Witajcie.
Nadszedł czas na blog ninusa!
Parę osób z forum mnie już zna. Na imię mam Michał. Niedługo stuknie mi 21 lat. Jestem z Białegostoku, ale obecnie studiuję w Warszawie na PJWSTK (wygoogluj sobie jak jesteś ciekawy co to
). Od jakiegoś czasu gram 4 living utrzymując mieszkanie, szkołę oraz własne zachcianki. Jest to mój własny wybór, bo pieniądze od rodzica mogę mieć jeżeli potrzeba, ale chce się usamodzielnić, jeżeli tylko jest to możliwe. Bloga zakładam głownie w intencji samo motywacji do działań pokerowych, ale również rozwoju samego siebie, tj nakładania celów oraz ich realizacji, rozwój umysłu, poszerzania horyzontów, organizacji samego siebie, dążenia do sukcesu, zwiększenia własnej efektywności, produktywności czy kreatywności. Prawdopodobnie praca nad samym sobą zajmie o wiele więcej miejsca w tym brudnopisie, niż jakiekolwiek pokerowe rozkminy.
Skoro dział sng, to niech będzie coś i o tym najpierw. Dużo czasu spędziłem na 45tkach (pozdrowienia dla bażantów), ale trzeba było ruszyć dalej!
Później chwila HT 6maxy, ale mimo wyjścia prawie BE i profitu z samego RB, odpuściłem. Chociaż gry są niesamowite, dosyć przyjemnie się gra, o każdej porze dnia i nocy, to jest mega dużo nauki. Sam kontakt z osobami je grającymi i nauka z nimi dużo mi dały, ale uznałem, że nie po to tyle uczyłem się sngmtt, żeby wtedy gdy zacząłem dopiero na nich porządnie (względnie) zarabiać, je odpuszczać i nie wykorzystać potencjału. Prawdopodobnie, kiedyś do nich wrócę, jak boom na nie minie i ilość regów spadnie, a inne gry przestaną sprawiać frajdę.
Także wybór padł na gry, które zawsze chciałem grac - 180man turbo. Dobry volume pozwala mi się samemu utrzymać. Mam zamiar konsekwentnie je grac, aby jak najszybciej przejść na $3+R i $8 (co wcale nie jest tak daleko).
Wykres z $2.50 od 12 lutego (dzień, w którym rzuciłem HT 6 maxy):
Spoiler

Daje to roi 35.7%. W rzeczywistości jest trochę mniej $, z powodu dorzucania dosłownie śladowych ilości $3+R i $8, z racji grania w głownie od godzin porannych.
Kwestia samorozwoju. Za miesiąc skończę 21 lat (tak Volorix, pijemy
) i od jakiegoś czasu łazi mi po głowie jedna myśl: Kim jestem jako człowiek?!. W niczym nie jestem niesamowity, nie mam czym specjalnie chwalić się w życiu, nigdy do niczego nie usiadłem i nie osiągnąłem niczego w stopniu godnym podziwu. Zwykły przeciętny człowiek. Jedynie zadowolony jestem, że w pokerze udało mi się w końcu zarobić pieniądze pozwalające się utrzymać. Zawsze byłem człowiekiem, który ma niesamowity zapał do czegoś na początku, a później z biegiem czasu on gasł. Na początku chcę właśnie to zmienić. A później popracować nad intelektualną stroną siebie i rozwojem umysłu.
Dostałem od naszego kolegi doncamilloskate mega wielką paczkę ebookow na przeróżne tematy związane z rozwojem umysłowym. Jest to 238 plików na temat motywacji, zakładania celów i ich realizacji, pewności siebie, NLP, psychologii, kreatywnym myśleniu, produktywności i ogólnym samokształceniu. Jest to niesamowita ilość materiału. Nigdy nie byłem fanem czytania i prędzej czy później mi się to nudziło i odkładałem to co chciałem przeczytać. Dlatego na pierwszy ogień idą materiały motywacyjne. Z racji ograniczenia czasu ze względu na pokera, uczelnię oraz ogólne życie towarzyskie, stawiam sobie CEL: przeczytanie przynajmniej połowy materiału do 22 urodzin. Jeżeli się nie wyrobie, nie uznam tego za tragedię, gdyż nie miałem jeszcze okazji przejrzeć dokładnie, które teksty obejmą tą planowaną połowę i nie wiem dokładnie jak obszerne one są. Bardziej chodzi mi o systematyczność i dążenie do celu, a także sprawdzenie siebie - ile przez rok czasu mogę osiągnąć i później wyciągnąć z tego wnioski. Nie zamierzam się tym katować, a robić to dla własnej świadomości i przyjemności.
Tutaj pojawia się mały challange: Jeżeli jest ktoś chętny do systematycznego czytania owych tekstów oraz dyskusji o nich, zapraszam do challangu. Zasady są proste. Razem wybieramy teksty, które chcemy przeczytać, wyznaczamy deadline i dyskutujemy później o nich. Który tego nie zrobi, płaci drugiej osobie (lub reszcie osób, o ile więcej się zgłosi) ustaloną kwotę pieniędzy, powiedzmy 10-20$, zależy kto się zgłosi i na ile jest w stanie się zgodzić. Nic tak nie motywuje człowieka, jak pieniądze, także na pewno zmusi to do systematyczności.
Na razie to wszystkie bzdety jakimi miałem pragnienie się z wami podzielić. Na pewno po przeczytaniu niektórych tekstów możecie się spodziewać moich wylewów i przemyśleń na ich temat.
Dodam jeszcze, że następny weekend wyruszamy z paroma osobami z forum do Pragi na dłuższy weekend, także railing z czeskich kasyn tez bedzie ![]()
z fartem