Po chwili grania SSS, kilku podejsciach do BSS i ogolnym zniecheceniu (i braku czasu) do stolikow cash postanowilem sprobowac swoich sil w sng. uzbrojony w checi, ambicje i troche wiedzy teoretycznej usiadlem 10 dni temu do stolikow.
cel 1: 100 x SH SnG $1+0.2 dla przekonania sie czy spodoba mi sie budowanie BR w ten sposob. cel osiagniety, ROI na poziomie 30%, turnieje skonczone "w kasie" 55% (co wydaje mi sie calkiem niezlym wynikiem, bo w SH tylko 2 pierwsze miejsca sa platne, zysk netto $34,20.
wynik bylby odrobine lepszy, ale dzisiejszej nocy postanowilem szybko dobic do 100 i przegralem 5 razy z rzedu. 2 pierwsze przez badbeaty, 3 kolejne na tilcie. dzisiaj po przebudzeniu okazalo sie ze brakuje mi 4 gier do 100, a te 5 nocnych przegranych dosyc wyraznie odbilo sie na statystyce. wiec postanowilem wygrac conajmniej 2 turnieje z 4 pozostalych. udalo sie! 2 x 1. miejsce, 1x drugie, 1x trzecie!!!
generalnie jestem zadowolony ze swojej gry. jedyne w czym zawalam to HU. na 55 razy, wygralem 23 przegralem 32 HU. trzeba te liczby zamienic miejscami.
cel 2: SH SnG $2+0.40. tu juz nie stawiam sobie konkretnej liczby. bede gral az moj BR nie pozwoli mi na wejscie na wyzszy poziom (o ile pozwoli). odczuwam komfort gdy mam wiecej niz 100 BI w bankrollu, wiec SnG $5+0.50 nie bede gral wczesniej niz z $550-600 na koncie.
cel ostateczny w tym roku: SnG $10+1 ale zdaje sobie sprawe, ze moze nie starczyc czasu lub umiejetnosci.
bankroll w tej chwili: $234,30
Z racji ograniczonego czasu (100 sng gralem w 10 dni, a statystyki tak naprawde maja jakis sens od 500 gier wzwyz), nie spodziewajcie sie wpisow zbyt czesto.
