WSOP Main Event review - dzień 1C
Zapraszamy na review z dnia 1C WSOP Main Eventu. Ten dzień to popis Jeffa Lisandro, swingi Phila Hellmutha oraz wiele niesamowitych rozdań.
Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
st1:*{behavior:url(#ieooui) }
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

W dniu 1C na polu walki pojawiło się aż 1697 graczy, czyli dwa razy więcej niż w sesji B oraz o prawie 600 graczy więcej niż w sesji otwarcia. Na polu walki znalazło się bardzo wielu znanych i lubianych graczy. Wszyscy z całą pewnością zwracali swoją uwagę na posiadacza trzech bransoletek WSOP 2009 Jeffa Lisandro, który podczas całej imprezy wykazywał się niesamowitą wręcz formą. Faktycznie Lisandro nie zawiódł. Gracze za wszelką cenę chcieli go zniszczyć, co obracało się przeciwko nim. Przeciwnicy Lisandro często cierpieli już na syndrom wkurzaczo-niedowierzacza i oddawali mu całe stacki. Tym sposobem uzbierał on 145 000, co dało mu 6. miejsce w klasyfikacji. Taki stack bez żadnego problemu starczyłby Lisandro na znalezienie się na szczycie podczas sesji B tego turnieju. Na prowadzeniu znajdował się natomiast Joe Cada, który skosił 187 000 i wyprzedził Tylera Pattersona ze stackiem wysokim na 165 000 oraz Sebastiana Stiera, który naliczył się 150 000.
| 40th Anniversary WORLD SERIES OF POKER EVENT #12 10 000 $ NO LIMIT HOLD'EM WORLD CHAMPIONSHIP Graczy: 6494 Buy - In: 10 000 $ Pula Nagród: 61 043 600 Dzień I Graczy na starcie dnia 1 B: 1697 Graczy pozostało: ??? |
Już na starcie mieliśmy
totalnie chore rozdanie. Na flopie
agresor sprzed flopa kontynuował
natarcie w dwóch swoich rywali. W odpowiedzi na to, pierwszy z nich zagrał...
all-in. Nic by jeszcze nie było w tym dziwnego, gdyby drugi nie wykonał instant
sprawdzenia za wszystkie swoje żetony. Pierwotny agresor nieco zdegustowany
stwierdził, że chyba o czymś nie wie i zrzucił rakiety Ax Ax. Z miejsca
podniósł się raban. W głośnikach można było usłyszeć - All-in i call przy
stole nr 9! Wszyscy dziennikarze, włącznie z kamerami ESPN z okolicy
zbiegli się do tego stolika. Na zegarze widzieliśmy, że minęło dopiero 1:53 min
z pierwszego poziomu blindów. Okazało się, że posiadacz rakiet miał rację, to
był naprawdę dobry fold, ponieważ gracz, który pierwszy wszedł all-in
pokazał... seta z
. Ale i on nie był w tym rozdaniu najlepszy, ponieważ
flat caller pokazał... seta z
! Na turnie spadła
, na riverze
i
mieliśmy pierwszego outsidera w turnieju. Nie ma to, jak stracić 10 000 $ w
ciągu 2 min gry. Takie rzeczy to tylko na World Series of Poker!
|
Bardzo dobrze zaczął John
Juanda, który ostatnimi czasy nie miał totalnie szczęścia w turniejach. Po
ogromnym sukcesie podczas WSOP Europe, John praktycznie zniknął z pola widzenia
na większych turniejach. Po serii raise'ów i re-raisów przed flopem John wraz
ze swoim przeciwnikiem zobaczyli
na fopie. W pocie znajdowało się już
9000 i rywal Juandy zagrał bet w wysokości 5000. Dostał sprawdzenie i na turnie
pokazał się . Tutaj obaj gracze zagrali tylko check i na ostatnim streecie
krupier wyłożył . Rywal Johna ponownie zagrał check, na co pros z Full Tilt
Poker poczęstował go value betem za 5400. Przeciwnik sprawdził z pocketem
, który jednak nie dawał rady rakietom
Juandy. Po tym rozdaniu John
miał na swoim koncie już 42 000.
W dość ciekawym rozdaniu
znalazł się Paul Tran, który spadł znacznie poniżej 15 000. Nie znamy akcji
przed flopem, ale na pierwszych trzech streetach w pocie znajdowało się aż
czterech graczy, w tym Paul. Akcja checkiem doszła do rywala na middle
position, który zagrał bet za 1100. Paul spokojnie sprawdził i na turnie
pokazała się . Tran ponownie posłał stuknięcie do rywala, który zapytał się,
ile Paulowi jeszcze zostało w stacku. Po otrzymaniu odpowiedzi, że około 12 000,
postanowił wejść all-in. Tran momentalnie sprawdził, aby zobaczyć cowboye
u przeciwnika. Paul miał jednak dla posiadacza króli bardzo niemiłą
niespodziankę, ponieważ pokazał... monster...
