Yo,
Wszędzie piszą i mówią, że poker juz jest taki trudny, że nie warto zaczynać. Ja mimo tego, że najmłodszy już nie jestem postanowiłem zobaczyć czy to prawda i czy nie da się wyciągnąć z tego jakiś pieniędzy na chipsy i piwo jako dodatek ![]()
Historia standardowa - kilka lat temu jak byłem piękny i młody dostałem 50$ od PS. Pograłem trochę strategią SSS i udało się nie stracić wszystkiego. Wyrobiłem nawet wynik umożliwiający wypłatę tych pieniędzy. Zapał jednak minął a o pieniądzach zapomniałem. W tamtym roku uświadomiłem sobie, że gdzieś mam 50$. Okazało się, że kasa wciąż czeka na Full Tilt Poker. Pograłem tym razem MSS i zacząłem czytać o BSS. Myślałem nawet że tym razem faktycznie coś z tego będzie. Ugrałem 95$ i znowu czar prysł.
Od jakiś dwóch tygodni znowu sobie czytam/oglądam i próbuje zrozumieć co tam wszyscy na tych filmikach mówią. Przerzuciłem się na 6max i tak sobie klikam.
Nie mam huda żeby pokazywać wykresy. Jedyne co to zainstalowałem sobie Jivaro i pykam na P*. Ale założyłem ambitny acz bardzo możliwy plan, który nie zakłada rzeczy nie do zrealizowania. Postanowiłem grać min 20k handów na miesiąc. Gram 3-5 standardowych stolików. W nieco ponad tydzień udało się uzbierać nieco kasy i wyjść z NL2. Wczoraj pierwsza sesja na NL5 i na 600 rozdań 2,5BI Niestety wieczorem też trochę pograłem a że oglądałem przy tym mecze sesja nie szła najlepiej. Ogólnie zrobiłem pierwsze 1100 rozdań i zarobiłem z jednego dolara
Ale pierwsze koty za płoty ;]
Wykresów nie ma ale tabelkę sobie zrobiłem, żeby śledzić czy uda się wykonać plan minimum.




