Old school'owa ikona i gracz znany z wielu scysji z Philem Hellmuthem, doznał udaru na początku tego tygodnia.
Sam Grizzle
Jedna z najbardziej kolorowych postaci tej starszej już ery pokera, Sam Grizzle, odeszła od nas w poniedziałkową noc.
Śmierć nastąpiła z powodu udaru i tętniaka mózgu, po którym Sam zapadł w śpiączkę. Miał 67 lat.
Grizzle był w pokerze prekursorem zachowań, w jakich specjalistami stali się choćby Mike Matusow czy Tony G. Lubił denerwować swoich przeciwników przy stole, czym wprawiał ich często w tilt.
Słynna jest jego rywalizacja z Philem Hellmuthem. Wiele osób często zastanawia się, jakim cudem Poker Bratu uchodzą na sucho wszystkie jego złośliwe komentarze, ale swego czasu Grizzle mu nie przepuścił. Uderzył kiedyś Hellmutha na parkingu, podbijając mu oko i rozbijając nos.
RIP Sam Grizzle. In an interview w @ChadAHolloway, I gave Chad my favorite Sam story (I’ll tweet it out). Whenever you played poker w Sam, you were laughing. He was one of the cleverest guys in poker and will be missed #RIPSamGrizzlehttps://t.co/YlTGSYI0iU