Przejdź do forum
Kiyosaki to oszust
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kiyosaki to oszust

46 Posty
24 Użytkownicy
0 Reakcje
19.6 K Wyświetlenia
martelo777
Dołączył: 24.03.2010

Piszę o nim, bowiem to na ps.com zetknąłem się z jego nazwiskiem i przez wzgląd na to zdecydowałem przeczytać książkę "Bogaty ojciec, Biedny ojciec", która przypadkowo znalazła się w moim zasięgu.

Brakuje słów, żeby opisać ogrom głupoty i bełkotu wylewających się z tej lektury. Musiałem koniecznie sprawdzić kim jest autor książki, a właściwie całej serii książek (sic!).
Poszukiwania nie były trudne i potwierdziły moje przeczucia: Kiyosaki to zwykły hochsztapler. Zainteresowanych zachęcam do zapoznania się z poniższymi materiałami.

Śledztwo dziennikarskie o Robercie Kiyosakim:
http://www.cbc.ca/marketplace/2010/road_to_rich_dad/main.html

Nieprzychylny artykuł Wall Street Journal na jego temat:
http://online.wsj.com/article/SB116052181216688592.html?mod=money_page_left_hs

Demaskatorska strona nt. Kiyosakiego, stworzona przez szanowanego eksperta branży nieruchomości John. T. Reeda:
http://www.johntreed.com/Kiyosaki.html

Wpis na blogu Jakuba Milczarka:
http://www.milczarek.eu/2009/05/bogaty-ojciec-biedny-ojciec-robert-t-kiyosaki/

Kiyosaki w ogniu krytyki
http://appfunds.blogspot.com/2008/01/kiyosaki-w-ogniu-krytyki.html


Odpowiedz
Cytat
45 odpowiedzi
babel92
Dołączył: 23.07.2009

:facepalm:

Trzeba spojrzeć na jego książki nie jak na poradniki ekonomiczne / inwestorskie, bo nikt nigdy nie mówił, że o tym są te książki. To są książki stricte mindsetowe, uczysz się mindsetu inwestowania, o tym na co zwracać uwagę i jak zmienić swój sposób myślenia. To tak jak z oglądania filmów Lechrumskiego nie nauczysz się gry w Badugi ;)


Odpowiedz
Cytat
HandOnFire
Dołączył: 01.01.2009

co jak co, ale sam jestem ciekaw co napisze lech na ten temat ^^


Odpowiedz
Cytat
anhtu
Dołączył: 25.10.2011

Za każdym razem jak czytam jakąś książkę pojawiają się takie informacje w internecie. Lecz wszyscy autorzy osiągnęli to co chcieli - $$ :).

Do tego babel ma rację, cały cykl jego książek ma podłoże mindsetowe, w końcu był motivational speaker.


Odpowiedz
Cytat
martelo777
Dołączył: 24.03.2010

babel92 , który link wywołał facepalm u Ciebie?


Odpowiedz
Cytat
babel92
Dołączył: 23.07.2009

stwierdzenie, że jest oszustem ;)


Odpowiedz
Cytat
Mocnym
Dołączył: 24.04.2010

Nie chce mi się tego czytać. (Bo na 99% to bullshit)

Nie chce mi się chwalić ilekroć ja zwielokrotniłem swoje dochody po wdrożeniu nauk Kyosakiego oraz Tracy'ego.

Nie chce mi się kłócić z autorem posta.

Każdy ma swój rozum:)

Jedni wdrożą naukę Tracy'ego i Kyosakiego w życie i zarobią setki tysięcy PLN (może nawet miliony w ciągu kilku lat) a inni będą dalej szukać dziury w całym i do niczego w życiu nie dojdą po za długami.

Wybór należy do Was.

Jeszcze EDIT: Tak, to co pisze Kyosaki w "Bogatym Ojcu" działa doskonale. To co pisze Tracy w "Maksimum osiągnięć" działa jeszcze lepiej w życiu. Mam przykład po sobie i swoich dochodach. Problem w tym, że "zapierdalać trzeba" a to już jest nie do ogarnięcia przez 90% darmozjadów tworzących społeczeństwo.


Odpowiedz
Cytat
IceWhoo
Dołączył: 16.01.2010

babel jest pewnie fanem Kiyosakiego.
Dla mnie gość jest godny naśladowania. Nikłym nakładem wiedzy (nie mówię, że jest nie inteligentny) doi jakichś tam ludzi, których są miliony. Szkoda, że nikt nie pomyśli, że mindset trzeba budować na wiedzy.

