Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Moja Przygoda Pokerowa Do $1.000.000

2,164 Posty
486 Użytkownicy
31 Reakcje
365.4 K Wyświetlenia
Trener
Robmaf
Dołączył: 07.08.2007

Cześć,

widziałem już blogi z wysoko określonymi celami -->NL1000. Są tacy, którym się to udało, są tacy, dla których na zawsze pozostanie to tylko celem. Obecnie gram No Limit Hold'em NL400 SH i swoją przygodę z pokerem zacząłem ponad 3 lata temu od PokerStrategy. Do poziomu 5/10 zostało mi "niewiele", ale to króciutka ścieżka może okazać się najtrudniejszą i najciekawszą. Mam już za sobą shoty na 5/10, ale w long runie jestem break even i...ewidentnie gram scary money. Muszę z pewnością nabudować bankrolla, bo mimo że mam wymaganą przez siebie ilość BI na limit, nie czuję się w pełni komfortowo.

Cel NL1000 może być ograniczający, bo co jak już to w końcu osiągnę? Przestanę się rozwijać? Nie, skończę tego bloga. Ma być on dla mnie sposobem na zbudowanie samodyscypliny - wiem o tym dużo, ale się nie stosuję, więc z tego wszystkiego dupa blada.

W ostatnich miesiącach zacząłem bardzo dokładnie analizować swoją grę oraz grę przeciwników. Jest to bardzo użyteczne, bo szybko można wychwycić masę leaków - swoich i przeciwników.

Jakiś czas temu poprawiłem swoje callowanie na river, które było moją główną bolączką. Zacząłem grać agresywniej i skuteczniej, jednak niedawno, gdy zacząłem udoskonalać swoją grę pozmieniałem kilka linii, pozmieniałem poszczególne zasięgi, sizingi itp. Gram lepiej, przynajmniej tak mi się wydaje, ale bardzo złe callowanie riverów znów stało się moją zmorą. Dlatego postanowiłem bardzo szybko nad tym popracować. W HEMie jest statystyka Call river efficiency, którą zacząłem się ostatnio interesować. Okazuje się, że u mnie w bazie najbardziej wygrywający redzy to tacy, którzy oprócz dobrze stosowanej agresji potrafią dobrze callować.

Poniżej wklejam swoje wyniki (1.ten miesiąc, który spadł z 2,04;2.cały rok):

Najlepsi gracze, których udało mi się znaleźć mają wyniki zbliżone do 2,00.
Zastanawiam się jak mogę poprawić tą statystykę? Jakieś sugestie?

Pozdrawiam serdecznie,
Robmaf

LINKI DO DALSZEJ CZĘŚCI BLOGA, ABYŚ MÓGŁ WSZYSTKO ŁATWO ZNALEŹĆ:
Anthony Robbins - Obudź w sobie olbrzyma
Oliver IMPROVA Marx - Putting it all together
Mathematics of Poker, Poker Math That Matters
Anthony De Mello - Przebudzenie
Poker Mindfulness
Anthony De Mello - Śpiew ptaka
Tim Ferris - 4godzinny tydzień pracy i 4 godzinne ciało
Kevin Hogan - Psychologia Perswazji i Sztuka porozumienia
Robert Kiyosaki - cała seria
Harv Eker - Bogaty albo biedny...po prostu różnią się mentalnie
OSHO - Księga Ego:Wolność od iluzji i Zdrowie Emocjonalne
Brian Tracy - Zjedz tę żabę, Maksimum Osiągnięć, Plan Lotu:Prawdziwy sekret sukcesu, Zarządzanie Czasem i Nie tłumacz się, Działaj!
Nikodem Marszałek - Motywacja bez granic i Odrodzenie Feniksa
Robert G Allen - Złam kod milionerów i Jak pomnożyć źródła swoich dochodów
Napoleon Hill - Myśl!...i bogać się
Jared Tendler - The Mental Game of Poker

Cel NL1000 UPDATE

Mój drugi blog o książkach 52książki 12tys. stron


2 163 odpowiedzi
toMOKASYN
Dołączył: 19.03.2010

Kropa żeby mi nie uciekł w gąszczu innych. A zapowiada się naprawdę dobrze. :)


kNoq001
Dołączył: 15.12.2008

rowniez .

pozdro _thumbsup:


ablazer
Dołączył: 13.08.2008

powodzenia. _thumbsup:


