Wiesz, kiedy foldować? Czyli o czasie w turniejach
Wielu graczy wyraża swoje niezadowolenie z powodu panowania modnego ostatnio trendu na wykorzystywanie paru minut na podjęcie każdej, nawet pozornie prostej, decyzji w grach turniejowych live. Redaktor PokerStrategy.com, Matt Perry, próbuje zbadać, czy trzeba wprowadzić w tej kwestii nowe rozwiązania.
Wszyscy graliśmy przeciwko temu gościowi. Najpierw czeka, aż wszyscy zdecydują się na swój ruch. Rozgląda się naokoło i ostrożnie przysuwa do siebie karty.
Podnosi kącik jednej z nich i powolnie opuszcza głowę, by dowiedzieć się, co jest tam ukryte. Opuszcza kącik, bierze głęboki oddech i powtarza to samo z drugą kartą.
Podnosi kilka żetonów i przez 40 sekund wymienia się spojrzeniem z podbijającym preflop. Wzdycha. Dokłada jeszcze parę żetonów, dokładnie tyle, ile potrzeba na 3-bet. Spogląda na blindy.
Ponownie wzdycha. 20 sekund później folduje.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, wręcz byłoby to wskazane, gdyby opisana wyżej sytuacja miała miejsce po raisie na riverze albo w innych okolicznościach, w których oczywistym jest, że trzeba się nad czymś poważnie zastanowić.
Jednak nawet wtedy, przy podejmowaniu tych najbardziej marginalnych z możliwych wyborów, nie powinno się spędzać "w think-tanku" więcej niż jednej czy dwóch minut.
W grach turniejowych przy prawdziwych stolikach coraz rzadziej się tak dzieje, ponieważ zwiększa się ilość graczy wychowanych na rywalizacji w internecie, podczas której zastanawiają się tak długo, jak tylko mogą i kiedy tylko mogą.
Negreanu chce szybszej reakcji świata
Człowiek, który według wielu wymyślił "tankowanie", Tom 'durrrr' Dwan, to nie jedyny grinder online, który przekwalifikował się na gry live, w szczególności po Czarnym Piątku.
Nawiasem mówiąc, uważa się dzisiaj za normalną sytuację, w której losy kluczowej turniejowej ręki decydują się kilka minut, a czasami nawet ćwierć godziny.
Ale czy tak powinno być? Od zawsze pojawiały się narzekania na zbyt długi czas spędzony "w tanku", szczególnie w internecie. Jednak niedawny tweet kogoś, kto nie boi się głośno mówić o tym, co leży mu na sercu, spowodował że na ten temat znowu zaczęto głośno debatować. Daniel Negrenau chce tzw. shot clocka, a Dwan się z nim zgadza:
Początki think-tanku
![]() |
| Tom Dwan wziął odpowiedzialność za epidemię think-tankowców. |
Światy graczy online oraz live zderzyły się ze sobą w 2009 roku, gdy Tom 'durrrr' Dwan zadebiutował w słynnym High Stakes Poker. Od początku swoich występów na antenie stacji GSN durrrr dominował rywali, co trwało aż do zakończenia sezonu.
Wystarczył jednak zaledwie jeden odcinek, by sam Ojciec Chrzestny, Doyle Brunson, wytknął Dwanowi długie podejmowanie decyzji.
Mimo że Dwan bez problemu gra przeciwko jednym z najlepszych zawodników świata na więcej niż dwunastu stolikach wysokich stawek w internecie, gdzie decyzje podejmuje się co kilka sekund, to kiedy już zasiądzie do rywalizacji twarzą w twarz, musi poświęcać kilka minut na przemyślenie każdego swojego ruchu.
Nieistotne, czy to właśnie Dwan zapoczątkował modę na dłuższe zastanawianie się w grach na żywo (Dwan sam tak uważa). Ważne jest, że był to pierwszy raz, gdy ten problem poruszono w kontekście gier transmitowanych przez telewizję - jednak nie ostatni.
Poniższy film, w którym Daniel Negrenau, Tony G oraz Andrew Robl kłócą się z powodu dłuższych chwil zastanowienia tego ostatniego, jest jednym z najbardziej znanych przykładów na tankowanie, które spowodowało tilt:
Y U NO ACT QUICKER?
By znaleźć rozwiązanie problemu zbyt długiego myślenia, powinniśmy zadać sobie pytanie: dlaczego się tak dzieje?
Wydaje się po prostu dziwne, że to właśnie zawodnicy online - których normalne tempo pracy jest znacznie szybsze - rozgrywają swoje ręce najwolniej.
Jeśli grasz na 12 stolikach na raz, podejmujesz średnio 15 decyzji w ciągu jednej minuty, lub jedną decyzję na cztery sekundy. To oznacza, że często masz mniej niż jedną sekundę na zastanowienie się. Więc jak ów pokerzyści się usprawiedliwiają?

Ponadto, podstawowe dane nie mogą być czerpane z HUD-a i więcej czasu zajmuje ich analiza.
Balansowanie czasowych i fizycznych tellsów: Gdy miliarder Andy Beal rozgrywał pojedynki heads-up przeciwko kilku z najlepszych pokerzystów świata, miał w swoim bucie zainstalowane elektroniczne urządzenie, które wibrowało co szesnaście sekund.
