Skip to forum
Notifications
Clear all

Orgazmusowe spiny

33 Posts
5 Users
7 Reactions
1,420 Views
Watherek
Joined: 13.04.2014

Czołem!

To już chyba moje 3 podejście do blogowania, oby ostatnie i z sukcesem.

Wiadomo jak to w pierwszych postach bywa, zazwyczaj wypada powiedzieć coś o sobie nie chce mi się znowu rozpisywać nad tym czego nie osiągnąłem w klikaniu w karty, jednak coś się zmieniło.Mianowicie zmienił się kraj zamieszkania, aktualnie przebywam na Erasmusie( lub Orgazmusie również bardzo popularna nazwa, niestety znam tylko ze słuchu:truestory: ). Na blogu planuje umieszczać swoje aktualne osiągi na Hiszpańskich gwiazdkach oraz relacje z podróży jeśli będzie ktoś zainteresowany, a nazbierało się tego trochę. Głównym środkiem lokomocji jakiego używam to auto złapane na stopa, i też w taki sposób przejechałem trasę Polska-Hiszpania, aby dostać się na studia,spędziłem wakacje w St Tropez i wiele innych.

Wracając do Pokera, i ogólnie postawy Hiszpanów do gier "hazardowych" , pierwsza refleksja naszła mnie już w trasie gdzie będąc o 5 rano na stacjo restauracji gdzieś pod Alicante ładuję sobie telefon w rogu, i rozglądając się po stacji widzę 3 jednorękich okupowanych przez Hiszpańskich tirowców, ale to jeszcze nic na środku lokalu stał stolik przy którym gość sprzedawał zdrapki loteryjne(czy jak to się tam nazywa, że zdrapujesz jak trafisz to wygrywasz), jak na 5 rano ruch nie za duży, jednak każda dosłownie każda osoba która przychodziła kupić coś brała również zdrapkę, byli również i maniacy co po 10 brali, siadali i namiętnie skrobali z rozczarowaną miną, że znowu nie weszło.Również taką samą zasadę wyznają w Pokerze, takie mam wrażenie. Więc z moimi przeciętnymi umiejętnościami możliwe, że uda mi się nie storbić.

Aktualnie gram nl5 MTT i SNG 18osobowe(inne wielostolikowe nie chodzą, lub jeden dziennie się odpali) do 3$
Rake, jest ogromny do tego rozkład mtt to dramat, większość regularnych (stack 10k,blindy 10 i 2h late rega przykładowo w turnieju za 1$ :D), kilka turbo jednak aktualnie nie ma moją kieszeń.

NL5

Spoiler

Wraz z analizą i podciągnięciem swojej gry, myślę że idzie te stawki miażdżyć 20bb/100. Wiem, wiem moje wyniki tego nie pokazują, gówno próbka w sumie z czego połowa b/e. Mimo wszystko mam swoją teorie.

MTT

Spoiler

oraz kilka mniejszych, jakieś satki do biga 30 i innych.

Jak widać all iny latają aż miło

Spoiler

PokerStars - €0.05 NL (6 max) - Holdem - 6 players
Hand converted by PokerTracker 4

Hero (UTG): 100 BB
MP: 479.2 BB (VPIP: 20.86, PFR: 16.04, 3Bet Preflop: 4.89, Hands: 579)
CO: 100 BB (VPIP: 38.46, PFR: 0.00, 3Bet Preflop: 0.00, Hands: 26)
BTN: 50 BB (VPIP: 23.06, PFR: 22.36, 3Bet Preflop: 8.28, Hands: 411)
SB: 169 BB (VPIP: 31.09, PFR: 30.25, 3Bet Preflop: 9.52, Hands: 124)
BB: 100.8 BB (VPIP: 23.08, PFR: 23.08, 3Bet Preflop: 20.00, Hands: 13)

SB posts SB 0.4 BB, BB posts BB 1 BB

Pre Flop: (pot: 1.4 BB) Hero has K:spade: K:diamond:

Hero raises to 3 BB, fold, CO calls 3 BB, fold, fold, BB raises to 12 BB, Hero raises to 34 BB, CO calls 31 BB, BB raises to 100.8 BB and is all-in, Hero calls 66 BB and is all-in, CO calls 66 BB and is all-in

Flop: (300.4 BB, 3 players) T:heart: 2:club: 7:diamond:

Turn: (300.4 BB, 3 players) 2:spade:

River: (300.4 BB, 3 players) 5:spade:

Spoiler

BB shows Q:spade: Q:club: (Two Pair, Queens and Twos)

Hero shows K:spade: K:diamond: (Two Pair, Kings and Twos)

CO shows 3:heart: 3:club: (Two Pair, Threes and Twos)

Hero wins 286.2 BB

A teraz zabieram się za sesje.


Reply
Quote
32 replies
Watherek
Joined: 13.04.2014

Jak to mawiają

Spoiler

Odpadam na każdym bubblu :<. Cash też cieniutko, ale nie o tym będzie ten post.

