Przejdź do forum
Dowcipy, obrazki i ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dowcipy, obrazki i inne brzydkie treści

820 Posty
202 Użytkownicy
0 Reakcje
159.5 K Wyświetlenia
kumiszcz
Dołączył: 18.01.2008

Nie znalazłam na forum podobnego tematu... Jest tylko jeden gdzie wrzucacie linki do filmików itepe, ale tematu dzięki któremu można sobie poprawić humor nie otwierając nowych okien w przeglądarce jest nie za wiele :P Jeśli topic nie potrzebny-> skasować, jeśli się przyjmie -> wklejać/pisać =)

- Jaki jest szczyt męskiej perswazji?
- Wmówić kobiecie, że miękki jest lepszy, bo nie uwiera...

Mocno napruty gość wsiada do taksówki i mówi do taksówkarza:
- Na dworzec! Ale to bardzo szybko!
Na to taksówkarz:
- Proszę pana, ale my już jesteśmy na dworcu!
Na co zdziwiony pijaczek wyjmuje z kieszeni 50 złotych i mówi:
- Masz! Ale na drugi raz tak nie zapie*dalaj!

Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:
- Rozbieraj się i do łóżka!
Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał...Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa pozbył się ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i pokazuje:
- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!

Turysta przychodzi do bacy i mówi:
- Baco umiesz powiedzieć "chsząszcz brzmi w trzćinie"
- Pewno: robok burcy w trowie.

Idzie menel ciemnym parkiem i nagle słyszy gdzieś tam w krzakach:
- Ciągnij! Mówię Ci, ciągnij!!!
Zbliżył się do krzaków a tam facio z interesem w ręku babę tarmosi...
Menel:
- Młody człowieku, dokumenty proszę!
Facio przestraszony drżącą ręką podaje dokumenty. Menel patrzy, kiwa głową i
mówi:
- No cóż! Dokumenty macie w porządku. Niestety paniusiu, trzeba ssać!

siedzi prezydent w restauracji i czeka na zupę z żółwia.
po godzinie oczekiwań wysyła BORowika do kuchni żeby ponaglił kucharza.
Borowik wchodzi na zaplecze i widzi jak sprytny żółw chowa co rusz głowę do skorupy unikając tym samym tasaka.
Chwacki BORowik odsuwa kucharza, wciska żółwiowy palec w dupsko, ten przerażony wyciąga szyję na całą długość i ciach głowa odcięta.
<kucharz pełen podziwu>skąd pana zna takie sztuczki?
<borowik>nasz prezydent nie ma szyji, ale krawat nosi tak?

Siedza sobie dwa sledzie na drzewie. Jeden mówi:
- Ale bym byl wielkim bogiem, Wielkim bogiem sledziowym
gdybym mogl latac. Gdybym latal bylbym panem wszystkich sledzi.
Na to drugi:
- eee...ja to bym byl wielkim bogiem sledziowym, bogiem
wszyskich sledzi na calym swiecie, gdybym tylko latal to bylbym panem
sledzi.
Siedza tak przez jakis czas, a tu patrza....leci sledz.
- O ty nasz wielki bogu sledziowy, bogu wszystkich sledzi na calym
swiece umiesz latac, wiec czemu jestes taki smutny.
- Wiecie co, ja to chcialbym miec dlugie wlosy...
- O ty nasz wielki bogu sledziowy, bogu wszystkich sledzi na calym
swiece, po co ci dlugie wlosy jak umiesz latac?
- Bo chcialbym je sobie za uszy zakladac.

W środku nocy z małżeńskiego łoża wstaje mąż i trzymając się w okolicach krocza zaczyna nerwowo stąpać z nogi na nogę i przechadzając się po pokoju...
- Co ci jest? - pyta rozbudzona żona.
- A tak cholernie kobity mi się chce.... - odpowiada małżonek.
- No to wskakuj - żona zapraszająco odsuwa pierzynę.
- Eee.. Jakoś to rozchodzę.

Rozmawia dwóch kupli:
- Jaką wolałbyś żonę - ładną, ale puszczalską, czy brzydką, ale wierną?
- Ładną, ale puszczalską.
- No coś ty, dlaczego?
- Lepiej jeść tort z kolegami niż g... w samotności.

Amerykanie wylądowali na marsie. Wysiadają ze statku i widzą chińczyka, ruska i polaka. Pytają chińczyka:
-jak się tu dostałeś?
-a u nas dużo ludzi, jeden drugiemu wszedł na barana no i jestem.
-a ty ruski?
-ha nasza technika i wywiad dobrze działają, byliśmy tu już długo przed wami.
Amerykanie patrzą na polaka. Ten zatacza sie najebany jak szpadel.
- a ty co tu robisz?
-a spierdalaj ja z wesela wracam.

to tyle, taki mały przegląd ;)


Odpowiedz
Cytat
819 odpowiedzi

Mi sie podoba :D Tego goscia chodzacego poslupkach musialo bolec..


Odpowiedz
Cytat


Odpowiedz
Cytat
Ciapek84
Dołączył: 16.08.2008

Trzech kolesi dzieli się wrażeniami z ostatniej popijawy:

- Jezu, tak się narżnąłem - mówi pierwszy - ze jak otworzyłem rano
oczy, to patrzę - dom mój. Spoglądam niżej - garaż mój, tylko
samochód w garażu inny. Okazało się, ze cudzym przyjechałem.

- To nic - mówi drugi - Budzę się rano, otwieram oczy, patrzę - zona.
OK, myślę, odwracam się na drugi bok, a tu jakąś laska. Tak sie
dzień wcześniej nawaliłem, ze laskę z baru do własnego,
małżeńskiego łoza zaciągnąłem.

- A ja - smętnie mówi trzeci - otwieram oczy, patrzę leżę na
trawniku, bez majtek, ch_j mi stoi jak maczuga, a na nim siedzi
ogromna czarna wrona i dziobie mnie w jajca. ...
A ja miałem tak sucho w ryju, ze nawet "sioo, ty k_rwo" nie mogłem powiedzieć...


Odpowiedz
Cytat
Bziku
Dołączył: 14.10.2007

Chyba teraz czas, bym i ja podzielił się z wami doświadczeniami - a raczej ich brakiem - mego koncertowo przegranego życia.

Mam 30 lat i mieszkam w małym mazowieckim miasteczku (nawet nie jest siedzibą powiatu). Mieszkam tylko z mamą i babcią - ojciec nieznany Prawdopodobnie to właśnie ich nadopiekuńczość stała się przyczną mej klęski...

Mam około 30 kg nadwagi, tzn. przy wzroście 1,62 ważę 97 kg i zapewniam was, że to nie masa mięśniowa Mama i babcia zawsze mówiły mi, że muszę dużo jeść, by urosnąć dużym i silnym. Słuchałem się ich więc wpierdalałem na potęgę.

Myślałem, że wszystko ze mną OK, dopóki nie poszedłem do szkoły (do zerówki mnie nie puściły w obawie o me zdrowie). Ta szkoła to był istny koszmar: grubas, dynia, spaślak, świniak, jebany tłuścioch , skurwiała locha - to były najdelikatniejsze przydomki, którymi z właściwą dla młodego wieku delikatnością obdarzali mnie rówieśnicy. Za każdym razem, gdy to słyszałem, zaczynałem się mazać, co dostarczało im jeszcze większej satysfakcji - musielibyście to zobaczyć - ja - spasły, w wełnianej kamizelce (tak, KAMIZELCE ) zrobionej przez babcię z jebanym bałwankiem naszytym na plecach, spocony, mażę się, gluty lecą mi z nosa, łzy spływają po grubych okularach, a wokół rozwrzeszczana tłuszcza szturcha mnie, kopie, popycha i ulatnia się gdy tylko widzi nauczyciela. Oczywiście mama i babcia intereweniowały na wywiadówkach, ale to przynosiło jeszcze gorszy efekt, gdyż bachory poinformowane przez rodziców o aferach rozkręcanych przez babcię robiły się jeszcze okrutniejszeje...

Mógłbym długo o tym pisać, o tym jak przywiązali mnie po WFie (który był moją zmorą) nagiego do drzewa na boisku i wszyscy to widzieli, jak dostałem wpierdol marchewami na zielonej szkole, jak nasrali mi do tornistra, jak wybrandzlowali się nad moim zeszytem do polskiego przed lekcją na której polonica sprawdzała zeszyty...ale pominę to przechodząc do kolejnej tragedii, jaką przyniósł mi wiek dojrzewania.