z dwoma parami trafionymi
na flopie. Nie wiadomo dlaczego sprawdził raise przed flopem, przecież nawet
nie były suited! Rywal potrzebował teraz króla albo podwojenia dwóch
pozostałych kart na boardzie. Nie udało się, na riverze spadł blank i Tran
podwoił stan posiadania do 27 600. Paul nie omieszkał podziękować swojemu
dobroczyńcy - Dzięki kolego, naprawdę tego potrzebowałem.
|
Ciekawym readem popisał
się mistrz świata Jamie Gold. Na flopie
w pocie znajdowało się trzech
graczy i cała trójka postanowiła tylko stuknąć w stół. Gdy na turnie spadła jeden z rywali uderzył za 500. Kolejny podniósł koszt zobaczenia ostatniej
karty na boardzie do 2500, na co Gold tylko sprawdził i powiedział - Niech
ci będzie, zapłacę Ci za tego seta króli. Gdy na ostatnim streecie pojawiła
się Jamie sprawdził value bet od rywala w wysokości 3800 i pokazał seta z
. Rozdanie to przegrał, ponieważ rywal zgodnie z readem miał pocketa
. A
może on faktycznie nie jest taki kiepski... Po tym rozdaniu Gold spadł do 18
000.
Szybkim chipleaderem
został Yan Chen, któremu udało się wykosić jednego ze swoich rywali zgarniając
bardzo ładnego pota. Na boardzie
przeciwnik Chena zagrał all-in z
pocketem
. Niestety, miał pecha, ponieważ Yen złapał straighta już na
flopie z
. Rywal był już drawing dead i nie chciał nawet obejrzeć karty
spadającej na ostatnim streecie. Po zgarnięciu tej puli Yen Chen nabudował się
do 81 500, co dawało mu wczesne prowadzenie w klasyfikacji dnia 1 C.
Kilka minut później jego
stack jeszcze bardziej się powiększył. Yan rozpoczął open raisem do 300 przed
flopem z middle position i dostał sprawdzenie od rywala na cut offie. Na
pierwszych trzech streetach zobaczyliśmy
i Chen wykonał continuation
bet za 500. Rywal sprawdził i na turnie pokazała się podwajająca board . Chen
odpalił wówczas second barell za 1100 i został jeszcze raz sprawdzony. Na
ostatnim streecie pokazała się . Tutaj żaden z graczy nie chciał już dokładać
do pota i pokazane przez Yana
okazały się wystarczające na rękę
przeciwnika. Po tym rozdaniu w jego stacku znajdowało się już 85 500.
Bardzo dobrze szło
również Andy'emu BKiCe Sethowi, który w pierwszych minutach gry
nabudował się do 48 000. Następnie udało mu się zgarnąć kolejne kilkanaście
tysięcy, które powiększyły jego stan posiadania do 65 000. Wszystko rozegrało
się na flopie
. Seth wszedł ze swoim rywalem w poważną wojnę na
podbicia, która skończyła się all-inem oponenta. Andy nie miał za bardzo
wyjścia i musiał sprawdzić z
- top parą oraz flush drawem. Przeciwnik
zgodnie z przewidywaniami miał over parę w postaci rakiet
. Na turnie
spadła blank , która niczego nie zmieniła. Sytuację zmieniła natomiast
pojawiająca się na ostatnim streecie , która uzupełniła kolor Sethowi i
skróciła stawkę o kolejnego nieszczęśnika z asami.
|
Tuż przed podniesieniem
blindów do 2. poziomu 100 / 200 bez ante, nadział się David Saab. Na flopie
rywal zagra check do Davida, który zaatakował pota betem za 1000. W
odpowiedzi na ten akt agresji dostał on raise do 2500. Zdecydował się na
sprawdzenie i na turnie obaj gracze zobaczyli . Rywal ponownie stuknął w stół
do Davida, który poczęstował go tym razem potężnym betem za 5000. Został
sprawdzony i na ostatnim streecie pokazała się . Przeciwnik wyraźnie
przeszedł w tryb calling station i ponownie zagrał check, a następnie sprawdził
atak Saaba za 6000. David wówczas dumnie powiedział - Dwie pary! - i
pokazał
. Niestety, rywal też miał dwie pary, ale lepsze i zgarnął pota za
pomocą
. - Oh, to jest chore! - powiedział tylko Saab, który teraz
miał na swoim koncie zaledwie 16 200.