A1varo
Dołączył: 29.08.2008

kropa++


mazaq
Dołączył: 04.02.2007

gdzie grasz?


kozak567
Dołączył: 28.06.2007

http://screenshooter.net/5553347/rryisfl

mozesz uczyc sie ode mnie :)od gory nl400,200,100


hellYeahEnT
Dołączył: 28.03.2008

Ja mam 1.80 ale nie uwazam ze nalezy sie jakos bardzo kierowac ta statystyka bo zalezy od stylu gry dosc bardzo


kfas
Dołączył: 18.05.2007

Dokladnie, ja mam ponad 2 a jestem sporo na minus ostatnie 2 miechy.

powodzenia


Trener
Robmaf
Dołączył: 07.08.2007

Dyscyplina część 1

Hej,

dzisiaj napiszę kilka słów o dyscyplinie, ale to w dalszej części wpisu.
Zanim do tego przejdę chcę przytoczyć rozdanie, z którym miałem problem. Postaram się również w każdym wpisie zamieszczać rozdania, których nie jestem pewien. Chodzi oczywiście o decyzje na river i call riv efficiency opisanych przeze mnie w poprzednim wpisie.

$2/$4 No Limit Holdem
Stacks:
UTG ($200)
CO ($437)
BTN ($669)
SB ($413)
HERO (BB) ($829)

Pre-Flop: ($6, 5 players) Hero is BB with J♣ K♦
2 folds, BTN raises to $9, 1 fold, HERO calls $5

Flop: 7♠ J♥ 8♦ ($20, 2 players)
HERO checks, BTN bets $15, HERO calls $15

Turn: 3♠ ($50, 2 players)
HERO checks, BTN bets $37.50,

To nie jest dobry board do blefowania. Przeciwnik nie cbetuje zbyt często, bo ok 50%. Patrząc na statystyki, które podkreśliłem + fakt, że przeciwnik jest bardzo dobrze wygrywającym REGiem na turnie martwią mnie przede wszystkim 2 kwestie. Bardzo wysoki W$SD i AggFreq turn, który jest stosunkowo niski. Dostaję informację, że mam do czynienia z konkretnym range.

Na turnie otwiera mu się backdoor do pików - dlatego suited, które uderza na turnie to combo, TPGK+, FD, 2pair. Z tym range na turnie mamy 45% wg pokerstove.

HERO calls $37.50

River: J♦ ($125, 2 players)
HERO checks, BTN bets $93.75,

Button właśnie zagrał 3rd barrel na river, a J na river jest bardzo złą kartą do blefu. To zmienia jego range, bo pojawia się trochę rąk, które będą robić check na river, np. AA,KK, 87, mis FD w większości. Dlatego jego range w tym momencie, jeśli będzie tylko valuebetował będzie wyglądał mniej więcej tak:

Z tym range mamy 24%!!!

Oczywiście należy dorzucić tutaj kilka blefów, tym bardziej, że jeśli button jest bardzo dobrym regiem i wie, że ja wiem, że J jest złą kartą do blefu - ten właśnie fakt może go do tego zachęcić. Dodajmy więc kilka "miśniętych" drawów, czasem nawet 87, które zamieni w blef.

Pamiętajmy jednak, że przeciwnik na próbce 50k rąk wygrywa dużo na SD.

HERO ???
Jestem ciekaw co tutaj robimy jako standard?

Dyscyplina

Ostatnio moim głównym zmartwieniem jest dyscyplina. Zabawne jest, że abym mógł utrzymać wysoką dyscyplinę potrzebna mi jest kondycja! Gdy masz dobrą kondycję umysł pracuje sprawniej. W lecie chodzić na basen, jeździć na rowerze, biegać jest stosunkowo prosto. Moim głównym przeciwnikiem w zimie jest zdrowie, bo łatwo mogę się rozchorować. A taka postać rzeczy sprawi, że nie będę grał, a co najwyżej uczył się - ale z pewnością mój rytm gry zostanie rozregulowany. Leatherass w swojej książce pisał, że wg niego należy utrzymywać stosunek 80/20 (gra/nauka) albo podobnie. Inaczej zostaniesz teoretykiem ;)