Jakby niewiele było nieszczęść, w wieku 15 lat dostałem tak kurewskiego trądziku, że mój tłusty ryj zaczął wyglądać jak jeden wielki ropny strup. Błagałem mamę i babcię, żeby posłały mnie do lekarza, ale one chciały mnie leczyć domowymi sposobami, co przynosiło efekt dokładnie odwrotny, do tego doszedł tłusty łupież, egzema i oczywiście permanenty smród potu sprawiający, że ludzie odsuwają się ode mnie na 5 metrów...

Niedostatki fizyczne nie były niestety zrównoważone w moim przypadku jakimkolwiek innym talentem W podstawówce jechałem na trójach i prawie repetowałem 8 klasę z powodu ZPT - typ chciał mnie uwalić, bo gdy mieliśmy robić domki dla ptaszków, i trzeba było zbić prosto 4 deseczki, najpierw zajebałem sobie młotkiem w czoło (sam nie wiem jak) a następnie przybiłem sobie rękę do ławki...

Oczywiście nie miałem szans na liceum, do technikum się nie dostałem, więc została zawodówa
Koszmar, który tam przeżyłem był po stokroć gorszy od podstawówki: wpierdol prawie codziennie, w kiblu zawsze wodnik szuwarek, na WFie nauczyciel z prawdziwą przyjemnością znęcał się nade mną... najgorsze były zawsze zaliczenia. Np skok przez kozła...kazał mi powtarzać po 30 razy...Wyobraźcie to sobie. Cała klasa siedzi na ławkach w sali gim. i dosłownie zdycha ze śmiechu a ja tłusty, zapryszczony, spocony, rozpędzam się próbując wskoczyć na kozła. Oczywiście za każdym razem spierdalałem się na mordę lub waliłem moim tłustym kałdunem centralnie w kozła...wzbudzając kolejne salwy rechotu ...wf-ista przestał mmnie męczyć jak mu narzygałem na buty po 31 skoku... Po tym, jak zawlekli mnie do kibla i wsadzili ryj prosto w gówno leżące w muszli i dostałem histerii, mama zdecydowała o zakończeniu mojej edukacji...

Od tamtej pory wegetuję właściwie bez zmian. Wstaję rano (jeśli 14.00 to jest rano), wchodzę na kilka bezpłatnych stronek porno (najbardziej lubię te z biciem kobiet - to chyba coś mówi o moich kompleksach) szarpię bagietę ( o ile mojego kutanga ze stuleją, o długości 9,235 cm we wzwodzie można określić mianem bagiety), potem siedzę na F23 (dopiero dziś odważyłem się coś napisać, po 4 latach), mama woła mnie na obiad - jem, znowu f23, bagieta, podwieczorek, f23, bagieta i tak mniej więcej do 3 rano.
Oczywiście nigdzie nie pracuję, nie mam żadnego dochodu. Mama płaci za net (neostrada 50 kb/s - jest taka opcja dla regionów wiejskich). Kontaktów z kobietami - ZERO. Psiochę widziałem jedynie na jpg'ach. Nigdy nie odezwałem się do dziewczyny. Wstydzę się nawet zagadać na czacie... Zarejestrowałem się na forum "dla puszystych" myśląc że może tam coś wyrwę i zakiszę chociaż w jakimś pasztecie byle miał pizdę ale odezwał się do mnie jedynie jakiś gej, który lubił grubasów i podszywając się pod dziewczynę zaprosił mnie do siebie...

To miał być najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Ubrałem się w garniak (oczywiście z lumpeksu) przyczesłam tłuste kudły - nawet wymyłem pindola i poszedłem do - jak sądziłem naiwnie - Donaty. Otworzył mi jakiś koleś w rajstopach, powiedział że jest kolegą Donaty i że ona zaraz przyjdzie a ja się mogę czegoś napić. Zaproponował sok, który wychłeptałem momentalnie nie wiedząc niestety, iż Robert (bo tak się przedstawił) wsypał tam tabletkę gwałtu. Dalej pamietam jak przez mgłę - jestem ubrany w rajstopy i klęczę na łóżku a Robert posuwa mnie w dziurę waląc mnie smyczą po plerach...robię Robertowi lachę...znowu anal, bicie po ryju, przypalanie owłosienia łonowego zapalniczką, spust Roberta na moje czoło...obudziłem się rano tylko w rajstopach na jakimś polu...nie pytajcie jak wróciłem do domu

I to by było na tyle doświadzeń seksualnych.... Nie wiem po co to piszę, może poprostu mam nadzieję, że ktoś mi będzie współczuł...no ale kończę teraz, babcia woła na podwieczorek - zrobiła pyszną goloneczkę - moje ulubione danie

***

Jeśli chodzi o moją opowieść, to niestety jest ona w 100% prawdziwa. Także w zakresie "spotkania z Robertem"...miałem wam tego nie mówić, ale co tam...po tym jak obudziłem się na tym polu, jedynie w rajstopach, z anusem rozciągnietym przez bagietę roberta, najpierw oczywiście się poryczałem...w sumie to musiał być komiczny widok: w szczerym polu leży 100 kg spaślak odziany jedynie w rajstopy z dziurą na wysokości anusa i płacze rzewnymi łzami.

Niestety to chyba nie trafiło w poczucie humoru bab wybierających się polną drogą na niedzielną sumę. Zaczęły drzeć ryje i pognały przed siebie. Ja w międzyczasie próbowałem się wygramolić na drogę nie wiedząc w sumie gdzie ona prowadzi. Nie minęło 10 minut a na miejsce przyjechała: policja, karetka, straż pożarna no i pismaki z lokalnej gadzinówki.
Pominę perypetie w szpitalu - powiem tylko, że babcia dowiedziawszy się co się stało dostała wylewu a mama spuściła mi gorszy wpierdol niż Robert swoja smyczą

Za namową mamy wniosłem o ściganie Roberta za zgwałcenie...niestety ten chuj jest kuzynem naszego wójta i całej sprawie szybko urwano łeb - najpierw prokurator odmówił wszczęcia postępowania, po złożeniu zażalenia (napisanego przez babcię) wprawdzie zostało wszczęte ale szybko je umorzono, bo Robert w swoich wyjaśnieniach powiedział, że ja sam chciałem z nim uprawiać seks a potem gdy nie chciał zapłacić zacząłem go szantażować - nawet nie postawiono mu zarzutów w moją "pigułkę gwałtu" nikt nie uwierzył

Ta sprawa miała szereg dalszych smutnych konsekwencji... Pismaki zrobili mi zdjęcie w tych rajstopach na polu i następnego dnia ukazał się artykuł "Transwestyta z widoczną nadwagą znaleziony na polu Iwony G." Oczywiście mojej twarzy nikt nie zamazał

Ale nie to było najgorsze...Okazało się że Robert wszystko filmował...Wyobraźcie sobie jak się czułem, gdy szukając porno z grubymi laskami trafiłem na...ten film... Chciałem się zabić...nawet przestałem jeść (no może nie całkiem - w każdym razie zrezygnowałem z podwieczorka i babcia myślała że umieram)...

Po tym wszystkim (a było to rok temu) ANI RAZU NIE WYSZEDłEM Z DOMU - ten film mają wszyscy w naszym miasteczku, a wycinki z tego artykułu do tej pory przylepiają gównem do naszych drzwi....

W każdym razie dalej szukam kobiety...która zaakceptuje mój wygląd i wtajemniczy mnie w świat seksu...Dlatego daję maila - może któraś napisze


Odpowiedz
Cytat
kumiszcz
Dołączył: 18.01.2008

Fejk, nie ma cienia.
Nie śmieszne.


Odpowiedz
Cytat
JacekPL
Dołączył: 02.06.2008

Srubka napisał

Fejk, nie ma cienia.

Nie śmieszne.

śrubka,

Bo Ty za młoda na to jesteś. ;) ;) ;)

Poza tym, Ty polujesz na przystojniaków...

A zwykłego, szarego i nieszczęśliwego człowieka nie zauważysz...


