Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Pierwsze shoty za płoty ;)

38 Posty
20 Użytkownicy
0 Reakcje
1,518 Wyświetlenia

Witam

Czy ktoś wie co może oznaczać ten tytuł? :)

Simo pewnie wie, fizoloff pewnie wie :) i reszta starej brygady pewnie też wie :)

Dla tych którzy nie wiedzą już tłumaczę.

Dawno dawno temu był sobie chłopak który zaczynał swoja przygode z pokerem, był młody i głupi i myślał, ze Phil Ivey moze mu karty tasować.

Dużo gadał, chociarz niezbyt często do rzeczy, aż pewnego pięknego dnia postanowił zdobyć diamentowy status grając SSS na nl10 :)

Otworzył więc blog który nazwał wielemówiącym tytułem:

'' W POGONI ZA DIAMENTEM''

Niestety niedługo trwała ta pogoń, skonczyła się w około tydzień, a chłopak ten swoimi poczynaniami pozostawił na sobie cień który do tej pory jest widoczny nawet w bardzo słoneczny dzień.

Chyba już wiecie kim był ten chłopak.

Niestety to byłem ja :(

Od tego czasu zazwyczaj tylko czytam forum, nie wypowiadam się za dużo, wiem, ze dla niektórych od tego momentu moje słowa niewiele znaczą.
Ale czas to zmienic i mam nadzieję, ze mi to się uda.

Dlaczego?

Dlatego, ze mimo ze wiele bym zmienił na tym forum, jest to jedyne forum o pokerze na które zaglądam, bo tu mimo wszystko wiem, ze znajdę profesjonalną odpowiedź na moje wszelkie pytania.

OK to tyle moich żali, teraz coś o mojej karierze pokerowej :)

Od początku mojej przygody z pokerem grałem praktycznie tylko i wyłącznie SSS, szacuję ze SSS rozegrałem okolo 500k rąk, na różnych limitach, a największym limitem na jaki wskoczyłem był nl100.

Grając tyle rąk dlaczego tylko nl100?? Ponieważ nigdy, powtarzam NIGDY nie trzymałem się zasad BM, zawsze kusiły mnie wyższe limity i zawsze przechodziłem wyżej zbyt wcześnie. A gdy dopadał mnie downswing nie schodziłem nizej licząc, ze przyjdzie korekta na plus, niestety zazwyczaj nie przychodziłai spadałem znów na nl10 i tak wkółko.

Po pewnym czasie przyszedł czas na FL i nie powiem, szło mi całkiem nieźle, od micro doszedłem do .5/1 i FL zaczeło mnie nudzić, z pokerstars przeszedłem na FTP i grałem tam długi długi czas, ale niestety w koncu powoli zacząłem iśc w dół.

Aha w między czasie przygoda na betfair i NL, przez pewien czas grałem tam nawet nl50, a nawet zrobiłem shota na nl100, ale pierwsza ręka AA i nadziałem się na seta 333 :) I od tego momentu przeszła mi chęc grania na nl100 :)

Tak toczyła się moja kariera raz do góry, raz do dołu czasem nawet robiłem cashouta, ale nie była to zazwyczaj zbyt duża kasa.

To było by na tyle żeby zacząć, jutro cześć druga.

Pozdrawiam


37 odpowiedzi
Castro080
Dołączył: 21.12.2007

Witam, mi tytuł coś sie kojarzył ale prawdę mówiąc nie pamiętałem kogo był i jak sie to skończyło ;) (Być może wtedy mało sie udzielałem na forum, a do blogów to trafiałem tylko jak źle kliknąłem)
Dzięki za podpowiedź :P
Mam nadzieje że teraz Ci sie uda, stosując przede wszystkim BM. Bo jak opisujesz, doświadczenie masz i to nie małe =)

Jeszcze raz powodzenia i żadnych wyskoków ;)


Pyszu
Dołączył: 11.03.2007

Witam.
Wnioskuje po tym co napisałeś, że masz w planach rozpocząć budowanie bankrolla grając SSS.
Trochę czasy się zmieniły i granie z głową nie daje już tak wielkiej przewagi nad resztą, której jest coraz mniej. Fishy nie brakuje, lecz osób do podziału ich pieniędzmi jest znacznie więcej.
Jeśli już trafiasz na Fishka i chcesz przejąć jego żetony SSS skutecznie Cie ogranicza. Tutaj pojawia się problem przy FR.
Dobrze, że zamiłowanie fishków do SH nadal pozostało. Ciężko się wstrzelić w stolik, bez solidnego TAG'a, ale pomimo tego jest się czym dzielić.

Szczęścia życzę bo to się niezależnie od okoliczności zawsze przyda.
Trzymam kciuki i z przyjemnością będę śledził poczynania "starej daty" ;)


Marg0z
Dołączył: 10.04.2008

Pyszu nie strasz tak ludzi :) poker robi się coraz bardziej popularniejszy od jakiegoś czasu ale wg mnie właśnie przez to liczba prosów powiększa się tak jak wcześniej ale liczba fishy powieksza się znacznie szybciej :P ale to moje zdanie tylko ;d

Lukasz728: 500k to strasznie dużo rąk, niech spojrzenie w przeszłość będzie dla Ciebie motywacją do gry zgodnie z BM a zobaczysz jak wysoko zajdziesz :) pozdrawiam


Cześć Łukasz,

pamiętam nawet jeszcze tego bloga. :D Widzę, że od tego czasu zmądrzałeś (mam na myśli oczywiście pokera) i że w końcu uda ci się osiągnąć wymarzony cel. :P Będę tutaj na pewno zaglądał.

Życzę powodzenia przy stołach i wytrwałości w prowadzeniu bloga. ;)

Trzymaj się! ;)


piachu01
Dołączył: 20.02.2007

Też pamiętam;) Teraz się na pewno uda;)


kesil
Dołączył: 07.10.2007

lukasz728 napisał

Czy ktoś wie co może oznaczać ten tytuł? :)

no BA!
lezka w oku sie krecie gdy wspominam tamte czasy =)

powodzenia !!!


MoroP
Dołączył: 09.01.2007

Dla chcących poczytać wcześniejsze zmagania autora - LINK :)


(moro proszę wywal tego linka :) )

haha fajnie, ze ktoś pamięta :) oraz dzięki za miłe słowa

I tak jak napisał kesil to były fajne czasy :) Forum było zupełnie inne, było nas mało i w każdym wątku wypowiadały się te same osoby i było tak......hmm rodzinnie :D

Niestety tak jak każdy się spodziewał forum zaczęło się rozrastać i robiło się coraz więcej "nowych" a to oznaczało, ze rodzinna atmosfera zaczęła umierać.

Przebywanie na forum przestało mnie już tak kręcić, na początku miałem tu wiele ideałów do naśladowania i każdy ich post czytałem uważnie, ale niestety osoby te przestały pisać i się udzielać, a ci którzy dochodzili, to byli dla mnie tylko fishe i ich słowa nie miały dla mnie praktycznie żadnej wartości.
Chodzi mi o to, ze forum stało się dla mnie tylko miejscem, gdzie mozna sobie pogadać o pokerze, ale nie można się zbyt wiele nauczyć, no moze z z wyjątkiem artykułów.

W pewnym momencie jednak coś mnie zastanowiło, mianowice te wszystkie rybki grają juz na nl50, nl100, FL2/4 i wyżej a ja wciąz ciułam centy na nl10 grając SSS!!

W koncu to dotarło i pomyślałem sobie:

"Stary grasz od ponad roku w pokera i ciągle nic nie osiągnąłeś! Ciągle grasz najniższe limity i to SSS bo potrzebujesz mniej bankrolla. Żal.pl"

I myślę, ze to był przełomowy moment w mojej karierze pokerzysty i nie mówię tu, ze od tego momentu zacząłem zarabiać mega kasę i skakać po limitach :) Bo tak nie było. Zmienił się za to całkowicie mój tok myślenia o pokerze i wszystko co z pokerem związane.

A więc po pierwsze:

Nauka, nauka i jeszcze raz nauka.

Zaczęłem czytać arty, mimo ze kiedyś to już robiłem, to teraz nie wyglądało to jak kiedyś, przypomniały mi się słowa Simo który kiedyś gdzieś napisał:

"artykułów o pokerze sie nie czyta, je trzeba studiować." (moze być troszkę zmienione:) )

I zacząłem studiować starając się wchłonąć każdą cenną informację która się w nich zawierała. Zacząłem oglądać filmiki, zarówno polskie jak i te z angielskiej stronki. Przeglądać inne fora itp
Po raz pierwszy więcej się uczyłem niż grałem i przyniosło to efekty.
Mianowicie z kolejnych wpłaconych 50$ zrobiłem uczciwie 200$ które pozwalały mi zacząc grać NL10 BSS

Zacząłem grać nl10 na FTP, grałem grałem grałem i zostało mi 100$ :(

To był dla mnie szok, pytałem się dlaczego? Przecierz gram najlepiej jak umiem, uczę się czytam arty i robię wszystko, żeby było jak najlepiej.

Odpowiedzi w sumie nie znam do dziś i po prostu winę zwaliłem na pokerrom, dlatego przeszedłem na inny wpłacając tylko te 100$ i po raz kolejny rozgoryczony zaczełęm grać bez BM Bss NL10.

Tym razem jednak mi się poszczęściło i dobiłem do 200$, miałem teraz pełen bankroll i powiedziałem sobie: "Jak to spieprzysz, koniec z pokerem!"

I zaczęło się znów czytanie, przeglądanie rąk na forum, oglądanie filmików itp
Ale oprócz tego zmieniła się jeszcze jedna rzecz w moim podejsciu do pokera. Mimo, ze przyzwyczajony byłem do gry na nawet 16 stołach zacząłem grać tylko na 2. Było to nudne i męczące, ale miało jeden cel, mianowicie:

Nauczyć się myśleć podczas gry

Co z tego, ze czytasz arty, skoro i tak tej wiedzy nie wykorzystujesz przy stole? Co z tego, ze nawet jeśli jesteś w stanie podjąć prawidłową decyzję i tak grasz na czutkę bo ci "pipczy" na innym stoliku?

Cel był jeden: Podejmować prawidłowe decyzje w każdym rozdaniu w oparciu o swoją wiedzę.

I grałem tak te 2 stoły na bierząco analizując każde rozdanie w jakim brałem udział. Było nudno i długo, ale efekt był:

8bb/100 po 25k rozdań

Byłem z siebie dumny :)


kaczuba
Dołączył: 20.10.2007

Pomimo, że zarejestrowany jestem ponad rok, to nie znam pierwowzoru Twojego bloga, bo sam zacząłem grać i tym samym udzielać się na forum po około pół roku od rejestracji. Ale oczywiście życzę Ci powodzenia. :)

PS. Niezły ten poprzedni blog. :D Haha, rzeczywiście coś w sobie ma. Teraz raczej w jednym wątku nie spotka się wypowiedzi Fizola i simoo. :D

Dobry cytat:

maggman napisał

Original od lukasz728
Przypomnę tylko słowa fizola, ze prawie wszyscy jesteśmy tu fishami

Pewnie tak. Ja na bank jestem megafishem. Kwestia podstawowa to co sie robi, zeby nim nie byc.

:D:D:D


Kolejny wpis jutro :) Chciałem tylko się pochwalić moim wykresem na nl10 gdzie właśnie skonczyłem przygodę z tym limitem :)

Jak wam się podoba? :P bo mi bardzo :D

To moje pierwsze i poważne podejscie do gry w pokera, dlaczego poważne?

Jutro opiszę swoja strategię, myślę ze wielu graczy będzie to wiedziało, ale tym początkującym się przyda.


Riverneed
Dołączył: 05.01.2008

lukasz728 napisał
Nauczyć się myśleć podczas gry

Co z tego, ze czytasz arty, skoro i tak tej wiedzy nie wykorzystujesz przy stole? Co z tego, ze nawet jeśli jesteś w stanie podjąć prawidłową decyzję i tak grasz na czutkę bo ci "pipczy" na innym stoliku?

Cel był jeden: Podejmować prawidłowe decyzje w każdym rozdaniu w oparciu o swoją wiedzę.

To chyba najwazniejsza umiejętność. Wydaje mi się, że ciągle ja u siebie poprawiam, a wciąż jest jeszcze olbrzymia rezerwa. To trudne i trzeba wiele czynników zautomatyzować, ale nie można nigdy zrobic tego do końca. Trzeba tak jakby znać wszystkie mozliwe scenariusze w danej sytuacj i dopasowywać je odpowiednio bazując na tym, co myslimy w danej chwili o przeciwniku, jego range, wizerunku swoim i jego, ... wiele osób nie potrafi tego zrobić poprawnie np. oceniając rękę na forum, mając na to nieskończnie dużo czasu, jednak mimo to nie przykłada się do odpowiedniej analizy podczas gry, gdy ma na to kilka sekund. Najłatwiej sprawdzić się w tej kwestii gośno mówiac co się myśli, a jeszcze lepiej nagrać to i zobaczyć po fakcie. Polecam ten sposób rozwijania swojej gry.


Riverneed napisał
Tu masz lepsze wykresy ;)

Jak zdominować mikrostawki

Dzięki ze uważasz, ze mój wynik jest niezły ;)


Dawno nie pisałem :)

Po prostu nie miałem natchnienia :P

Ale wczorajszy dzień a raczej noc (nie spałem do 5 rano) zmieniła całkowicie moje podejscie do pokera.

Natknąłem się przypadkiem na pewną stronkę, stronka bardzo fajna ale niestety nie mogę powiedzieć nic więcej.

Poznałem tam kilku graczy, jest to bardzo wąskie grono, moze około 10 graczy ale za to jakich :)

Są to gracze którzy na codzien grając największe Eventy w sieci, każdy turniej w którym wpisowe to przynajmniej 200$.

Co ciekawsze można z nimi rozmawiać live na czacie, pytać się o strategię, oglądać ich gry, z przyjemnoscią ocenią twoją rękę.

Do tej pory myślałem, ze gracz turniejowy wygra jakąś większą kwotę na jakiś czas i to wszystko.
Ale wczoraj to się zmieniło, jest tam gracz który się nazywa Michael Guzzardi którego grę oglądałem wczoraj i jego gra jest wprost nieprawdopodobna, w turnieju z wpisowym 500$ na P* widzałem juz jak zostało ich 3 a w innym turku z 200$ BI był w pierwszej 30 ze sporym stackiem i też poszłem spać. Oprócz tego na pacific poker też był w pierwszej 3 w dużym evencie.

No i cholera przez to wszystko napaliłem się na MTT.

Ale zdaję sobie sprawę, ze bedzie mi bardzo ciężko, ponieważ jest kilka czynników które mówią zdecydowanie NIE.

Po pierwsze turnieje zajmują dużo czasu, po drugie nie ma nic lepszego niż odpaść na bublu po 6 godzinach gry, po trzecie bad beaty kosztują cię baaaardzo dużo, po czwarte nie jestem cierpliwym graczem i wiele innych.

Ale jak już uda ci się wygrać turniej, to pokrywa to wszystkie te minusy, kasa za turnieje jest naprawdę niezła.

Zawsze lubiłem cash games, szybkie, z adrenaliną, ciekawe, ale tam trzeba grać na naprawdę wysokich stawkach, zeby z tego żyć.

Dlatego stoję teraz na rozdrożu :P

Ale wszystko okaże się dośćszybko.


murkins
Dołączył: 23.02.2007

a po piąte jest różnica w poziomie gry w turniejach za 5$ a za 300$ a od tych pierwszych byś musiał zacząć =)


No i jeden z moich pierwszych turnieji idzie całkiem dobrze, gram na P* 3k z wpisowym 2$ i mam stacka na stół finałowy, zostało około 90 graczy. (5300 entrans)

wish me luck :P

Pozatym mam juz kilka mniejszych wygranych na FTP i na PP, ale to grosze.


Walderam
Dołączył: 06.01.2008

Powodzenia :D


sick nie potrzebnie się chwaliłem :P

Moje AJ nie podołało QQ i mam 4 BB :P

Hmmm no i moje J5 nie podołało JJ :D

20$ i 70 miejsce

Ale nie to się narazie liczy, uważam że grałem dobrze i nie popełniłem większych błędów.

pozdrawiam :P


Witam

Jako ze całą kasę mam na betfair nie mogę grać już turków na P*, miałem tam kilka dolarów i tak jak się spodziewałem rozpłynęły się, grając turnieje trzeba mieć mnóstwo BI a ja miałem tylko kilka, ale oczywiście było to w pełni zamierzone, nie miało to na celu powiekszyć bankrolla, tylko zdobyć jakiekolwiek doświadczenie.

Na betfair turnieje są strasznie drogie, 350$ gwar. to BI w wysokości około 22$ :) Dlatego postanowiłem pograć troszkę SNG.

Niestety na tym roomie chyba nikt nie gra FR i czy to cash czy SNG stoły są SH.
Wybrałem SNG Double or nothing z wpisowym 6$ na krótkich stołach i jestem naprawdę miło zaskoczony :P

Taktyke jaką powinno się tam obrać, to: "włącz sit out i idz się pokochać z dziewczyną a dolary zostaną przelane na konto real money"

Na 21 rozegranych 17 w kasie, oprócz tego zagrałem kilka normalnych SNg SH 6$ i mój bankroll poprawił się dziś o okrągłe 100$.

Mam tylko nadzieje, ze to nie upswing :P

Dotatkowo jestem w trakcie czytania Harrington on Holdem i mimo, ze jestem dopiero gdzieś w połowie pierwszej części, to już zauważyłem jak wiele błędów popełniałem.
Im więcej mam przeczytane tym więcej wiem jak mało wiem na temat SNG i MTT.

I teraz "przesłanie" do wszystkich graczy SNG i MTT:

Mimo, ze PS uczy nas podstaw strategii to nie ma takiej możliwości, zeby stać się naprawdę dobrym graczem bez innych wpomagaczy w postaci książek itp.
Same artykuły na PS, same ocenianie rąk naprawdę nie zrobi z was zawodowów, trzeba czytać i się rozwijać czerpiąc wiedzę również z innych źródeł.

Pozdrawiam