Nowy trener, nowy film i wywiad - przywitajcie rudinhosa!
Poznajcie nowego trenera PokerStrategy.com, który będzie was uczył gry na Zoomie!
![]() |
| Odmiana: | no-limit |
| Producent: | |
| Status: | |
| Tytuł: | Rudinhos gra live na NL100 Zoom |
| Długość: | 47 minut |
Zapraszamy na debiutancki film naszego nowego trenera! Krótko poznacie historię
rudinhosa, a później przeniesiecie się na stoły NL100 Zoom, gdzie zobaczycie, co naprawdę oznacza pokerowe stwierdzenie, że "wszystko zależy od sytuacji".
Zadaliśmy kilka pytań naszemu nowemu trenerowi, żebyście mogli lepiej go poznać:
PokerStrategy.com: Grasz teraz NL200 na PokerStars, ale również w MTT zarobiłeś około 50 tys. dolarów. Dlaczego akurat cash, jak to się stało, że nie zostałeś przy MTT?
rudinhos: To nie jest tak, że wybrałem cash kosztem MTT. Cały czas zdarza mi się odpalać sesje turniejowe, choć trzeba przyznać, że ostatnio rzadziej. Nie lubię monotonii i nie potrafię grać non stop jednej odmiany. W tej chwili prym wiodą u mnie Zoomy, bo zdecydowanie najwięcej czasu poświęciłem na szkolenie się w cashach i mam tam najlepsze wyniki (w tym roku 6-7 bb/100) na NL200, ale od czasu do czasu można mnie spotkać w turniejach, na Omaszce czy też podczas cashy live we wszystkie możliwe odmiany pokera.
PokerStrategy.com: 6-7 bb/100 online to niesamowity wynik. Ludzie tylko marudzą, że tak trudno jest wygrywać, a może robią coś nie tak już w procesie nauki? Może podpowiesz naszym użytkownikom, w jaki sposób sam uczyłeś się gry na Zoomie?
rudinhos: Bez przesady, jest trochę graczy z podobnymi albo i lepszymi wynikami, do tego na wyższych stawkach. Zresztą ja sam widzę u siebie wiele elementów do poprawy. Jeśli chodzi o naukę, to - może to zabrzmi banalnie - ale trzeba się nauczyć własnego myślenia. Miałem kilku uczniów, którym się wydawało, że dostaną ode mnie receptę na wygrywanie i po paru godzinach słuchania mnie będą miażdżyć. Tak nie jest. Może i byłbym w stanie pokazać komuś kilka konkretnych zagrań, które będą działały na NL50 czy NL100, ale byłoby to patrzenie krótkowzroczne. Gra się zmienia i to, czego się nauczyłeś, za rok może cię ograniczać. Jeśli natomiast będziesz wiedział, skąd się co bierze, nauczysz się wyciągać własne wnioski, to znacznie łatwiej będzie ci pokonywać kolejne stawki z niezłym winratem. Twoja praca będzie twórcza, a nie odtwórcza. Właśnie dlatego, jeśli ktoś zgłasza się do mnie na trening, to oczywiście w pierwszej kolejności zajmujemy się poprawą leaków, odpowiednim ułożeniem rangy itd., ale docelowo staram się nauczyć tę osobę samodzielnego myślenia.
Jeśli chodzi o moją naukę... To przede wszystkim lata doświadczeń i wyciągania wniosków. Zaczynałem jeszcze na rushach na Full Tillcie, więc pewnie ręce rozegrane przeze mnie w szybkim formacie można by liczyć w milionach. Chyba największy przeskok nastąpił po treningach u Ninjaia już ładnych parę lat temu. Zmieniłem swój sposób patrzenia na pokera i... chyba właśnie wtedy powoli zaczynałem „sam myśleć”...
PokerStrategy.com: Młodsi gracze mogą Cię nie kojarzyć, ale podobno zwiedziłeś połowę Europy, jeżdżąc po turniejach i łapiąc się na ciekawe gry cash. To jest jakiś przyjemny dodatek do gier online czy traktujesz to jako kolejne źródło dochodu?
rudinhos: Połowę Europy to może dużo powiedziane w porównaniu do naszych etatowych turniejowców, ale rzeczywiście kilka fajnych miejsc miałem okazję odwiedzić. Oczywiście to przyjemny dodatek, bo jestem zdecydowanie graczem online, niemniej na livach też jestem na plusie. Warto zaznaczyć, że planując wyjazdy, często przywiązuję większą wagę do tego, jakie cashówki będę mógł znaleźć na miejscu, niż to, w jakich turniejach zagram. Na przykład chcę w najbliższym czasie wybrać się do Rozvadova i szczerze mówiąc, nawet nie jestem pewien, czy zagram w jakimkolwiek turnieju. W sumie ostatnio wyjeżdżam znacznie rzadziej niż kiedyś, więc coraz trudniej spotkać mnie w kasynach.
