Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Myślisz za dużo, czy za mało przy pokerowym stole?

Lepiej jest być kimś, kto w nieskończoność rozmyśla o rozdaniach, czy kimś, kto natychmiast o nich zapomina?





Poker
Czy za dużo myślisz?

W zeszły weekend zaszedłem daleko w Main Evencie IPO, podobnie jak mój przyjaciel Ray Wheatley. Pomiędzy rozdaniami opowiedział mi o coolerze, którego doświadczył, po czym przy obiedzie nadal o nim mówił, podobnie jak później przy stole.  

Graliśmy też przeciwko sobie w małej puli, a po rozdaniu długo zastanawiał się, czy powinien był poczekać na riverze. Zasugerowałem mu, że za bardzo analizuje swoje rozdania, po czym zaskoczyłem go, a także większość stołu, kiedy wyjawiłem, że sam szybko zapominam o rozdaniach, które właśnie rozegrałem. 

Doprowadziło mnie to do zastanowienia się co jest lepsze – nadmierne myślenie, czy nastawieniem „jednym uchem wpada, drugim wypada”?

Osoby dużo myślące uczą się na błędach

Poker
Nie możesz dobrze funkcjonować, jeśli wciąż rozpamiętujesz przeszłość

Od dawna jestem przekonany, że najlepszym źródłem rozwoju dla każdego pokerzysty jest zwyczajne omawianie rozdań po ich rozegraniu. Pod tym względem bycie osobą nadmiernie analizującą jest nieocenione. Ciągle sprawdzasz swoje przekonania i uczysz się na błędach. 

Z perspektywy samej liczby powtórzeń, bycie przesadnie analizującym jest prawdopodobnie lepsze dla długoterminowego rozwoju.

Mając to na uwadze warto jednak podkreślić, że nie pomaga to naszemu mindsetowi ani grze. Jeśli jesteś w trakcie rozdania i cały czas rozmyślasz o rozdaniu, które rozegrałeś dwie orbity temu, nie angażujesz się w pełni w rozdanie, w którym aktualnie uczestniczysz.

Trener mentalny Jared Tendler sugeruje zapisywanie rozdań (lub zaznaczanie ich online), w celu przeanalizowania ich później. Masz poczucie odhaczonej powinności, więc możesz lepiej funkcjonować, jednocześnie ucząc się z danego rozdania w późniejszym czasie. 

Mało analizujący są "in the moment"

Poker
Zaznacz rozdanie na później i idź dalej

Nie zapominam o ważnych rozdaniach, ale małe i/lub „standardowe” pule znikają z mojej głowy za pół orbity. Często łapię się na tym, że wiem, że powinienem później przestudiować jakieś rozdanie, ale zapominam o nim na na tyle długo, że nie mogę sobie już przypomnieć, jak wyglądała akcja. 

W zasadzie z tego powodu muszę nagrywać sesje, które rozgrywam, aby móc spojrzeć wstecz na rozdania, które zagrałem, i uczyć się z nich, bez konieczności przywoływania ich z pamięci

Chyba wolałbym być przesadnie analizujący (jak na ironię, jestem taki w każdym innym aspekcie życia), ale szybkie wyrzucanie rozdań z głowy też ma swoje zalety. Na przykład lepiej się dostosowuję, gdy przechodzę z małego stacka do dużego i odwrotnie, ponieważ nie skupiam się na rozdaniu, które właśnie rozegrałem. 

Podejrzewam, że najmądrzejsza rada brzmi: dowiedz się, kim jesteś i na tej podstawie ułóż odpowiedni plan. Każdy ma inny styl uczenia się, a to jest jego część. Jeśli rozmyślasz za dużo, zaznacz rękę i idź dalej. Jeśli myślisz za mało, podejmij kroki, aby umożliwić sobie odtwarzanie rozdań później.

Myślisz za dużo, czy za mało?