Jeździliście kiedyś stopem ? Jeśli nie to zachęcam spróbować, można poznać naprawdę fajnych ludzi!
Ruszając w podróż na studia, pierwszy raz jechałem sam na takim dystansie(około 3200km)i wyszło lepiej niż się spodziewałem.Trzy dni od startu byłem już pod Barceloną co jest całkiem dobrym wynikiem jak na start w niedziele.Wszystko za sprawą 2 kierowców, A złapałem w okolicach Chemnitz i dojechałem z nim pod Paryż droga była na tyle przyjemna że dostałem wizytówkę oraz info gdzie mam się udać jak będę przypadkiem w Paryżu.Dojeżdżając wieczorem na stacje gdzie zaczyna padać deszcz nigdy nie jest fajne, wizja rozkładania namiotu w deszczu również nie należy do najprzyjemniejszych ale jak mus to mus.Jednak więcej szczęścia niż rozumu, i zagadując do Polskiego kierowcy gdzie jedzie okazało się że rusza rano do Lyoniu i jak chcę to się mogę z nim zabrać, do tego wyszło że jednak nie rozłożyłem namiotu bo spałem na pace :f_cool:. W miarę ciepło i przede wszystkim nie trzeba się pierdolić z rozkładaniem namiotu po nocy.W Porta de la Barcelona mój kierowca musiał kręcić pauze, więc pełen energii poszedłem łapać coś dalej z nieba leje się żar okolice 40 stopni po 3 godzinach łapania twarz mam spaloną jak burak(na chuj mi krem do opalania po 20 września...).Wszystkie tiry czekają już po kilka dni na załadunek osobówek też mało, udaje mi się złapać gościa do Madrytu jednak rezygnuje gdyż jest to w totalnie innym kierunku.Umówiony z kierowcą, że jak nic nie złapie to jak skończy pauzę mogę z nim dalej jechać jakieś 600km bo tak mu wychodzi do rozładunku wracam powoli pod auto, po drodze kilku Polaków z którymi wcześniej rozmawiałem zaprasza mnie do siebie i każe zjeść z nimi obiad bo jak kucharz stwierdził(takiego rosołu to ty kurwa nigdy nie jadłeś, i proszę mi tu nie pierdolić że nie jesteś głodny) i tak w sumie na obiadokolacje był rosół i ziemniaki z mięsem zamiast ryby z puszki.Naładowali mi tego tyle że ledwo zjadłem, a odmawiać nie wypada, grzecznie dziękując wracam do swojego kierowcy bo zaraz wybija godzina odjazdu. Na miejscu mój kierowca siedzi z Polakiem i Ukraińcem, jak tylko podszedłem dostałem do ręki plastik 0.33 i jak się okazało że jestem studentem to Ukrainiec z radością nalał mi do pełna czystej i stwierdził że na raz będzie idealnie... dobra chuj raz się żyje all in, wypiłem modląc się aby nie cofnęło się razem z obiadem.Jako że student to pewnie głodny, i dostałem miskę ukraińskiego barszczu.W głowie mam tylko obraz aby już jechać, jestem zmęczony całodniowym łapaniem kubek który do tego czasu został napełniony już dwa razy tym razem whisky nie pomaga. Po godzinie ruszamy, praktycznie całą drogę przespałem.Będąc na stacji wspomnianej w pierwszym poście, zagaduje do mnie francuz który może mnie zabrać jakieś 150km dalej, bo potem odbiera znajomego i jadą na pół roku do Maroko przeczekać zimę.Gość jeździł mini vanem z solarami na dachu, sam generował prąd ciepłą wodę, dosłownie wszystko.

W tej części Hiszpanii stacji benzynowych na autostradzie praktycznie nie ma, wysiadam w mieście na wlocie na autostradę, kiszę się w upale przez około godzinę po czym zatrzymuje się Ekwadorczyk na wakacjach który zabiera mnie do kolejnego większego miasta. Murcia ach Murcia, super miasto ale przeklęte, 2 dni łapania po 10 godzin i nic. Jednak na 100% tam wrócę dlaczego ? Dla tych dwóch gości

