Cześć cześć!
Zakładam tego bloga z trzech powodów:
1) Żeby mieć dodatkową motywację żeby robić volume i uczyć się.
2) Żeby wziąć udział w bankroll challange.
3) Lubię socjalny aspekt jaki daje blog, sam lubię czytać blogi innych, wymieniać się wiedzą itp itd.
Trochę o mnie:
Mam 27 lat. Gdy byłem na studiach grałem spiny dla znanej wszystkim stajni pokerowej, doszedłem maksymalnie do poziomu 15s po czym skończyłem ze względu na studia oraz pracę, które zajęły mi czas. Jako, że naoglądałem się trochę spadających kart w tamtych czasach zdecydowałem, że spróbuję przejść mikro stawki na cashu i pogram sobie troszeczkę postflop.
Jeśli chodzi o cele, to główny cel nr 1. To wygrać challange o flaszkę, który mamy ze znajomymi
(kolejne cele to pokonywać kolejne stawki, ale to bliżej sprecyzuje w przyszłości). Jedni grają więcej drudzy mniej, flaszkę wygrywa ten kto z naszego grona zrobi większe evbb/100 na nl2 6max reg na próbce minimum 30k rąk, czas na to jest do końca marca. Zamierzam oczywiście zrobić te 30k w najbliższych 1-2 tygodniach i przejść na NL5, żeby nie marnować czasu jak bankroll pozwoli.
Na ten moment od stycznia wygląda to tak:

Początkowy bankroll z jakim zaczynałem to było znalezione na starsach zagubione 20$.
Aktualny stan bankrolla i jednocześnie startowy do Bankroll Challangu to: 98,73$.
Cel na bankroll challange: 1000$.
Stawki: micro, startując od NL2
Tytuł bloga odnosi się do surfingu, który jest moim ulubionym sportem. Miałem okazję mieszkać za granicą kilka miesięcy i jak jeszcze kiedyś mi się to przydarzy lub będzie jakiś surfing na wakacjach to postaram się wrzucić jakieś fajne fotki. Co by nie było tylko o samym grindzie. Nie będę klepał niesamowitego volume, ani poświęcał zdrowia na poker, bo mam fajną pracę i nie muszę nic ugrać w pokerze. Robię to bardziej z pasji do samej gierki.
Pozdrowienia dla wszystkich i powodzenia na stołach cokolwiek tam gracie



