Zaktualizowano 03 mar 26 przez

EPT Main Event dzień 2 - relacja live (NA ŻYWO)

21:00 Koniec dnia 2, chipcount Polaków 20:45 Mariusz podwaja Loddena 20:30 Byle do kolacji 19:50 Mariusz bije się z Loddenem

banner

Wracamy do relacji z EPT Main Event Prague. Dzisiaj nie ma już miejsca na zabawę - siedemnastu Polaków wraca do stołów w walce o prestiż, sławę i olbrzymie pieniądze. Zainteresowanych akcją ostatnich dni - a działo się niemało - zapraszam do lektury relacji: Eureka 1A, Eureka 1B, Eureka 2, Eureka 3, Eureka FT + EPT 1A, jak również EPT 1B.

 
21:00 Koniec dnia 2, chipcount Polaków
Zawodnicy dograli właśnie 3 ostatnie rozdania, po czym ogłoszony został koniec dnia 2 main eventu EPT, który przetrwać udało się niestety tylko trójce naszych. Polacy rozpoczną jutrzejszą rywalizację z następującymi stackami:

- Mariusz Kłosiński 233 600
- Adrian Piasecki 125 600
- Grzesiek Wyraz 82 900

Poniżej szczegóły turniejowe:

Pozostali gracze: 167/864
Średni stack: 102 857
Pula nagród: 4 190 400
Miejsc płatnych: 128

Na koniec: zakapturzony chipleader naszych:

Klosinski
To już wszystko na dzisiaj, zapraszamy na jutrzejszą relację, z którą ruszamy punktualnie o 12:00. Syr, piwo, dobranoc :).

 
20:45 Mariusz podwaja Loddena
Stopniał nieco stack Mariusza Kłosińskiego. Po otwarciu Polaka, re-pushem za około 40 000 żetonów odwija się Johnny Lodden. Polak sprawdza szybko norweskiego prosa i odwraca 99, którym zmierzyć przychodzi się z AQ rywala. Board to Q-3-2-2-3 i skrócony Norweg wraca na bezpieczniejszy stack.

Już niebawem koniec dnia 2, możecie spodziewać się zatem pełnego chipcountu naszych oraz szczegółowych danych turniejowych.

Na zdjęciu poniżej: Mariusz oraz siedzący obok niego Bułgar (prawdopodobnie będący Grekiem), który padł łupem Polaka na półfinałowym stole Eureki:

Klosinski

 
20:30 Byle do kolacji
O kolacji zdają się już myśleć pozostali przy życiu pokerzyści. Brak dłuższej przerwy obiadowej wyraźnie daje się we znaki całemu fieldowi, w tym trzem grającym jeszcze Polakom, którzy trzymają się raczej z dala od grubszych akcji.

Małego pota przegrał właśnie Adrian Piasecki. Na flopie 6c Polak bije za 6700, co zostaje sprawdzone przez siedzącego na UTG oponenta. Turn to , która zostaje przeczekana. River przynosi i tym razem Adrian decyduje się uderzyć za 8400, jednak wobec przebicia rywala zmuszony zostaje do rozstania się ze swoją ręką.

Rozwiązany został właśnie stolik, przy którym siedział Adrian Piasecki oraz Grzesiek Wyraz, wskutek czego Polacy nie siedzą już razem.

Gra na blindach 1200/2400 (ante 300) potrwa jeszcze 20 minut, po czym gracze zakończą swoją przygodę z dniem 2 main eventu EPT, ja natomiast udam się na wyprażany syr.

 
19:50 Mariusz bije się z Loddenem
Trójka naszych rodzynków wróciła po przerwie i od razu zabrali się do akcji. Małe pulki zgarniają Adrian Piasecki i Grzesiek Wyraz (dalej siedzą bezpośrednio obok siebie), nieco większą ntaomiast przytulił Mariusz Kłosiński, który starł się właśnie z norweskim Team PokerStars Pro - Johnnym Loddenem.

Akcję łapię na flopie 2s, na którym po checku Norwega Mariusz betuje za 6000, co zostaje sprawdzone. Turn to action card w postaci , która ropoczyna zabawę. Lodden czeka, Polak natomiast kontynuuje agresję betując za 7500, co po chwili zastanowienia przebite zostaje przez Norwega do 20 500. Mariusz myśli chwilę, mierzy prosa wzrokiem, po czym przesuwa na środek żetony o wartości 42 000, co spotyka się ze snap foldem Loddena.

