Self Study: Restealowanie, gdy jeden z przeciwników jest disconnected
W naszej nowej serii o uczeniu się na własną rękę, Dara O'Kearney omawia nie tylko rozdanie, ale także to, w jaki sposób analizuje je Barry Carter.
Chciałem nauczyć się lepiej pracować nad swoją grą na własną rękę, a wiem, że to problem dotykający wielu naszych użytkowników. W związku z tym, dziś rozpoczynam nową serię, w której nie tylko będę analizował własne rozdania, ale także poproszę profesjonalistę, by ocenił, czy dobrze podszedłem do takiego review.
Bubble pękło w evencie UOS rebuy za 10 € na Unibet. W grze pozostało 21 graczy. Blindy wynoszą 2000/4000. Ja mam 56 000 na Small Blindzie, a mój dobry przyjaciel, Dara O'Kearney siedzi na UTG i ma bardzo duży stack, z którego korzysta, by wywierać presję na reszcie stołu. Podbija z UTG trzecią orbitę z rzędu. Wszyscy pasują i akcja dochodzi do mnie, trzymającego K T. W normalnej sytuacji jest to dość łatwy fold, jednak Big Blind już od dobrych 10 minut jest disconnected.
Wydaje mi się, że Dara wykorzystuje sytuację i stara się eksploatować stół, goniąc za dead money gracza na sit oucie. Podejrzewam więc, że może to robić z bardzo szerokim zasięgiem, praktycznie dowolnymi dwiema wysokimi kartami lub connectorami. Od samego zainteresowanego wiem też, że moment, w którym w turnieju pozostały tylko dwa stoły, jest idealnym, by akumulować żetony przed stołem finałowym (o czym szczegółowy artykuł przeczytacie u nas już niedługo). Zagrywam więc all-in, spodziewając się bardzo dużej liczby foldów, a jeśli zostanę sprawdzony, będę miał na jego zasięg rozsądne (ale nie jakieś genialne) equity. Dara długo myślał, ale ostatecznie sprawdził i...wygrał, pokazując A 3.

Dara zwierzył się mi, że nie zdawał sobie sprawy, że to ja siedziałem przy stole, więc chociaż sam czułem, że miałem dobry read na mojego mentora, on rozegrał rękę tak, jak zrobiłby to zawsze. Zdecydowałem się więc udać do swojego skromnego laboratorium, by określić, czy moje zagranie było dobre.
Czy sit out poszerza nasz zasięg?
Wrzuciłem to rozdanie do Holdem Resources Calculator, wykorzystując strukturę wypłat turnieju i zakładając, że w grze zostało 21 graczy. Dałem UTG opcję shove'a i min raise'a. Na początku spojrzałem na to, jakie ręce byłyby raisem i reraisem bez dead stacka.
Co ciekawe, HRC zasugerował, że Dara min raisuje tu tylko 2% rąk (wyłącznie AA i A9o), preferując shove z 20% swojego zasięgu, co ma sens, bo z jego dużym stackiem może wywierać ogromną presję, zbliżając się do stołu finałowego. 3-bet rekomendowało mi z 6,6% zasięgu, generalnie wszystkie najlepsze ręce. W zasięgu Dary jest więcej A9 niż AA, co pozwala nam w ogóle na 3-bety. Wiadomo, że sprawdza zawsze, gdy ma AA i pasuje, kiedy trzyma A9o.

By oddać wpływ gracza disconnected, edytowałem zasięg Big Blinda tak, by wychodziło, że sprawdza i 3-betuje 0% swoich rąk, a potem odświeżyłem oba nasze zasięgi, by zobaczyć, jak to zmieni sytuację.
Okazało się, że zasięgi zmieniły się diametralnie. Teraz program sugerował, że Dara powinien min-raise'ować 100% rąk, biorąc pod uwagę, że Big Blind zawsze spasuje. Co jeszcze bardziej interesujące, znając te zasięgi, ja powinienem 3-betować 100% swoich rąk. Jeśli tak zrobię, Dara może sprawdzać najlepsze 94,6% swojego zasięgu.

Jestem jedynym graczem, któremu HRC sugeruje szeroko reraise'ować Darę, z oczywistego powodu, że zamykam akcję. Nikt inny nie może mnie już przebić.
Wiedziałem, że HRC da nam obu szerokie zasięgi w tym spocie, ale nigdy bym się nie spodziewał, że profitowe będzie dla nas wrzucanie wszystkich pieniędzy do puli praktycznie za każdym razem. To jest efekt, jaki daje splash pot w cashówkach, albo bounty w PKO, dodatkowa nagroda w puli zdecydowanie poszerza zasięgi.
Są one w zasadzie tak szerokie, że boję się, że może to być błąd w HRC lub ja pomieszałem coś w swojej analizie. Niech głos zabierze więc Dara, byśmy mogli dowiedzieć się, co on ma do powiedzenia na temat mojego zadania domowego.
Dara analizuje analizę

Kiedy gracz jest disconnected, to w uproszczeniu przesuwam się o jedno miejsce, jeśli chodzi o zasięgi. Kiedy dotyczy to Big Blinda, poszerzam zasięg jeszcze bardziej, bo sprawienie, że spasuje, ma w sobie dużo więcej value. Trzeba jednak uważać, bo inni ludzie też widzą, że Big Blind jest poza grą, więc częściej będziemy dostawać 3-bety. Spodziewając się tego, wciąż będę otwierał dużo szerzej, jednak wybiorę do tego ręce z blockerami do 3-betów, a odpuszczę te, które nie mają blockerów i nie mogą sprawdzać 3-beta. Z tego powodu częściej wyrzucę niskie pary i suited connectory.
Muszę przyznać, że jestem zaskoczony tym, jak szerokie powinny być zasięgi. Nie mam na sobie jakiejś ogromnej presji ICM, ponieważ jestem big stackiem, więc do sprawdzenia wystarczy mi odpowiednia cena w oparciu o ChipEV, a jeśli ty wrzucasz any two, to moja ręka też nie musi być mocna. Uważam, że w praktyce nie 3-betujesz tu any two i dlatego tak długo zastanawiałem się nad callem. Ty też, jako jeden z mniejszych stacków, nie masz na sobie za dużo ICM-owej presji, więc to dla ciebie idealna okazja na podwojenie się. Gdyby ten spot rozgrywany był między dwoma średnimi stackami, sytuacja byłaby zupełnie inna.
Gdybym miał przeprowadzić dokładniejszą analizę, zmodyfikowałbym zasięgi graczy tak, by były bardziej zbliżone do tych z prawdziwego życia, a nie po prostu oparte o GTO. Dopiero potem zobaczyłbym, jak sit out wszystko zmienia. Zmodyfikowałbym też nieco zasięgi pod kątem tego, by inni gracze mieli więcej 3-betów i kilku sprawdzało szerzej, niż powinni, a potem zobaczył, jak to wpłynęłoby na nasze zakresy. Spot trzeba zrozumieć holistycznie. Tylko dlatego, że byłeś w tej danej sytuacji na Small Blindzie, nie oznacza, że jest to jedyne, co powinieneś brać pod uwagę.
Ogólnie jednak zgadzam się z twoimi ustaleniami, podejście jest bardzo dobre.
W jaki sposób ty uczysz się samemu? Daj znać w komentarzu: