O "fishach" rozdział drugi
Wracamy do tematu zachowania przy pokerowych stołach oraz niestosownego traktowania graczy rekreacyjnych. Phil Hellmuth, Phil Ivey, Tony G, nawet Daniel Negreanu są winni przewinieniom w przeszłości, które mogły zniechęcić kilka osób do pokera. Do akcji wkracza też nasz specjalista od mindsetu i psychologii - Jared Tandler, autor The Mental Game of Poker.
W tamtym tygodniu pytaliśmy, czy powinniśmy nazywać fisha fishem.
wyciągnął wniosek, że analogia fisha i sharka znakomicie obrazuje pokerową ekonomię, a każdy z nas powinien podchodzić z większym szacunkiem do graczy rekreacyjnych.
Nasi użytkownicy podzielili się swoimi opiniami, w których można było zauważyć różne głosy na ten temat. Doszliśmy do następujących wniosków:
• Używanie pejoratywnych określeń jest złe dla gry
• Przedstawianie niekompetencji graczy odbija się negatywnie na pokerze
• Gracz, który posługuje się terminologią "fish", sam jest prawdopodobnie fishem
Wszystkie są oczywiste - słabi gracze są chlebem i wodą, paliwem i kolejną wypłatą dla profesjonalistów, a co sprytniejsi już prawdopodobnie zauważyli, że nie możemy ich zniechęcać do siebie oraz odpychać od pokera.
Ale nie o to do końca chodzi. Doświadczeni pokerzyści wiedzą, że sprawdzanie 3-beta ze suited connectorami jest niepoprawne przeciwko nieznanemu graczowi. Doświadczeni pokerzyści wiedzą również, że mimo ich ręka jest silna, to w niektórych przypadkach powinni ją spasować. Tak samo oczywistym jest, że nie powinniśmy napastować słabych graczy.
Dla niektórych jednak nie do końca:
| Dajcie spokój, wiedzieliście, że go tu zobaczycie. | Nawet Ivey nie umie czasami powstrzymać emocji. |
| Negreanu wie, że jego przeciwnicy grają tragicznie. |
Tony nie jest fanem Rosjan. |
![]() |
![]() |
| Wybuchy Ziigmunda stały się już legendarne. | |
Umocnienie przekonań i ego w pokerze
![]() |
| Gracze pokerowi? Próżni? Nieee... |
Czy kiedykolwiek spotkaliście pokerzystę, który nie wierzy, że jest wygrywającym graczem?
Ja też nie.
Wystarczy jedynie spojrzeć na forum stakingu, w którym każda osoba pisze, że gra w danym turnieju jest niezaprzeczalnie +EV. Wielu graczy ma trudności z opuszczeniem przegrywanego heads-upa, tłumacząc wszystkie niepowodzenia wariancją i nie zdając sobie sprawy (lub po prostu podświadomie zaprzeczając temu), że tak naprawdę zostali ograni.
Znacząca większość poważnych pokerowych graczy wierzy, że wygrywa, kiedy tak naprawdę jest odwrotnie, oraz crushuje stawki, po prawdzie wiążąc na nich koniec z końcem. Wszystko to ma sens, oczywiście - jeśli nie niszczyliby swoich rywali, lub nawet nie wygrywali, to przecież nie zajmowaliby się na poważnie pokerem, prawda?
Prawdopodobnie zastanawiacie się, co to wszystko ma wspólnego z nazywaniem rekreacyjnego gracza fishem. Wracamy do tytułu tego paragrafu: "umocnienie przekonań i ego".
Każdy gracz pokerowy posiada ego. Upraszczając ten termin, jest to po prostu kolejne słowo nadane pewności siebie i własnej tożsamości. W pokerze i życiu posiada ogromne znaczenie. Zdaje się, że każdy z nas potrzebuje niepowtarzalnego stylu gry, tak samo jak pewności w swoje umiejętności. Ego jest delikatne, kruche, maltretowane przez wariancję, szczególnie w tak nieprzewidywalnej grze.
W The Mental Game of Poker jaredtendler zauważa, że "wariancja może zmienić pokerową pewność siebie w jazdę na rollercoasterze. Jej wzloty i upadki zależą w dużej mierze od kart. Wygraj i czuj się tego wieczora bogiem. Przegraj i czołgaj się psychicznie po ziemi. Całkiem możliwe, że będziesz musiał sit-outować kilka kolejnych rąk."
Chroń i służ swojemu ego
| jaredtendler |
Jared Tendler jest ekspertem mentalnej części pokera.
Trenował ponad 200 najlepszych graczy na świecie i jest autorem książki The Mental Game of Poker. |
Wielu graczy, nawet tych najlepszych, łączy pewność siebie ze swoimi rezultatami. Osobiście znam kilku profesjonalnych pokerzystów, crushujących swoich stawki, ale czasami bywa, że przy kontakcie z nimi czuję się jakbym rozmawiał z osobą uzależnioną od hazardu, która właśnie postawiła swój dom i przegrała.