Poniżej - walczący z Mariuszem Johnny Lodden.

lodden

 
19:20 Głuszko out
Prawdziwy doomswitch w polskich szeregach. Do grona wyeliminowanych dołączył właśnie Tomek Głuszko, którego dramat, jak już się pewnie domyślacie, rozegrał się w dwóch aktach. Najpierw Polakowi - po serii kolejnych przebić pomiędzy trzema rywalami - udaje się zestackować jednego z nich. Króle Tomka są na prowadzeniu wobec AQ oponenta (tym większym, że drugi z przeciwników zrzucił właśnie AQ), as na flopie sprawia jednak, że Polak spada na shorta. Chwilę później, wyraźnie stiltowany Tomek wrzuca swój skrócony stack w bliżej nieznanych mi okolicznościach (mijający nas gracz nie był w nastroju na jakikolwiek dialog) i na tym niestety kończy się jego przygoda z main eventem.

Dowiedziałem się również szczegółów odpadnięcia Kuby Michalaka. Zgodnie ze świadectwem obserwatorów, skrócony mocno Polak zagrał open-push ze SB, który spotkał się z szybkim callem rywala na BB. Ósemki przeciwnika nie dały szans Q6 Kuby, który udał się tym samym za barierki.

Gracze udali się właśnie na przerwę, po której powrócą w celu rozegrania ostatniego już dzisiaj poziomu blindów.

Poniżej - Tomek Głuszko:

gluszko

 
19:10 Michalak out
Czarna seria trwa. Z gry wyleciał właśnie Kuba Michalak, jednak stało się to w trakcie pisania poprzedniego update'u.

Dam znać gdy tylko uda mi się wypytać stolikowych rywali Polaka o szczegóły akcji.

Poniżej - wyeliminowany właśnie Kuba Michalak:

Michalak

 
19:00 Brzeski out, Gregor double up
Przyszedł czas na kolejnego z polskich shortów. Nie znam szczegółów akcji, prawdopodobnie jednak się posiadający A4s Paweł Brzeski zagrywa open-push, który nadziewa się na AK oponenta, od którego Polak dostaje call i w bliżej niewyjaśnionych (jeszcze) okolicznościach żegna się z main eventem EPT.

Podwojenie zalicza natomiast Grzesiek Wyraz. Po otwarciu CO za 6500, na re-steal shove decyduje się posiadający AK Polak. Rywal sprawdza i tym razem flip jest po naszej stronie, walety przeciwnika przegrywają bowiem z trafionym przez Grześka straightem.

Poniżej - wyeliminowany Paweł Brzeski:

Brzeski

18:45 Mariusz w dół
Sporego pota traci Mariusz Kłosiński. Po otwarciu BTN za 4000, na dołożenie decyduje się siedzący na BB Mario. Na flopie Td2c, po checku Polaka, agresor c-betuje za 4200, co spotyka się z check/raisem Mariusza do 9700. Rywal sprawdza i na turnie oglądamy . Tutaj inicjatywę przejmuje już Polak, który uderza za 14 200 - oponent wykonuje call. River to 8c i tym razem Mariusz przesuwa za linię wieżyczkę żetonów o łącznej wartości 22 700, co spotyka się z całkiem szybkim callem przeciwnika. Ciężko powiedzieć, czy Polak zamienił swoją rękę w blef, czy też starał się ciągnąć z niej value, na showdownie Mariusz pokazuje bowiem..., które przegrywa z przeciwnika.

Bez większej akcji u pozostałych. Tomek Głuszko próbował przed chwilą zaistnieć na stole grając luźny 3-bet, jednak wobec zdecydowanego 4-betu zmuszony został do pożegnania się z ręką i powrotu do oczekiwania na lepsze karty.

 
18:25 Góral out, stacki po przerwie
W tajemniczych okolicznościach z turniejem żegna się Marcin Horecki. Nikt nie wie jak i kiedy odpadł polski pros, jednak prawdopodobnie stało się to jeszcze przed przerwą (albo zaraz po), natomiast zgodnie z tym co twierdzą wypytani przeze mnie stolikowi rywale Górala, stało sie to następująco.

