Skip to forum
Notifications
Clear all

[Closed] komfort gry

3 Posts
2 Users
0 Reactions
487 Views
InTooDeep
Joined: 31.07.2008

Witam,

własnie tak myślałem żeby uz porobić shoty na limit wyżej, 30bi ale jakoś wewnętrznie nie wiem czy mam ochotę.

Dwa, powinienem jeszcze dzisiaj pograć, dzień całkiem dobry, ale boli mnie głowa, ostatnio dość często i czuje że mi się po prostu nie chce oraz czułbym się niekomfortowo. pytanie czy grać w takich momentach.

co do wejścia wyżej, powiedziałem sobie że nie wliczam do rolla depozytów oraz bonusów i że aby wejść na limit wyżej, muszę wygrać kwotę 20-30 BI z wyższego na niższych limitach. aczkolwiek co do shotów. Chciałbym porobić shoty a nawet nie shoty a już pograć wyżej i jednak wliczyć te bonusy ale pograć sss żeby zniwelować straty ewentualne (chociąz nie koniecznie muszą być to straty) przy budowaniu bazy żeby nie wchodzić tam "na czysto"
Z założenia o wygranej niżej na wyższe limity wykonałem połowę, czyli taki klasyczny PSowy BRM.

no i tu mam dysonans poznawczy, usprawiedliwiałbym o wejście na wiele sposobów, może i czasami słusznie, aczkolwiek myślę, że nie do końca powinienem a swing ostatni (chociaż odrobiłem go prawie całkowicie w jeden dzień) jakoś mnie powstrzymuje. Zmniejszyłem ilość stolików więc ewentualna strata paru BI nie byłaby straszna, mógłbym po niej zejść i próbować znowu jak bym doszedł do tego punktu.

pytanie brzmi czy powinienem się surowo trzymać poprzednich założeń i być konsekwentny bez kombinowania :)

czy grać jak jestem niepewny, niekiedy na siłę, lub czuję się nie za dobrze fizycznie?

mam też drugie pytanie, czuję jakąś "niechęć" do gry turków jeśli codziennie gram cashówki i odwrotnie, jeśli gram turki nie chce graż cashówek, coż na zasadzie "cashówki zarobiły te pieniądze, nie będę wydawał ich na turnieje tylko dlatego gdyż mam ochotę je pograć"

rozdzielam bankroll, bo inaczej czuję się niekomfortowo. Kiedyś miałem lepiej bo grałem turnieje na jednej platformie, a cashówki na drugiej. I w sumie nie wiem czy to jest pozytywne.


2 replies
lechrumski
Joined: 21.12.2008

Tak naprawdę wydaje mi się, że w Twoim poście pytasz o 2 rzeczy:
-trzymanie się wcześniej przyjętych założeń
-podjęcie decyzji

Na część pytań, które zadałeś sam znalazłeś odpowiedź i podejrzewam, że chciałeś się tylko upewnić. Na pewno potrzebujesz więcej pewności w swoich decyzjach i w tym co robisz.

Jeśli chodzi o trzymanie się wcześniejszych założeń które sobie przyjąłeś to wiąże się to bardzo mocno z wyznaczaniem swoich celów. Zawsze jak planujesz to bądź elastyczny, bo robiąc plan nie masz pojęcia jak zmienią się warunki otoczenia w przyszłości. Kiedy wyjeżdżasz z domu i jedziesz samochodem do innego miasta to nie zakładasz, że będziesz trzymał się ciągle prawego pasa, bo możliwe, że będziesz wyprzedzał inne samochody, zmieniał pas, albo omijał różnego rodzaju przeszkody np. roboty drogowe. Zależy Ci natomiast na tym, żeby dotrzeć do celu i wiesz, że w razie czego dostosujesz swoją jazdę tak, że na pewno tam dotrzesz. I tu jest tak samo - co jest Twoim większym celem w perspektywie kilku lat? Stanie się wygrywającym graczem NL1k? Zbudowanie rolla 500k $? .... ? Te cele możesz osiągnąć na wiele sposobów i Twoje założenia mają Ci w tym pomóc a nie Cię ograniczać. Bądź też na tyle elastyczny, żeby w każdym momencie mieć szansę je zmienić na inne które będą bardziej pasowały do Twojej aktualnej sytuacji, którą Ty znasz najlepiej. Moim zdaniem nie musisz się więc trzymać wcześniejszych założeń, bo mogłeś je stworzyć w zupełnie innych warunkach, które od tego czasu uległy znacznej zmianie.

Pamiętaj, że to Twoje życie, Twoja kariera pokerowa, Twoja kasa i to Ty musisz w 100% wziąć odpowiedzialność za swoją decyzję. Inni mogą Cię naprowadzić, ale Ty decydujesz i ponosisz odpowiedzialność za to co zrobisz.

Drugą kwestią, która pojawia się w Twoim poście to podejmowanie decyzji. Podejmuj zawsze takie decyzje, z których będziesz dumny nawet za kilka lat. Jeżeli ktoś jest wściekły i w przypływie emocji uderza kogoś pięścią w twarz i łamie mu zęby to jest to rodzaj decyzji, której możesz żałować jak dostaniesz nakaz sądowy. Następnego dnia zachowałbyś się już pewnie inaczej. Dlatego podejmuj tylko takie decyzje co do których wiesz, że nawet za jakiś czas będziesz z nich dumny i będziesz wiedział, że podjąłeś dobrą decyzję. Możesz stracić kasę, ale wiesz że w każdej sytuacji się uczysz, wyciągasz wnioski i wrócisz z powrotem silniejszy niż kiedykolwiek.

Pozdr


InTooDeep
Joined: 31.07.2008

wybacz że w tekście nie ma paru "t" i "o" ale zapomniałem table ninja wyłączyć

dzięki, postaram się przeanalizować swoją sytuację raz jeszcze. Decyzję co do konserwatywnego BRM podjąłem po starsowym downswingu kosztującym mnie 80% rolla. Aczkolwiek zmieniły się dwie rzeczy co trochę moje cele powinno zmienić również, zwiększyłem buy-in i zmniejszyłem liczbę stolików 4-5 krotnie. Myślę, że zrobię 2/3 planu.
żałuje ze nie mam już platyny i nie mogę na treningi uczęszczać, ale przestałem się już nieco gniewać na starsy i przelałem tam troszkę kasy, więc może to złoto dobiję.

Dzięki i pozdrawiam