Wiem, że wiele osób pisze na blogach, że musi się zdyscyplinować, dobrze odżywiać, nie tiltować i inne bla bla bla. Podobno wiele osób, które cierpią na otyłość i nie może zrzucić wagi doskonale wie co musi robić, aby stać się szczupłym i wysportowanym, a jednak z jakiegoś powodu decydują się prowadzić świadomie życie na dużo gorszym poziomie. A przekłada się to dosłownie na wszystko: samopoczucie, seks, długość życia, zadowolenie z życia, humor, stosunki z innymi ludźmi i pracę. U kobiet w takiej sytuacji w obliczu ślubu nadchodzi prawdziwa motywacja. Widmo wyglądania na zdjęciach jak prosiak dla następnych pokoleń czyni cuda - widziałem u kilku koleżanek na fotach na nk.

Pytanie co takie cuda czyni dla pokerzysty? Pieniądze, sukcesy, dobre samopoczucie? Zapewne dla każdego z nas może to być coś innego. Podobno 21 dni wystarczy na wyrobienie sobie nawyków, a człowiek jest niewolnikiem swoich nawyków, a tak szybko jak wszystko zależy już tylko od Ciebie zaczynasz się najprawdopodobniej opierdalać. Dlatego wydaje mi się, że do dyscypliny trzeba dorosnąć albo naprawdę zajebiście się zmuszać.

W swojej karierze wielokrotnie usiłowałem się zdyscyplinować. Często udawało mi się na krótko, zawsze jednak była do rzecz mocno wysiłkowa i zaprzestawałem. Efekty przychodziły szybko i tak samo szybko odchodziły. Bardzo widoczne w winrate. Dlaczego zatem pracując nad tym zaprzestajesz? Myślałem o tym bardzo dużo i doszedłem do ciekawego spostrzeżenia.
-:: Jak idziesz na siłkę i chcesz zbudować "mięśnie" ćwiczysz na umór. Nie zwracasz uwagi na to, co może sugerować bardziej doświadczony kolega tylko JEDZIESZ...o efekty nie trzeba pytać. Kto z was miał już tak, że następnego dnia umierasz z bólu mięśni, bo nie wiedziałeś, że należy wszystko robić powoli? ::-
Dlatego jestem przekonany, że dyscyplinę należy sobie powoli wypracować dodając sukcesywnie cegiełkę do cegiełki. To tak jakbyś powoli wchodził po schodach, wspinał się na szczyt. A nie usiłował od razu siłą tam wskoczyć!

"Bo w życiu ważna jest droga, a nie cel" - Marek Kamiński - polarnik, zdobywca biegunów, podróżnik

#kfas - oczywiście ta statystyka jest tylko elementem gry. I tak naprawdę sama nie może nam powiedzieć nic konkretnego - i absolutnie nie powie Ci czy gracz jest dobry czy zły. Analizując swoją bazę doszedłem do wniosku, że muszę poprawić calle na river. I akurat ta statystyka jest w stanie dać mi potrzebną informację.

# hellYeahEnT - dlaczego uważasz, że zależy bardzo od stylu gry? Zakładam, że jak ktoś gra np 15 stołów i jest break even, to ta statystyka może wyglądać różnie - zarówno nisko i wysoko w zależności od leaków danego gracza. Ja gram 4-6 stołów z dobrym winrate. Nie wiem czy robi różnice czy ktoś gra 19/16 czy 28/22.

#kozak - wyniki bardzo dobre, rozumiem, że to wszystko reprezentatywne próbki i potrzebowałbym więcej info, żeby je odpowiednio zinterpretować. Jest to też dla mnie nowa statystyka do "zabawy" więc w ogóle jestem ciekaw wszystkiego czego nie wiem :)

Co dokładnie rozumiem pod pojęciem "dyscyplina" w pokerze opiszę w drugiej części jutro/pojutrze.

Moje największe osiągnięcie pod względem dyscypliny w tym miesiącu?
- Nie spojrzałem ani razu na wynik sesji ani miesiąca! Hard as hell!!

Pozdrawiam,
Robmaf


Trener
Robmaf
Dołączył: 07.08.2007

Dyscyplina część 2

Ci, którzy potrafią postępować niekonwencjonalnie, są nieskończeni niczym niebo i ziemia, niewyczerpani niczym wielkie rzeki. Gdy nadchodzi ich koniec, zaczynają się znowu, jak dni i miesiące. Umierają i rodzą się na nowo, niczym cztery pory roku.” - Sun Tzu

Postaram się, aby ten wpis był jak najbardziej konkretny. Jeśli po przeczytaniu będziesz miał jakieś uwagi do tego, co napisałem - pisz śmiało :)

Co rozumiem pod pojęciem dyscyplina?

