Volume sucks.

Rozegrałem jeszcze parę rozdań na aplikacji mobilnej, więc nie będzie ich widać na wykresie, ale będę je uwzględniał w proficie. Ten format showtime to po prostu miazga. Akwarium tak zanęcone że szok. Jeśli doszukiwać się powodów, to idealnie opisał to użytkownik „71022”, pozwolę sobie zacytować:
„Grałeś kiedyś na żywo z amatorami? Spotkałeś gracza rekreacynego? "Pokaż co masz" to najpopularniejszy tekst rzucany przy stoliku podczas cashy w koleżeńskim gronie. Przecież gracz rekreacyjny chce widzieć karty wszystkich do tego wyłóżmy turn i river żeby zobaczyć czy by doszło i najlepiej to wyłóżmy dwa bordy od razu to zobaczymy kto by wygrał na drugim 
Ryba zadowolona bo widzi że ktoś spasował J3o i na flopie miałby dwie pary więc jest wesoło a do tego przewaga dla regów!
Rewelacyjna zmiana!”
Mam mało czasu na pokera, a kiedy już przychodzi wieczór to po godzinie gry wygrywa piwo i film/serial. Nie mogę zmusić się do analizy czy nauki. Potrafię spędzić godzinę szukając materiałów czy robić lawinę zakładek i odnośników które już nigdy nie zostaną otwarte. Nawet jeśli już mam stos świetnego contentu do przerobienia to i tak łatwiej mi poświęcić kolejne godziny wolnego czasu na bezsensowne dorzucanie kolejnych godzin filmów do listy ‘do obejrzenia’ zamiast starać się oglądać już tam umieszczone. 
I tak doszedłem do momentu gdzie mam już 40 godzin filmów i 3 książki do przeczytania…:why:
Czy w psychologii jest jakieś określenie na takie bezsensowne zachowania?
Zastanawiałem się nad jakimiś materiałami o produktywności/mindsecie. Wiem, że w ciągu dnia masa czasu przelewa mi się przez palce. Standardowo facebook czy jakieś strony tematyczne, które od dawna śledzę, wiem, że tego nie wyeliminuję, ale chciałbym chociaż ograniczyć częstotliwość odświeżania
Może Mental Edge?
Zacząłem pisać treść powyżej wczoraj i tak się zmotywowałem, że wieczorem przerobiłem kurs rushera o grze na mikrolimitach. Omawia tam różnicę pomiędzy liniami xflop/xturn a xflop/bturn i naprawdę kiedy wyfiltrowałem sobie to w hmie to wnioski są takie, że betowanie turna czy to z pozycją czy bez pozycji po x-x flop jest mega EV+ na najniższych stawkach. Sprawdźcie sobie sami
Natchnięty zasiadłem do sesji z zamiarem wprowadzenia lini "bet turn z any2". Grało mi się niesamowicie dobrze, chyba z tego powodu, że zamiast klikania przycisków na autopilocie zacząłem uruchamiać myślenie. Niestety była to jedna z najgorszych sesji
Jest to ostatnie 500 rąk na wykresie. Złożyło się na to kilka złych ocen sytuacji i badbeatów więc strategię będę kontynuował dalej 
Weekend jak już pisałem będzie raczej bezpokerowy. UFC raczej nie obejrzę live (na pewno odrobię w niedzielę), może na KSW uda się rzucić okiem. Wstawię zawczasu swoje typy na obydwie gale:
UFC 225 Whittaker vs Romero 2
Main event
185 lbs: Robert Whittaker (19-4) vs. Yoel Romero (13-2) – o pas mistrzowski
Whittaker w poprzedniej walce z Romero pokazał, że jest w stanie zdominować tą dywizję na najbliższy czas. Niemniej jednak Romero mimo 41 (!) lat na karku posiada mocne argumenty aby ustawić poprzeczkę „Reaperowi” bardzo wysoko. „Soldier of God” to zapaśnik najwyższej klasy, jednak Whittaker już raz udowodnił, że bardzo ciężko go sprowadzić do parteru i paradoksalnie jeśli Romero nie będzie tracił sił na próby zapaśnicze to jego eksplozywność i siła w stójce może okazać się największym atutem. Mimo wszystko stawiam na Whittakera przez nokaut. 1KO
Co-main event
170 lbs: Rafael dos Anjos (28-9) vs. Colby Covington (13-1) – o tymczasowy pas mistrzowski
Colby Covington i Brazylia nie specjalnie darzą się sympatią. Z jednej strony obrzucanie Brazylijczyków wyzwiskami typu „filthy animals” z drugiej groźby morderstwa przez gangi z faveli
Mimo całej otoczki medialnej i trash talku Dos Anjos w swoim stylu trzyma fason i zapowiada, że nauczy Covingtona szacunku, w co mu wierzę. Od strony sportowej zapowiada się mega ciekawie i faworyzowałbym Colbiego gdybym nie widział ostatniej walki Dos Anjosa i Robbiego Lawlera.

Wiadomo, „Ruthless” już nie pierwszej świeżości i okrutnie naruszony walkami w oktagonie, ale to wciąż czołówka półśredniej. Myślę i mam nadzieję, że Dos Anjos uciszy „Chaosa” i da świetny występ. 1DEC
Karta główna
265 lbs: Alistair Overeem (43-16) vs. Curtis Blaydes (9-1)
Tu nieco zawiła sytuacja, bo Blaydes jest rasowym zapaśnikiem i wszyscy dobrze wiedzą, że będzie chciał zamęczyć Overeema zapasami. Reem wraca po ciężkim nokaucie od Ngannou:

Wydaje się, że Blaydes ma argumenty, żeby wygrać. Mimo wszystko coś mi podpowiada, że Reem ogarnie i stawiam na niego. 1KO
265 lbs: Andrei Arlovski (27-15) vs. Tai Tuivasa (9-0)
Tuivasa nie mierzył się jeszcze z nikim pokroju weterana UFC Arlovskiego. Mimo, że były mistrz ma już 40 lat na karku to prawdopodobnie jeśli przetrwa pierwszą rundę, bo w niej właśnie Tuivasa będzie najgroźniejszy, to może swoją kondycją i doświadczeniem wymęczyć zwycięstwo. Uważam jednak, że Tuivasa jeszcze nie pokazał wszystkiego co ma i uda mu się dosięgnąć „szklanej” szczęki Białorusina. 2KO
170 lbs: CM Punk (0-1) vs. Mike Jackson (0-1)
Tego totalnie nie ograniam. CM Punk to jakiś celebryta, były zawodnik WWE i tylko dlatego jest na karcie głównej, żeby sprzedać PPV. Mike Jackson? Whoo the fook is that guy? Ciężko to typować. Mike Jackson jest faworytem więc pójdę za tłumem. 2DEC
Karta wstępna
145 lbs: Holly Holm (11-4) vs. Megan Anderson (7-2)
Megan jest bodajże faworytką w tym starciu, ale ostatnia walka Holly Holm z mistrzynią Cristiane „Cyborg” Justino napełnia mnie nadzieją. Udało jej się przetrwać w całkiem niezłym stylu z bezsprzeczną dominatorką dywizji. Anderson to jednak niesamowicie silna i ogromna zawodniczka. Dominatorka Invicty jest 8 lat młodsza, większa, silniejsza, Holm będzie miała może przewagę techniki i szybkości ale obstawiam, że Anderson dosięgnie jej szczęki i w wyniku tego znokautuje. 2KO.
145 lbs: Ricardo Lamas (18-6) vs. Mirsad Bektic (12-1) 2KO
115 lbs: Claudia Gadelha (15-3) vs. Carla Esparza (13-4) 1SUB
155 lbs: Clay Guida (34-17) vs. Charles Oliveira (22-8)
Guida prezentuje ostatnio świetną formę i jest na fali dwóch zwycięstw. Oliveira natomiast wręcz odwrotnie, powraca po nokaucie i wziął walkę w zastępstwie na nieco ponad tydzień przed galą. „Carpenter” jest faworytem i to w nim dopatruję zwycięzcy. 1DEC
Karta Fight Pass
205 lbs: Rashad Evans (19-7-1) vs. Anthony Smith (28-13)
Evans obecnie jest na fali 4 porażek w dwóch kategoriach wagowych i powraca do 205 funtów. Anthony „Lionhearth” Smith powinien sobie poradzić z 9 lat starszym i będącym na ostatniej prostej Evansem. 2KO
125 lbs: Sergio Pettis (16-3) vs. Joseph Benavidez (25-4)
Jakoś nie lubię braci Pettis’ów... Ani kategorii muszej. Z tej okazji: 2DEC
265 lbs: Rashad Coulter (8-3) vs. Chris de la Rocha (4-2)
Coulter bardzo zaimponował mi podczas pojedynku z Chasem Shermanem. Dał świetny występ, w którym szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, raz na druga stronę.. Ba, nawet miał swoje momenty w których mógł skończyć przeciwnika! Ostatecznie niestety poległ w tym i w następnym pojedynku w którym znokautował go latającym kolanem Tai Tuivasa. W tym wypadku stawiam jednak na Coultera, zwłaszcza, że De La Rosa wraca po 2 porażkach i 2-letniej przerwie. Rdza oktagonowa na pewno będzie widoczna. 1KO
145 lbs: Mike Santiago (21-11) vs. Dan Ige (8-2) 2DEC
KSW 44 Bedorf vs Pudzianowski
120 kg: Mariusz Pudzianowski (12-5) vs. Karol Bedorf (14-3)
Karol Bedorf ma więcej argumentów sportowych aby wyjść zwycięsko. „Pudzilla” to tytan pracy, pewny siebie, silny jak tur ZAWODNIK MMA. Bo już nie celebryta pokroju Popka czy Stracha. Jakby się uwziął to ugotowałby ten jebany kamień, chociaż „to i tak nic by nie dało”. Pudzian mimo wieku wydaje się lepszy z walki na walkę, chociaż już dochodzi chyba do szczytu swoich możliwości. Mimo to wierzę, że jego stalowa szczęka, nadludzka siła i waleczne serce pomogą mu wygrać, bo mu się zwyczajnie należy. 1KO
Jeśli kogoś interesuje to Bartek Stachura robi świetne analizy mma, tu świeża właśnie Pudziana z Bedorfem:
http://www.lowking.pl/analizy-ksw-44-mariusz-pudzianowski-vs-karol-bedorf-typowanie/
84 kg: Michał Materla (25-6) vs. Martin Zawada (28-14-1) 1KO
120 kg: Tomasz Oświeciński (1-0) vs. Erko Jun (0-0)
Tu uważam, że Erko Jun wyciągnie wnioski z poprzedniej walki Stracha i zamęczy go kondycyjnie po czym podda/znokautuje. 2KO
66 kg: Kleber Koike Erbst (23-4-1) vs. Marian Ziółkowski (19-6-1)
Ziółkowski nie miał czasu na pełny obóz przygotowawczy biorąc walkę na ponad tydzień przed galą w zastępstwie kontuzjowanego Wrzoska. I o ile w przypadku oryginalnego zestawienia byłbym prawie pewien zwycięstwa "Polish Zombie", tak tu myślę, że Ziółkowski został rzucony na pożarcie Brazylijskiemu Japończykowi
1SUB
66 kg: Filip Wolański (11-2) vs. Daniel Torres (6-3) 1KO
70 kg: Gracjan Szadziński (7-2) vs. Paul Redmond (14-6) 1DEC
93 kg: Wagner Prado (13-3) vs. Chris Fields (12-7-1) 2SUB
70 kg: Łukasz Rajewski (7-3) vs. Leo Zulic (8-2) 1KO
61 kg: Dawid Gralka (6-1) vs. Sebastian Przybysz (3-1) 1SUB