Czy Temida jest ślepa?
Howard Lederer jest oskarżony m.in. o zdefraudowanie 42,5 mln $. Mimo tego ponownie zasiada przy pokerowym stole. Pytanie o to, gdzie w tym wszystkim jest sprawiedliwość narzuca się samo.
Howard Lederer, Chris Ferguson, Rafe Furst, Ray Bitar - cztery osoby będące kiedyś u steru Full Tilt Poker i czterech głównych oskarżonych przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych. Co różni tych panów? Tylko ten ostatni może trafić do więzienia (nawet do końca życia), jeśli okaże się winny zarzucanych mu czynów. Pozostała trójka ma wytoczone procesy cywilne o domniemaną działalność na zasadzie "schematu Ponziego" (piramidy finansowej). Są oskarżeni o przywłaszczenie milionów dolarów, ale odsiadka (przynajmniej na razie) im nie grozi.
Dura lex, sed lex?
W wywiadzie dla "Card Player" dr Henry Pontell, ekspert prawa karnego z Uniwersytetu Kalifornii, mówił o tym, że on sam nigdy nie słyszał o "niekryminalnym schemacie Ponziego". Przyznaje jednak, że choć sytuacja jest niespotykana, nie znaczy to, że takowy nie mógł istnieć: "Oskarżenie cywilne zostaje złożone, kiedy brakuje dowodów na działania budzące coś więcej niż uzasadnioną wątpliwość. Schemat Ponziego ma znaczenie pejoratywne, ale liczą się konkretne zarzuty o defraudację - karne lub cywilne".
W zeszłym miesiącu złożona została druga poprawka do aktu oskarżenia w sprawie "Czarnego Piątku". Wykazano dokładnie na co szły fundusze graczy. Prokuratorzy namierzyli szereg niezgodnych z prawem działań, których miał dopuścić się Lederer. Howard może stracić wartą 10,5 mln $ rezydencję w Las Vegas i inny majątek sfinansowany dzięki rzekomo zdefraudowanym pieniądzom. Łącznie, oskarżycie twierdzą, że własność "Professora" wyceniona na 42,5 mln $ pochodzi z nielegalnych praktyk stosowanych przez Full Tilt Poker.
Lederer, jak również Ferguson i Furst, chcą oddalenia ostatnich zarzutów. Przysługuje im możliwość złożenia odpowiedniego wniosku, na które śledczy będą musieli przygotować odpowiedź. Wszystkie formalności związane tylko z tą procedurą mogą potrwać do stycznia przyszłego roku. Czas więc płynie, a ewentualnych rozstrzygnięć nie widać nawet na horyzoncie.
Howard ma się dobrze
Jedną z osób, która zwróciła uwagę na absurd całej sytuacji, jest Daniel Negreanu. Znany ze swojej zajadłości w krucjacie przeciwko Ledererowi, zaćwierkał w niedzielę:
![]() |
| Im bardziej się w to zagłębiasz, tym bardziej oczywistym staje się, że sprawiedliwość nastanie tylko wtedy, gdy Howard Lederer trafi do więzienia. |
"Kid Poker" nie jest może wzorem obiektywizmu, ale zamieścił też odnośniki do kilku opracowań wskazujących niekonsekwencje i niezgodności słów Howarda z ostatnich wywiadów. Wzbudził tym samym dyskusję, w której wziął udział m.in Todd Terry. Był on kiedyś nowojorskim prawnikiem, obecnie jest zawodowym pokerzystą i uczestnikiem pozwu zbiorowego przeciwko FTP.
Terry zwraca uwagę, że Prokuratura nie zdecydowała się postawić Ledererowi zarzutów kryminalnych. Można było to zrobić 15 kwietnia 2011 r. lub przy okazji drugiej poprawki do cywilnego aktu oskarżenia, ale tak się nie stało. Terry liczy, że ostatnie "pełne pychy" wystąpienia publiczne Howarda sprawią, że śledczy zmienią zdanie. Nie wyklucza też, że Ray Bitar w końcu zacznie "sypać" i dostarczy nowych dowodów.
Jednak jak widać, Howard Lederer nie przejmuje się zbytnio sytuacją. Zapowiedział, że chce wrócić do pokerowych stołów i tak też uczynił. Potępienie społeczności pokerowej nie przeszkodziło mu w dołączeniu do gry. Pokerzyści obecni na miejscu wcale nie wstali i nie odeszli ze wstrętem. Jedyną nieprzyjemnością były trzy anonimowe telefony, w których grożono śmiercią "Professorowi". Kasyno zareagowało zwiększając ochronę wokół pokoju gry na wysokie stawki.
![]() |
Lederer nie został uznany współwinnym niewypłacalności Full Tilt Poker. Amerykańscy gracze nadal nie są pewni w jaki sposób odzyskają swoje pieniądze. Howard natomiast spokojnie gra sobie w pokera w Las Vegas. Dobrze jest móc korzystać z ociemniałości Temidy. Na dodatek jest ona nierychliwa. Może chociaż na końcu okaże się, że jest sprawiedliwa.
by kennajj
//

