Obiecałem sobie, że po kolejnej fajniejszej wygranej założę bloga, bo jest to jak najbardziej EV+, zakładam więc...
Wstęp, czyli przerzucam się na MTT
Od rejestracji na PS grałem do tej pory praktycznie wyłącznie cash. Po przerzuceniu się z FR na SH wyniki mojej gry było bardzo satysfakcjonujące, ale po paru wzlotach i upadkach zacząłem się zwyczajnie nudzić. Wreszcie kumpel namówił mnie na MTT i muszę przyznać, że wdzięcznym mu za to.
Rozwinięcie, czyli jakoś to idzie
Przed rozpoczęciem chyba trzeciej poważnej sesji turniejowej powiedziałem sobie, że albo tym razem coś urwę, albo wracam na stoliki cashowe. Na szczęście wpadło 5 miejsce w 2k gtd na evereście
Od tej pory mogę pochwalić się kilkoma jako takimi wygranymi, więc mój zapał do gry i nauki nie stygnie. Tu najświeższe przechwałki...

( konkurs: kto zgadnie który to ja wygra coaching z mistrzem na micro SH na evereście
)
Co dalej?
Wreszcie mam jasną sytuację na uczelni więc mogę stawiać sobie jakieś konkretne cele. Muszę "uporządkować" rolla. Obecnie gram na bossie ( bo jest super i tyle), na Everku ( właściwie tylko ze względu na kilka turków z 2k gtd za 2,2$ na czele) oraz na Party ( zdecydowanie tylko z sentymentu - tanie turki z dużymi nagrodami, ale jeszcze większą ilością graczy. Poza tym są zdecydowanie za szybkie). Gdzie jeszcze spróbować - na razie nie wiem.
Wiem za to, że oprócz uporządkowania wszystkiego dookoła muszę przede wszystkim poprawić grę:
- granie kłopotliwych rąk typu AJ, KT, QT
- cbetowanie
- sizing :/
- wygrywanie flipów i całych turków
Sposobem na to będzie biadolenie komu popadnie o moich rozdaniach i domaganie się dogłębnej ich analizy. Nie przestaję też wciągać wszystkich filmów jakie znajdę. Nie czytam artykułów, bo ostatnio mam coś z oczami ♠_mad:
Zakończenie?!
Początek! zaczynam z rollem 380e przeznaczonym na MTT. Z każdej sesji postaram się napisać przynajmniej kilka zdań poza samymi liczbami +/-. I jakiś cel na koniec... ok, dwa.
1. 4-cyfrówa urwana do kwietnia!
2. Nie porzucić pisania bloga z lenistwa




