Witam wszystkich członków pokerowej społecznośći, bardzo długo zbierałem się do założenia bloga jednak w pewnym momencie "kariery" przychodzi taki czas kiedy trzeba w końcu wziąść się za siebie i jakoś monitorować postępy (ew. regresy
). Oryginalnie jest to konto mojej dziewczyny (dlatego nick może być mylący) która postanowiła pograć sobie trochę w pokera lecz niestety po krótkim czasie stwierdziła że poker nie jest dla niej ponieważ "kosztuję ją to mnóstwo nerwów, a nie potrzebuję dodatkowych stresów". I tak o to za jej namową zostałem adminem jej profilu na PS( za co pewnie dostane turbo bana po jakiś 2ch wpisach, ale cóż przynajmniej jestem szczery ), ok koniec juz tłumaczenia się, pora trochę napisać o mnie i celu w jakim zakładam ten "pokerowy pamiętnik"
:spade::heart::diamond::club:
Jestem prawie 30 letnim chłopem, karty są ze mną odkąd pamietam zawsze lubiłem jak to u mnie się mawia "pykać w sztorki", od tysiąców, panów, przez makao i bęcki do gry w która do dzisiaj gram z kumplami albo z dziewczyną dla rozrywki czyli shitheada. Pokerem interesuję się już od bardzo dawna, jednak wcześniej poker był dla mnie tylko rozrywką po za jakimiś początkami w latach kiedy granie SSS było jeszcze popularne (jakieś ładne kilka lat temu). Pamietam że wtedy zdubowałem bankroll na everest z 0$ do 50$ grając tylko freerolle i turnieje shasta ( hehe co za czasy ), udało mi się nawet tym grając ABC SSS wspiąc na nl25 lecz przyszedł czas P* i FTP i tam przeniosłem rolla żeby grać mtt bo "można dużo wygrać", jakieś małe szipy były ale raczej byłem fiszem i dokładałem do interesu. Jednakże zawsze najlepiej czułem się grając na żywo dawało mi to najwiecej radości i nawet często udawało mi się dorobić parę groszy w lokalnych ligach czy cashówkach. Potem miałem dośc długi bo kilkuletni rozbrat z pokerem z powodu emigracji do Wielkiej Brytani w celach zarobkowych, czasem od wielkiego dzwona zagrałem jakiegoś turka w lokalnych kasynach ( nawet coś keszowałem i 1 szipnołem:s_cool: ) ale było to raczej granie politycznie poprawnie nazywając rekreacyjne:f_drink: .Do pokera na poważnie zmotywowała mnie moja kobieta (w sumie przypadkiem)która sama chciała sprobować ale nie wiedziała jak się zabrać za tą przygodę. Po instruktarzu ode mnie jak zacząć itp, itd. Poddała się jednak, i powiedziała żebym przejoł jej mini rolla, konto na PS i grał, ale podszedł do tego profesjonalnie. No i jak powiedziała tak się stało w końcu szkoda aby strategy points się marnowały, wyzerowałem się pokerowo i zaczołem od samego początku.
Na samym wstępie po przejęciu jej rolla nie rozegrałem ani jednej ręki przez równo 30 dni, ponieważ najpierw miałbyć czas na edukację aż przypomnę sobię wszystkie podstawy i będe je znał jak przysłowiowe "ojcze nasz". Bardzo dużo materiału jest obecnie dostępne w internecie za free, w tym miejscu dziękuje rusher88 za jego robotę baaaardzo pomógl mi kurs "From The Perfect Start", a także trenerom i redaktorom z innych portali polskich i zagranicznych(nie będe wymieniał z nazwy, co by nie robić reklamy).Starałem się poświęcić na edukacje między 10-14h tygodniowo i nawet mi się to udawało pomimo tego że pracuję jakoś między 170-200h miesięcznie. Potem przyszedł czas na upragnioną grę, dołożyłem kilka groszy do interesu i zaczołem grać NL2 na 888, celem było zrobienie 200$ z czego 150$ to start na NL5 a reszta na zakup licencji na PT4. Jakimś cudem udało się to bez żadnego HUDa po prostu grając tight i wykorzystując wszelkie promocje bedące w ofercie. Udało się uwolnić 30$ z 50$ bonusa, do tego kilka darmowych betow zrobiło prawie 20$, darmowe "kręcenie" na obrazkach dla półmózgów ( sorry za określenie ale tym dla mnie są sloty) dało mi ponad 100$ co musiałem wypłacić i przekręcić aby mieć w pokerowym rollu, kilka razy keszowałem freerolle i tak bez większego wysiłku osiągnołem cel nr.1. Od tego momentu zaczyna się prawdziwa przygoda, ten wpis jest tylko wstępniakiem plan jest co weekend wrzucać update.
Na zakończenie tego długiego wstępu napiszę jaki jest mój pokerowy cel, mianowicie mieszkam w okolicach Manchesteru i mam naprawde ogromny wybór gierek na żywo które wydają się mega dochodowe taki wysyp rybek jest niesamowity, w uk naprawde poker jest bardzo popularny i jest to często rozrywka ludzi, którzy albo zamiast do pubu czy na bingo idą zagrać turniej czy cash, niskie limity nie są jeszcze bardzo zaregowane i poziom jest niski a wybór stawek w okolicznych 10ciu kasynach jest między nl20 a nl500 także naprawde sporo, uk jest europejską mekka pokera i mam zamiar to wykorzystać. Ale najpierw planuję zbudować soczysty bankroll online mianowicie interesuje uzbieranie rolla w wielkośći 4000$ z czego 1700$ idzie na NL50 ( nie sądzę żebym śię wspioł wyżej za mało czasu na grę i edukację a na tych limitach już naprawdę trzeba mnóstwo czasu poświęcić na rozwój żeby pójść dalej a przecież trzeba jeszcze żyć) reszta czyli 2300$ idzie na NL20 live ( Grosvenor lub Genting ), pytanie dlaczego tak dużo ? ponieważ chcę zawsze wkupować się deep 40Ł. i dolary to nie funty. Myslę że jeśli uda być pokonywać stawki online i być graczem wygrywającym to na żywo powinienem zbierać owoce z trudnej (co by nie było gra na necie jest dużo trudniejsza) gry online. Zamierzam wrzucać update co weekend nie wiem jeszcze jaki volume będe robił ponieważ praca na zmiany rotacyjne sprawia że czasem mam sporo czasu na gre a czasem wcale, dlatego dopiero po jakimś dluższym czasie będe mógl założyć jakieś volume na grę i edukację, na razie gram i uczę na tyle ile pozwala mi czas .
Na zakończenie chciałbym dodać że nie szukam atencji zakladając tego bloga, robię to po to aby monitorować swoje wyniki a blog pomaga być systematycznym w realizacji celów, jednak każda krytyka/pochwała/wsparcie będzie mile widziana. Zamierzam również dołączyć do Mega Bankroll Challenge i sprobować swoich sił w rywalizacji z innymi blogerami:) Tyle tego "krótkiego" wstępniaka następny wpis juz z wykresami i bardziej pokerowy pojawi sie w weekend ew. poniedziałek.
:spade::heart::diamond::club:
Pozdrawiam wszystkich !
Aro !









