Celem poniższego artykułu jest przedstawienie siedmiu podstawowych błędów popełnianych przez pokerzystów w momencie kiedy nadchodzi downswing. Artykuł ten jest zbiorem moich przemyśleń oraz doświadczeń związanych z rozwiązywaniem licznych problemów z tiltem i zawiera najczęściej popełniane, według mnie, błędy mindsetowe przez zarówno początkujących jak i zaawansowanych pokerzystów.
Postrzeganie całego miesiąca, albo co gorsza kilku miesięcy swojej gry jako jeden wielki downswing.

Najczęściej okazuje się, że tym „wielkim downswingiem jest -10BI na EV w ciągu miesiąca po 20 000 rąk. Ale zaraz, zaraz 10BI to 1000bb. Standardowa pula zawierająca AI 2 graczy wynosi 200bb. A więc cały „ogromny downswing” jest niczym innym jak sytuacją w której 5 dużych pul z 20 000 (!!) powędrowało do przeciwnika a nie do Ciebie. To tylko jedno pechowe rozdanie na cztery tysiące, a więc po pierwsze zastanów się czy aby na pewno doświadczasz „jednego wielkiego downswinga”, bo może wcale nie masz takiego dużego pecha jak myślisz.
Być może warto spojrzeć na swój „niewyobrażalny downswing” z nieco innej perspektywy i zauważyć, że zaledwie kilka wygranych dużych pul całkowicie zmieniłoby Twoje postrzeganie całej sytuacji. Czy chcesz, żeby te kilka pul decydowało o Twoim samopoczuciu, pewności w grze i nastawieniu? Możesz pozostawiać swoje podejście przypadkowi i pozwalać aby kilka pul miało wpływ na Twój mindset albo wziąć sprawy w swoje ręce i zadbac o odpowiedni mindset bez względu na aktualne wyniki. Wybór należy do Ciebie.
Są rzeczy, za które jesteś odpowiedzialny w pokerze i takie, na które nie masz wpływu. Przejmowanie się tymi drugimi jest nie tylko zwykłą stratą czasu, ale również potężnym leakiem mindsetowym.
Przejmowanie się rzeczami, na które nie masz wpływu powoduje, że uzależniasz się od nich emocjonalnie. To z kolei sprawia, że pozwalasz aby czynniki niezależne od Ciebie miały wpływ na Twój mindset i stan emocjonalny, który staje się loterią. W rzeczywistości, nie masz wpływu na to czy dostaniesz Bad Beata czy też nie, ale masz wpływ na to jak na niego zareagujesz. Naucz się brać odpowiedzialność za te wszystkie rzeczy na które masz wpływ:
-edukacja, rozwój
-selekcja stolików, miejsc
-skupienie i koncentracja
-podejmowanie najlepszych decyzji
-podejście do Bad beatów i coolerów
-odpowiedni mindset i podejście do gry

Oraz nie brać odpowiedzialności za rzeczy na które wpływu nie masz:
-bad Beaty
-coolery
-różnice między wynikiem a EV
Wiele osób, które przejmuje się Bad Beatami ma potrzebę sprawowania nadmiernej kontroli nad wszystkimi elementami gry. Porzuć kontrolę tam, gdzie jej nie masz i zaakceptuj to, że nie na wszystko w pokerze masz wpływ.
Niektórzy gracze tracą pewność w grze po kilku przegranych sesjach. Dzieje się tak, ponieważ uzależniają oni poczucie własnej wartości jako pokerzysty od wyników bieżących sesji.

Zadbaj o to, żeby zawsze mieć w głowie większą perspektywę i dostrzegać kilkadziesiąt ostatnich sesji i dopiero z tej perspektywy oceniać siebie jako gracza. Dzięki temu uzyskasz zdecydowanie bardziej prawdziwy i obiektywny obraz swoich umiejętności. Oceniając siebie samego pamiętaj o bezwzględnej szczerości z samym sobą. Oszukiwanie się prowadzi zwykle do katastrofalnych rezultatów. Z mojego doświadczenia istnieją dwa sposoby oszukiwania się przez większości graczy:
-brak wiary we własne umiejętności (nie dostrzeganie bycia wygrywającym graczem, w konsekwencji brak pewności w grze, spadek winrate’u i gorsze wyniki)
-„jestem taki zajebisty” – przesadna ocena swoich umiejętności, która w konsekwencji odbiera pokerzyście naturalne możliwości rozwoju, nauki i stawania się coraz lepszym graczem.
Naucz się obiektywnie postrzegać swoje umiejętności: z pokorą, ale jednocześnie bez fałszywej skromności. Nie postrzegaj nigdy swojej gry przez pryzmat ostatniej sesji, ale większego przedziału czasowego ponieważ wahania własnej oceny wpływają na stan emocjonalny, w którym grasz. Grając regularnie potrzebujesz pewności i stabilności a nie codziennych wahań nastrojów.
Wielu graczy zbytnio zamartwia się krótkoterminowymi rezultatami, które tak naprawdę nie mają żadnego znaczenia. Jest to sytuacja, w której dany gracz traci z oczu swoje długoterminowe cele ponieważ zostają one przesłonięte przez krótkoterminowe wyniki.
Rozwiązaniem jest odstawienie na bok bieżących wyników i ponowne przyjrzenie się temu co chcesz osiągnąć w długookresowej perspektywie. Pamiętaj o tym, do czego dążysz i nie pozwól aby nawet kilka nieudanych sesji pod rząd miało wpływ na osiągniecie Twoich najważniejszych celów życiowych. Pomyśl sam, jakie znaczenie będą miały 3 przegrane sesje z perspektywy kilkudziesięciu lat szczęśliwego życia.
Koncentrowanie się na wynikach powoduje, że gracz zaczyna definiować gorsze wyniki jako porażkę zaś lepsze jako sukces. Takie podejście powoduje, że czynnik pozostający poza naszą kontrolą tj. wynik konkretnej sesji ma wpływ na nasze samopoczucie i stan emocjonalny. Oddajemy tym samym odpowiedzialność za nasze emocje czynnikowi zewnętrznemu np. krótkookresowej wariancji.
Zamiast tego proponuję skupić się przede wszystkim na stawaniu się lepszym pokerzystą. Wówczas wynik sesji staje się po prostu informacją zwrotną i niczym więcej. Kolejnym krokiem do osiągnięcia bardziej długoterminowych celów. Oczywiście nie oznacza to, że mamy bagatelizować jakąkolwiek sesję. Wręcz przeciwnie, przeanalizuj rozdania z każdej sesji, wyciągnij z nich wnioski, popraw to co możesz poprawić i działaj dalej. Każda sesja jest po prostu zbiorem informacji, które pomagają Ci stawać się lepszym pokerzystą i pokazują Ci, w których spotach możesz być lepszy.
Dodatkowo jest to droga którą obierają wszyscy najlepsi sportowcy:

-Adam Małysz – skupiał się zawsze na dwóch najlepszych skokach
-Dariusz Michalczewski – skupiał się na jak najlepszym przygotowaniu do walki i treningach
-Robert Kubica – pojechanie jak najlepszego wyścigu i dobranie optymalnych ustawień samochodu
-Marcin Gortat – stawanie się coraz lepszym graczem i ciągłe podnoszenie swoich umiejętności
Skupienie się na stawaniu się lepszym pokerzystą to również poświęcanie odpowiedniej ilości czasu na naukę i rozwój, a nie tylko bezmyślne tłuczenie rake backu na kilkunastu stołach.
Zacznij więc skupiać się przede wszystkim na tym by stawać się lepszym pokerzystą, a pieniądze staną się po prostu efektem ubocznym tego, że robisz coś dobrze.
Obecne od samego początku jesteśmy edukowani, że poker to gra tylko i wyłącznie umiejętności a element ryzyka występuje tylko w bardzo krótkim okresie. To przekonanie jest następnie wzmacniane poprzez dziesiątki filmów i artykułów mających Ci rzekomo zapewnić 100% sukces. Takie przekonanie buduje określone oczekiwania i ma swoje określone konsekwencje.
Potem taki pokerzysta zasiada do stołu z określonymi oczekiwaniami w stosunku do swoich wyników. Uważa on również, że dobra gra zawsze musi się przełożyć na konkretny wynik finansowy co jak wiadomo zwłaszcza w krótkim okresie nie zawsze ma miejsce. W momencie kiedy po kilku-kilkunastu miesiącach regularnego wygrywania, nagle taki gracz będzie w miesiącu 20BI poniżej EV to zaczyna mocno wątpić w to czy poker rzeczywiście polega na umiejętnościach. Im mocniej uwierzył, że poker jest gra umiejętności tym silniej będzie cierpiał. Często pojawia się Tilt jako efekt uboczny nie zaakceptowania czynnika losowego.

Pojawia się tutaj swego rodzaju sprzeczność, to co robimy jako pokerzyści to spędzamy setki godzin na doskonaleniu swojej gry, analizie, coachingach, oglądaniu filmików w nadziei, że dzięki umiejętnościom będziemy w stanie kontrolować każdy aspekt gry, a potem okazuje się że nie zawsze tak musi być, że są jednak rzeczy, których kontrolować nie możemy.
Tak więc błąd numer 6 to przekonanie, że poker zawsze i wszędzie to tylko i wyłącznie gra umiejętności i naiwna wiara w to, że nasze wyniki będą się zawsze pokrywały z EV. Im bardziej ktoś w to wierzy w ten koncept, tym bardziej będzie cierpiał, kiedy przyjdzie wariancja.
Rozwiązując różnego rodzaju problemy mindsetowe jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się by ktokolwiek napisał do mnie w momencie kiedy ma tzw. „god mode”. Jeszcze nigdy nie dostałem maila „W tym miesiącu jestem już ponad 15BI ponad EV, to straszne nie wiem co mam robić”. Jak widać większości osób z ogromną łatwością przychodzi akceptacja jednej strony wariancji. Nie myślą wtedy o tym, kto jest po drugiej stronie, bo nie ma to żadnego znaczenia, ale w kolejnym miesiącu słyszę płacz i zgrzytanie zębów, bo ktoś przegrywa parę flipów pod rząd.
Rozważmy sytuację, w której wariancja wynosi +/- 20 przegranych flipów pod rząd

Większość graczy akceptuje ok. 60% wariancji, tzn. akceptuje to, że może wygrać dowolną ilość flipów ( a więc jest akceptuje „lepszą” połowę wariancji) natomiast akceptuje tylko znikomą część „gorszej” części wariancji, np. akceptuje przegranie maksymalnie 4-5 flipów pod rząd. Wszystko ponad 5 przegranych flipów pod rząd wywołuje tilt i frustracje. Z drugiej zaś strony wygranie 10 flipów pod rząd jest ok i nikt się na to nie skarży. Naucz się więc akceptować wariancję bezwarunkowo, ponieważ akceptacja warunkowa (akceptowanie wariancji do pewnego momentu) zawsze będzie rodziła cierpienie w momencie kiedy warunki jakie stworzyłeś w swojej głowie zostaną przekroczone:
-nie mogę być więcej niż 3BI na minusie podczas sesji (po stracie 3BI zaczyna się tilt)
-nie mogę przegrać więcej niż 4 flipów pod rząd (po 5 przegranym flipie zaczyna sie tilt)
-mój wynik nie może być niższy od EV o więcej niż 10BI w ciągu miesiąca.
Jeżeli wierzysz, w którykolwiek z powyższych konceptów to prędzej czy później powstanie sytuacja, w której dany warunek zostanie spełniony i przestaniesz grać swoją A-game, a nawet jeśli nie, to będziesz żył w niepotrzebnym napięciu i stresie, że możesz kiedyś stiltować. Może warto więc zrewidować swoje poglądy i zacząć akceptować wariancję wraz z jej wszystkimi skutkami zarówno pozytywnymi jak i negatywnymi. Może warto pomyśleć o tym, że każdemu pokerzyście akceptacja wygranych przychodzi z niezwykłą łatwością. To co odróżnia bardzo dobrych graczy od przeciętnych to ich reakcja w sytuacjach downswingu. Naucz się akceptować wariancję a będziesz mocno do przodu w stosunku do większości graczy.
Pozdrawiam,
Leszek