Po otwarciu BTN i flat callu SB na squeeze-push decyduje się skrócony Marcin, co napotyka na dyskusyjny nieco call grubszego jegomościa na BTN, który odsłania K6. Góral pokazuje 85 i niestety mamy pozamiatane.

Gra toczy się teraz na blindach 1000/2000, ante 300.

Poniżej stacki pozostałej w grze szóstki Polaków:
- Tomek Głuszko 166 000
- Mariusz Kłosiński 300 000
- Kuba Michalak 45 000
- Adrian Piasecki 63 000
- Grzesiek Wyraz 65 000
- Paweł Brzeski 90 000

Pod spodem natomiast wyeliminowany Góral:

Goral

 
17:55 Damian out
Narzekałem na brak akcji u naszych, no to mam... Z turniejem pożegnał się właśnie Damian Siewert. Po otwarciu rywala na hijacku do 3500, za 7500 decyduje się zagrać Polak, co zostaje przebite przez małego blinda do 15 000. Pierwotny raiser pasuje, akcja dochodzi natomiast do Damiana, który postanawia postawić na szali swojego wynoszącego 42 000 stacka. SB sprawdza i odsłania nieco kontrowersyjnie rozegrane 88, które we flipie okazują się być lepsze wobec AK Polaka.

Tymczasem gracze zeszli na kolejną 15-minutową przerwę, po której rozegrają ostatnie dzisiaj dwa poziomy blindów.

Na zdjęciu poniżej: Damian Siewert.

Siewert

 
17:45 Stagnacja przed przerwą
Wygląda na to, że nasi zamierzają zejść na przerwę w komplecie, ostatnimi czasy przestawli bowiem generować akcję. Najbliższa przerwa i kolejny level blindów już za 10 minut, póki co aktualny stan turnieju prezentuje się następująco:

Blindy: 800/1600, ante 200
Pozostali gracze: 252/864
Średni stack: 102 857

Dla podkręcenia atmosfery można rzucić okiem również na drabinkę wypłat dla stolika finałowego. Kwoty podane rzecz jasna w euro.

1 835,000
2 510,000
3 310,000
4 250,000
5 196,000
6 150,000
7 108,400
8 75,000

 
17:10 Adrian double-up
Bohater poprzedniego wpisu - Adrian Piasecki - odrabia straty uzyskując podwojenie. Swojego skróconego w poprzednich starciach stacka przesuwa za linię z parą dziewiątek na ręku, które zostają opłacone przez 66 oponenta, na boardzie spada bowiem Q-3-T-T-A.

Poniżej na zdjęciu: siedzący obok siebie Adrian Piasecki i Grzesiek Wyraz. Prezentowane przez Adriana spojrzenie nadczłowieka kruszy mimikę Grześka.

Piasecki i Wyraz

 
17:05 Gregor podwaja się kosztem Adriana
Grzesiek Wyraz podwaja się na Adrianie Piaseckim w spocie bardziej standardowym i oczywistym, niż zgaga na sobotnim kacu.

Siedzący na SB Adrian zagrywa open-push kryjąc stackiem Grześka, który posiada zaledwie 14 BB. Grzegorz zagrywa call i odwraca 88, które masakrują K6 Adriana trafiając na boardzie A-K-8-Q-8 karetę.

 
16:50 Po przerwie
Zawodnicy wrócili po przerwie i wznowili grę na 12 poziomie blindów: 800/1600, ante 200.

W przerwie udało mi się co nieco dowiedzieć. Do 90 000 buduje swojego stacka Paweł Brzeski, który najpierw podwaja się stackując AQ przeciwko AJ rywala, później natomiast wygrywa pota o wadze 20 000 (ponoć sick akcja, do której wezwana zostaje obsługa turnieju, ale niestety w trakcie opowiadania o niej Pawłowi zostaje rozdana ręka, może później dokończymy) i wskakuje na komfortowy poziom stacka.

