Napisane przez szczyp1989p
Witam, informuję iż wszelkiego rodzaju leki jak desmoksan, tabex ( te dwa są najbardziej znane) oraz wszystkie inne bardziej i mniej znane jak np plastry z nikotyną nie działają! Są to tylko zamienniki i nie usuwają problemu. Korzystałem z desmoksany i tabex co prawda po tabeksie nie paliłem przez rok ale później nałóg wrócił ze zdwojoną siłą. Wtedy nie wiedzałem o co chodzi. Przez kolejne 3 lata próbowałem wżucić - bez skutku. Co się okazało? Co jest potrzebne aby skutecznie rzucić palenie ? Silna wola ? Hahaha - niestety nie. Silna wola tylko przeskadza w rzuceniu. Silna wola sprawia że dalej palisz nie zwarając uwagi na tragiczne skutki czyli - niszczenie zdrowia poprzez wdychanie rakotwórczych substancji oraz problemy finansowe (
wydajesz pieniądzę na coś co cię uzależnia i jest kompletnie nie potrzebne) . Tylko problem w tym że palenie to taki sprytny pomysł natury i człowieka. Po 1 nikotyna to narkotytk i podobnie jak inne wywołuję w palaczu efekt "pustki". To chyba najgorszę w tym wszystkim. Ale dobrze opowiedzałem troszkę o tym co to jest palenie. Więc teraz czas na to żeby wam powiedziec jak rzucic. Dlatego że was lubie to wam powiem. Easy WAY to książka Allena Carra. Ja ją przeczytałem raz i już wiem że nie zapale. I mam pytanie czy ktoś kto ją czytał dalej pali?
+10000000000
Wszelkie polecane w reklamach specyfiki, służą po prostu zarabianiu pieniędzy przez ich producentów. Kupowanie niquitin, desmoksanów itp , mija się kompletnie z celem i tyle samo da wam cukierek, jeśli sobie wmówicie że pomaga on zwalczyć palenie.
Jedynym i najlepszym sposobem jest książka Allena Carra :
http://mojawyspauk.com/wp-content/uploads/ALLENCARR.pdf
http://mojawyspauk.com/latwy-sposob-jak-rzucic-palenie-allen-carr-prosta-metoda/
lepszej metody nie ma i szkoda czasu na głupie środki na rzucenie, skoro macie za 30zł gwarancję sukcesu.
Ja paliłem 10 lat, bardzo dużo, nie pomagało nic. Natomiast od przeczytania nie palę już 3 lata (nawet buszka!!) i nie wyobrażam sobie bym kiedykolwiek miał zapalić.
I mam pytanie czy ktoś kto ją czytał dalej pali?
Osobiście nie znam takiej osoby. Aczkolwiek według danych zawartych w tej książce 95% rzuca palenie. Pozostałe 5% to ludzie, którzy czytali to tylko żeby "odbębnić" , bez skupienia.