1.utrzymywanie kondycji (biegi, basen, taniec, siłownia pod okiem trenera)
1a. odpowiednie odżywianie
2.ugruntowanie sobie filozofii/mindsetu potrzebnej do spokojnego grania ( od kilku miesięcy nad tym pracuję)
3.regularna gra na najwyższym poziomie (B-game i schodzisz!!)
4.regularna analiza i krytyczne podejście do swojej gry
5.wyrobienie sobie odpowiednich nawyków
6.dbanie o jakość otoczenia
7.Efektywne wykorzystywanie czasu.

1.Podobno wielokrotny mistrz Polski w szachach, Jan Przewoźnik, przed mistrzostwami pracował przez 2 tygodnie w kamieniołomach tylko po to, aby nabrać kondycję. Powiedzenia w stylu "w zdrowym ciele zdrowy duch (umysł)" nabierają tutaj głębszego znaczenia. Z moich doświadczeń moge powiedzieć, że miałem najlepsze wyniki w okresach, w których pływałem lub biegałem regularnie. Niestety bardzo żałuję, że po drodze gdzieś gubiłem motywację na kontynuowanie swoich treningów. Bardzo często wiązało się to z rytmem. Mając swoją dyscyplinę i ćwicząc codziennie nie stanowiło większego problemu dla mnie, aby to kontynuować. Problem pojawiał się jak np. zachorowałem albo miałem dłuższy wyjazd. Wtedy z tego rytmu wypadałem, a kończyło się to tym, że postanawiałem "zrobić to jutro" - a jutro zamieniało się w pojutrze. Teraz palę się, aby wybrać się na basen, ale jestem chory.
Podobno najlepszym sposobem, aby rzucić palenie jest (nie zakazać wszystkim palić w m.publicznych) powiedzieć wszystkim swoim znajomym coś w stylu "obiecuję Ci, że nigdy już nie zobaczysz mnie z papierosem" - wtedy ryzykujesz spaleniem swojego wizerunku przed wszystkimi znajomymi, a obawa przed tym często jest na tyle duża, że ludzie uwalniają się od nałogów. Wprawdzie nie chcę tutaj obiecywać, że będę codziennie biegał, bo nie będę, ale chcę, aby ten blog był formą dziennika, w której będę relacjonował jak często ćwiczę i zamierzam często.

1a. Dobre odżywianie jest bardzo ważne. Jestem w tej kwestii leniwy i jem co lubię - pizza, kebaby, różne inne wynalazki w restauracjach. Tak naprawdę zależy mi na tym, aby mieć codziennie wiele energii, nie przejadać się i jeść po prostu zdrowo. Niestety przyznaję - jestem uzależniony od słodyczy. Dlatego ostatnia zima skończyła się dla mnie +10kg i nawet nie wiem kiedy. Jestem przekonany, że moje życie jako pro zdecydowanie się poukłada jak zacznę jeść dobrze i zdrowo. Z tą myślą kupiłem sobie wizytę u specjalisty od dobrego odżywiania na groupon.pl. Zamierzam pod okiem specjalisty wyrobić sobie dobre nawyki żywieniowe.
Nie wszystko na raz, ale wszystko powoli. Tak więc kolejna cegiełka dla mnie w drodze.

2.Fliozofia i mindset

To zdecydowanie najtrudniejsza kwestia, zwłaszcza, gdy dostajemy po dupie. W swojej grze miałem w sumie 4miesiące na minus, to oczywiście nie jest dużo, ale to jak się zachowywałem podczas tych okresów...sam się wstydzę. To nawet nie jest tilt, to samoniszczenie siebie, denerwowałem się, kurwowałem, nie potrafiłem się uspokoić. Od samego początku, gdy tylko zaczynasz grać w pokera uczysz się jak panować nad emocjami, jak akceptować wynik sesji, jak kompletnie się nim nie przejmować - ale każdy ma swoje granice. I te właśnie granice postanowiłem nie tylko poszerzyć, ale być może zlikwidować. W jaki spośób?

Ze 2 lata temu czytałem Poker Mindset - podkreślam - czytałem. Ostatnio postanowiłem go gruntownie przerobić, zastanawiać się nad poszczególnymi ideami, aplikować je. Dzisiaj wiem, że z PM będę pracował jeszcze wielokrotnie, bo wciąż czuję, że mi mało.

Postanowiłem wypisać sobie na kartce przed komputerem następujące rzeczy (i powtarzam jak mantrę przed grą):

1.POKER JEST GRĄ ZARÓWNO UMIEJĘTNOŚCI I SZCZĘŚCIA
2.POKER JEST GRĄ MAŁYCH PRZEWAG
3.W KRÓTKIM OKRESIE SZCZĘŚCIE JEST KRÓLEM
4.W DŁUGIM OKRESIE UMIEJĘTNOŚCI SĄ KRÓLEM
5.NIE MA EGO!!!

!!!NIE AKCEPTUJESZ NIE GRAJ!!! - z taką mantrą ciężko jest się stiltować, nie ma na co się wkurwiać, przecież to akceptuję!:)

Zawsze grałem wynikowo. Sprawdzałem po kilkadziesiąt razy w sesji swoje wyniki - wszystkie te rzeczy powodują odsunięcie się od A game. Pojawiają się zbędne uczucia, fancy play syndrome itp. W lutym po przeczytaniu książki Leatherassa postanowiłem zrobić wszystko, co polecał. Zacząłem grać więcej, przestałem patrzeć na wyniki itp. Luty był najlepszy miesiącem pod względem wyniki w moim życiu. 1 marca zajrzałem i...dyscyplina nie patrzenia legła w gruzach. Dopiero podczas downswinga w październiku i mega sick wahań wyraźnie zauważyłem, że zbytnio przywiązuję się do wyników. Jak mam dobry dzień to ok, nic się nie dzieje - normalka. Ale jak przegrywam...to boli. Czyli mam stan neutralny albo zły - przecież to masakra. W trosce o siebie postanowiłem sprawdzać wyniki za obecny miesiąc 15go i 1go następnego miesiąca (od tej daty mogę oczywiście przeglądać, analizować, porównywać). W listopadzie się udało, ale było ciężko jak cholera. Zacząłem jednak zauważać, że każdej następnej sesji jest łatwiej oraz inaczej przyjmuję wahania - w końcu co za różnica i tak nie znam wyniku, a i tak jestem graczem wygrywającym. Jest to kwestia, nad którą obecnie bardzo intensywnie pracuję.

3.To proste, jak cokolwiek Ci nie pasuje: otoczenie, nastawienie, przeciwnicy, pogoda, cokolwiek jak i u złej baletnicy - schodzisz!!! Niekoniecznie w ogóle, ale przerwa 15-20 minut potrafi zrobić swoje. Były u mnie okresy, kiedy się do tego stosowałem, były okresy kiedy się nie stosowałem. Analiza wyników za te okresy jest miażdżąca, wyniki mam dużo lepsze robiąc sobie krótkie przerwy - SCHODŹ KU**WAAAAA!!! <--taki mały motywator

4.Regularna analiza zawsze była moją bolączką, nigdy mi się nie chciało, nigdy tego nie robiłem i zawsze wolałem grać. Teraz, gdy udało mi się znaleźć kolegę do wspólnej analizy i od momentu, gdy zacząłem pracować z coachem - wiem, że jest to podstawa i w sytuacjach kiedy masz ochotę na grę, a "przeszkadza Ci kant od spódnicy" rób analizę, ucz się, to naprawdę poprawia winrate. Zresztą widzę sam po sobie. Półtora roku temu grałem jeszcze NL50, rok temu NL100, 10miesięcy temu NL200, od 8miesięcy NL400. Od tego momentu zacząłem bardziej grindować i nauka może nie poszła w kąt, ale ograniczyłem jej efektywność. Downswing dobra rzecz zacząłem uczyć się na nowo - cel NL1000.

5.Nawyki - człowiek jest niewolnikiem swoich nawyków. I jest też sam sobie największym ograniczeniem i wrogiem: lenistwo, ego, zmęczenie, brak dyscypliny, przekonania, wartości...wszystko to może Cię ograniczać. Wyróżniłem to, ale nie jest to osobny punkt. Jest to element planowania dnia, utrzymywania kondycji, zdrowego odżywiania. Skoro jestem niewolnikiem ograniczonej liczby nawyków, ograniczonej bo doba jest ograniczona i jest jakiś limit, który możesz upchnąć - wybieram zniewolenie od tych, które są dla mnie EV+. O ich wypracowywaniu będę jeszcze pisał, bo jest to kwestia, która zajmie mi dużo czasu.

6.Jakoś otoczenia - chodzi mi tu o sprzęt, monitor, siedzenie, osobny pokój do gry, odpowiednia pogoda (odczuwam jak ma padać deszcz), pora gry (zeby np domownicy nie planowali odkurzać koło mnie jak gram). wszystko po to, aby się skupić i nie rozleniwiać. Po co? No cóż, efektywne wykorzystywanie czasu.

7.Efektywne wykorzystywanie czasu. To bardzo ważne, aby planować dzień. Jak go nie planuję oglądam seriale, wyszukuję nowe, po drodze obiecuję sobie, że oglądnę do końca i zajmę się tym co ważne i dzieje się tak od kilku lat. Jak planuję co mam zrobić przywołuję się do porządku. Zaczynam od najważniejszych rzeczy danego dnia i je realizuję. Po pierwsze jestem zadowolony z siebie, po drugie robię więcej, uczę się więcej i gram więcej. Mam też dużo więcej czasu dla swojej dziewczyny.

Będę wdzięczny za wszelkie uwagi od was w tej kwestii. =)

Pozdrawiam,
Robmaf


A1varo
Dołączył: 29.08.2008

szacun _o:
strasznie dojrzałe podejście - to chyba ty powinineś być trenerem od mindsetu :)


ablazer
Dołączył: 13.08.2008

nice post sir. Jeden często warty więcej niż niektóre całe blogi ;)


podpisuję się pod dwoma ostatnimi postami :) szykuje się świetny blog _thumbsup:


ahmedzik2009
Dołączył: 22.10.2009

Napisane przez sqr1916
podpisuję się pod dwoma ostatnimi postami :) szykuje się świetny blog _thumbsup:

Szykuje się?! :f_eek: Już jest świetny :f_grin:


fajne podejście możesz powiedzieć jak nazwya się ta ksiązka Leatherassa


irobson
Dołączył: 18.06.2009

no pieknie , bardzo ciekawy blog sie zapowiada.. :P

Good luck solider ;)


doncamilloskate
Dołączył: 15.04.2010

Zajebisty blog! :)


1a. Dobre odżywianie jest bardzo ważne. Jestem w tej kwestii leniwy i jem co lubię - pizza, kebaby, różne inne wynalazki w restauracjach. Tak naprawdę zależy mi na tym, aby mieć codziennie wiele energii, nie przejadać się i jeść po prostu zdrowo. Niestety przyznaję - jestem uzależniony od słodyczy. Dlatego ostatnia zima skończyła się dla mnie +10kg i nawet nie wiem kiedy. Jestem przekonany, że moje życie jako pro zdecydowanie się poukłada jak zacznę jeść dobrze i zdrowo. Z tą myślą kupiłem sobie wizytę u specjalisty od dobrego odżywiania na groupon.pl. Zamierzam pod okiem specjalisty wyrobić sobie dobre nawyki żywieniowe. Nie wszystko na raz, ale wszystko powoli. Tak więc kolejna cegiełka dla mnie w drodze.

Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze najlepiej dobre odzywianie od razu polaczyc z silownia i sportem. Wtedy motywacja do lepszego odzywiania sie jest o wiele mocniejsza skoro mamy wiecej niz jeden powod dla ktorego chcemy jesc lepsza zywnosc.

Co do slodyczy - myslalem tak jak Ty, ze jestem od nich totalnie uzalezniony, pozeralem codziennie po dwa batoniki, jakies chipsy etc. :) No, ale chyba sie mylilem, bo powiedzialem sobie jakies kilka tygodni temu stop i od tego momentu nic. Na poczatku bylo trudno, chcialem zabic osoby ktore jadly kolo mnie snickersy :D, ale teraz to juz sie lekko tym brzydze i o wiele bardziej wole zjesc sobie jakis dobry owoc (banany rox) czy wypic jogurt.


MonaiPlox
Dołączył: 04.10.2010

ide na cwiczenia jak wroce to poczytam, kropka