Sporego pota tuż przed przerwą przegrywa natomiast Adrian Piasecki, którego minę pt. "trochę tilt, trochę beka" wyłapuję na korytarzu już z daleka. Po otwarciu z BTN, siedzący na SB Polak decyduje sie na call z 66, mając nadzieję na wyindukowanie luźnego pusha od siedzącego na BB Grześka Wyraza, który posiada zaledwie 10 BB. Grzesiek pasuje jednak swoją rękę, zawodnicy oglądają natomiast flopa J-6-X (dwa trefle). C-bet buttona za 4200 zostaje sprawdzony przez Adriana, po czym krupier wykłada na turnie. Tym razem zakład oponenta wynosi 12 000 - Polak ponownie zagrywa call. River to , na której obydwaj zawodnicy pukają w stół. Szczęśliwie trafiony przez rywala kolor (9c7x) pokonuje seta Adriana.

Poniżej stacki, z którymi nasi powrócili do gry po przerwie:

- Tomek Głuszko 200 000
- Mariusz Kłosiński 280 000
- Kuba Michalak 60 000
- Marcin Horecki 30 000
- Adrian Piasecki 50 000
- Grzesiek Wyraz 23 000
- Paweł Brzeski 90 000
- Damian Siewert 50 000

 
16:20 Tracimy "gola do szatni" - Radek out
Dosłownie na kilka minut przed przerwą z grą żegna się Radek Morawiec. Akcję łapię na turnie, na którym leży już spory pot oraz 7s. Po becie rywala Polak odwija się all-inem, który snapem sprawdzony zostaje przez oponenta, który odwraca . Trafiony na flopie trips nie stawia w najlepszej sytuacji Radka, któremu ze swoim Ts8c pozostaje liczyć już tylko na 8 outów. Żaden z nich nie przychodzi, na riverze widzimy bowiem 2d, Polakowi pozostaje zatem udać się na przerwę, z której niestety nie wróci już do turniejowej sali.

Małymi pulami budują się Mariusz Kłosiński oraz Damian Siewert. Mariusz ma już 280 000, co plasuje go na pierwszym miejscu wśród Polaków, Damian odbudowuje się natomiast do poziomu 43 000 żetonów. Mniej więcej na 160 000 siedzi natomiast wiewiórka Tomka Głuszko.

Poniżej aktualne na 10 minut przed przerwą dane turniejowe:

Pozostali gracze: 297/865
Średni stack: 87 272

Poniżej - wyeliminowany właśnie Radek:

Morawiec

 
16:05 Góral double up
W trakcie sporządzania poprzedniego wpisu podwaja się Marcin Horecki. Polakowi udaje się zestackować preflop parę króli, która utrzymuje się przeciwko AT oponenta. Góral wskakuje dzięki temu na startowe 30 00 żetonów. Trzymamy kciuki, żeby "holding equity" było już od teraz zawsze po stronie naszych.

 
16:00 Kareta Tomka
Sporo value z trafionych quadsów ciągnie Tomek Głuszko, na pewno jednak nie tyle, ile by chciał. Po otwarciu przez Tomka pary dwójek z UTG+1 za 2400, na call decyduje się zawodnik na blindach. Na flopie wybija K-6-2 (rainbow) i przeciwnik zagrywa check/call do malutkiego c-beta za 1900 w wykonaniu Polaka. Turn to otwierający flush draw walet, na którym przeciwnik odstukuje w stół po to tylko, żeby po second barrelu Tomka za 4600 odwinąć się raisem do 13 500 żetonów. Polak jednynie calluje i na riverze oglądamy czwartą dwójkę. Po checku przeciwnika Tomek wykłada na stół wiewiórkę, po czym przesuwa za linię żetony o wartości 12 000. Niestety, pluszowy gryzoń okazuje się przynosić dodatkowe folding equity, przeciwnik bowiem pasuje swoją rękę.

Traci nieco Adrian Piasecki. Na flopie 2s Polak zagrywa bet za 3500, który zostaje sprawdzony przez jednego oponenta. Turn to 4h i obaj gracze odklepują w matę. River przynosi , na którym Adrian decyduje się na thin value bet za 5000, który zostaje błyskawicznie sprawdzony przez posiadającego QT rywala. Polak odwraca 88 i przegrywa pulę.