Oczywiście, oni nic takiego nie zrobili. Przegrali jedynie kilka buy-inów w niesprzyjającej sesji poprzedniej nocy i to całkowicie zmieniło ich nastrój, mimo pięciocyfrowych zarobków w każdym miesiącu.
Z tego powodu wielu graczy czuje potrzebę ochrony swojego ego. Jeśli jesteś ogrywany, ponieważ inny regularny gracz pokazał rękę, której w ogóle nie brałeś pod uwagę w jego range'u, możesz zaripostować "co to za call przed flopem" lub "głupotą jest ship z tym na turnie".
W rozmowie na temat tej kolumny Jared pokazał mi, że nazywanie regularnego gracza tragicznym jest dokładnie tym samym, co nazywanie gracza rekreacyjnego fishem. Jest to nasz mechanizm obronny, reagujący na zranione ego, jak niewielka zazdrość z czyjegoś sukcesu czy podłe zachowanie młodego człowieka w kierunku dziewczyny, którą lubi. Jest to zaprzeczenie.
Wszyscy widzieliśmy przykład tego w zachowaniu gracza z kolejnego zdjęcia - Phila Hellmutha. Do niedawna nie umiał się odnaleźć w erze "po Moneymakerze", był niesławnie znany ze swojego przerośniętego ego, które w każdej sytuacji starał się chronić, obrażając graczy lepszych i słabszych od siebie.
![]() |
| Kilka late temu - najprostszy przykład zranionego ego. Dzisiaj - pokorny zwycięzca. |
Kiedy więc rekreacyjni gracze są nazywanie fishami, a regularni idiotami przez innych profesjonalistów? Zapewne nie w momentach, gdy ci ostatni wygrywają od nich pule (przynajmniej nie zawsze). Dzieje się to, gdy zostaną ograni lub wydrawowani z lepszej ręki na poprzednich streetach.
Staramy się wtedy ochronić swoje ego, umacniając przekonanie o fishowatości graczy rekreacyjnych i tragiczności regularnych. Próbujemy zachować swoją wyższość nad nimi:
"Efekt potwierdzenia ma miejsce, gdy poszukujemy informacji, które mają potwierdzić wcześniejsze założenia, niezależnie od ich prawdziwości. Chcesz wierzyć, że masz rację, odpychając od siebie wszelkie informacje, które nie są z nią zgodne.", tłumaczy Jared.
"Największa siłę efektu potwierdzenia widzimy u pokerzystów, gdy na szalę kładziemy ich umiejętności. Za każdym razem, gdy wygrywają, robią to dzięki umiejętnościom. Wszystkie swoje przegrane zrzucają na pech."
"Doprowadza to do wiary, że każdy z nas runnuje gorzej niż ktokolwiek inny w tej grze, ignorując momenty dobrej strony wariancji i rozpaczając przy każdym bad beacie."
Jak zwykle, jaredtendler ma dla nas proste pytanie, którego zadaniem jest zmusić nas do myślenia i rozważania, czy jesteśmy jednymi z tych graczy nieustannie chroniącymi swoje ego:
"Powinieneś myśleć, że jesteś lepszy, czy stać się lepszym?"
Cienka linia między sharkiem a fishem
Jest szczególnie trudno chronić swoje ego przy tak niewielkiej różnicy między geniuszem a głupotą w przypadku pokerowej strategii. Jeśli się z tym nie zgadzasz, wyobraź sobie video na Youtube, w którym znany profesjonalista wykonuje calldown z A-high na niebezpiecznym boardzie.
W jednym scenariuszu głównym bohaterem jest Phil Ivey, a fora internetowa wybuchają uwielbieniem do jego boskich mocy. W drugim wklejamy do tego obrazka Phila Hellmutha i większość prawdopodobnie się zastanawia, jak ten fish może jeszcze grać w dzisiejszego pokera. Zgadzam się, że jest to hiperbola, jednak do przykładu możemy wprowadzić także laika. Jak wiele razy wklejałeś na forum rękę, po cichu licząc na komentarze o twojej genialnej grze, a tak naprawdę zostałeś rozdarty na strzępy przez inne osoby, razem z opinią dużo lepszego gracza, który przedstawił, dlaczego ta dla ciebie "standardowa linia" nie jest profitowa?
Takie przykłady można mnożyć i rysują one linię między graczem dobrym a świetnym. Pierwsza grupa źle przyjmuje krytykę i musi ochraniać swoje ego, druga uczy się ze swoich pomyłek i używa nadszarpniętego ego jako znak, że coś trzeba zmienić.
By Matt 'mjperry' Perry | MJPerry na Twitterze
Do pomocy w tym artykule przyczynili się jaredtendler, autor The Mental Game of Poker, oraz , redaktor PokerStrategy.com. Książkę Jareda można zamówić na oficjalnej stronie internetowej The Mental Game of Poker.
W tym momencie możesz także otrzymać darmowy audiobook The Mental Game of Poker poprzez ten link.
//



Jared Tendler jest ekspertem mentalnej części pokera.