Po pierwszym dniu łapania, zmęczony ujebany cały od kurzu marząc tylko o prysznicu i śnie wyruszyłem szukać hostelu, stwierdziłem że nie ma co świrować z namiotem w mieście gdzie jestem w samym centrum. Zagadując do Hiszpanów po angielsku to tak jak byś wypowiadał zaklęcia. Młodzi w średnim wieku obojętnie prawie nikt nie mówi po angielsku, a jak twierdzi że mówi to i tak nie mówi jak się pojawia pytanie o tani hostel.Chodzę tak tymi uliczkami trochę już zrezygnowany że jak chociaż nie hostel to 24h mc donald, jest jakoś 23 przechodzę obok salonu fryzjerskiego drzwi otwarte w środku 2 młodych gości piwko sobie popija, coś tam na lapku robi, chuj teraz albo nigdy.Wbijam zagaduje po angielsku i bingo, pierwsza osoba która mnie rozumie ba co więcej gość pyta ile chcę wydać na hostel(tutaj odzywa się moja dusza Janusza) i nieśmiało rzucam, że fajnie by było jakiś do 20e może być pokój wspólny ważne aby prysznic był.Obdzwonił wszystkie hostele w mieście, i okazuje się że jest jeden gdzieś tam za 40e najtaniej, chuj no wydam bo co zrobie, dla pewności pytam jeszcze o mc donalda 24 najbliższy godzinę z buta... świetnie.Gadam sobie tak jeszcze z gościem przez dobre 10 minut, gdzie zdążyli już zaproponować mi piwo. Tak sobie rozmawiając we 3 właściwie 2 z tłumaczeniem bo jeden z nich nie rozmawiał po angielsku praktycznie wcale, nagle wywiązała się krótka wymiana zdań po hiszpańsku i po przetłumaczeniu okazało się iż S mnie może przenocować ale musi uprzedzić żonę i jak odjebie jakiś numer to mi poderżnie gardło.
Pojechaliśmy do chaty, prysznic kolacja, wypada się odwdzięczyć, więc dałem w ramach podziękowań polską wódkę którą wiozłem ze sobą od Wrocławia.
Po jakimś czasie z piętra zeszła jego żona która usypiała córkę. Gatka szmatka pytanie czy palę fajki, nie palę lecz czasem zdarza mi się zapalić jointa odpowiadam i tutaj pojawia się uśmiecha jej twarzy.Zaczyna szukać po szafkach i nagle wyciąga kulkę haszu wielkości piłeczki do ping ponga, skończyło się tak że rano wszyscy zaspaliśmy wielkie plany ruszenia o 7 rano legły w gruzach.Kolejny dzień to poznanie Francuza który jechał do Granady więc postanowiliśmy połączyć siły, jednak skończyło się na kilku piwach w parku. Dostałem informacje, że jednak studia rozpoczynają się wcześniej(jakieś obowiązkowe spotkanie) i to wcześniej to jutro, cóż koniec z Januszowaniem trzeba kupić nocnego busa i dojechać szybciej.Koszt busa 50e :|

Jak ktoś tutaj dotarł to się bardzo cieszę, w skrócie opisałem przebieg trasy nie było czasu na zwiedzanie tym razem. Następnym razem wrzucę trochę fotek z miasta. W ogóle panowie mam prywatny taras na dachu :milord:


Reply
Quote
Watherek
Joined: 13.04.2014

Gość ewidentnie ma info od kogoś z góry :coolface:
http://www.boomplayer.com/en/poker-hands/Boom/16432145_84355AB63D


Reply
Quote
Watherek
Joined: 13.04.2014

:f_drink::f_drink::f_drink::f_drink:


Reply
Quote
Watherek
Joined: 13.04.2014

Non turbo to jednak porażka, 7h grania aby odpaść na flipie przed poważniejszą kasą...
http://www.boomplayer.com/en/poker-hands/Boom/16453091_7695604698


Reply
Quote
Wladeczek80
Joined: 16.11.2010

To niestety jeden z poważniejszych minusów mtt dlatego jak już to turbo


Reply
Quote
Watherek
Joined: 13.04.2014

Trochę się rozchorowałem po wczorajszej nieoczekiwanej imprezie...

Zagrałem coś około 500 rąk dzisiaj. Kilka ciekawszych spotów.

PokerStars - €0.05 NL (6 max) - Holdem - 4 players
Hand converted by PokerTracker 4

Hero (BB): 100 BB
CO: 205.2 BB (VPIP: 13.33, PFR: 6.67, 3Bet Preflop: 0.00, Hands: 15)
BTN: 141.2 BB (VPIP: 25.49, PFR: 24.37, 3Bet Preflop: 11.20, Hands: 371)
SB: 69.4 BB (VPIP: 0.00, PFR: 0.00, 3Bet Preflop: 0.00, Hands: 1)

SB posts SB 0.4 BB, Hero posts BB 1 BB

Pre Flop: (pot: 1.4 BB) Hero has T:heart: T:club:

CO raises to 3 BB, BTN raises to 9 BB, fold, Hero calls 8 BB, fold

Flop: (21.4 BB, 2 players) T:spade: 4:club: A:spade:
Hero checks, BTN bets 15.2 BB, Hero calls 15.2 BB

Turn: (51.8 BB, 2 players) 3:heart:
Hero checks, BTN bets 32.6 BB, Hero calls 32.6 BB

River: (117 BB, 2 players) A:club:
Hero checks, BTN bets 84.4 BB and is all-in, Hero calls 43.2 BB and is all-in

Spoiler

BTN shows J:spade: K:spade: (One Pair, Aces)
(Pre 46%, Flop 34%, Turn 23%)
Hero shows T:heart: T:club: (Full House, Tens full of Aces)
(Pre 54%, Flop 66%, Turn 77%)
Hero wins 193.8 BB

Gość 4betował praktycznie wszystko po trafieniu takiego flopa, nigdy na niego nie zrzucam, jeśli nie spadnie Q K albo J

Kolejna łapa na tego samego pacjenta

PokerStars - €0.05 NL (6 max) - Holdem - 5 players
Hand converted by PokerTracker 4

