Jakiego zachowania nie tolerujesz lub uważasz za niezwykle irytujące??
Możliwy jest wybór dwóch waszych ulubionych
Jakiego zachowania nie tolerujesz lub uważasz za niezwykle irytujące??
Możliwy jest wybór dwóch waszych ulubionych
Ja generalnie nie rozumiem ludzi, którzy obrażają innych, denerwuje mnie niesamowicie jak widzę na czacie wyzwiska pod moim lub czyimś adresem(pozdrowienia dla Walderama:)). Każdy gra tak jak uważa za stosowne a że czasem przyfarci.... każdy czasem ma szczęście:)
Zorander masz rację. To że nawet ktoś gra teoretycznie źle (mam na myśli granie beaz jakichkolwiek zasad) to jeszcze nie powód żeby taką osobę obrażać (np.wyzwiskami).
Jam jest pasterz dobry......Patrzę na moje stadko owieczek i baranków z miłością wielką,toż to moi dobroczyńcy.A abstrahując od tego textu zawsze staram się wyłączać czat,osłabiają mnie odkrywcze stwierdzenia typu nh,vnh.A chamstwu /no jak piszesz hamstwo/w życiu należy się przeciwstawiać kulturom i godnościom osobistom.Wężykiem!!!!
Myślę, że ustawa o chemicznej kastracji powinna dotyczyć też ludzi wyzywających fishy przy stołach. Nie moge tego zrozumieć. To jakby wędkarz siedząc i starając się łowić ryby puszczał sobie z boomboxa heavy metal.
Musiałem sprawdzić w słowniku co to jest slowroll ![]()
Mnie najbardziej wkurzają goście, którzy rozmawiają o rozdaniu, np. po spadnięciu flopa mówią jakie mieli karty i co by trafili.
A co do bluzgów - to mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie
Jeśli ktoś mnie bluzga to praktycznie zawsze oznacza to, że zgarnąłem jakąś ładną pulę
Jeszcze można kolesia lekko sprowokować i mamy tiltującą rybkę, która da nam jeszcze więcej swoich $$$ (albo przyfarci, ochłonie i ucieknie - bywa i tak
)
Jak ktoś zaczyna mi jechać to zazwyczaj odpowiam mu z usmiechem na twarzy "Yes, I love you too". Wogóle mnie nie rusza takie zachowanie, bardziej smieszy
Najbardziej mnie wkurza jak ktoś zaczyna komentowac czyjeś zagranie, ale tylko wtedy kiedy wiem, że gada bzdury
Zorander napisał
Ja generalnie nie rozumiem ludzi, którzy obrażają innych, denerwuje mnie niesamowicie jak widzę na czacie wyzwiska pod moim lub czyimś adresem(pozdrowienia dla Walderama:)). Każdy gra tak jak uważa za stosowne a że czasem przyfarci.... każdy czasem ma szczęście:)
Ja za to takich ludzi rozumiem doskonale.
I najbardziej mnie wnerwia przy stole jak ktoś "gra nierozsądnie", mimo to wygrywa, a jak mu się powie, że "gra nierozsądnie" i bazuje na fuksie, to leci na skargę. Dlatego od jakiegoś tygodnia wyłączam chaty w pokeroomach, na których gram. Sam też obiecałem przede wszystkim sobie, że na przyszłość kultura musi być, bo faktycznie poniżanie czy wyzywanie kogoś bardziej poniża mnie samego niż delikwenta. Chociaż tyle pozytywnych wniosków wyciągnąłem z zaistniałej sytuacji, po co robić z siebie większego chama, niż jest się nim w rzeczywistości?? Tylko po prostu są takie chwile, że emocje biorą górę nad zdrowym rozdądkiem i powściągliwością. I ja jestem w stanie to zrozumieć, jeśli ktoś przegra totalnym niefartem z naprawdę nieciekawym typem i mu nawrzuca, mnie to nie rusza. Po prostu rozumiem, co przegrany wtedy czuje, niektórzy są nerwusami z natury i muszą gdzieś wyładować złość, niektórzy robią to bezpośrednio na chacie. No ale ode mnie to już nie macie co liczyć na takie szopki:)
Tyle w temacie.
A z ankiety to "bo były suited", to najbardziej pasuje do ryb w FL...
EDIT:
A tak naprawdę to w sumie nie tyle wkurza samo granie niektórych pacjentów, co softy w tych pokerroomach, które jak na ironie daja wygrać temu, który ma na to najmniej szans i ratują z beznadziejnych sytuacji runnerami, backdorami i całym innym ustrojstwem. Dlatego teraz już nie klne na nic i na nikogo, bo w sumie ciężko ustalić winnego. MUTE CHAT to mój brat.
Po części zgadzam się z Walderamem, aczkolwiek nie zawsze winnym faktu wygrania przez kretyński układ jest jego posiadacz ![]()
Dzisiaj miałem super zabawną sytuację:
Byłem na BB z 67o paru limperów (żadnego raise)
Flop 543 rainbow
AntyHero gra za 1/3 puli, ja po chwili zastanowienia call, jeden limper też call
turn A (w brakującym na stole kolorze)
AntyHero znowu za ok 1/3 puli, ja po chwili zastanowienia (koloru żadnego nie będzie) znowu call, limper podbija betx2, wszyscy call
river 2
Skończyło się na All in od wszystkich.
Ja pokazuje 67 a on AA, limper 55
Potem koleś zaczął wyzywać mnie od donków i fishy !!!
Ja mu na to że sam jest mega donk bo jakby przebił na preflopie to do głowy by mi nie przyszło wchodzić. A tak ma na co sobie zasłużył
Jeśli chodzi o grę w necie, to raczej nie zwracam uwagi na jakieś zachowania które mogły by mnie irytować. Natomiast w grze live najbardziej denerwuje mnie sytuacja, w której jedna osoba gra jakby biegła na 100m. Wszystkich pogania i co raz ma pretensje o jakiś misdeal albo dłuższe zastanawianie na decyzją.
Mnie irytują np. takie sytuacje, że wchodzimy all-in na flopie, pokazują się karty i ja mam dużo większe equity. Spada turn, koleś przyfarcił i jest na prowadzeniu. Jednak spada river i ostatecznie zasłużenie ja wygrywam. A tu na czacie koleś na mnie bluzga że farta miałem fish itd
A mnie wkurza jak ktoś to gra kompletnie bez sensu, trafia jakimś cudem ukłąd a potem cwaniakuje jaki to on nie jest zawodowiec.
ja w sumie nie lubię spania na stołach. Czasami zdarza mi sie siedzieć na 4 stolach z jedna osoba która non toper przeczekuje, i strasznie przedłuża grę.
Wyzywanie ludzi tez jest bez sensu, zazwyczaj takich delikwentów ignoruje. Zresztą pisanie bzdur na chacie też mnie rozprasza nieco albo pisanie "iysdhfgdg21376^%", dlatego też zazwyczaj daję ignora.
Co najbardziej mnie rozdrażnia ? Kiedy , po trafionej 2 giej parze na turnie/riverze po all inach na flopie przykładowo KJ vs AA na flopie xxJ, przeciwnik pisze mi " pffff " - nie znoszę tego, może pisać wszystko tylko nie "pffff".
A mnie najbardziej obraża jak ktoś mnie wyzywa na czacie, bo jestem Polakiem, albo śmieję się z Polski.
Najbardziej wkurzające jest jak ktoś mnie wyblefuje i potem pokaże mi karty. ![]()
Wyzywanie zazwyczaj po mnie spływa, wkurza mnie najwyżej jak to spłoszy jakąś wielką rybę. A no i oczywiście nie cierpię, jak w każdym rozdaniu ktoś czeka i przedłuża swoje ruchy.
Dwie rzeczy mnie strasznie denerwują. Slowroll i lole czy hahaha po moich badbeatach.
O komentowaniu rozdania przed jego końcem nie wspominam bo to generalnie zabronione
W necie można wyłączyć chat i po sprawie, gorzej na żywo.
Mnie na przykład na żywo bardziej denerwuje złe zachowanie przeciwników.