Na zdjęciu poniżej - wysyłająca tellsy Wiewiórka Tomka:

wiewiorka

 
15:45 Michalak wraca do comfort zone
Kuba Michalak is back to da game. Najpierw w standardowym spocie uzyskuje podwojenie, re-stealując z BB wobec otwarcia BTN, co zostaje sprawdzone przez tego ostatniego. Zdominowane A7 rywala zostaje pokonane przez AJ Polaka. Kilka chwil później Kuba wykonuje skuteczny 4-bet, po którym wskakuje na bezpieczne 50 000 żetonów, co stanowi relatywnie komfortową sytuację - 40 BB w posiadaniu Jakuba oznacza już znacznie większy arsenał potencjalnych zagrań.

Nieco traci natomiast Adrian Piasecki. Po openie z UTG i 3-becie BTN do 6500, na cold 4-bet decyduje się Polak, który przesuwa za linię 14 800 żetonów. Siedzący na buttonie rywal całkiem szybko odwija się małym 5-betem do 22 500, który utwierdza Polaka w przekonaniu, że ze swoim AQ jest w tym spocie z tyłu, Adrian zrzuca więc swoje karty.

Poznałem również szczegóły odpadnięcia Łukasza Roczniaka - Polak zestackował się na flopie 9-J-5 z JT, które okazało się być zdominowane wobec QJ oponenta.

Poniżej na zdjęciu wyeliminowany Łukasz Roczniak, pod nim natomiast Adrian Piasecki, któremu w cold 4-betach pomaga dodatkowa ręka.

Roczniak

Piasecki

 
15:20 Jacek out, Łukasz out, stacki po przerwie
Zawodnicy wrócili właśnie po przerwie, przed którą odpadł niestety kolejny z naszych - Jacek Ładny. Siedzący na krótkim już stacku Polak zdecydował się zaangażować wszystkie swoje żetony już przed flopem, okazało się jednak, że szanse Jacka na wygranie tego rozdania nie przekraczają 20%, jego 88 nadziały się bowiem na JJ rywala.

Tuż po przerwie z grą pożegnał się natomiast Łukasz Roczniak, działo się to jednak w momencie powstawania tego wpisu, więc poznanie szczegółów dopiero przede mną.

Zawodnicy wrócili do gry, którą wznowiono na blindach 600/1200, ante 100. Tuż przed przerwą w grze pozostawało 342 zawodników, średni stack wynosił natomiast 75 789 żetonów.

Poniżej chipcount naszych oraz wyeliminowani Jacek Ładny:

- Tomek Głuszko 130 000
- Mariusz Kłosiński 210 000
- Radek Morawiec 110 000
- Kuba Michalak 20 000
- Marcin Horecki 20 000
- Adrian Piasecki 115 000
- Grzesiek Wyraz 36 000
- Paweł Brzeski 35 000
- Damian Siewert 20 000

Ladny

 
14:45 Michalak na wylocie, Adrian podwojony
Do poziomu push or fold (mój parszywy chleb powszedni ;>) spadł niestety Kuba Michalak. Na flopie 2cTs3c Polak zagrywa bet, który napotyka na raise oponenta, w odpowiedzi na co Kuba wsuwa swojego stacka. Rywal calluje snapem zagranie Polaka i obraca , które są na prowadzeniu wobec Jakuba. Turn to i już tylko jeden z siedmiu pozostałych w talii trefli może uratować Kubę. River to jednak , która przypieczętowuje zwycięstwo rywala, Polaka zaś spycha na stack o wartości około 13 000 żetonów.

Swój stan posiadania podwaja natomiast Adrian Piasecki, który stackuje się z rywalem na flopie 9-4-6, na którym Polak trafia do swojego 64 dwie pary. Rywal obraca QQ, które wobec braku trafienia seta lub sparowania boardu przegrywają rozdanie. Adrian ma już powyżej 100 000 żetonów.

Niestety wygląda na to, że z turnieju odpadł również Bartek Machoń, miejsce Polaka jest bowiem puste, a ja nie mogę zlokalizować go na sali. Jeśli ta informacja się potwierdzi, stawka naszych skurczy się do 10 graczy.

Na zdjęciu poniżej - Bartek Machoń:

Machon

 
14:30 Jarek out
Z turnieju wyleciał właśnie Jarek Jaśkiewicz. Sympatyczny Polak mieszkający w Kanadzie, swojego skróconego uprzednio stacka wrzucić postanawia z KQ, które w klasycznym flipie ulegają 88 rywala. W grze pozostaje jeszcze 12 naszych.