Hero (BB): 193.6 BB
UTG: 86.2 BB (VPIP: 26.54, PFR: 25.24, 3Bet Preflop: 10.19, Hands: 321)
CO: 190.2 BB (VPIP: 20.83, PFR: 16.67, 3Bet Preflop: 0.00, Hands: 50)
BTN: 105.2 BB (VPIP: 25.32, PFR: 24.30, 3Bet Preflop: 12.14, Hands: 406)
SB: 57.8 BB (VPIP: 18.92, PFR: 10.81, 3Bet Preflop: 6.25, Hands: 37)

SB posts SB 0.4 BB, Hero posts BB 1 BB

Pre Flop: (pot: 1.4 BB) Hero has A:diamond: A:heart:

fold, fold, BTN raises to 2.4 BB, fold, Hero raises to 8 BB, BTN calls 5.6 BB

Flop: (16.4 BB, 2 players) K:club: 8:club: 7:heart:
Hero bets 13 BB, BTN raises to 40 BB, Hero raises to 135.6 BB, BTN calls 57.2 BB and is all-in

Turn: (210.8 BB, 2 players) 8:diamond:

River: (210.8 BB, 2 players) Q:spade:

Spoiler

Hero shows A:diamond: A:heart: (Two Pair, Aces and Eights)
(Pre 77%, Flop 25%, Turn 5%)
BTN shows 8:spade: 7:spade: (Full House, Eights full of Sevens)
(Pre 23%, Flop 75%, Turn 95%)
BTN wins 200.8 BB

Powinienem wyżej zagrać pre, po tym co pokazywał w poprzednich zagraniach ship wydawał się sensownym rozwiązaniem Gdzie daje mu range coś w stylu.

Stół: 7:heart:K:club:8:club: 8:diamond: Q:spade:
       Equity  Wygrana  Podział
BU     11.75%   11.52%    0.23% { 22+, A2s+, KTs+, QTs+, JTs, T9s, 98s, 87s, 76s, ATo+, KTo+, QTo+, JTo, 98o, 87o, 76o, 65o }
BB     88.25%   88.02%    0.23% { AdAh }

Tutaj finezyjna obrona blinda, gość lubił sobie wrzucić stack nagle bez pota, więc stwierdziłem że się nie oprze pokusie.
PokerStars - €0.05 NL (6 max) - Holdem - 5 players
Hand converted by PokerTracker 4

Hero (SB): 100 BB
BB: 78.2 BB (VPIP: 39.29, PFR: 14.29, 3Bet Preflop: 0.00, Hands: 28)
UTG: 54.2 BB (VPIP: 28.95, PFR: 6.14, 3Bet Preflop: 2.38, Hands: 117)
CO: 59.2 BB (VPIP: 28.57, PFR: 10.84, 3Bet Preflop: 1.11, Hands: 296)
BTN: 166 BB (VPIP: 17.60, PFR: 12.34, 3Bet Preflop: 6.01, Hands: 562)

Hero posts SB 0.4 BB, BB posts BB 1 BB

Pre Flop: (pot: 1.4 BB) Hero has K:spade: K:heart:

fold, fold, fold, Hero raises to 3 BB, BB raises to 5 BB, Hero raises to 100 BB and is all-in, BB calls 73.2 BB and is all-in

Flop: (156.4 BB, 2 players) A:heart: 2:club: 9:diamond:

Turn: (156.4 BB, 2 players) 3:club:

River: (156.4 BB, 2 players) 5:diamond:

Spoiler

Hero shows K:spade: K:heart: (One Pair, Kings)
(Pre 86%, Flop 96%, Turn 100%)
BB shows Q:diamond: J:spade: (High Card, Ace)
(Pre 14%, Flop 4%, Turn 0%)
Hero wins 149 BB

A tutaj jak nie powinno się rozgrywać Asów
PokerStars - €0.05 NL (6 max) - Holdem - 6 players
Hand converted by PokerTracker 4

BTN: 98.2 BB (VPIP: 25.32, PFR: 3.58, 3Bet Preflop: 1.96, Hands: 401)
SB: 76 BB (VPIP: 23.53, PFR: 0.00, 3Bet Preflop: 0.00, Hands: 18)
BB: 26.2 BB (VPIP: 28.00, PFR: 0.00, 3Bet Preflop: 0.00, Hands: 25)
Hero (UTG): 104 BB
MP: 49.4 BB (VPIP: 30.12, PFR: 21.69, 3Bet Preflop: 8.57, Hands: 85)
CO: 108 BB (VPIP: 18.24, PFR: 12.54, 3Bet Preflop: 5.42, Hands: 626)

SB posts SB 0.4 BB, BB posts BB 1 BB

Pre Flop: (pot: 1.4 BB) Hero has A:heart: A:spade:

Hero raises to 3 BB, fold, fold, BTN calls 3 BB, fold, fold

Flop: (7.4 BB, 2 players) 8:spade: 7:diamond: 9:diamond:
Hero bets 4 BB, BTN calls 4 BB

Turn: (15.4 BB, 2 players) 3:diamond:
Hero bets 7.2 BB, BTN calls 7.2 BB

River: (29.8 BB, 2 players) T:heart:
Hero bets 14.2 BB, BTN calls 14.2 BB

Spoiler

Hero shows A:heart: A:spade: (One Pair, Aces)
(Pre 82%, Flop 54%, Turn 70%)
BTN shows 9:heart: T:spade: (Two Pair, Tens and Nines)
(Pre 18%, Flop 46%, Turn 30%)
BTN wins 55.4 BB

MTT dziś za wiele nie było, 2 satki w których odpadłem na bubblu.

Z podróżniczych rzeczy właśnie zastanawiam się nad powrotem na Święta do domu aktualne bilety dwie strony na 3tygodnie wychodzą w okolicy 80e. Do tego w styczniu planuję podbić Irlandię. Jeszcze tylko nie wiem w jakim terminie gdyż w tym okresie również mam zaliczenia.

Kolejny post będzie dotyczył o zarabianiu w trasie, na zasadzie street performancu, idzie naprawdę dobrze zarobić przy świetnej zabawie.


Reply
Quote
Watherek
Joined: 13.04.2014

MTT ewidentnie nie chcę dać czegoś więcej niż marne grosze, znowu przegrany flip tym razem QQ<QTs
Czas chyba pooglądać jakieś produkcje z MTT, widzę duże value w satkach jednak roll aktualnie nie pozwala ich grać więc zostaje tylko przy tych za 1e.

W cashu po ostatnich zjazdowych dniach postanowiłem zmienić taktykę, i nawet wrócić na nl2, aktualnie gram 6xnl2 i 2xnl5 wyszło całkiem spoko w dzisiejszej sesji.Mam nadzieję że się utrzyma.

Spoiler

Zaczynam się uczyć Hiszpańskiego, trochę kosmos ale mam nadzieję że bedąc systematycznym ogarnę na luzie do poziomu A2 B1 w kilka miesięcy.

Dobrej nocy wszystkim!


Reply
Quote
Watherek
Joined: 13.04.2014

Czas na podsumowanie miesiąca. Pokerowo miał być raj, a ja tutaj walczę o przetrwanie.

Spoiler

Po bardzo słabej sesji wczoraj i dzisiaj trzeba zmienić tryb gry.Zablokowałem całkowicie mtt i schodzę na nl2 odbudować to co straciłem przez ostatnie kilka dni.

Cele na listopad:

Spoiler

-Zagrać 70k rąk
-Układać plan dnia
-Grać optymalną liczbę stołów(max8)
-Na godzinną sesje robić 5minut przerwy
-Pojechać zwiedzić jakieś miasto w pobliżu.

Nic więcej aktualnie mi do głowy nie przychodzi.

Teraz bardziej podróżniczo. W czwartek wracając z zajęć spotkałem autostopowicza. Białorusina który łapał na sewille, zagadałem i tak w sumie godzina nam zleciała na rozmowie po czym musiałem iść na kolejne zajęcia.Odchodząc powiedziałem mu że jak będę wracać a nic do tej pory nie złapie to jak nie ma gdzie spać to mogę go przenocować.Umówiliśmy się w konkretnym miejscu i gość o tyle ma szczęście że poczekałem na niego trochę dłużej, a spóźnił się bo nie przestawił sobie zegarka jak przyjechał z Portugalii.Ugościłem go tak jak należało, zrobiłem kolacje trochę posiedzieliśmy podsunąłem mu pomysł na zarabianie w trasie z którego skorzystał, właściwie to dałem mu mój jeden sprzęt do baniek mydlanych.Na czym to polega ? Stajesz sobie na rynku skwerku etc w mieście i puszczasz ogromne bańki mydlane, dzieciaki mają radochę straszną starsi tak samo, ludzie sobie fotki cykają generalnie bajeczna atmosfera.Polecam również jeśli ktoś czyta bloga, i ma dzieci to zrobić kijki i pobawić się z pociechami, frajda jest niesamowita.Jak na tanie podróżowanie to pieniądz jest z tego dobry.Będąc w St Tropez w wakacje puszczając bańki średnio 2/3h dziennie miałem kasę na wszystko wychodziło około 100e. Ludzie nawet mają firmy na to pozakładane i żyją z tego na ponadprzeciętnym poziomie jak na nasz kraj ;).Przykładowo we Wrocławiu w wakacje w weekendy spokojnie idzie po 4 i więcej setek dziennie robić.Wygląda to mniej więcej tak :)

Spoiler

Zastanawiam się aby znowu dołączyć do MBC, i tak chyba zrobię.
I tak też się stało od dzisiaj znowu biorę udział w MBC.


Reply
Quote
Watherek
Joined: 13.04.2014

http://www.boomplayer.com/en/poker-hands/Boom/16545481_D955109599
W standardzie :rage::rage::rage::rage::rage::rage::rage::rage::rage:


Reply
Quote
Watherek
Joined: 13.04.2014

Ten tydzień nie rozpieszczał w głównej mierze przyczyną złych wyników jest słaby internet, mianowicie łącze jest tak słabe że mam wrażenie bycia w 2005 roku do tego dzielę je z 4 osobami.Wiadomo więc jak się kończy gdy ktoś coś ściąga.Próby tłumaczenia że każdy próbuje coś robić i nie ma sensu zapychać sieci w dzień jak można zostawić kompa na noc i ściągać jak wszyscy śpią nie dały efektu.Grałem praktycznie w każdej chwili gdy łącze było stabilne typu 10 minut do uczelni co tam rozegram 100 rąk , co w efekcie dawało sesje na duży minus.Jednak dzisiejsza niedziela okazała się łaskawa wszyscy gdzieś sobie pojechali,stabilny internet i wreszcie wyniki przyszły.Mixowanie 4zoomów i 4normalnych stołów wyszło mi na dobre.

Spoiler

Tak się prezentuje cały tydzień.

Spoiler

Update
Ilość rozegranych rąk:16879
Typ gier: cash
Zysk/strata: 12.29
Aktualny bankroll: 82.29
Czas uczestnictwa w rywalizacji(w tygodniach):1

Do zrobienia w tym tygodniu:
Zobaczyć serie rybki małe i duże
Rozegrać 15k rąk mieszając zooma x4 i regularne x4
Skupić się na graniu z BB, tam mam największe straty
DDos`ować współlokatorów jak będą zapychać łącze


Reply
Quote
Watherek
Joined: 13.04.2014

Tak wygląda ten tydzień.

Update
Ilość rozegranych rąk:13351
Typ gier: cash
Zysk/strata: 9.93
Aktualny bankroll: 92.82
Czas uczestnictwa w rywalizacji(w tygodniach):2

Z rzeczy do zrobienia w zeszłym tygodniu:
Do zrobienia w tym tygodniu:
Zobaczyć serie rybki małe i duże fail
Rozegrać 15k rąk mieszając zooma x4 i regularne x4 fail
Skupić się na graniu z BB, tam mam największe straty done
DDos`ować współlokatorów jak będą zapychać łącze done

Cele na następny tydzień:
Rozegrać 20k rąk mieszając zooma x4 i regularne x4
Zobaczyć serie rybki małe i duże
DDos`ować współlokatorów jak będą zapychać łącze
Ogarnąć jak działa HM2 bo trial PT się skończył
Kontynuować rozważne granie z BB

Mało gry w tym tygodniu, w piątek z samego rana jechałem zwiedzić Cadiz, i okoliczne miasteczka, zaś w sobotę od rana w drodze na Gibraltar. Wróciłem wczoraj o 23 do tego załapałem się na urodzinową imprezę i dopiero teraz zebrałem siły na jakieś konkretne działania.
Jutro pojawi się wpis z zwiedzania Cadiz i Giby.


Reply
Quote
Skibcio
Joined: 04.11.2010

Na Gibie na górkę wchodziłeś na pieszo czy pojechałeś kolejką? Ja obszedłem jednego dnia prawie cały Gibraltar i na skałę wszedłem na pieszo, a wtedy byłem w słabej formie to na następny dzień ledwo chodziłem.


Reply
Quote
Watherek
Joined: 13.04.2014

Napisane przez Skibcio
Na Gibie na górkę wchodziłeś na pieszo czy pojechałeś kolejką? Ja obszedłem jednego dnia prawie cały Gibraltar i na skałę wszedłem na pieszo, a wtedy byłem w słabej formie to na następny dzień ledwo chodziłem.

Spacerkiem jakoś w 1,5h chyba wyszło w jedną.Nie miałem jednak okazji schodzić tą kamienistą drogą z drugiej strony skały nie mieliśmy za wiele czasu, zaparkowaliśmy po stronie Hiszpańskiej i w sumie mieliśmy 5 godzin na dojście pod skałę wejście zejście i zobaczenie czegoś w mieście. W marę się udało, ja w miarę zaprawiony w chodzeniu jestem więc nie odczułem za bardzo tego, ba nawet wchodziło się mega przyjemnie. Dlatego że mało kiedy wchodzę pod coś lub zwiedzam bez plecaka +12kg na plecach.
Co do kolejki i auta, to jest zdzierstwo kasy z ludzi zresztą nie braliśmy nawet pod uwagę wjazdu czy to samochodem czy wyciągiem. Do tego makak ukradł nam bułkę po drodze więc same fajne przygody.Jedynie czego żałuję, to że nie znalazłem siedziby Gwiazdek aby zobaczyć jak wygląda. Do tego jeśli odnieść się do atrakcyjności miejsca to ładnie jednak tyłka nie urywa.

Skibcio jeśli chcesz naprawdę fajne widoczki zobaczyć to polecam. (fotka z neta swojej na tym komputerze niestety nie mam0 Trochę wyższe niż skała Gibraltarska do tego ładniejsze. Preikestolen jedno z lepszych miejsc w Norwegii do tego dorzucić Drogę trolli i masz idealny wypad na tydzień z niewielkimi kosztami, jeśli skorzystasz z couchsurfingu, lub namiotu latem.

Spoiler


Reply
Quote
Watherek
Joined: 13.04.2014

Jak wspominałem wczoraj dzisiejszy post będzie odnośnie zwiedzania Cadiz oraz Gibraltaru.Tym razem inny styl podróżowania niż zazwyczaj, bo wynajęliśmy auto z racji tego że była nas piątka to cena nie wyszła aż tak ogromna(jednak mogło być taniej gdyby kierowca miał +25lat) a tak to zapłaciliśmy 31e na głowę wraz z paliwem oraz przekroczonymi kilometrami.Mieliśmy 500km za darmo i potem za każdy kilometr 11centów, zastanawiające to jest gdyż jeśli osoba ma +25lat jeśli podpisuje umowę na auto to kilometry są nielimitowane i jest 30e taniej może wynika to z tego że hiszpanie prowadzą jak cioty, ale o tym potem.
Pierwszym miejscem postoju jest

Jerez de la frontera


Miasto które słynie z produkcji sherry już na wjeździe wita nas butelkowy Mariachi który jest logiem jednej z największych firm produkujących sherry w regionie.

Spoiler

Po 20 minutach szukania darmowego parkingu wreszcie zaczęliśmy zwiedzanie.Mimo że nie jestem wielkim fanem zwiedzania miast, te wszystkie wąskie uliczki wydają się być świetne jednak jest jedno ale, na każdej z nich próbuje Cię rozjechać jakiś samochód nawet te najciaśniejsze są dopuszczane do ruchu co całkowicie psuje klimat. Poniżej kilka miejsc i rzeczy które udało nam się zobaczyć.

Spoiler

Spoiler

Spoiler

Spoiler

Spoiler

Spoiler

Spoiler

Spoiler

Kilka ujęć najstarszej wytwórni sherry w mieście. Można ją zwiedzić w środku w odpowiednich godzinach, wejście kosztuje około 20e z tego co widziałem

Spoiler

Spoiler

Spoiler

Spoiler

Spoiler

Spoiler

Tak wygląda sherry z tej wytwórni. Koszt 1.5 euro, w smaku jak likier jaki dawno nie piłem czegoś tak słodkiego, i bardzo gęstego, nie wiem czy istnieje ktoś kto potrafi wypić więcej niż jeden taki kieliszek.

Spoiler

Postaram się uzupełnić w miarę możliwości fotki o opisy, oraz rozbiję relacje na osobne posty gdyż jest tego sporo a trzeba coś jeszcze dzisiaj pograć. Tak więc wypuszczam okrojoną wersje, w większości zdjęcia same bez relacji postaram się uzupełnić jak najszybciej i dorzucić do tego Cadiz i Gibraltar.
A teraz się szykuje do sesji
Piona !


Reply
Quote
Watherek
Joined: 13.04.2014

Jutro robię sobie najprawdopodobniej wolne, mam do ogarnięcia kilka rzeczy na uczelnie, pomimo profitu jestem totalnie niezadowolony z wyników. Wariancja daje też o sobie znać pomimo dobrych decyzji zawsze gdzieś tam ta karta dojdzie fishowi do tego dorzucić szczyptę spazzów weak zagrań i wynik w bb/100 wychodzi ubogi. Codziennie uświadamiam sobie, że jednak nienawidzę cashówek jednak co tu grać jak inne gierki na które mogę sobie pozwolić z tym rollem nie chodzą do tego najprawdopodobniej będę musiał zrobić cashout na minimum 50e, jednak to dopiero w grudniu.W tym tygodniu na początku grałem 4 zoomy nl2 i 4 regularne nl5 teraz całkowicie odpuszczam zoomy i skupiam się na nl5. Mam świadomość, że skillem jestem w dupie głęboko tak iż nawet nie widzę światła dlatego muszę zrobić jakiś lepszy harmonogram wszystkiego bo potem wychodzi tak, że odpalam nl 5 zooma x4 do tego inne stoliki razy pierdyliard i efekt widać czyli w dupę 5bi. Wszystko spowodowane imprezowaniem na dobrą sprawę poniedziałek i środę/ czwartek do południa przewaliłem na głupoty do tego kac zajęcia i po nagromadzeniu się wszystkiego nawet nie miałem ochoty odpalać softu i potem gonitwa aby rozegrać dużo rąk.

Update
Ilość rozegranych rąk:31613
Typ gier: cash
Zysk/strata: 46.81
Aktualny bankroll: 139,63
Czas uczestnictwa w rywalizacji(w tygodniach):3

Spoiler

Cele zeszłotygodniowe
Rozegrać 20k rąk mieszając zooma x4 i regularne x4 done
Zobaczyć serie rybki małe i duże almost
DDos`ować współlokatorów jak będą zapychać łącze nie było potrzeby
Ogarnąć jak działa HM2 bo trial PT się skończył done
Kontynuować rozważne granie z BB całkowicie pomijałem skupianie się na bb jak tak sobie teraz uświadomię

Cele na następny tydzień:
Poświęcić 24 godziny na grę nie uwzględniając ilości rąk (mało jednak kładę nacisk na kolokwium projekt i prezentacje na studia).
Dokończyć ostatni odcinek serii rybki małe i duże
Wrzucić 4 najbardziej problematyczne spoty po każdej sesji
DDos`ować współlokatorów jak będą zapychać łącze
Kontynuować rozważne granie z BB
W większym stopniu opierać swoje decyzje na statystykach graczy
Zdać kolokwium na minimum 7 (skala ocen w Hiszpanii jest od 1 do 10, nie mam pojęcia czemu)
Dorzucać mtt i satki za 1e
Wrzucić post o Gibraltarze


Reply
Quote
Watherek
Joined: 13.04.2014

Szału na stolikach dzisiaj nie było, mimo tego dzień pozytywny

Spoiler


Profit 60e :f_drink:


Reply
Quote
herbus91
Joined: 28.10.2014

w jakim miescie jestes na erasmusie?
ja bylem w granadzie i tez grindowalem na hiszpanskim p* - generalnie poziom o wiele nizszy :f_pleased: niz na normalnym p* a poza tym jak wyjedziesz z hiszpanii to dalej bedziesz mogl grac na hiszpanskim koncie :f_thumbsup: (w odwrotna strone nie dziala), poza tym jak lubisz gierki live to rozejrzyj sie i popytaj bo w kazdym miescie bedacym stolica prowincji jest klub pokerowy :truestory: (w granadzie to bylo niemal jak z filmu - zaciemnione szyby, kamera nad drzwiami, wchodziles tylko jak sie spodobales bramkarzowi po drugiej stronie drzwi spogladajacemu na monitor, profesjonalne stoly, cygara itp)
a apropo wycieczek, bo widze ze na poludniu gdzies jestes wiec polecam ronde, juzcar, alcala la real, moclin i generalnie kazde wieksze miasto pozdro i gl na stolikach :f_drink:


Reply
Quote
Olokolo1990
Joined: 08.12.2010

Siema, zobaczyłem Twojego bloga przez notkę na głównej stronie :f_biggrin: Również przebywam na erasmusie w Hiszpanii i grywam on line (ale nie na .es). W którym mieście mieszkasz ? Bo ja w Almerii :) Szukam jakichś chętnych do gry, ogólnie tutaj ciężko coś zorganizować a i żadnego klubu gdzie by można grać w pokera nie ma :( Byłem już na Gibraltarze, ale była kijowa pogoda, poza tym małpy mnie wk...iły i chciałem stamtąd szybko zmykać. W ten weekend planuję dłuższą wycieczkę i myślę, czy dałoby się wbić do siedziby Pokerstrategy. Próbowałeś? Pozdro


Reply
Quote
Watherek
Joined: 13.04.2014

Napisane przez herbus91
w jakim miescie jestes na erasmusie?
ja bylem w granadzie i tez grindowalem na hiszpanskim p* - generalnie poziom o wiele nizszy :f_pleased: niz na normalnym p* a poza tym jak wyjedziesz z hiszpanii to dalej bedziesz mogl grac na hiszpanskim koncie :f_thumbsup: (w odwrotna strone nie dziala), poza tym jak lubisz gierki live to rozejrzyj sie i popytaj bo w kazdym miescie bedacym stolica prowincji jest klub pokerowy :truestory: (w granadzie to bylo niemal jak z filmu - zaciemnione szyby, kamera nad drzwiami, wchodziles tylko jak sie spodobales bramkarzowi po drugiej stronie drzwi spogladajacemu na monitor, profesjonalne stoly, cygara itp)
a apropo wycieczek, bo widze ze na poludniu gdzies jestes wiec polecam ronde, juzcar, alcala la real, moclin i generalnie kazde wieksze miasto pozdro i gl na stolikach :f_drink:
Poziom jest niższy ze względu że to są gumbole.Nie wiedziałem, że można potem grać z innego kraju. W moim mieście raczej klubu nie ma a jak jest to nie słyszałem Huelva w porównaniu z Granadą to pipidówa, wiesz może jakie stawki grają w granadzie ?
Do rondy się wybieram, teraz jakoś w weekend mam zamiar pochodzić po okolicznych górach.

Napisane przez Olokolo1990
Siema, zobaczyłem Twojego bloga przez notkę na głównej stronie :f_biggrin: Również przebywam na erasmusie w Hiszpanii i grywam on line (ale nie na .es). W którym mieście mieszkasz ? Bo ja w Almerii :) Szukam jakichś chętnych do gry, ogólnie tutaj ciężko coś zorganizować a i żadnego klubu gdzie by można grać w pokera nie ma :( Byłem już na Gibraltarze, ale była kijowa pogoda, poza tym małpy mnie wk...iły i chciałem stamtąd szybko zmykać. W ten weekend planuję dłuższą wycieczkę i myślę, czy dałoby się wbić do siedziby Pokerstrategy. Próbowałeś? Pozdro

Hej, nie miałem okazji widzieć nawet siedziby ale myślę że jak dobrze zagadasz to bez problemu fotki przejdą, ale w sumie wracać na Gibe tylko po to, to chyba strata czasu.
Mieszkam w Huelvie, tutaj gierki live można znaleźć z innymi erasmusami i lokalsi grają też ale kasyna nie widziałem ogólnie dobre value.Grasz przez vpn ? bo w sumie już mam trochę dość tych *es .Jak chcesz fajnego tripa to zobacz sobie miejsce o nazwie el chorro.


Reply
Quote