Już po podniesieniu
blindów do 2. poziomu, swój rajd do top 10 klasyfikacji na koniec dnia
rozpoczął Jeff Lisandro. Zaczęło się bardzo niewinnie. Na boardzie
akcja rozpoczęła się od Sirousa Jamshidina, który zagrał check do Jeffa. Ten
poczęstował go betem w wysokości 400 i dostał sprawdzenie. Na turnie pojawiła
się i Jamshidi ponownie stuknął w stół do Lisandro, który zażyczył sobie
opłaty w wysokości 1100 za zobaczenie karty na riverze. Jednak tym razem Sirous
zagrał raise do 3000. Lisandro nie zastanawiając się długo wykonał 3-bet do 13
000, na co Jamshidi wszedł all-in. Jeff momentalnie sprawdził z
i
trafionym na turnie straightem. Jamshidi był niepocieszony, miał bowiem
i
trafionym na flopie setem. Aby wygrać to rozdanie potrzebował on podwojenia
boardu. Nic z tych rzeczy nie miało miejsca. Na ostatnim streecie spadła tylko
blank , która niczego nie zmieniła. Tym sposobem Jeff podwoił stan posiadania
do 50 500, natomiast Sirous spradł do 18 000.
|
Całkiem nie najgorzej
szło również Dennisowi Phillipsowi, który zasiadał przy final table WSOP Main
Eventu w zeszłym roku z nota bene największymi szansami na zwycięstwo. Rozdanie
rozpoczął gracz na cut offie open raisem do 500. Dostał dwa sprawdzenia.
Pierwsze od rywala na small blindzie, a drugie od Phillipsa, który bronił
swojej dużej w ciemno. Na pierwszych trzech streetach spadły
i tutaj
cała trójka zgodnie zagrała check. Gdy na turnie pokazała się , rywal z małej
w ciemno posłał donka za 850. Został sprawdzony tylko przez Dennisa, natomiast
pierwotny agresor z cut offa odpuścił to rozdanie. Gdy na ostatnim streecie
pokazała się , small blind upierał się przy swoim i uderzył za 3000.
Phillipsowi wydawało się to zbyt wiele na monstera i postanowił sprawdzić z
. Faktycznie call był dobry, ponieważ small blind miał dwie pary, ale niższe
z
. Po tym rozdaniu w stacku Dennisa znajdowało się już 42 000.
Tegorocznego WSOPa z całą
pewnością do udanych nie może zaliczyć Daniel Negreanu, który wyszedł z niego
na dość poważnym minusie. Nie wychodziło mu totalnie nic. Nie inaczej było w
Main Evencie. Daniel spadł dość poważnie i w końcu został zmuszony do zagrania
all-in. Po open raise przed flopem Daniel sprawdził z pocketem
. Na
pierwszych trzech streetach spadły
i nieznany przeciwnik uderzył
continuation betem za 4200. Negreanu nie zastanawiając się długo zagrał all-in
za 6075 total. Rywal momentalnie sprawdził i pokazał Danielowi pocketa
.
Gdy na turnie pokazała się , rywal z damami wykrzyknął - Whoa!!! - Daniel
tylko popatrzył na niego, poklepał po ramieniu i zapytał - Szóstka? Boisz
się szóstki? - Popatrzył jeszcze na spadającego na ostatnim streecie i
opuścił swoje miejsce przy stoliku. Tak dla niego zakończył się jubileuszowy
WSOP.
Bardzo ładnie bluffa
odkrył Todd Dan Druff Witteles. Na boardzie
Todd zagrał
check do swojego oponenta, który posłał bet w wysokości 5000 do pota 10 000.
Witteles tankował swojego przeciwnika przez chwilkę, aż w końcu zdecydował się
na sprawdzenie. Rywal pokazał mu
z ace high, na co Todd dumnie odsłonił
swoje
i zgarnął pulę, która nabudowała go do 40 400.
|
Dość nietypowym
sprawdzeniem przed flopem popisał się Matt Hawrilenko. Po jego open raise do
900 z buttona, przeciwnik na small blindzie zagrał all-in za swoje ostatnie
4300. Matt szybko przeliczył pulę i wartość calla i doszedł do wniosku, że
opłaca mu się sprawdzić w stosunku 40 % do 60 % dla rywala. Wykonał call i
odsłonił ...
. Można byłoby powiedzieć, że to matematyczne sprawdzenie, ale
nie w sytuacji, gdy ma się w stacku nieco ponad 23 000. Niestety, sprawa była
dla Matta nieco gorsza, ponieważ przeciwnik pokazał pocketa
. Gdy na
flopie pokazały się
rywal miał seta, ale Hawrilenko złapał 4
bezpośrednie outy na gutshota. Faktycznie, na turnie spadła , co wywołało
niemałą nerwację u posiadacza dam oraz salwy śmiechu przy stoliku. Prawie, jak
na PokerStars. Przedflopowej sprawiedliwości stało się jednak za dość, gdy na ostatnim
streecie krupier pokazał podwajającą board . Ta dała full boat shortowi i
skróciła Matta do 19 000.
Również luźnym
sprawdzeniem all-ina shorta przed flopem popisał się Scotty Nguyen. Ale ten
miał nieco więcej szczęścia, ponieważ liczył na 40 % do 60 % z
, a miał
coin flipa przeciwko pocketowi
rywala. Już na pierwszych trzech
streetach, gdzie zobaczyliśmy
Nguyen trafił swoją parę. Na dwóch
ostatnich streetach nic się już nie zmieniło, tam spadły na turnie oraz
na riverze. Scotty po tym rozdaniu nabudował się do 48 000, a stawka skróciła
się o kolejnego gracza.
Totalnego pecha miały asy
tego dnia. W rozdaniu Davisa Bowena, wszystkie żetony znalazły się na środku
stołu na turnie, kiedy board pokazywał
. Bowen pokazał pocketa
z trafionym na drugim streecie setem. Jednakże jego szanse były totalnie nikłe
przy rakietach
rywala, który miał seta w połączeniu z pierwszym streetem.
Bowen szykował się już to wyjścia, kiedy krupier na riverze pokazał mu... ! Jeden
jedyny out, jaki był w talii właśnie ujawnił się na jednym jedynym streecie,
który pozostał obu graczom. Czy przypadkiem Bowen nie jest graczem PokerStars?
Po tym rozdaniu nabudował się do 63 000.
Dwa bardzo pechowe
rozdania wystarczyły, aby Matt Graham pożegnał się ze WSOP Main Eventem. Matt
zdecydował się sprawdzić open raise swojego rywala przed flopem i na pierwszych
trzech streetach obaj gracze zobaczyli
. Tutaj rozpoczęła się dość
poważna wojna na podbicia, która zakończyła się w końcu callem Grahama. Pot
ważył już 26 000 gdy na turnie spadła . Tutaj obaj gracze zgodnie zagrali
check. River przyniósł i rywal Matta, który był bez pozycji posłał bet w
wysokości 12 000. Graham dość długo tankował rywala i w końcu zdecydował się na
sprawdzenie z
i trafionym na flopie nut straightem. Rywal jednak był
lepszy, miał pocketa
ze złapanym już na turnie full housem. Po tym
rozdaniu stack Matta znalazł się na poziomie 10 400.
Niedługo przed przerwą,
Matt stracił wszystkie swoje żetony w kolejnym pechowym rozdaniu. Sześciu
graczy zobaczyło flopa
. Walkę rozpoczął rywal na big blindzie, który
uderzył za 625. Dostał sprawdzenie od przeciwnika na under the gun, ale gdy
akcja doszła do Grahama, ten podniósł koszt zobaczenia turna do 2625 z cut
offa. Akcja znalazła się na powrót u big blinda, który poczęstował oby rywali
3-betem do 6500. Under the gun począł wtedy tankować obu przeciwników i w końcu
zdecydował się na call. Na to Matt wszedł all-in za 7325 total. Dostał dwa
sprawdzenia i na turnie spadła . Big blind stuknął w stół, natomiast gracz z
under the gun posłał bet za 6000. Dostał sprawdzenie i na ostatnim streecie
pokazała się . Żaden z pozostałych w pocie graczy nie zdecydowało się już na
powiększanie puli i po pokazaniu przez big blinda
Matt Graham oraz under
the gun zgodnie przesunęli karty twarzami w dół do mucka. Matt powiedział
później, że miał Ax Jx i przegrał z trzema outami. Bywa.
|
Po przerwie obiadowej
blindy poszły w górę do 3. poziomu 150 / 300 bez ante. Z nowymi siłami do gry
powrócił Jeff Lisandro, który kontynuował swój rajd do czołówki. Tym razem
walczył w heads-upie z Sirousem Jamshidim o dość poważny pot. Siedzący na under
the gun Jamshidi rozpoczął open raisem do 450 i akcja foldem przetoczyła się do
siedzącego na małej w ciemno Lisandro, który postanowił zagrać 3-bet za 1550.
Jamshidi sprawdził i na flopie pokazały się
. Jeff kontynuował natarcie
betem za 3300 i dostał sprawdzenie od Sirousa. Turn przyniósł i tutaj obaj
gracze postanowili tylko sprawdzić. Na ostatnim streecie pokazała się , na
widok której Jeff zagrał potężny bet w wysokości 10 100. Jamshidi zdecydował
się na call z pocketem
, który jednak był daleko z tyłu za rakietami
Jeffa. Po tym rozdaniu Lisandro nabudował się do 70 500, natomiast Jamshidi
został z zaledwie 2250 w stacku.
Wiele szczęścia miał
Clayton Newman, który zajął 6. miejsce podczas turnieju 2500 $ No-Limit Hold'em
6-max (event #19). Po serii raise'ów i re-raise'ów przed flopem Clayton znalazł
się na all-inie. Został sprawdzony przez swojego przeciwnika i okazało się, że
Kh Ks Newmana nadziały się na rakiety
przeciwnika. Na flopie
rakiety spokojnie leciały sobie do celu, ale już na turnie poczęły spadać przed
czasem. Tam bowiem pokazał się , który dał Claytonowi seta. River przyniósł
tylko i Newman nabudował stack do 83 000 wyrzucając swojego rywala z
turnieju.
Kilka minut po tym, jak
fartem wygrał z królami na asy, Clayton stracił 30 000. Na boardzie
Newman zaatakował betem, a następnie dostał raise do 20 000 od Tsai Chena.
