Był pochmurny, sierpniowy dzień. Zza okna dochodziły odgłosy śmieciarki, opróżniającej kubły. Po pokoju latała mucha i irytowała swoim bzyczeniem. Ja, już lekko znudzony, siedziałem przy biurku, wpatrzony w monitor z otwartymi czterema stołami zooma.
Wtem w moje ręce wpadły dwa asy!
- Świetnie! - myślę sobie - Znowu zgarnę blindy albo stracę stacka... No nic. Otwieramy!
Jak pomyślałem tak zrobiłem! UTG spasował, a ja drżącymi rękoma wstukałem kwotę zakładu i kliknąłem "Raise".
- Re-raise! One time! Please! Re-raise! - modliłem się w duchu patrząc jak wszyscy do buttona spasowali. Button myślał chwilę i już byłem pewny, że przebije, jednak zdecydował się zaledwie na call.
- No tak... - pomyślałem - Teraz pewnie jeszcze blindy dorzucą i będziemy mieć 4-way pot. Oj moje biedne asy tego nie przeżyją...
Blindy oczywiście dorzuciły i obejrzeliśmy flopa we czwórkę. Jakaż była to dla mnie niespodzianka, gdy zobaczyłem asa wśród trzech kart wspólnych! Trafiłem seta asów! Dobrze, że to gra w sieci, bo live już każdy by wiedział co trzymam. Oprócz tego asa na stole leżała jeszcze szóstka oraz trójka. Każda karta w innym kolorze.
- Spokojnie, spokojnie - powiedziałem do siebie - nie ma się co podniecać. Trzeba z tego wyciągnąć jakieś value.
SB poczekał, BB również... Przyszła kolej na mój ruch. Ponieważ była to pula z czterema graczami, więc założyłem, że ktoś MUSIAŁ coś trafić... Zacisnąłem zęby i przebiłem dokładnie za 3/4 pota. Spodziewałem się zobaczyć same foldy, jednak co się działo później przerosło moje najśmielsze oczekiwania! Button zagrał re-raise! Następnie SB zagrał call i BB wyrzucił karty (cienias). Byłem w pełnej ekstazie.
- Oj nie pozwolę już za free dobierać im do streeta z 45 off, jak ostatnim razem - wspomniałem rozdanie sprzed kilku godzin, w którym z setem asów straciłem całego stacka.
Nie myśląc za wiele zagrałem all in. Button i SB sprawdzili i pokazali odpowiednio parkę szóstek oraz parkę trójek. Wszyscy mieliśmy sety. Tylko, że mój był najwyższy.
- Ok, łatwa cześć za nami - pomyślałem. - Teraz tylko uniknąć ostaniej szóstki oraz ostaniej czwórki i pula moja.
Dobrze, że zoom dość szybko rozdaje karty. Sekundę później było po wszystkim. Zwycięstwo. :fuckyeah
- Tak, kurczę* - krzyknąłem tak głośno, że aż Panowie od śmieciarki spojrzeli w stronę mojego okna.
Po czym, bez większych ceregieli, wróciłem do sesji.
_________________________________________________
* padło tam inne popularne polskie słowo.
Spoiler
Poker Stars, $0.02/$0.05 No Limit Hold'em Cash, 6 Players
Poker Tools Powered By Holdem Manager - The Ultimate Poker Software Suite.
BTN: $9.88 (197.6 bb)
SB: $4.46 (89.2 bb)
BB: $5.14 (102.8 bb)
UTG: $4 (80 bb)
Hero (MP): $6.43 (128.6 bb)
CO: $1.32 (26.4 bb)
Preflop: Hero is MP with A
A
UTG folds, Hero raises to $0.15, CO folds, BTN calls $0.15, SB calls $0.13, BB calls $0.10
Flop: ($0.60) 6
A
3
(4 players)
SB checks, BB checks, Hero bets $0.45, BTN raises to $1.25, SB calls $1.25, BB folds, Hero raises to $6.28 and is all-in, BTN raises to $9.73 and is all-in, SB calls $3.06 and is all-in
Turn: ($17.47) T
(3 players, 3 are all-in)
River: ($17.47) T
(3 players, 3 are all-in)
Results: $17.47 pot ($0.72 rake)
Final Board: 6
A
3
T
T
BTN showed 3
3
and lost (-$6.43 net)
SB showed 6
6
and lost (-$4.46 net)
BB mucked and lost (-$0.15 net)
Hero showed A
A
and won $16.75 ($10.32 net)