Babel najpierw uczyłeś się taktyki gry w pokera czy mindsetu pokerowego? Pomyśl.


Odpowiedz
Cytat
babel92
Dołączył: 23.07.2009

Nie jestem wielkim fanem, wolę Tracy`iego, ale mam swój rozum i wiele się od obu panów nauczyłem :)

Napisane przez IceWhoo
Babel najpierw uczyłeś się taktyki gry w pokera czy mindsetu pokerowego? Pomyśl.

Niestety najpierw taktyki i może dlatego jestem tu gdzie jestem, a nie na high stakes... no i co do ma do rzeczy?

Napisane przez Mocnym
Tak, to co pisze Kyosaki w "Bogatym Ojcu" działa doskonale. To co pisze Tracy w "Maksimum osiągnięć" działa jeszcze lepiej w życiu. Mam przykład po sobie i swoich dochodach. Problem w tym, że "zapierdalać trzeba" a to już jest nie do ogarnięcia przez 90% darmozjadów tworzących społeczeństwo.

No zawsze najlepiej spędzać całe popołudnia na czytaniu pierduł i szukaniu sensacji i później tworzą się takie tematy... ale przynajmniej znajdują uzasadnienie, dlaczego im się nie udało ;)

PS. Na koniec spójrzcie na Countita. Skill > mindset, czy nie do końca? Pomyślcie ;)


Odpowiedz
Cytat
martelo777
Dołączył: 24.03.2010

Mocnym , szkoda, że nie poszedłeś o jedno "Nie chce mi się" więcej i nie zrezygnowałeś z napisania swojego postu.
Jednak zachęcam do zapoznania się z linkami. Ignorancja to nie najlepsza cecha.

------------------------------------

Dobry fragment:

Kiyosaki jest inwestorem, przedsiębiorcą i nauczycielem, a jego poglądy na temat pieniędzy są sprzeczne z powszechnie panującymi opiniami (lol). Podważył on i zmienił to, w jaki sposób myślą o pieniądzach dziesiątki milionów ludzi na świecie (w to nie wątpię*) (s. 229)

* P.T. Barnum mawiał: “There's a sucker born every minute.”

------------------------------------
PS wracam w niedzielę, tymczasem.


Odpowiedz
Cytat
sz3sz
Dołączył: 20.04.2010

nie ma co sie wzniecac w zadna ze stron

jesli ktos pochodzi z rodziny o tradycjach przedsiebiorczych/inwestorskich i widzial od dziecka jak sie prowadzi biznes
to jakiegos oswiecenia czytajac ksiazki kiyosakiego nie dozna

natomiat komus kto cale zycie widzial tylko konsumpcje (na kredyt), moga one troche poszerzyc horyzonty myslowe

i tyle, ja jedyna madrosc jaka wyciagnalem z nich dla siebie jest to, ze praca na etacie i pewna (nawet marna) wyplata trzymaja czlowieka w miejscu i dopiero opuszczanie 'strefy komfortu' pcha nas do przodu


Odpowiedz
Cytat
galer
Dołączył: 06.05.2008

Zawsze byłem bardzo sceptycznie nastawiony do wszelkich "złotych rad', NLP i kursów samorozwoju, ale na pewno nie nazwałbym Kiyosakiego oszustem.

Kiedyś przeczytałem książkę o biednym i bogatym ojcu i odebrałem ją jako próbę zmiany myślenia OGÓLNEGO o pieniądzach, zarabianiu itd. Według mnie, na tym polu książka spisuje się jak najbardziej ok.
Nie spodziewałem się, że po przeczytaniu zostanę milionerem, tylko że spojrzę na wszystko trochę inaczej.

Wiele z "dowodów" na jego oszustwo z linków, które podałeś zupełnie do mnie nie przemawiają.
Jakieś dochodzenia czy "ojcowie" istnieli, czy nie, obliczanie ich wieku itd. Dla mnie nie ma to kompletnie żadnego znaczenia.
To tak jak wielu ludzi traktuje Pismo Święte (trochę górnolotne porównanie), jako wartościową i pouczającą książkę z przypowieściami i nie rozpatruje jej w kwestii religijnej i tego czy to miało miejsce, czy nie.
Liczy się to, czy możesz coś z niej dla siebie wyciągnąć.

