Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Polk vs Negreanu niemal zostało przerwane

Phil Galfond musiał rozsądzać wątpliwości związane z data miningiem, podniesione przez Billa Perkinsa.





Chociaż wszystko było zaskakująco spokojne podczas high stakesowego meczu, pomiędzy Danielem Negreanu a Dougiem Polkiem, to mało brakowało, by cały challenge zakończył się przedwcześnie.

Po tym jak obaj gracze doszli do porozumienia w temacie tabelek preflop, kolejną kością niezgody okazało się wrzucanie przez Polka historii rozdań z ich sesji do pokerowego trackera. HUDy są zabronione na WSOP.com, gdzie rozgrywany jest mecz, ale Polk robił to tylko na potrzeby analizy gry rywala, już po zakończeniu sesji. 

Bill Perkins, który z oboma graczami zawarł pokaźne zakłady na wynik tego pojedynku, był tym, który rozkręcił całą aferę. 

Po krótkiej wymianie argumentów, Negreanu i Polk stwierdzili, że to bezstronny Phil Galfond powinien osądzić, co jest dozwolone w kwestii gromadzenia i przetwarzania danych. Wygląda na to, że niektórzy, czyli głównie Perkins, nie do końca rozumieli, co tak właściwie znaczy "data mining" w takim kontekście. Dla kogoś, kto nie jest zbytnio obeznany w dziedzinie pokera online, analizowanie historii rozdań po sesji może być odbierane jako forma nieuczciwego uzyskiwania przewagi, mimo że jest to coś zupełnie normalnego i akceptowanego przez wszystkie znaczące poker roomy. 

Pojedynek już został wznowiony

Galfond uznał oczywiście, że w ręcznym wrzucaniu rozdań do trackera po sesji nie ma nic złego, a sami zainteresowani zgodzili się z tym werdyktem. Wydaje się, że właściwie ani Polk, ani Negreanu od początku nie widzieli w tym złego, a jedynie odpowiadali Perkinsowi na jego wątpliwości. 

Na koniec żona Phila, Farah Galfond, całkiem rozładowała napięcie, podsumowując wszystko w humorystyczny sposób:

Mecz trwa więc w najlepsze, a obaj panowie zaliczyli już solidne wygrywające sesje. W momencie pisania tego artykułu, po 2374 rękach Polk prowadzi o 67 625,81 $ (półtora buy-ina), ale do rozegrania zostało 22 626 rozdań, więc wszystko jeszcze może się zdarzyć. 

Czy przeglądanie historii rozdań daje nieuczciwą przewagę? Podzielcie się swoją opinią w komentarzu: