Witam,
szczerze mówiąc nie wiem od czego zacząć. Na pomysł napisania tutaj czegokolwiek wpadłem godzinę temu podczas przemyśleń na swoją obecną sytuacją życiową w drodze z uczelni do domu. Mówią, że najlepiej zacząć od początku, jestem świeżo upieczonym inżynierem i kontynuuję naukę na stopniu magisterskim i chyba jest to główna przyczyna, która mnie tu sprowadziła. Od kiedy obroniłem tytuł, co wcale nie przyszło mi łatwo, w moim życiu, nawet nie wiem jak to określić, z jednej strony odetchnąłem, z drugiej natomiast nastąpiła może stagnacja, może brak celu, ogólne zwolnienie tempa. Trochę się pobalowało i widocznie miałem za długą przerwę, bo teraz ciężko mi się do czegokolwiek zmotywować i zmobilizować, a nawet ja już do czegoś się zabiorę, nie potrafię się na tym skoncentrować, miliard myśli na sekundę szkoda tylko, że nie na temat. Początek nowego semestru jak to zwykle bywa był luźny, więc pomyślałem sobie, żeby poświęcić w końcu więcej czasu na pokera i podejść do tego poważniej.
W pokera grywałem od dłuższego czasu, ale zazwyczaj tylko w gronie znajomych. Online też mi się zdarzało, ale moje pokerowe wybryki nie trwały nigdy dłużej niż miesiąca czasu. Teraz wygląda to tak, że gram sobie FR NL5, a pierwsza data widniejąca w trackerze to 23.03.2015. Minęły więc trochę ponad 3 tygodnie w tym czasie rozegrałem 35k rozdań na P* i 10k na iPoker, co może nie jest wynikiem imponującym, ale część czasu poświęcałem też na naukę gry, a tak jak wcześniej wspomniałem mam też inne obowiązki. Może żeby urozmaicić tę ścianę tekstu wykres przedstawiający postęp mojego bankrolla, z którego nie jestem całkowicie zadowolony ;-)
Było też wspomniane 10k na iPoker na stawkach nl2/4 przy 10bb/100 (korzystałem tu z bonusu darmowej gotówki od PS). Początki nie były łatwe, miałem i dalej mam choć już nie w takim stopniu, problemy z mindsetem i tiltami, ale myślę, że udało mi się zaakceptować wariancję i na jeden z dwóch outów przeciwnika na river uśmiecham się, co prawda lekko krzywo, ale zapominam i gram dalej ;-)
Może teraz napiszę co chciałbym tym blogiem osiągnąć. Jak pisałem, mam problem z mobilizacją do pracy, a ktoś kiedyś powiedział, że jak się coś spisze na kartce, a w dodatku jeszcze taką kartkę publicznie przedstawi to i motywacja wzrośnie. Mam nadzieję, że i u mnie zadziała podobny efekt. Generalnie już zapomniałem połowy rzeczy, o których chciałem napisać, ale:
po pierwsze primo poker! Chcę grać w pokera możliwie jak najwięcej i wchodzić na wyższe stawki o ile tylko bankroll będzie na to pozwalał. Moje początkowe zarządzanie kapitałem było dość "agresywne", ponieważ zacząłem NL5 od 40$ na koncie. W tym momencie mam około 130$ + ~100$ na iPoker, które prawdopodobnie przemieszczę na pokerstarsa. Przed wejściem na nl10 chciałbym najpierw rozegrać 60k rąk na nl5 i osiągnąć wynik trochę lepszy niż 5bb/100. Aktualnie gram 12-15 stolików, co i tak jest progresem, bo zaczynałem od 6. I na takiej liczbie prawdopodobnie na razie pozostanę, bo przy 18 stołach jakość mojej gry zauważalnie spada. Docelowo chciałbym dojść do nl50, chyba, że znajdzie się we mnie potencjał na więcej ;-).
po drugie primo nauka gry i praca nad grą. Obecnie jestem na etapie oglądania serii FullRing Academy autorstwa SickPastora. Wcześniej już też przejrzałem parę filmów. Następna w kolejności jest seria Obrona Blindów Rushera, ponieważ z tym elementem gry mam w tym momencie największy problem i cały czas staram się zwracać na niego uwagę. Mam też zamiar wrzucać rozdania, z którymi będę miał kłopot, do oceny na forum. Plus oczywiście analiza własnej gry po sesjach.
po trzecie primo obowiązki na uczelni. Wchodzę teraz w okres zaliczeń połówkowych i mam sporo nauki i rzeczy do zrobienia. Nadchodzące 2 tygodnie nie niosą za sobą świetlanych perspektyw, a oprócz spraw bieżących muszę nadrobić zaległości, których zdążyłem sobie narobić, dlatego ten segment mojego życia zajmie mi teraz najwięcej czasu.
po czwarte primo, na ten moment ultimo praca nad sobą. Chcę regularnie, z naciskiem na regularnie, popracować fizycznie. Na początku co drugi dzień marszobieg, żeby poprawić kondycję, chciałbym też zrzucić 3-4kg, później, w pozostałe dni ćwiczenia - pompki, brzuszki, przysiady.
Aby udawało się to wszystko realizować, potrzebował będę solidnej organizacji czasu, tym bardziej, że każdy dzień wyglądać będzie inaczej (choćby różne godziny zajęć na uczelni), dlatego będę starał dostosować się do tego w zależności od potrzeb.
Może trochę podsumowania, na blogu chcę umieszczać postępy swojej gry i nie tylko gry. Pewnie pojawią się też jakieś rozdanka. Inna sprawa, że wcześniej nie śledziłem tu na forum żadnego innego bloga (możliwe, że się to zmieni) i generalnie nie mam wiedzy ani doświadczenia w temacie prowadzenia czegoś takiego, więc wszystko będzie raczej spontaniczne. Choć mimo wszystko mam wrażenie, że pojechałem tutaj raczej klasykami i Ameryki z niczym nie odkryłem to jednak mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto będzie miał ochotę tutaj czasami zajrzeć i przeczytać, a może nawet skomentować. Jestem otwarty na wszelkie rady i propozycje ;-) Jeśli komuś udało się dobrnąć do końca i nie umrzeć z nudów - uznaję to za pierwszy mój sukces tutaj! :-) W miarę możliwości i postępów będę dorzucał tutaj aktualizację. Pewnie pominąłem też masę rzeczy, o których wcześniej chciałem napisać, ale jak na coś tam jeszcze wpadnę to dopiszę (po pierwsze to sam muszę najpierw przeczytać te wypociny ;-)) Tak więc czas strzelić sobie płaskiego w twarz i wziąć się do roboty.
Zapraszam do śledzenia. Dzięki!