I na koniec komentarz do jednego wpisu z linka, który wkleiłeś:

Motivation

Another compliment readers often pay Kiyosaki is along the lines of, “Well, at least he motivated me.”

Yeah, by lying to you. That’s like me telling you I buried $100,000 in your backyard which is yours for the taking. Would that motivate you? No question. You would probably spend the next two weeks digging up your backyard. After you found out it was a lie, would you think I was a great guy for having thus motivated you to get all that healthy exercise? I doubt it.

Problem polega na tym, że wielu ludzi pisze tak jakby znalazło ten skarb. I nie ma znaczenia czy Kiyosaki wiedział, że on tam jest, czy strzelał, czy bezczelnie kłamał, bo chciał popatrzeć jak ktoś dwa tygodnie kopie w ogródku. ;)
Jakbym znalazł to $100,000 to naprawdę mało by mnie interesowała jego motywacja.

Tyle ode mnie i ja uważam, że jednak warto przeczytać jego książkę. Nasze wrażenia i opinia o niej chyba najbardziej zależeć będą od tego, czego się po niej spodziewamy.
Jeśli "złotych gór" i przepisu na szybką kasę, to jasne, że się rozczarujemy, ale na pewno dzięki niej można inaczej (moim zdaniem lepiej) spojrzeć na pewne sprawy.


Odpowiedz
Cytat
lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Mi szczerze mowiac kompletnie nie robi roznicy co zawarte jest w tych linkach - sporo sie od niego nauczylem i za to ma u mnie duzego plusa. Jego ksiazki "Bogaty ojciec, biedny ojciec"; "Inwestycyjny poradnik bogatego ojca", "Kwadrant przeplywu pieniedzy" oraz "Dlaczego chcemy zebys byl bogaty'" czytalem jakies 5 lat temu i powiem ze wowczas bardzo duzo mi daly.

Przede wszystkim zrozumialem ze ludzie bogaci maja inny sposob myslenia a inne kwestie sa drugorzedne. Uswiadomilem sobie roznice miedzy aktywami i pasywami i to ze samochod czy mieszkanie najczesciej nie sa wcale naszymi aktywami. Zrozumialem tez bardzo wazna rzecz - zalozenie biznesu czy inwestowanie to nie jest tylko kwestia robienia czegos innego ale przede wszystkim innego mindsetu. Pewnie wyciagnalem z ksiazek jeszcze kilka rzeczy ale juz te ktore wymienilem byly dla mnie zyciowo na pewno kilkadziesiat razy wiecej warte niz to ile za nie zaplacilem.

Z czystym sumieniem moge polecic ksiazki Kiyosakiego kazdej osobie ktora nie miala jeszcze do czynienia z tematem i nie pochodzi z rodziny biznesmanow czy inwestorow bo takie osoby maja dosc podobny mindset wziety z domu rodzinnego. Jesli mialbym znalezc jakies minusy to na pewno powtarzanie informacji - dlatego wystarczy przeczytac 2-3 z jego kilkunastu ksiazek i absolutnie niczego nie stracimy.

Wiadomo ze to nie sa ksiazki o tym co robic zeby stac sie bogatym ale jak zmienic swoj sposob myslenia, pewnie to frustruje wiele osob i dlatego szukaja sensacji zamiast polepszac jakosc wlasnego zycia.

Kiyosaki jest inwestorem, przedsiębiorcą i nauczycielem, a jego poglądy na temat pieniędzy są sprzeczne z powszechnie panującymi opiniami (lol). Podważył on i zmienił to, w jaki sposób myślą o pieniądzach dziesiątki milionów ludzi na świecie (w to nie wątpię*) (s. 229)

To ze jego myslenie jest sprzeczne z mysleniem dziesiatkow milionow ludzi to nie watpie - jesli robisz to co wszyscy to dostajesz to samo co wszyscy - proste. Jesli mieszkasz w kraju gdzie 90% zarabia max 2 srednie krajowe to jak bedziesz robil to co reszta i myslal jak reszta to bedziesz mial podobne wyniki. Naprawde slaby argument, postaraj sie bardziej kolego :P

pozdr


Odpowiedz
Cytat
martelo777
Dołączył: 24.03.2010

Tak czytam Wasze komentarze i odnoszę wrażenie, że nie ważne, kto pisze książkę o inwestowaniu- ważne żeby była motywująca.
Co wiecie o tym Kiyosakim? Jakie dowody posiadacie na to, że typ jest tym, za kogo się podaje? Jakie inwestorskie sukcesy odniósł autor książki? Widzieliście jego 'wykresy' zanim 'kupiliście trening'?
Nie przeszło Wam przez myśl, że fragmenty, które mają sens mogą być najzwyczajniej zerżnięte z literatury fachowej, co jest naturalną praktyką wszystkich szarlatanów?