PokerStrategy.com: Wielu graczy pamięta dwa momenty ze swojej pokerowej kariery - gdy zaczynali i "aha" moment, w którym zdali sobie sprawę, że z pokera mogą się utrzymać. Jak to wyglądało u Ciebie?
rudinhos: Szczerze mówiąc, nie było u mnie za bardzo tego drugiego momentu. O pokerze dowiedziałem się, kiedy pracowałem jako dziennikarz sportowy i jedna z moich redakcji rozpoczęła współpracę z PokerStars. Gdzieś usłyszałem wywiad z Góralem, który opowiadał, jak to można robić kokosy, grając w karty i... postanowiłem spróbować. Początki nie były łatwe... Pamiętam, jak siedziałem przed komputerem, grając freerole i korzystałem ze ściągi, żeby sprawdzić, czy kolor jest większy od strita. Potem trafiłem na PokerStars i w zasadzie od samego początku byłem przekonany, że to będzie moje zajęcie. Pewnie takie podejście nie było najlepsze i spowolniło znacznie mój rozwój, bo zamiast przykładać się do nauki, chciałem od samego początku grać jak najwięcej i jak najwyżej, niemniej w końcu się udało 🙂
PokerStrategy.com: Słyszałem, że robienie dużego volume nie wyszło Ci najlepiej. Ostatnio sam się nad tym zastanawiałem: czy ludzie przekładają rozwój i przyszłe profity z wyższych stawek nad większe hourly, grając niżej? Ile stołów najlepiej grać, by skupić się całkowicie na nauce?
rudinhos: To bardzo trudne pytanie, bo tak jak mówiłem już wcześniej - wszystko zależy od indywidualnych uwarunkowań. Jeden może grać 15 godzin bez przerwy, drugi po godzinie będzie zmęczony czy znużony. Ja sam testowałem chyba wszystkie opcje, włącznie z graniem wielu stołów przez wiele godzin dziennie. Obecnie jednak zdecydowanie największe profity daje mi bardziej "lajtowe" podejście do gry. Pewnie jakby wyciągnąć średnią z dni pracujących, to wyszłoby z 5-7 h gry podzielonych na 3-4 sesje w ciągu dnia. Obecnie gram 4 stoliki Zoom i jest to dla mnie najlepsza liczba. Przy 3 stolikach zaczynam się nudzić, przy 5-6 zaczyna się wkradać automat.
PokerStrategy.com: Każdy z nowych trenerów przynosi pewną świeżość do naszej Szkoły Pokera. Czy Ty sam masz jakiś pomysł na naukę lub zauważyłeś błędy, które wcześniej nie były omawiane, a sądzisz, że mogą zrobić z kogoś gracza wygrywającego / przegrywającego?
rudinhos: Wydaje mi się, że moją największą domeną jest "czucie gry" i dostosowywanie się do przeciwników. Programy statystyczne są obecnie tak zaawansowane, że w zasadzie każdy potrafi policzyć equity czy skorzystać ze statystyk, które jeszcze 2 lata temu mogłyby wydawać się mocno zaawansowane. Inna sprawa, że wielu graczy na niższych stawkach nie robi tego dobrze. W takiej sytuacji trzeba szukać edga gdzie indziej. Szczerze mówiąc, nie zauważyłem specjalnie błędów, które by nie były wcześniej omawiane, bo najzwyczajniej w świecie nie śledziłem zbytnio polskiej sceny PokerStrategy.com. Każdy gracz jest inny i uważam, że w trakcie treningów do każdego trzeba podejść indywidualnie. Dlatego póki co w mojej ofercie będą filmy z gry live i prywatne coachingi, których szczegóły możecie znaleźć na forum. W zależności od potrzeb będę się zastanawiał nad modyfikacjami.
Myślę, że mogę być bardzo wartościowym trenerem szczególnie dla osób mających problem z mindsetem - z tej prostej przyczyny, że sam miałem mnóstwo problemów na tym tle. Współpracowałem między innymi z psychologiem sportu, przeczytałem trochę książek na ten temat i... wydaje mi się, że patrząc na ten temat z dzisiejszej perspektywy, ogarnąłem problem całkiem nieźle. A zważywszy, że leaków w tej dziedzinie miałem znacznie więcej niż przeciętni gracze, to rozwiązaniami mogę sypać jak z rękawa.

