Skip to forum
Dołek na początku k...
 
Notifications
Clear all

[Closed] Dołek na początku każdej sesji

11 Posts
5 Users
0 Reactions
1,087 Views

Witam

Zauważyłem u siebie pewną tendencje w zachowaniu. Wielu użytkowników forum poleca granie bez oglądania rezultatów na bieżąco. No więc u mnie jakoś to nie działa a wręcz generuje pewne problemu. Prawie każdą sesje którą zaczynam (z małymi wyjątkami) rozpoczynam od gry, która według mnie jest poprawna, ale okazuje się, że jestem 4-6 BI w plecy. Dopiero jak to zobaczę, to coś mi się przestawia i zaczynam odrabiać straty. Zazwyczaj kończy się w granicach -1 BI do +1 BI z przewagą strat. W ogóle nie rozumiem skąd to się bierze a już tym bardziej co z tym zrobić.
Typowy tilt miałęm jak raz zjechałem 8BI w dól w 2-3 godziny. Stan umysłu jak po praniu mózgu. Na szczęście po 2 rozdaniach zorientowałem się, że na ten dzień to koniec.
Także tego zjawiska, które opisuje nie nazwał bym tiltem. Tym bardziej, że jak się już zorientuje, że płynę to się ogarniam jakoś i odrabiam.

Jak podejść do sesji, żeby od razu zacząć grać tak jak po tych 30-60 minutach, w których tracę? Chciałbym to zmienić, bo mam wrażenie, że stoję w miejscu a nawet powoli się cofam (czytaj jadę powolutku aczkolwiek sukcesywnie do zera z bankrolem ). :f_confused:

Z góry dzięki.


10 replies
lechrumski
Joined: 21.12.2008

Hej menelski,

1) Zacznij od tego ze znajdz 3 sytuacje gdzie nie grales swojej A-game na poczatu sesji

2) Opisz dokladnie jak wygladala wtedy Twoja gra pod katem myslenia, mindsetu, podejscia, podejmowania decyzji itp.

3) Zauwaz elementy wspolne - to sa wlasnie przekonania nad ktorymi bedziesz pracowal

4) Znajdz 3 przyklady sesji gdzie grales swoja A-game po 30-45 minutach

5) Opisz dokladnie jak wygladala wtedy Twoja gra pod katem myslenia, mindsetu, podejscia, podejmowania decyzji itp.

6) Znajdz elementy wspolne - to sa Twoje najmocniejsze strony - to jest Twoja absolutna A-game

I teraz najwazniejszy element to punkt 3 - czyli elementy wspolne "gorszych czesci" sesji. Znajdz przekonania i myslenie ktore jest problematyczne w takich momentach i nastepnie zajmij sie rozbijaniem tego typu przekonan. Czasami juz samo zdanie sobie sprawy z problemu Ci pomoze, czasami bedziesz potrzebowal nad nim popracowac. Mozesz w tym celu uzyc technologii The Work, ktora opisalem tutaj oraz przerabiam je na kwietniowych treningach.

Pozdrawiam


Hej lechrumski

Dziękuje za tak szybką odpowiedź.

Przejrzałem kilka ostatnich sesji a właściwie ich początków do 60-tej minuty. Nigdy nie przeglądałem ich pod tym względem. Zawsze patrzyłem tylko czy decyzja była poprawna czy nie i ewentualnie notatki na gracza robiłem. Kiedy przejrzałem sesje z innej perspektywy okazało się, że na początku udaje mi się wygrywać małe kwoty po kilka BB grając agresywnie ze słabymi top parami i słabymi overparami. To chyba powoduje, że popadam w euforie i nastawiam się zbyt agresywnie do gry a przy tym przeceniam wartość własnych kart. Jeśli przeciwnik nie wykaże agresji na flopie to ja jestem agresorem wtedy i zazwyczaj jadę już do showdown z TT lub JJ przy boardzie bez wysokich kart. Jak się już można domyśleć bilans jest raczej ujemny.
Pytałeś co myślę w tym czasie. No jak się tak teraz zastanowię to wychodzi mi na to, że w podanych sytuacjach w ogóle nie myślę. Dopiero element wstrząsu jakim jest utrata kilku BI powoduje, że zaczynam grać bet/fold z pozycją mając średnią overpare albo średnią top parę zamiast grać bet/call.

Pytanie co zrobić, żeby tego nie powtarzać? Wydrukować se kartkę z napisem: "A pamiętasz jak udupiłeś ostatnio 4BI z takimi kartami?" i powiesić sobie obok monitora?

O technologi The Work będę musiał poczytać. Po pierwsze prawie wszystkie treningi odbywają się w godzinach 18-22, a ja ten czas akurat poświęcam rodzinie, a po drugie niestety filmy i treningi mindsetowe są od złota :)


lechrumski
Joined: 21.12.2008

hej Menelski,

Pytasz, co zrobic zeby tego nie powtarzać: tutaj masz odpowiedz

okazało się, że na początku udaje mi się wygrywać małe kwoty po kilka BB grając agresywnie ze słabymi top parami i słabymi overparami. To chyba powoduje, że popadam w euforie i nastawiam się zbyt agresywnie do gry a przy tym przeceniam wartość własnych kart. Jeśli przeciwnik nie wykaże agresji na flopie to ja jestem agresorem wtedy i zazwyczaj jadę już do showdown z TT lub JJ przy boardzie bez wysokich kart. Jak się już można domyśleć bilans jest raczej ujemny.

To co opisałeś to lista niekorzystnych przekonań które odpalają Ci się w niektórych sytuacjach a w innych nie i wtedy grasz swoją A-game. Nie musisz się niczego uczyć bo już umiesz grać swoją A-game - Ty masz się oduczyć grania gorzej na początku sesji.

W tym cytacie co napisałeś znajduje się wszystko co musisz poprawić:

okazało się, że na początku udaje mi się wygrywać małe kwoty po kilka BB grając agresywnie ze słabymi top parami i słabymi overparami.

co to dla Ciebie oznacza? samo wygrywanie to za mało. To musi coś dla Ciebie oznaczać. Zastanów się co dla Ciebie oznacza wygranie małych kwot po kilka bb i sprawdź jakie przekonania się za tym kryją. Tym samym zbierasz materiał nad którym mozesz potem pracować z The Work.

To chyba powoduje, że popadam w euforie i nastawiam się zbyt agresywnie do gry a przy tym przeceniam wartość własnych kart.

To już konsekwencje. Zastanów się na przyczynami - czy tylko wygrywanie małych pul czy jest tam coś jeszcze. Co się dzieje w Twojej głowie - jak to postrzegasz, tam jest coś więcej niż same małe pule.

Jeśli przeciwnik nie wykaże agresji na flopie to ja jestem agresorem wtedy i zazwyczaj jadę już do showdown z TT lub JJ przy boardzie bez wysokich kart. Jak się już można domyśleć bilans jest raczej ujemny.

Najlepiej podaj konkretne rozdania, bo nie jestem pewien czy wiem o co dokładnie Ci chodzi. W każdym razie zastanów się czy Twoje zagrania mają tylko i wyłącznie przesłanki logiczne czy również emocjonalne. Przesłanki logiczne to konkretny powody dla których betujesz bądź foldujesz. Przesłanki emocjonalne to np. ciekawość, chęć odegrania się, chęć udowodnienia itp.

******
Wykonałeś pierwszą część pracy, teraz czas na drugą. Opis sytuacji to jeszcze za mało, zastanów się bardzo dokładnie co dla Ciebie oznacza wygrywanie małych pul i jakie myśli Ci się wtedy pojawiają i to będzie już bardzo konkretny materiał do dalszej pracy, taki mindsetowy leakfinder;)

Pozdr


salaterka
Joined: 22.10.2010

też miałem z tym problem, zawsze się zastanawiaj, no i wmuś to jakoś do siebie że jak wiesz że ma lepszą rękę to pasuj nawet 2. nutsa cięsząc się z tego jaki dobry fold zrobiłeś ;]

np. ostatnio w jakimś micro sng miałem sytuacje AKs na flopie AKK i spasowałem bo wiedziałem że przeciwnik ma AA, poprostu wiedziałem i oczywiście nie z tego jaki zakres rąk on gra bo był aggro ale ze sposobu grania :P cholerna satysfakcja z tego była jak na czacie napisał że asy miał :D

przy każdej ręcę nawet jak jest oczywisty call niby to się zastanów co przeciwnik trzyma i jeśli coś lepszego to wymuś na sobie folda =)


mistrzwsadow
Joined: 29.03.2010

jeśli grasz mało stołów - polecam włączyć mikrofon i nagrywać się w kategoriach:

- poprawności decyzji
- ryzyka vs profitu
- czutki

Np :
" mam AK powininem to przebić do tego agresora. I tak właśnie robię... on sprawdza flop xxy. On gra check, patrząc na jego check/fold najlepszą decyzją jest raise, więc go gram ... "

Po nagraniu obejrzyj sesję i posłuchaj co mówiłeś wiedząc już co mieli przeciwnicy i koryguj poprawne decyzje :-) GL


Lechu (zakładam, że tak masz na imię, bo w kilku tematach widziałem, że tak się do Ciebie zwracają, chociaż dla mnie Twój nick nie jest jednoznaczny :D)

Dziękuję za porady. Odpisuję, żebyś nie pomyślał, że temat poszedł w odstawkę, ale muszę kilka dni się zastanowić nad tym co mi napisałeś do tej pory. To moje pierwsze doświadczenia z analizą swoich emocji itp. Nie chcę tego zrobić na chybcika.

Ponieważ nie jestem w stanie odtworzyć emocji i przesłanek z rozegranych sesji chciałem rozegrać sobie nową sesje zwracając uwagę na te elementy, żeby się im później przyjrzeć. No i w mordę nie udało się :) Sesja od pierwszych minut na plus i zakończona prawie +5BI. Raz po dłuższym czasie gry popełniłem głupi błąd nie zauważając jednego z graczy, którzy byli w grze i nie zrzuciłem kart, ale moje 88 powaliło AA oraz QQ. (+2BI). Wszystko się jednak wyrównało bo na koniec sesji dwa bad beaty dostałem.

To chyba już wpływ tego co zauważyłem przy analizie wcześniejszych sesji o przecenianiu rąk na początkach gry. A może po prostu szczęście. Mówię oczywiście o ogólnym wyniku, a nie tym szczęśliwym dla mnie choć głupim zagraniu. Rozegram jeszcze ze 2-3 sesje to będę wiedział.

Napisane przez mistrzwsadow
jeśli grasz mało stołów - polecam włączyć mikrofon i nagrywać się w kategoriach:

- poprawności decyzji
- ryzyka vs profitu
- czutki

Np :
" mam AK powininem to przebić do tego agresora. I tak właśnie robię... on sprawdza flop xxy. On gra check, patrząc na jego check/fold najlepszą decyzją jest raise, więc go gram ... "

Po nagraniu obejrzyj sesję i posłuchaj co mówiłeś wiedząc już co mieli przeciwnicy i koryguj poprawne decyzje :) GL

Niegłupi pomysł. Musze się jeszcze tylko psychicznie nastawić, że będę sam do siebie gadał w czasie gry w pokera :f_ugly:


Lookbehind
Joined: 18.04.2009

Napisane przez menelski

Pytanie co zrobić, żeby tego nie powtarzać? Wydrukować se kartkę z napisem: "A pamiętasz jak udupiłeś ostatnio 4BI z takimi kartami?" i powiesić sobie obok monitora?

Ja mam taką karteczkę, a w zasadzie jakiś Vistowy gadzet gdzie mam parę pytań, złotych myśli:

Myśl nie graj jak automat.
Z czym gorszym on raisuje mojego beta?
Nie blefuj CS, value betuj do bólu.
Nie wiesz co robić, folduj
Po co spazujesz?

Ta lista jest uaktualniana, mam ją zawsze obok otwartych stoliczków aktualnie tak wygląda, ale przewijało się przez nią sporo innych stwierdzeń. Mi osobiście pomaga. Pomaga ochłonąć podczas ostrej akcji na stolikach.


lechrumski
Joined: 21.12.2008

Menelski,

Ja tez Ci dziekuje bo opisales problem ktory dla mnie jest calkowicie nowy i dajesz mi szanse duzo sie nauczyc, dzieki czemu bede w stanie lepiej pomoc zarowno Tobie jak i innym w podobnych sytuacjach.

Zastanawia mnie to co napisales:

To chyba już wpływ tego co zauważyłem przy analizie wcześniejszych sesji o przecenianiu rąk na początkach gry. A może po prostu szczęście. Mówię oczywiście o ogólnym wyniku, a nie tym szczęśliwym dla mnie choć głupim zagraniu. Rozegram jeszcze ze 2-3 sesje to będę wiedział.

Ciagle zastanawiam sie w co musisz wierzyc zeby przeceniac sile rak na poczatku gry. Narazie jeszcze nie wiem, ale bardzo jestem ciekawy dlaczego przeceniasz rece akurat na poczatku sesji. Jaki sposob myslenia prowadzi do takiego zachowania? I co sie dzieje w momencie kiedy zmieniasz swoja gre?

Wiem ze nie jestes w stanie odtworzyc emocji podczas gry, wiec jak bedziesz gral najblizsze sesje to zwroc na to uwage. Jak zlapiesz sie na tego typu zachowaniu to zastanow sie dlaczego tak zagrales? Jakiego rodzaju mysli do tego dprowadzily itp:)

To co napisal Ci mistrzwsadow to rowniez bardzo ciekawy pomysl. Mozesz nagrac siebie i dzieki temu latwiej Ci bedzie pozniej zidentyfikowac sytuacje w ktorych podejmowales irracjonalne decyzje ze wzgledu an przecenianie rak.

Pozdr


Leszku

Rozegrałem kilka sesji z różnymi rezultatami. Przez wydarzenia z blokadą graczy z USA ( a gram na FTP) musiałem totalnie zmienić swoją grę. Niby jest te 45-70k graczy, ale stoły się ZNITOWAŁY. Jednak okazało się to bardzo pomocne w obserwowaniu emocji podczas gry. Wracałem do tematu wielokrotnie w różnych momentach w ciągu dnia.
Wyszło mi z tych rozmyślań, że przez to, że gram NL2, uważałem większość graczy przy stole za fishy większych ode mnie i rozluźniałem grę uważając, że chcą mnie wyblefować, albo betują/3betują z niską parą a ja przecież mam overparę. Dochodziły też sytuacje (z tym dalej walczę) kiedy cbetuje nie trafionego flopa. Jak ktoś mnie sprawdzi tylko a nie przebije to mam problem na turnie, bo zawsze jestem przekonany, że jak ja na turnie nie zabetuje, to na river dostane bet od przeciwnika. Poza tym zdarzą się, że linia Tight is rigth skutkuje foldem przeciwnika po cbecie ponownym na turn. Ale jak wiadomo nie w 100%. Jeszcze nie umiem do końca rozpoznać kiedy powinienem tak grać, a kiedy odpuścić. Ostatnio doszło do tego, że mając AA na flop spadło KKK i jak gość zrobił call na mój cbet to czekałem już do showdown (chore wiem :P)
Jak zaliczyłem kilka strat i zobaczyłem to w wyniku finansowym to się ogarniałem. EDIT: To, że ktoś gra NL2 nie znaczy od razu, że słaby jest.
Stało się to dla mnie jasne teraz kiedy liczba graczy na FTP spadła o ponad połowę. Jak napisałem stoły się znitowały. Ludzie grają 9/6, 12/9 rzadko 20/15. Przez to zacząłem grać rozważniej. Nie mając nuts już tak łatwo nie pushuję nawet z AA jak flop jest mokry. Potrafię też odpuścić pewne ręce.
Skutkuje to tym, że sesje na minus są mniej na minus a te na plus więcej na plus. Czyli już efekty jakieś są moich rozmyślań.
Jak widać mój mindset ma wiele leaków. Jeszcze dużo pracy przede mną w celu ich znalezienia. Wyeliminowanie ich to dopiero będzie jazda.

TIP dla czytających:
Zauważyłem, że na NL2 / NL5 jak dosiadamy się do stołu i dostajemy w pierwszej, drugiej albo trzeciej ręce AA i ktoś da raise przed nami (najlepiej z jakimiś callami) a my push to nie ma bata przynajmniej jeden albo dwóch graczy sprawdzi :) Kilka razy tak miałem i tylko raz nie dostałem call :D


lechrumski
Joined: 21.12.2008

Ciesze sie:)

Jak widzisz poprawa mindsetu to nieskonczona przygoda. Najwazniejsze zeby robic progres i isc do przodu - podobnie jak w pokerze. Zaczales juz robic postepy - widzisz pierwsze efekty i o to chodzi. Pracuj dalej nad soba i swoim mindsetem, jak bedziesz mial jeszcze jakies pytania to pisz:)

Pozdr