Zamiast rzucić jakiś materiał o udokumentowanych inwestorskich sukcesach R.T, to wolicie opowiadać, jak to wam się podobało, ile to się nauczyliście. Sorry, ale argumenty z doświadczenia to żadne argumenty. Ja mam z kolei inne wrażenia po lekturze. R.T to nie inwestor, tylko akwizytor żerujący na ludzkiej naiwności.
BTW chce kto kupić trening nl FR? Nie umiem grać, ale motywująco przemawiam.

(Piszę z telefonu)


Odpowiedz
Cytat
sz3sz
Dołączył: 20.04.2010

Napisane przez martelo777
Tak czytam Wasze komentarze i odnoszę wrażenie, że nie ważne, kto pisze książkę o inwestowaniu- ważne żeby była motywująca.
Co wiecie o tym Kiyosakim? Jakie dowody posiadacie na to, że typ jest tym, za kogo się podaje? Jakie inwestorskie sukcesy odniósł autor książki? Widzieliście jego 'wykresy' zanim 'kupiliście trening'?
Nie przeszło Wam przez myśl, że fragmenty, które mają sens mogą być najzwyczajniej zerżnięte z literatury fachowej, co jest naturalną praktyką wszystkich szarlatanów?

Zamiast rzucić jakiś materiał o udokumentowanych inwestorskich sukcesach, to wolicie opowiadać, jak to wam się podobało, ile to się nauczyliście. Sorry, ale argumenty z doświadczenia to żadne argumenty. Ja mam z kolei inne wrażenia po lekturze. R.T to nie inwestor, tylko akwizytor żerujący na ludzkiej naiwności.
BTW chce kto kupić trening nl FR? Nie umiem grać, ale motywująco przemawiam.

(Piszę z telefonu)

pytanie brzmi - who cares
skoro celem ksiazki nie jest wypromowanie i gloryfikowanie autora jako guru biznesu
a zmiana wlasnego horyzontu myslowego


Odpowiedz
Cytat
martelo777
Dołączył: 24.03.2010

Chyba jest ważne, co za osoba ma wpływ na tą zmianę horyzontu. Historia zna nie jednego Nikodema Dyzmę.


Odpowiedz
Cytat
sz3sz
Dołączył: 20.04.2010

dla mnie nie, mozesz byc bezdomnym lumpem podajacym sie za donalda trumpa, jak mnie nauczysz tak dobierac portfel inwestycyjny w okresie dekoniunktury jak on
to nie bedzie mi robilo zadnej roznicy kim jestes


Odpowiedz
Cytat
xTcWarMaster
Dołączył: 31.07.2008

Napisane przez sz3sz
dla mnie nie, mozesz byc bezdomnym lumpem podajacym sie za donalda trumpa, jak mnie nauczysz tak dobierac portfel inwestycyjny w okresie dekoniunktury jak on
to nie bedzie mi robilo zadnej roznicy kim jestes

+1
Dla mnie może być kosmitą ważne jest tylko to, że próbuje pokazać, że nie wszyscy ludzie myślą tak samo. A to od sposobu myślenia zaczyna się droga do czegoś wielkiego...


Odpowiedz
Cytat
martelo777
Dołączył: 24.03.2010

Wystąpiło nieporozumienie. Nie miałem na myśli pochodzenia klasowego, czy braku tytułu szlacheckiego. Ważne kim jest w sensie doświadczenia, sukcesów w dziedzinie, w której zamierza udzielać nauk.


Odpowiedz
Cytat
babel92
Dołączył: 23.07.2009

Jak dla mnie koleś może być żebrakiem klęczącym przed kościołem i nie posiadającym własnego grosza. Jeśli opowiedział mi historię, która zmieniła moje myślenie i stałem się lepszym człowiekiem, jest on dla mnie wartościową osobą. Simple :)


Odpowiedz
Cytat