Odpowiedz
Cytat
kumiszcz
Dołączył: 18.01.2008

Nie jestem taka młoda ;)
A na przystojniaków raczej nie poluje, tylko na inteligentnych mężczyzn z pięknym fallusem i ciekawymi zainteresowaniami ;) najlepiej blondyn :lol:


Odpowiedz
Cytat
Bziku
Dołączył: 14.10.2007

heh no trudno zeby to byla prawda, a jezeli to wspolczuje.

w ogole ostatnimi czasy zauwazylem ze najpopularniejszym slowem w komentach jest fake czyt. fejk. teraz te niedouczone szczawie urodzone po 90 gdy zobacza fotke jakies rzeczy o ktorej nie maja pojecia ze istnieje, ( bo albo rodzice gonia za $ i nie maja czasu na wychowanie, nauke i wytlumaczenie ze swiat to nie tylko komputer, WoW itp a zeby wyjzec przez okno nie trzeba odpalac Windowsa ) odrazu nazywaja to fakiem lub fotomontazem.

Taka refleksja mnie naszla odnosnie dzisiejszcyh osiemnastolatkow...;)


Odpowiedz
Cytat
bMh
bMh
Dołączył: 01.03.2008

Srubka napisał
Nie jestem taka młoda ;)
A na przystojniaków raczej nie poluje, tylko na inteligentnych mężczyzn z pięknym fallusem i ciekawymi zainteresowaniami ;) najlepiej blondyn :lol:

Juz znalazlas! :P


Odpowiedz
Cytat
kumiszcz
Dołączył: 18.01.2008

Tak znalazłam =) w zeszłym roku ;)


Odpowiedz
Cytat
bMh
bMh
Dołączył: 01.03.2008

:P (perfidny spam)


Odpowiedz
Cytat
Olorion
Dołączył: 25.08.2008

Bziku jak to przeczytalem to umarlem ze smiechu
potem znowu sie narodzilem
tym razem mnie rozje_alo na kawalki ze smiechu
ale zebralem sie do kupy ;p


Odpowiedz
Cytat
kumiszcz
Dołączył: 18.01.2008

Visit the best Poker school


Odpowiedz
Cytat

Co do tej mapki: Świat wg Polaków


Odpowiedz
Cytat
kumiszcz
Dołączył: 18.01.2008

Hahah :D fajne
ale wstawiaj fotki, nie linki ;)


Odpowiedz
Cytat

Nie chciałem zmniejszać obrazka, bo by niewyraźne było. A z kolei nie lubię obrazków, które rozsadzają forum ;)


Odpowiedz
Cytat
Bziku
Dołączył: 14.10.2007

Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
Żona mówi:
- Puść mnie na chwilę, teraz ja sobie posurfuję po internecie!
A mąż na to:
- No kurna! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia?!

Żona pokazuje mężowi magazyn mody z najnowszymi modelami zimowymi i mówi:
-Chciałabym mieć takie futro...
Mąż:
-To jedz Whiskas...


Odpowiedz
Cytat
kumiszcz
Dołączył: 18.01.2008

Poszedł facet ze swoim małym synkiem na basen.
Jak to na basenie, przez godzinę bawili się wyśmienicie. Pływali,
ścigali się i wygłupiali.
Po basenie przyszedł czas na prysznic, gdzie mały przeżył chwilę grozy,
ponieważ pośliznął się na mokrych kaflach.
Do nieszczęścia jednak nie doszło, gdyż synek w ostatniej chwili złapał
ojca za fiuta, unikając upadku.
Po zdarzeniu ojciec patrzy na małego synka i mówi:
- Widzisz synu? Poszedłbyś z matką, to byś się wypier**lił...

Facet zobaczył na ulicy kobietę z idealnymi piersiami. Podbiegł do niej
i spytał się:
- Czy dasz mi jedną ugryźć za stówę?
- Wal się pan!
- To może za tysiąc?
- Nie jestem dziwką!
- A za 10.000 zł?
Kobieta pomyślała sobie, że to spora sumka i warto ją zdobyć.
- Dobrze, ale nie tu.
Poszli w ciemny zaułek, gdzie kobieta rozebrała się od pasa w górę
pokazując najpiękniejsze piersi na świecie.
Facet zaczął je lizać, pieścić, ssać i całować, ale niegryzł. W końcu
zniecierpliwiona kobieta powiedziała:
- To ugryzie pan czy nie?!
- Nie, trochę za drogo...


Odpowiedz
Cytat
Ciapek84
Dołączył: 16.08.2008

Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko. Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
- Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
- Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
- 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa.. Ona potrafi świetnie robić laskę!
Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynności. Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować - wypie*dalasz!


Odpowiedz
Cytat