Czym właściwie jest sport? Zaintrygowana postawionym pytaniem zaczęłam szukać informacji na ten temat w różnych źródłach. Rezultat moich poszukiwań jest całkiem ciekawy, otóż ze względu na to, iż termin "sport" występuje w ogromnej liczbie języków, spotyka się równie wiele interpretacji tego pojęcia. Próba stworzenia jednolitej definicji sportu wymagałaby by przestudiowania wszystkich objaśnień oraz przemyśleń z nimi związanych. W Polsce (i nie tylko) przyjęto definicję:
Cyt. „Sport to świadoma i dobrowolna działalność człowieka podejmowana w celu zaspokojenia potrzeb: zabawy, współzawodnictwa oraz doskonalenia własnych cech fizycznych i umysłowych. Wyraża się przez ćwiczenia i gry uprawiane według określonych zasad.”
Czy w tej "regułce" został wspomniany jakikolwiek czynnik szczęścia? Próbując zakwalifikować jakąkolwiek grę wykluczając przypadkowość i los, mielibyśmy niewiele dyscyplin sportowych na świecie. W mniejszym lub większym stopniu czynnik losowy przewija się w każdej dyscyplinie, w każdej sytuacji, w całym naszym życiu. Nie znaczy to oczywiście, że pewnego razu piłkarze będą musieli zagrać kwadratową piłką, najlepszy bramkarz się rozchoruje, będą musieli grać w deszczu, i Ronaldinho z przeciwnej drużyny akurat zapije i będzie miał kaca... Nie są to oczywiście przykłady które by nas interesowały. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę np. skoki narciarskie, ile razy słyszymy komentatorów mówiących coś na temat wiatru. Czy jest on czynnikiem losowym? Naturalnie, zawodnicy nie mają na niego wpływu, jedyne co mogą zrobić to odpowiednio wykorzystać tę siłę natury. Tak samo zawodowy pokerzysta wykorzystuje swoją pozycję przy stole, image, wiedzę oraz karty.
Ważne aby wspomnieć o bardzo istotnej sprawie, która w pewien sposób zmniejsza istotność czynnika losowego w pokerze. Jest to dłuższa perspektywa, podsumowanie wyniku wielu godzin gier cash'owych czy turniejów. Przytoczę tutaj przykład wyścigów F1. Na wynik pojedynczego wyścigu ma wpływ wiele czynników, również losowych. Jednak liczy się to, który zawodnik lub drużyna uplasuje się w czołówce klasyfikacji ogólnej, bo to ona pokazuje w najbardziej obiektywny sposób kto w danym sezonie jest mistrzem. Kiedy pros przegrywa z amatorem, nie znaczy, że jest słabszym graczem, bo odrabia to z nawiązką w kilku następnych rozdaniach. Jedna czy dwie "wpadki" są niczym w stosunku do ogromnej ilości znakomicie rozegranych rączek, genialnych sprawdzeń czy fold'ów.
Gra, której zasady opracowano już w V wieku n.e. w Indiach, pierwotnie pochodząca z Mezopotamii. Popularna na całym świecie plansza z 64 polami, kilkoma rodzajami pionów i figur, oraz pomimo prostych zasad, dość trudną strategią. Czy mogę ją nazwać sportem? Oczywiście, szachy jak najbardziej określa polska definicja spotu. Nie będę w tym miejscu tłumaczyła dlaczego, gdyż dla każdego powinno być to oczywiste. Rzeczami na których mam zamiar się skupić, są: podobieństwo oraz różnice pomiędzy szachami a pokerem.
Wspólne cechy, jak konieczność wypracowania strategii i potrzeba ciągłych analiz, nie czynią ich szczególnie podobnymi, gdyż w większości sportów umysłowych również są wymagane.
Przede wszystkim istotą i celem postawionego pytania, była losowość pokera w stosunku do szachów. Dobrze, zgadzam się, że czynnik losowy w przypadku gry karcianej jest większy niż w grze figurami. Jednak czy ta losowość jest zupełnie wyeliminowana w szachach? Według większości graczy, zaczynając partię białymi figurami, mamy przewagę ze względu na pierwszeństwo. Kiedy jest rozgrywana tylko jedna partia, która przesądza o wygranej, ogół zawodników chce rozpoczynać grę. Co wtedy? Rzut monetą? Coin flip jest bardzo popularnym rozwiązaniem w wielu sportach, przy wyborze zawodnika/drużyny rozpoczynającej grę. Czy ta losowość może przesądzić o wygranej bądź przegranej? W pewien sposób tak. Zakładając, że gramy do jednej wygranej lub do pierwszego zdobytego punktu, w zależności od dyscypliny, będzie miała bardzo duże znaczenie. Przegrał bo miał pecha? Czy był po prostu słabszym zawodnikiem?
Właśnie... Ciężko powiedzieć. Dlatego też, w zależności od charakteru gry wprowadzono pewne zasady punktowania, w celu zminimalizowania tego typu problemów, oraz aby końcowy wynik był jak najbardziej obiektywny. Z tego powodu w turniejach szachowych stosuje się np. popularny system szwajcarski, mecz piłkarski trwa standardowo 90 minut, w F1 liczy się ogólna kwalifikacja, a w pokerze rozgrywamy bardzo wiele rozdań. Tak samo we wspomnianym Backgammon'ie, gra się do 3,5 lub większej ilości zdobytych punktów. Nie opisując zasad gry, napiszę tylko że każdy ruch zawodników rozpoczyna się rzutem dwoma kostkami, które określają przesunięcia pionków. Od gracza natomiast zależy, co zrobi, jak zagra otwarcie, będzie "bił" czy zagra asekuracyjnie. Z tą grą również związanych jest bardzo dużo zagadnień strategicznych.
W wielu dyscyplinach sportowych występuje czynnik losowy, mniejszy lub większy. Ze względów o których wspomniałam wcześniej wprowadzono pewne zasady wyłaniania najlepszych zawodników/drużyn. Odpowiedni system sprawił, że "fuks"/"fart" został w pewien sposób "umniejszony".W pokerze zawodowym, również bierzemy pod uwagę reguły, które określają zwycięzców, graczy pro. Wygranie zaledwie kilku rozdań dzięki „przychylnemu losowi” nie sprawi, że ktoś będzie mistrzem pokerowym. Do osiągnięcia pewnego poziomu potrzeba wiele trudu, pracy, doświadczenia oraz ciągłego powiększania swojej wiedzy.
Wracając do przytoczonej definicji sportu, gra jaką jest poker spełnia wszystkie jej założenia. Każdy kto siada do stolika, prawdziwego czy wirtualnego, robi to świadomie i dobrowolnie, ma w tym swój cel. Jest to przyjemność gry, dreszczyk emocji, rywalizacja, chęć zarobienia gotówki i wiele innych. Coś tu nie pasuje? No tak w "naszej regułce" nie zostało wspomniane nic na temat pieniędzy. Ale czy zawodowi sportowcy nie zarabiają? Czy Tiger Woods nie jest miliarderem? W pokerze jeśli weźmiemy pod uwagę zarobek, tylko dobrzy pokerzyści mogą liczyć na stały przypływ gotówki. Żeby stać się takim graczem, trzeba poświęcić mnóstwo czasu na kształcenie się: czytanie książek, analizowanie, poznanie prawie do perfekcji zasad matematyki i statystyki, wypracowanie swojej strategii, oraz cierpliwości.
Jedna rączka, pro'sem nie czyni.
edit. Ciężko "wyłuskać" coś jeszcze
dzięki.