Postanowił sprawdzić i na ostatnim streecie pokazała się . Tym razem Chen
zagrał tylko za 6000 w pota ważącego już 45 000. Newman nie miał za bardzo
wyjścia i sprawdził, ale po zobaczeniu
u rywala zmuszony został do
przesunięcia kart twarzami w dół do mucka. Tsai Chen nabudował się wówczas do
93 000, natomiast Clayton spadł do 51 200.
Niekiedy rywale chcą
zastawiać pułapki na swoich przeciwników, co jest oczywiście całkiem dochodowe
miejscami. Nie zalicza się jednak do tego limpowanie asów. Konsekwencje takiej
gry poznał rywal Ryana Hursta. Gracz z under the gun postanowił zagrać limp z
asami
. Niestety, ku jego zniesmaczeniu sprawdziło go jeszcze 4 graczy
wliczając w to blindy oraz pana na buttonie. Na pierwszych trzech streetach
spadły
i gracze na blindach posłali check do under the guna, który
wszedł all-in za 3550. Gracz na cut offie spasował, natomiast pan z buttona
zdecydował się na call. Jednakże, gdy akcja dotarła do Ryana Hursta na big
blindzie, ten uderzył raisem za 9000. Button momentalnie się wycofał i gracze
pokazali karty. Under the gun był bardzo dumny ze swoich asów, do momentu aż
nie zobaczył...
u Hursta. Z całą pewnością po podbiciu przed flopem, ta
ręka nie znalazłaby się w grze, ale jednak... Dalej nic się już nie zmieniło.
Na turnie spadła , natomiast
na ostatnim streecie utrzymała układ sił z
flopa i wyrzuciła ostatecznie fisha limpującego asy z turnieju. Oby więcej
takich graczy na wirtualnych stolikach! Hurst po tym rozdaniu nabudował się do
29 200.
A co u Jeffa Lisandro?
Ano bardzo dobrze, nabudował się do około 80 000. Na boardzie
Jeff
otrzymał check od swego rywala i zażądał opłaty w wysokości 4000 za zobaczenie
karty na riverze. Przeciwnik uznał to za dobry deal i zapłacił, aby zobaczyć na ostatnim streecie. Tam Jeff ponownie uderzył za 4000 i rywal ponownie
stwierdził, że ta opłata jest fair, aby zobaczyć karty Lisandro. Ten oczywiście
ochoczo pokazał swojego pocketa
z setem i zgarnął pota.
Po chwili Jeff ponownie
znalazł się w centrum uwagi. Przed flopem zagrał on open raise i dostał
sprawdzenie od dwóch przeciwników. W pocie znajdowało się wówczas 1500 i na
flopie krupier wyłożył
. Wówczas zaatakował nieoczekiwanie gracz na
small blindzie kładąc za linią aż 3100, co było dość poważnym overbetem. Gdy
akcja doszła do rywala siedzącego na middle position, ten bez żadnego
zastanowienia zagrał raise do all-ina za 6875. Lisandro miał pozycję nad dwójką
oponentów i stwierdził, że to całkiem dobry spot, aby zagrać all-in. Tak też
zrobił i został sprawdzony przez small blinda, który po chwili namysłu dorzucił
swoje ostatnie 18 000. Lisandro pokazał wtedy rakiety
, short z middle
position pocketa
, który praktycznie nie miał tutaj większych szans,
natomiast gracz ze small blinda wyłożył
z dwoma parami, które prowadziły
w tym rozdaniu. Na turnie wszystko się zmieniło, tam spadł , który dał seta
shortowi z middle position oraz gutshot straight drawa Jeffowi. Żeby
przedflopowej sprawiedliwości stało się zadość, na ostatnim streecie faktycznie
pojawił się , który dał Lisandro Broadway straighta i wyrzucił dwóch graczy z
turnieju. Po tym rozdaniu Jeff objął prowadzenie w turnieju ze stackiem wysokim
na 125 000.
|
Tego dnia grał również
Phil Hellmuth, który był przebrany za Juliusza Cezara, a za nim ciągnęło się
stado modelek oraz innego tałatajstwa w stylizowanych na czasy starożytnego
Rzymu wdziankach z ciulu ... tiulu, czy tam innego materiału. Image Phila przy
stoliku z początku całkiem dobrze mu pomagał. Hellmuth grał luźno i dość
radośnie, chyba przez te wszystkie modelki. Gracze raczej darzyli go respektem,
jako dawnego mistrza świata. A tak oto Hellmuth poczynał sobie przy stoliku. W
jednym z rozdań rozpoczął limpem z under the gun, na co pierwszy gracz po jego
lewej stronie zagrał raise do 1000. Dostał sprawdzenie od jeszcze jednego
gracza oraz od Hellmutha. Na pierwszych trzech streetach spadły
, Phil
zagrał check do przeciwnika, który zaatakował za 2100. Jak i rywal z pozycji,
tak i Hellmuth zdecydowali się zrzucić swoje ręce. Jednakże Phil nie omieszkał
pokazać...
! Nieco dziwny sposób limpem, ale to w końcu mistrz świata. Po
tym rozdaniu w stacku gwiazdora znajdowało się około 34 000. W dosłownie kolejnym
rozdaniu, Hellmuth znajdował się na big blindzie i postanowił sprawdzić open
raise swojego rywala przed flopem. Na pierwszych trzech streetach spadły
. Phil zagrał check do przeciwnika, który kontynuował natarcie za 1100.
Hellmuth spokojnie dołożył, aby zobaczyć, co będzie święciło się na turnie. Tam
pojawiła się i Phil ponownie posłał stuknięcie do swojego rywala, który
zaatakował betem za 3600. Mistrz świata nie zastanawiał się ani sekundy nad
sprawdzeniem, aby zobaczyć na ostatnim streecie. Tutaj po checku Hellmutha
rywal zaniechał dalszych ataków, aby zobaczyć
u Phila, które spokojnie
wystarczyły do zgarnięcia pota. Po tym rozdaniu nasz bohater miał już na swoim
koncie 40 000.
|
Po podniesieniu blindów
do 4. poziomi 150 / 300 i ante 25, w akcji zobaczyliśmy innego mistrza świata
Joego Hachema, który wdał się w dość grubego pota z jedną panią czyniąc przy
tym przemiłą konwersację. Przed flopem rozdanie rozpoczął pan z middle position
open raisem do 800. Joe sprawdził z late position, a w rozdanie wmieszała się
jeszcze pani na big blindzie. Pierwsze trzy streety przyniosły
i gracz
z dużej w ciemno zagrał check do agresora, który kontynuował natarcie za 1600.
Dostała dwa sprawdzenia i cała trójka zobaczyła spadającą na turnie . Tutaj
nikt nie zdecydował się na atak i krupier szybko pokazał na ostatnim
streecie. Wówczas pani z big blinda postanowiła zagrać bet za 2500. Pierwotny
agresor spasowa, natomiast Joe postanowił podnieść koszt pokazania swoich kart
do 8000. Zdziwiona pani zapytała Hachema - Tym razem trafiłeś, prawda? Joe
nie omieszkał odpowiedzieć i uprzejmie wyjaśnił - Możesz zrobić great call. Rywalka
widać było, że ma problem i kontynuowała rozważania - Jestem dość silna. Hachem
nadal podtrzymywał rozmowę - W takim razie sprawdzenie, może nie być wielkim
błędem. W końcu pani zdecydowała się na call, aby zobaczyć
u Hachema,
który miał absolutnego nuta na tym boardzie. Po tym rozdaniu jego stack
powiększył się do 76 000.
Nie do powstrzymania był
natomiast Jeff Lisandro, który po zgarnięciu kolejnego pota nabudował swój
stack do 132 000. Przed flopem akcja foldem przeszła do gracza siedzącego na
small blindzie, który zagrał limp do Jeffa na dużej w ciemno. Ten spokojnie
stuknął w stół i na pierwszych trzech streetach spadły
. Small blind
zagrał chec do Lisandro, który poczęstował go betem za 600. Dostał sprawdzenie
i na turnie pokazała się . Tutaj żaden z panów nie miał zamiaru powiększać
pota i na ostatnim streecie swoje miejsce znalazł . Wówczas nieoczekiwanie
gracz z małej w ciemno zaatakował za 1750. Jeff jednak za pokazanie swoich kart
zażyczył sobie opłaty większej o 4000. Po około dwóch minutach zastanawiania
się, rywal tylko sprawdził. Niestety miał pecha ze swoimi
, ponieważ
Lisandro złapał lepszego fulla na riverze z
.
Ogromnego pota wygrał
również Andy Seth, który swoje rozdanie rozpoczął od standardowego open raise'a
z middle position i dostał sprawdzenie od swojego rywala z cuf offa. Na
pierwszych trzech streetach pokazały się
i Andy uderzył continuation
betem za 1800. Rywal wtenczas postanowił podnieść koszt zobaczenia turna do
5500. Seth nie odpuszczał i zagrał 3-bet do 14 1000, na co przeciwnik wykonał
push za 35 000. Andy sprawdził z
- second parą oraz flush drawem.
Praktycznie pozostał mu tylko flush draw, ponieważ przeciwnik wylegitymował się
cowboyami
, z którymi miał dodatkowo seta. Wszystko zmieniło się już na
turnie, gdzie pojawiła się 6d dająca Sethowi kolor. Rywal potrzebował teraz
podwojenia boardu. Nie doczekał się na to i spadający na ostatnim streecie był ostatnią kartą, jaką zobaczył on w tym roku na WSOP Main Evencie. Po tym
rozdaniu Andy Seth nabudował swojego stacka do 108 000.
|
Dość ciekawe show
przygotował nam Jean-Robert Bellande, który wziął udział w totalnie wariackim
rozdaniu. Przypominało ono raczej akcję z freerolla na Evereście niż z rozdania
na WSOP Main Evencie. Po open raise Bellande przed flopem z buttona, rywal
postanowił poczęstować go 3-betem ze small blinda. Bellande sprawdził i na
pierwszych trzech streetach pokazały się
. Rywal zagał check i dostał
bet od Jeana-Roberta za 2000, jednakże nie miał zamiaru tylko sprawdzać, ale
uderzył raisem do 5000. Bellande dołożył ciekawy turna, a tam pokazała się .
Rywal jeszcze raz stuknął do Jeana-Roberta, aby zobaczyć bet za 8000 od
Kanadyjczyka. Akcja z flopa nie uległa zmianie, check, ale tym razem raise do
all-ina za 18 750 total. Bellande poszedł wtedy w głęboki tank, który trwał
kilka minut. Począł szukać kogoś do rozmowy i rozglądnął się dookoła. Wypatrzył
Alliego Precsotta i krzyknął do niego - Allie! Chodź tu na chwilkę, jestem
prawie na all-inie, zobacz sobie. Prescott porzucił akcję na swoim stoliku
i przybiegł do Bellande. Wtedy w akcję wmieszał się dealer, który powiedział do
Jeana-Roberta - Akcja jest u pana teraz. Bellande nieco zmiesmaczony
warknął - Co? Wiem, że jest u mnie! Jak możesz w ogóle mi przypominać, już
od kilku minut jest u mnie! W końcu ktoś zawołał o zegar. Bellande jeszcze
przez dłuższą chwilę trzymał swojego rywala w napięciu i w końcu powiedział - No
muszę sprawdzić, nie mam innego wyjścia. Rywal był tym faktem bardzo
niepocieszony. Pokazał bowiem tylko
z bardzo brzydkim bluffem. Bellande z
całą pewnością nigdy nie zrzuciłby swojej ręki. Miał bowiem cowboye
z
trafionym na flopie setem. Przeciwnik miał jeszcze gutshota do Broadway
straighta, ale zamiast tego, zobaczył na riverze, która dała
Jeanowi-Robertowi full boat oraz nabudowanie stacka do 70 000.
|
Jeżeli już jesteśmy przy
bluffach, to również niedobrze skończyła się taka akcja dla Brandona Cantu.
Wszystko rozegrało się na wojnie blindów. Na pierwszych trzech streetach obaj
gracze zobaczyli
, Brandon zagrał check, a następnie raise do 8500 w
odpowiedzi na bet rywala. Przeciwnik nie miał zamiaru odpuszczać i wszedł
all-in za 18 800. - God damnit!! F**k!! F**k!! - narzekał tylko Cantu. W
końcu postanowił sprawdzić z ...
. Jego decyzja na tym baordzie jest
totalnie niewytłumaczalna. Rywal pokazał mu pocketa
, z którym miał seta.
Gdy na turnie pojawiła się , Cantu począł błagać o dziesiątkę. Zamiast niej
na ostatnim streecie spadł , który dał rywalowi full house i pewne podwojenie do prawie 50
000. Brandon natomiast został z zaledwie 10 000 w stacku. Niedługo później
Brandona zabrakło już pośród żywych w tym turnieju. Na boardzie
Brandon znalazł się na all-inie z Ax Qx.
Został sprawdzony przez rywala, który był z tyłu z
, ale dobierał do
flusha. Sztuka ta udała się już na turnie, gdzie zobaczyliśmy . Na ostatnim
streecie gwoli formalności spadła jeszcze i było po Brandonie Cantu.
Jeff Lisandro został
przeniesiony do nowego stolika. Czasami jest tak, że po zmianie miejsca,
zmieniają się również rezultaty. To jednak nie przydarzyło się posiadaczowi 3
bransoletek z tegorocznego WSOPa. Wystarczy spojrzeć na to rozdanie. Przedd
flopem Lisandro otworzył z late position za 900 i dostał call od gracza
siedzącego na big blindzie. Na flopie
gracz z big blinda zagrał check do Jeffa, który wypalił continuation bet
w wysokości 1700. Dostał call i na turnie pokazała się . Tym razem big blind
zaatakował potężnym donkiem na turnie za 2600. Lisandro sprawdził i na ostatnim
streecie pojawiła się totalnie nieistotna . Tutaj żaden z graczy już nie zdecydował
się na powiększanie pota. Big blind pokazał bluffa z
, natomiast Jeff
wygrywające
. Po tym rozdaniu jego stack liczył już 135 200.
|
Tuż przed podniesieniem
blindów do 5. poziomu 200 / 400 i ante 50, Howard Lederer znalazł się na
all-inie przed flopem. Po serii raise'ów i re-raise'ów, Howard zagrał push z
pocketem
i dostał sprawdzenie od rywala, który musiał szukać pomocy w
coin flipie z
. Pomoc nie nadeszła, po obejrzeniu boardu
Lederer obronił swoje walety i podwoił stan posiadania do 39 400.
Również z waletami all-in
przed flopem wszedł Adam Junglen. Rozpoczął on open raisem do 800 przed flopem
z early position i dostał sprawdzenie od rywala z middle position. Akcja foldem
przeszła do gracza z late position, który zdecydował się zagrać 3-bet za 4000.
Adam na ten akcj agresji zdecydował się na wejście all-in za około 50 000. To
wystarczyło, aby pozbyć się z gry callera, ale nie wystarczyło, aby wyrzucić
agresorka. W sumie Adam bardzo się z tego ucieszył, ponieważ sprawdzający z
late position rywal pokazał pocketa
na walety
Adama. Board
w żaden sposób nie zmienił układu sił sprzed flopa i Junglen nabudował
swój stack do 93 000 wyrzucając rywala z gry.
Z turniejem na dobre
pożegnał się Marce Luske, który był gorszy od swojego przeciwnika o zaledwie
oczko. Na boardzie
Marcel znalazł się na all-inie z
.
Niestety, jego rywal pokazał lepsze
i było po sprawie.
|
Z grą pożegnała się
również Liv Boeree. Na flopie
Liv weszła all-in z rakietami
i
dostała sprawdzenie od rywala, który pokazał
z open ended straight
drawem. Ten uzupełnił się już na turnie, gdy spadła . Teraz Liv potrzebowała
asa lub dziesiątki, aby dozbierać do full house'a. Nie udało się. Na ostatnim
streecie spadła tylko blank i byłlo po sprawie.
Tuż pod koniec dnia,
pokazał się ponownie Jeff Lisandro. Na flopie
gracz z big blinda
zagrał check do Jeffa, który uderzył continuation betem za 4400 z under the
gun. Znajdujący się w rozdaniu gracz z middle position spasował, natomiast big
blind zdecydował się na call. Turn przyniósł i tutaj obaj gracze tylko
stuknęli w stół. Gdy na riverze spadła pan z bif blinda postanowił
przeprowadzić odważny atak i uderzył za 10 000. Jeff zdecydował się na
natychmiastowy call. Miał być showdown... ale nie było. Rywal momentalnie
przesunął karty twarzami w dół do mucka oddając pota Jeffowi. Po tym rozdaniu
na jego koncie znajdowało się już 145 500.
Na zakończenie dnia, dość
dużego pecha miał Phil Hellmuth, który po przegraniu dość znacznego pota spadł
do zaledwie 25 000. Phil rozpoczął open
raisem do 1200 i dostał sprawdzenie od rywala, z którym miał wcześniejsze
zatargi. Na pierwszych trzech streetach zobaczyliśmy
i Hellmuth zagrał
continuation bet za 1800. Przeciwnik momentalnie wykonał raise ustalając koszt
zobaczenia turna na 5300. Phil sprawdził i na turnie pokazała się . Rywal
dalej atakował, tym razem kładąc za linia 5600. Hellmuth i tutaj postanowił
sprawdzić, aby zobaczyć bardzo nieprzyjemną na ostatnim streecie. Tutaj obaj
gracze tylko stuknęli w stuknęli w stół i Phil pokazał
z flopniętym
straightem. Rywal miał jednak farta, ponieważ ze swoimi
złapał runner
runner flusha.
| World Series Of Poker Event #57 Day 1C Top 10 |
||
| Miejsce | Gracz | Stack |
| 1. | Joe Cada | 187 000 |
| 2. | Tyler Patterson | 165 000 |
| 3. | Sebastian Stier | 150 000 |
| 4. | Chance Kornuth | 148 000 |
| 5. | Ariel Schneller | 146 000 |
| 6. | Jeff Lisandro | 145 000 |
| 7. | Marc Naalden | 135 000 |
| 8. | Igor Borukhov | 129 000 |
| 9. | Matthew Palmucci | 125 000 |
| 10. | Martin El-Kher | 118 000 |
Inne newsy o World Series of Poker:
- WSOP Event#57: The Main Event Day 1B
- WSOP Event #57: Main Event Day 1A
- WSOP Event #56: Wygrywa Matt Hawrilenko, Thorsten77 ósmy!
- WSOP Event #56: Thorsten77 na 6. miejscu!
- WSOP Event #56: Ulubiony internautów
- WSOP Event #54: Men Nguyen zaliczył swó 65 cash na WSOP!
- WSOP Event #51: Carsten Joh wygrywa pierwszą bransoletkę dla Niemiec
- WSOP Event #55: Ostatni turniej Non-Hold'em
- WSOP Event #52: Mr. Magician odpada w drugim dniu
- WSOP Event #49: Znamy skład Final Table
- WSOP Event #51: Filippi oraz Nguyen za burtą
- WSOP Event #52: The Triple Chance
- WSOP Event #49: Tylko 19 graczy pozostało w stawce!
- WSOP Event #50: Mueller wygrywa swoją drugą bransoletkę Limit Hold'em
- WSOP Event #51: Maksymalna liczba graczy osiągnięta!
- WSOP Event #50: Wyłoniono ośmioosobowy final table
- WSOP Event #48: Brandon Cantu wygrywa bransoletkę
- WSOP Event #49: Gus Hansen na szczycie tabeli
Team PokerStrategy.com: