Coś bym pooglądał, najbardziej lubię seriale komediowe, coś ambitnego, w miarę krótkiego, ironicznego
powiem Wam co lubię, nie lubię i co próbowałem oglądać, a może mi doradzicie
Friends są ok, ale te późne sezony, bo we wcześniejszych nie mogę przetrawić, ze względu na to ile serial ma lat, te fryzury, swetry, etc, to prehistoria, wiem ze to glupie, ale nie moge na to patrzeć...
Gotowe na wszystko fajny serial, ale jest za długi, akcja się wikła, ciągle nowe intrygi, kończysz odcinek i chcesz jeszcze, zdecydowanie za długi, skończyło się tak że w połowie sezonu rzuciłem to w ... i przeczytałem streszczenia reszty sezonów i obejrzałem ostatni odcinek
Rodzina Soprano niby jest klimat, niby fajnie się ogląda, ale za długie, no i kryzys wieku średniego to nie dla mnie
Prison Break, wkur... się na 13 odcinku jak nie uciekli z więzienia, tylko męczyli się kolejne 10, więc zrobiłem to samo co z Desperate Houswifes
Lost, jak przeczytałem o zakończeniu to stwierdziłem, że nie dam się oszukać
Dexter, pierwszy sezon bomba, drugi już nudnawy, za 3 nawet się nie zabrałem
Mad Men, pierwsze 3-4 odcinki druzgoczą, pełno whiskey, cygar, a molestowanie koleżanek w pracy nie sprawiało nikomu problemu, aż chciałoby się żyć w tych czasach, potem zaczyna cię wkurzać wolna akcja, kiepsko rozwijająca się fabuła i jednowymiarowe postacie i dramat egzystencjalny, ten serial trochę przypomina ten film z Di Caprio i Winslet "Droga do Szczęścia" w dobrym tonie jest sie nim zachwywac, krytycy go kochaja w USA, nie wiem za co
a teraz będzie co lubię
How I Met Your Mother, z wyjątkiem kiepskiego czwartego sezonu, to genialny serial, mimo, że staje się wtórny
Entourage wciąż trzyma formę, Ari to sporo zabawy no i świetne panienki
Californication, 3 sezon sux poza 4 odcinkami, klasę tylko trzymał ten jego łysy kumpel
House, nie mogłem przetrawić czwartego sezonu i myślałem, że skończę to oglądać po tym jak jego pierwotna ekipa się rozwiązała, mimo, że nie podobają mi się niektóre rzeczy, to mimo wszystko dobra lekcja medycyny i sporo humoru, rozkręciło się znowu, no i ta Cuddy, ma w sobie tyle seksapilu ile 13 i ta blondyna razem wzięte. Ulubionym bohaterem jest i tak Wilson.
Big Bang Theory, prawdziwa perełka, dużo dobrego, inteligentego humoru, no i ta blondyna. Sheldon wymiata w tym serialu
True Blood czyli jak można podrasować przeciętną książkę. Ciekawe postacie, dużo seksu i erotyki, niezły klimat czynia serial idealnym do oglądania we dwoje, ostatnio trochę za dużo wątków homoseksualnych, widać serial zmienia target
teraz Wasza kolej, ja się odsłoniłem ![]()
pozdro
