Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Daniel Cates przyznaje się do ghostowania

Jungleman potwierdził, że grał online pod nickiem innego gracza, twierdząc jednocześnie, że nagonka na niego jest nieproporcjonalna do winy, jako że ghostowanie jest powszechną praktyką.





Afera z tego tygodnia nabiera tempa, krótko po tym, jak Bill Perkins ujawnił, że w prywatnych grach high stakes dochodzi do ghostowania, a Dan Bilzerian wskazał konkretnie Daniela '"Junglemana" Catesa, jako jednego z potencjalnych oszustów. Wczoraj wieczorem Jungleman przyznał się do ghostowania:

Żeby było jasne, zacząłem grać z Siną (który swoją drogą nie ma na nazwisko Taleb) 8 maja i od tego czasu zagraliśmy wspólnie kilka sesji, chociaż żadnej przeciwko Danowi Bilzerianowi, jak sam twierdził.

Zagrałem za to kilka rozdań przeciwko Billowi Perkinsowi, który brał udział w grze, która jak sądziłem była pełna ghostujących profesjonalistów. Uznałem, że skoro wielu tamtych graczy korzysta z usług regów (co było oczywiste, ze względu na wysoki poziom gry), kompletnie akceptowalnym jest, bym i ja wziął udział w rozgrywce. Niestety Bill padł ofiarą takiego podejścia i jest mi z tego powodu bardzo przykro.

Chociaż uważam, że to nie fair, że tylko ja zostałem wyszczególniony jako oszust za coś, czego dopuściło się bardzo wiele osób, akceptuję fakt, że stanowiąc wzór do naśladowania dla pokerowej społeczności, potępienie należy mi się bardziej niż zwykłemu graczowi. Trzymam wysokie standardy etyczne i dążę do tego, by nie pogłębiać nierówności, ale wciąż popełniam błędy i przepraszam za moje działania. Obiecuję zachowywać się lepiej w przyszłości.

Ghostowanie to szara strefa

Daniel Cates
Daniel Cates

Nie wiadomo właściwie, jak odbierać tę wypowiedź, który utrzymana jest z jednej strony w tonie przepraszającym, a z drugiej jako swego rodzaju pretensja odnośnie postawionych zarzutów. Wyedytowana wcześniej wypowiedź zawierała fragment, w którym Jungleman "przebaczył" tym, którzy oskarżyli go o działanie, do którego ostatecznie się przyznał. Odpowiedź zdaje się uwypuklać podejście prezentowane w niektórych kręgach pokerowych, jakoby ghostowanie było szemrane, jednak nie stanowiło oszustwa, w dużej mierze ze względu na powszechność tego zjawiska.

Ghostowanie to gra na koncie innego gracza, ewentualnie dawanie mu rad w czasie rzeczywistym. Na naszej stronie pojawił się ostatnio artykuł tłumaczący, dlaczego ghostowanie to forma oszustwa, nawet jeśli do wygrywania wciąż potrzebne są umiejętności.

To nie pierwszy raz, kiedy Cates jest uwikłany w podobną historię, ale biorąc pod uwagę, że ghostowanie jest traktowane jako pokerowa szara strefa, wątpliwe jest, że zniszczy to jego reputację. Pamiętajmy jednak, że zarówno Perkins, jak i Cates przyznali, że więcej znanych nazwisk jest związanych z tą sprawą, przez co afera może się ciągnąć przez dłuższy czas. 

Czy ghosotowanie to według ciebie forma oszustwa? Daj znać, co o tym sądzisz w komentarzu: