Największy powrót w historii pokera staje się coraz bardziej realny, bo Phil zdołał odrobić 900 000 €, by wyjść na (chwilowe) prowadzenie.
Luty wydaje się być teraz tak odległy, większość z nas mogła jeszcze wychodzić z domu, a Phil Galfond rozważał wycofanie się, ze swojego wyzwania heads-up przeciwko "VeniVidi1993", kiedy to przegrywał do niego już 900 240 € po rozegraniu zaledwie 9927 z uzgodnionych wcześniej 25 000 rozdań.
Po bardzo potrzebnym odpoczynku, role się odwróciły, a nawet w pewnym momencie to jego rywal rywal musiał poprosić o kilka dni przerwy.
Wczoraj w nocy wydarzyło się coś, czego jeszcze niedawno nie mogł spodziewać się praktycznie nikt. Phil w pewnym momencie wyszedł na prowadzenie w swoim wyzwaniu na stawkach 100 €/200 € PLO:
Sesję zakończył z profitem 113 680,87 €, ale po tym jak VeniVidi1993 zdołał się nieco odegrać, ogólny bilans wciąż pozostaje negatywny. W tej chwili jest 40 607,06 € na minusie, ale to musi smakować praktycznie jak wygrana, bo jeszcze dwa miesiące temu potencjalne straty ocierały się o siedem cyfr.
Aktualnie rozegrano 20 027 z zaplanowanych 25 000 rozdań. Jeśli Galfond wygra, zgarnie kolejne 100 000 €, ale jeśli zwycięzcą okaże się VeniVidi1993, Phil będzie musiał dopłacić dodatkowe 200 000 €.
Aktualne wyniki
Zaraz po sesji Phil był gościem podcastu Joe Ingrama, w którym panowie podyskutowali o możliwości napisania pięknej historii niemożliwego powrotu:
To dopiero pierwsze z zaplanowanych na ten rok wyzwań, w kolejce czekają Bill Perkins, Brandon Adams, Chance Kornuth oraz "ActionFreak". Daniel Cates i Luke Schwartz także podjęli wyzwanie, ale w ich przypadku nie ustalono jeszcze szczegółów.
Uda mu się wygrać? Daj znać co o tym sądzisz w komentarzu: