pyszalek napisał
wigilia 2008
Mega Tilt, a pozniej ogromny podarunek od losu...
Dzien wigili godzina 14.40, gram sit'n'go hu-109$, przegralem 3 razy i jade do ciotki na kolacje. Tam czuje sie nieswojo, choc stracilem tylko 330$ z 3K$, a to dlatego, ze nie mialem mozliwosci odegrania sie. Te dwa bad beaty wyprowadzily mnie z rownowagi psychicznej i jakos nie moge sobie z tym poradzic... Moze to znuzenie kartami, rutyna, niewiem...
Wracam kolo 20 na chate. Od razu jak wrocilerm zasiadlem do klawiatury i wlaczylem P*. Postanawiam! ide na calosc, odrabiam te 300$ i koniec na dzis. Wtedy sie zaczelo. Przegrana w 340$hu , pozniej 500$, a na koncu 1100$ w plecy... I zostalem z niecalym tysiacem na koncie...
Dnia nastepnego przerwa i nastepnego tez. Mam niecaly tysiac i wchodze na 25nl i... nie umiem tam grac. To nie moje stawki. W sumie jeszcze nigdy na nich nie gralem i nie moge sie przywyczaic. Po kilku ujemnych sesjach postanawiam, ze ide na calosc i znowu gram sit'n'goHU i zostaje mi z K$ kilkadziesiat $.
Czuje sie dziwnie. nie jest to rozpacz, smutek, ani zal. Norma??? Dziwnie spokojny zbieram mysli i zastanawiam sie co dalej ??? Przyjmuje do wiadomosci tylko 2 opcje.
-tyram od poczatku
-gram z tym co mam HUsit'n'go. Moj 'roll: 200$ + 100$ za vpp ring i ide SSS na 1K$nl
Spotykam sie z moim chrzestnym, ktory jest moim wzorem do nasladowania, jezeli chodzi o zycie. Doradza mi: "poker to hazard. Zeby wygrac kase, musisz ja najpierw tam wlozyc. Olej to i skup sie na czyms innym. Inteligentny z Ciebie facet, poradzisz sobie!" Te slowa dodaja mi otuchy i podnosza na duchu. Sam dochodze do wniosku, ze moze powinienem odpuscic...
Nastepnego dnia prysznic. Ogladam te stawki i po kilkudziesieciu minutach ide na "jeden strzal"na 1K$ i postanawiam. Robie 1K$, blokuje konto, blokuje stawki. Gram na nl50 i w MTT, gdzie final table mnie ustawi na najlbizsze miesiace, albo na zawsze koncze z ta gra i skupiam sie na byciu dobrym trenerem plywania.
Kilkadziesiat rozdan mija i przychodzi "ta" jedyna reka, ktora zawazy o mojej pokerowej przyszlosci:
Poker Stars $5/$10 No Limit Hold'em - 6 players - View hand 49967
The Official DeucesCracked.com Hand History Converter
MP: $380.00
Hero (CO): $558.15
BTN: $1000.00
SB: $2101.00
BB: $2039.25
UTG: $1015.00
Pre Flop: ($15.00) Hero is CO with K
K 
2 folds, Hero raises to $30, BTN calls $30, SB calls $25, 1 fold
Flop: ($100.00) 5
9
7
(3 players)
SB checks, Hero bets $60, BTN raises to $180, SB folds, Hero raises to $528.15 all in, BTN calls $348.15
Tu juz czuje, ze mam seta na glowie i zegnam sie z ta gra...
Turn: ($1156.30) T
(2 players - 1 is all in)
River: ($1156.30) 2
(2 players - 1 is all in)
Final Pot: $1156.30
Hero shows K
K
(a pair of Kings)
BTN mucks J
A 
Hero wins $1153.30
(Rake: $3.00)
Udalo sie!!! Jeszcze jedno nastepne rozdanie gdzie lapie seta i z 1.3K$ schodze ze stolu, blokuje stawki, konto i zaczynam grac po przerwie nl50
Minelo kilka dni. Ja przez ten czas mysle, co zrobic, by juz nigdy nie wpasc w ten stan emocjonalny, ktory sprawia, ze bankrutuje ??? I wymyslam! Robie sobie notatke w notatniku, ktora jest niecenzuralna, ale ja tu wkleje. Moze ktos wpadnie kiedys na analogiczny pomysl. Bardzo pomaga. Sens jej, to dzialanie na zasadzie "kotwicy". Czytajac ja za kazdym razem kiedys czuje, ze "to cos" sie zbliza wracam do normalnego stanu. Przypominam sobie jak sie czulem bankrutujac tyle razy... Nie bede sie juz rozpisywal na ten temat, bo sami skumacie na jakiej zasadzie to dziala.
TILT 2 stycznia los Ci dal szanse, nie spierdol jej! Pamietasz ?
jezeli czytasz ta wiadmosc to prawdopodobnie jestes na tilcie... Po przeczytaniu i przypomnieniu sobie, co TILT zrobil z Twoja psychika, pieniedzmi, zyciem i zasadami wrocisz do stanu emocjonalnego sprzed sytuacji, ktora wywolala tilt:
- Gdyby nie tilt juz bys mial okolo 4000$ dolarow wiecej na koncie i gralbys na wysokich limitach.
- Tlit a co za nim idzie duza, calkowita strata bankrollu sprawila ze dlugo nie mogles dojsc do siebie... Co gorsza to zle wplynelo na cale Twoje zycie...
- Pamietaj! CHCESZ BYC DOBRYM POKERZYSTA A NIE HAZARDZISTA !!!! A ZEBY NIM BYC MUSISZ GRAC JAK NAJLEPIEJ JAK UMIESZ!, A NIE MOZESZ GRAC NAJLEPIEJ JAK UMIESZ, GDY JESTES W STANIE EMOCJNALNYM W JAKIM SIE TERAZ ZNAJDUJESZ!
- Nie traktuj tej gry jako zrodla zarobku!
- Pamietaj o BM!
- Poker to jedna, wielka sesja, do kazdej podchodz na maxa skupiony, a jezeli taki nie jestes, to graj w MTT o niskim wpisowym badz na nizszych stawkach.
- Jezeli pechowo przegrales rozdanie, suckout, to pamietaj ze dzieki tym fishom osiagnales to wszystko!!!
- NAUCZ SIE KONCZYC DZIEN Z MNIEJSZYM BANKROLLEM ! I NIE GRAJ W HU TYLKO PO TO BY ODROBIC STRATE NA CG!
- JEZELI CZUJESZ ZE SYTUACJA WYMYKA SIE TOBIE SPOD KONTROLI TO WLACZ BLOKADE NA 24H I DOJDZ DO SIEBIE, BEDZIE DOBRZE!
PAMIETAJ! JESTES DOBRYM POKERZYSTA! NISZCZY CIE TWOJA PSYCHIKA!
BUDUJ BANKROLL I NIE WCHODZ NA 200NL POKI NIE BEDZIESZ MIAL 6K$ NA KONCIE I PRZYNAJMNIEJ 3PTBB/100 NA 100NL
POKER TO JEDNA WIELKA SESJA! PAMIETAJ MARCIN! NIE DAJ SIE ZNOWU! GDY CZUJESZ ZNURZENIE POKEREM TO BLOKUJ SOBIE KONTO I ZROB "URLOP", GDY PRZYJDZIE MOTYWACJA PRZYJDZIE KASA!
Nawet teraz gdy to czytam, to przypominam sobie jak sie czulem...
Teraz czuje sie pewnie. Sama mysl, ze moge opuscic "PS community" , nie jezdzic na turnieje live, oraz to ze moja dziewczyna mnie zostawi jak jeszcze raz zbankrutuje sprawia, ze tilt jakby nie nadchodzi
Oprocz tego, juz nie mysle o sobie jako o przyszlej gwiezdzie pokera, tylko jak o moim hobby, ktore nigdy nie bedzie moim jedynym zrodlem utrzymania
to tylko karty! sa lepsze rzeczy do robienia w zyciu, choc kasy takiej moge nie zarabiac, jako trener plywania 
To wszystko, te doswiadczenia o ktorych tu nie wspomnialem czyni mnie dojrzalym graczem, ktory wie czego chce i wie ile jest wart.
Cechuje mnie pewnosc siebie. Nie mam leku przed stawkami na CG, gram jakby to nie byly $, ale BB, dlatego potrzebuje 30BI na dany limit, zeby czuc sie pewnie. Poki co im wiekszy limit, tym lepiej mi idzie
Nie gram TAG abc, gram swoim stylem. Choc mam tylko 18/13.5 na 200nl i ebdul okresla mnie mianem NITa, co mi osobiscie sie nie podoba
to nie boje sie 3betowac i pojechac allin z A9 preflop lub spasowac QQ na boardzie 225. Lubie 3betowac, sqeezowac i wiem tez ze jest przycisk "fold" w oprogramowaniu.
Oprocz tego nie siedze na sile na danym limicie. Jak mam 30BI to wchodze wyzej i wyzej...
Czasem gram niekonwecjonalnie, co mozecie zauwazyc po moich wrzuconych rozdaniach na forum. Podsumuwujac mam swoj styl, ktory przynosi zyski. Starsi bywalcy forum pamietaja jak z 50$ zrobilem 1K$ w kilkaset rozdan 
To wszystko bylo o CG, ktorego teraz w sumie nie gram duzo. MTT to moj bacykl !
O grze w turniejach nie bede sie teraz rozpisywac. To inna bajka. Wrzuce cos wiecej na ten temat w pozniejszym czasie.
A teraz to co pewnie najbardziej interesuje graczy zaczynajacych kariere na PokerStrategy
, a nie moje "wypociny" 
OSIAGNIECIA (od konca wrzesnia 2008)
Poczatkowy banroll : 140$ ( z tego 110$ za "polec przyjaciela" a 30$ z partypoker)
Tournament summary:

Tournament results:

Cash Games summary & results:

MOJE CELE !
- Cel nr. 1 najwazniejszy! nigdy nie wpasc w tilt, ktory spowoduje bankructwo
- Cel nr. 2 Dojechac z 'rollem do 12k$ i zaczac grac regularnie w Sunday Warm-up, czasem w Sunday milion
- Cel nr. 3 Do konca maja zaczac gre na 400nlsh, zakladajac ze bede mial te 12K$
- Cel nr. 4 na kwiecien. Wziasc udzial w eventach w SCOOP w texas holdem
- Mini cel nr. 5 Zagrac w SCOOP main event z wpisowym 1K$ wygrywajac satelite do tego eventu
- Cel nr. 6 finalowy stolik na USOP w gdansku
p.s dziekuje za mile slowa na moim blogu