Na zdjęciu poniżej - Jarek Jaśkiewicz (zdjęcie z dnia wczorajszego):

Jaskiewicz

 
14:20 Tomek generuje akcję, Radek double up, Darek out
Już chyba sześć rąk po przerwie rozegrać zdążył - rzecz jasna aktywnie - Tomek Głuszko.

Siedzący na pluszowej wiewiórce Polak najpierw - po otwarciu jednego z rywali - zdecydował się na call z AQ, co miało na celu wyindukowanie od przeciwników squeeza. Plan okazuje się być skuteczny, gdyż po kolejnym flat callu, na sqeeze za całego swojego stacka (21 000) decyduje się meksykański pros Juan Carlos Alvarado. Polak sprawdza, rywal odwraca natomiast K8s. Niestety, Tomkowi brakło "holding equity", ręka rywala trafia bowiem króla już na flopie.

Chwilę później Tomek otwiera AK, które c-betuje na bezpiecznym boardzie K-7-6 (rainbow). Na turnie w postaci waleta Polak ponawia agresję, która napotyka jednak na zdecydowany check/raise spokojnego dotychczas oponenta. Tomek decyduje się uwierzyć rywalowi i żegna się ze swoim big slickiem.

W kolejnej ręce Tomek ponownie dostaje AQ, które po przeczekanym flopie Q-9-8 zostaje dwukrotnie opłacone na blankowym turnie oraz riverze.

W międzyczasie mocno buduje się Radek Morawiec, który podwaja swój stan posiadania stackując się z rywalem na flopie T-5-9. Set piątek na ręce Polaka pokonuje OESD oponenta (QJs), dzięki czemu potężny pot trafia w ręce Radka.

Przyszedł też niestety czas na łyżkę dziegciu. Z EPT pożegnał się właśnie Darek Paszkiewicz. Mocno skrócony Polak angażuje całego swojego stacka już przed flopem, jego TT okazują się jednak bez szans w starciu z AA rywala, wskutek czego Darek udaje się za barierki.

Na zdjęciu poniżej - wyeliminowany Darek Paszkiewicz:

Paszkiewicz

 
13:50 Blinds up, chipcount po przerwie, Zawadowicz out
Po krótkiej przerwie zawodnicy powrócili do gry na blindach 500/1000, ante 100. W drodze z łazienki udało mi się porozmawiać chwilę z Jarkiem Jaśkiewiczem. Mieszkający w Kanadzie Polak jest w dobrym nastroju, jednak totalne bezkarcie powoduje, że póki co postuje jedynie blindy i nie może zaznaczyć przy stoliku swojej obecności.

W trakcie przerwy dowiedziałem się także, że tuż przed zakończeniem poprzedniego poziomu blindów porządnego coolera trafił Marcin Horecki. Góral nadział się swoim kolorem na straight flusha, co kosztowało go około 25 000 żetonów.

Po przerwie Polacy wrócili do stołów z następującymi stackami:
- Łukasz Roczniak 77 000
- Tomek Głuszko 146 000
- Jacek Ładny 45 000
- Mariusz Kłosiński 180 000
- Darek Paszkiewicz 11 000
- Radek Morawiec 43 000
- Jarosław Jaśkiewicz 35 000
- Kuba Michalak 64 000
- Marcin Horecki 25 000
- Bartek Machoń 28 000
- Adrian Piasecki 43 000
- Grzesiek Wyraz 42 000
- Paweł Brzeski 55 000
- Damian Siewert 21 000

Tuż po przerwie odpadł natomiast Paweł Zawadowicz. Dramat Polaka rozegrał się - jak to ostatnio wśród naszych bywa - w dwóch aktach. Najpierw w starciu top para + flush draw vs. straight Polak oddał większą część swojego stacka, w kolejnej ręce natomiast skrócony maksymalnie wsunął za linię swojego stacka z J9, co natrafiło na QJ oponenta i było już pozamiatane.

