt nie chciał nic mówić."

Okazuje się, że Voulgaris również musiał odczekać swoje, zanim dostał pieniądze od Lindgrena. Spory dług pochodzi z 2005 roku i do tej pory "coltranedog" otrzymał 80% należnych mu pieniędzy.

Zaistniałą sytuację omówi w kolejnym odcinku swojego video bloga kolega Lindgrena Daniel Negreanu.

Nie tylko Lindgren

Ivey
Niby taki spokojny...

Wielu światowej sławy pokerzystów mimo niesamowitych umiejętności pokerowych, wiele pieniędzy traci na hazardzie. Dobrze wszystkim znane są tzw. prop bety, w których kwoty zakładów sięgają niebotycznych kwot. Zapewne wielu z was kojarzy zakład pomiędzy Ivey'em i Ledererem o 5 milionów dolarów o to, czy Ivey'owi uda się wygrać 2 bransoletki World Series of Poker wciągu 2 lat. Phil, który przy stoliku emanuje stoickim spokojem znany jest zresztą z tego, że lubi adrenalinę związaną z hazardem i nie raz widziano, jak stawiał 200 000 $ na jeden rzut kośćmi. Mówi się, że Ivey stracił na hazardzie więcej niż jakikolwiek inny pokerzysta.

Z kolei Mike Matusow znany jest ze swoich zapędów do obstawiania wyników wydarzeń sportowych. Często w trakcie eventów pokerowych potrafił opuścić stolik, aby obstawić kolejne spotkania. W jego przypadku sprawa wygląda o tyle gorzej, że zarobił na pokerze dużo mniej niż Ivey.

Przy tego typu przykładach nie można zapomnieć o parze Finów. Patrik Antonius oraz Ilari "Ziigmund" Sahamies za czasów gry na Full Tilt Poker często zapraszali przeciwników do flipowania, czyli wrzucania wszystkich żetonów do puli na preflopie w każdym kolejnym rozdaniu. Dodatkowo Antonius nie unika gry w kasynach. Często zasiadał do gier hazardowych z zasadą quick stop, co kończyło się 500 000 $ na plusie lub też na minusie. 

Najsmutniejsza jest jednak historia T.J. Cloutiera. Świetny 72-letni pokerzysta zdobył w swojej karierze 6 bransoletek World Series of Poker i dwukrotnie zajął drugie miejsce w Main Evencie WSOP. Pieniądze, które zarobił na grze w pokera lądowały jednak później w kasynach, z których Cloutier wychodził z pustymi kieszeniami lub też z długami. Niestety jego przyzwyczajenia często były silniejsze od posiadanego kapitału.