Bez względu na to, ile czasu potrzebował na zastanowienie się, musiał wykonać swoje zagranie przed nadejściem kolejnej wibracji. Takie 'balansowanie' timing tellsów najwidoczniej może wywoływać dłuższe chwile zadumy.
Bo można: Timebank tu nie istnieje, żaden program nie zmuckuje twojej ręki albo nie sit-outuje cię po 10 sekundach, więc dlaczego nie skorzystać z tej okazji?
Niestety uważam, że ten ostatni powód przyćmiewa wszystkie inne. Jak więc z tym walczyć?
Czy da się wprowadzić limit czasu na podejmowanie decyzji?
Pomysł na wprowadzenie zegara wziął się z koszykówki, w której to drużyna ma 24 sekundy posiadania piłki, w trakcie których musi wykonać rzut do kosza. W innym wypadku traci piłkę.
Panuje ogólna zgoda, że powinno wprowadzić się 60-sekundowy limit na wykonanie każdego zagrania, a także możliwość wykorzystania pewnej ilości dodatkowego czasu, który będzie mógł zostać zużyty przy trudniejszych spotach. Brzmi nieźle.
Turnieje turbo rozgrywane na żywo z podobnymi limitami stają się coraz bardziej popularne.
![]() |
| Matt Savage: "Od dawna uważam, że to duży problem w turniejach." |
Event Aussie Millions 250 000 $ Super High Roller posiadał strukturę turbo i nikt na nią nie narzekał, pomimo wysokiego wpisowego.
European Poker Tour zorganizował ostatnio kilka rozgrywek w strukturze turbo, w których buy-iny wynosiły od 300 € do 10 000 €, i cieszyły się sporą popularnością.
Kilka turniejów live w "Speed Poker" odniosło spore sukcesy, a PokerStars Turbo Championship of Online Poker przerósł oczekiwania organizatorów.
Wszystko wskazuje na to, że społeczność pokerowa nie ma najmniejszego problemu ze zwiększeniem tempa, bez względu na to, czy chodzi tu o nieprzekraczalny limit na podjęcie decyzji czy o strukturę turnieju. Jednak wprowadzenie tak daleko idących zmian we wszystkich zawodach, może okazać się kłopotliwe dla organizatorów:
"Zacząłem dyskutować na ten temat kilka miesięcy temu, gdy rozgrywany był finałowy stolik World Poker Tour", twierdzi dyrektor turniejowy WPT, Matt Savage. "Reakcje były mieszane. Większość zgadza się z tym, że trzeba by wprowadzić zegar nie tylko na final table, ale od samego początku rozgrywek."
Wiążą się z tym problemy. Matt wyjaśnia, że "aby to zrobić dobrze, potrzeba dodatkowej obsługi, która będzie zajmować się tylko zegarem. Dealer nie może być odpowiedzialny zarówno za grę, jak i za czas."
"Uważam, że rozwiązania potrzebne by uniknąć długich przestojów, przeciwdziałać grającym na zwłokę i zachęcać do bycia aktywnym, już istnieją. Jednak wiem również, że to powoduje problemy pomiędzy graczami. Płacą oni spore pieniądze i zasługują na możliwość zastanowienia się, co z kolei źle działa na turniej."
"Jestem otwarty na wprowadzenie zegara i najprawdopodobniej wypróbujemy go podczas kolejnego LA Poker Classic."
Przestańcie tankować, ratujcie pokera w TV
Mimo tego, że dobro graczy powinno być najwyższym priorytetem dla organizatorów, istnieje duża obawa związana z zastanawianiem się 13 minut nad raisem na turnie.
Jeśli streamowanie na żywo jest, jak się wydaje, przyszłością transmisji z turniejów pokerowych, to po prostu nie możemy sobie pozwolić, by każde zagranie trwało całą wieczność, bo spowolnimy tempo rozgrywki do kilku rąk na godzinę.
Telewizja znacznie przyczyniła się do rozwoju gry; nie trzeba nawet przypominać, że będzie miała ten wpływ dalej. Transmisje na żywo zrobiły dla tej branży więcej niż ktokolwiek, łącznie ze mną, podejrzewał, że możliwe.
Jednak skoro 75% czasu w przyszłych transmisjach będziemy raczeni widokiem wyrzuconego ze studiów dwudziestolatka w kaszkietówce czy innego gościa gapiącego się na filc ze zmarszczoną brwią, jak to ma przyciągnąć ludzi do śledzenia akcji?
Lata temu narzekalibyśmy, że zainteresowanie stacji telewizyjnych zrobi z naszej gry bezmyślny maraton all-inów, do którego nie będzie się dało wprowadzić żadnej sensownej taktyki, nie wspominając o głębi czy wysokiej klasy strategii.
Teraz jednak okazuje się, że poszliśmy za daleko w dokładnie przeciwnym kierunku. Nie gramy w szachy. A nawet gdybyśmy grali, gralibyśmy w szachy błyskawiczne, a Daniel Negreanu by nie narzekał.
by Matt 'mjperry' Perry | MJPerry na Twitterze
![]() |
| Jaki będzie stosunek czasu gry do myślenia podczas transmisji z finałowego stołu WSOP? |
//