Poniżej - Paweł Zawadowicz:

Zawadowicz

 
13:15 Small ball Tomka, nasi podwojeni
Tomek Głuszko, zapytany przeze mnie o dziwnie małe sizingi, zdradził mi, że tak podpowiada mu pluszowa wiewiórka, którą trzyma na kolanach lub na stole (z którego została właśnie usunięta przez krupierkę pomimo tłumaczeń Tomka, że pokaźna wiewióra to card protector). Skąd moje pytanie o sizingi?

Po otwarciu Tomka i flat callu jednego z rywali, na sqeeze do 4000 decyduje się siedzący dalej oponent. Polak zastanawia się chwilę, po czym odpowiada 4-betem do 8300, który zostaje sprawdzony przez jednego z przeciwników - drugi wyrzuca swoje karty. Na flopie 6s Tomek odpala c-bet w wysokości 5800, który zostaje sprawdzony. Na turnie wybija 3d i tym razem Polak przesuwa za linię sześć żetonów o łącznej wartości 9500, w odpowiedzi na co rywal rozstaje się ze swoją ręką. Na dłoni Tomka znajdowało się ATs.

Nieco wcześniej sztuka podwojenia udała się Jackowi Ładnemu oraz Pawłowi Brzeskiemu. Pierwszy z nich - mocno skrócony - wsunął swój stack przed flopem z AT, które nadziało się na walety rywala. Board postanowił jednak współpracować i Jacek wskakuje na 55 000.

Paweł Brzeski popisał się natomiast ładnym bluffcatchem - na boardzie K-9-2-5-4 Polak wytrzymał agresję rywala, wskutek czego TT Pawła pokonało T-high oponenta. Polak osiąga tym samym 52 000 żetonów.

Gracze udali się właśnie na przerwę, poniżej wrzucam więc szczegóły zegara turniejowego:

Pozostali gracze: 396/865
Średni stack: 65 454

Poniżej - Paweł Brzeski:

Brzeski

 
12:30 Akcja dookoła, Hajniak out
Ogromna liczba Polaków sprawia, że niemal na każdym kroku napotkać można na akcje w wykonaniu naszych.

Najpierw łapię rozdanie u Darka Paszkiewicza, który betem za 6000 na boardzie 2s2c wyrzuca rywala z puli i zgarnia leżące na środku kilkanaście tysięcy żetonów.

Przechodzę kilka metrów do stolika Adriana Piaseckiego i również na nim udaje mi się zaobserwować akcję. Po wyłożeniu ostatniej karty na boardzie , rywal zagrywa za 5100, co zostaje jedynie sprawdzone przez Polaka. AQ Adriana pokonuje valuebetowane przez oponenta KQ.

Po chwili udaje mi się dotrzeć również do stołu chipleadera Pokaków - Mariusza Kłosińskiego - który na action flopie w postaci raisuje zakład rywala z 2200 do 4700 żetonów. Turn to blankowa i kolejny bet Polaka - po uprzednim checku oponenta - tym razem za 6700. River to następne blotka - - na której Mariusz uderza za 9500, rywal natomiast pasuje swoje karty.

Mam równiez nieco gorsze wieści - najkrótszy stack pośród naszych reprezentantów właśnie pożegnał się z grą. Posiadający niewiele ponad 10 000 żetonów "Hajniak" stackuje się preflop z AQ, które na boardzie 8-4-4-7-3 okazują się być bezradne wobec TT przeciwnika.

W dniu dzisiejszy rozegranych zostanie 6 poziomów blindów, co oznacza, że zmagania powinny zakończyć się około godziny 21:30.

Poniżej wyeliminowany "Hajniak":

Hajniak

 
12:05 Siedemnastu naszych zaczyna walkę o 4 miliony złotych
Zaczyna robić się poważnie. Astronomiczna liczba 864 graczy, którzy zdecydowali się wziąć udział w tegorocznym main evencie, napompowała pulę nagród do rozmiaru do 4 190 400 €. W kasie znajdzie się 128 zawodników, zaś zwycięzca odejdzie od stołu bogatszy o 835 000 €, czyli niemal 4 mln złotych.

Do walki o powyższe pieniądze, jak również o wiele więcej, niż tylko wymierne korzyści, stanie następujące grono naszych:

chipcount
Już za kilka minut krupierzy rozdadzą pierwsze karty, ja natomiast dam nura między stoliki, żeby dostarczać wam najświeższą akcję. Pokerową i nie tylko.

//
//