Kantorro napisał
Co wy na to?
Nie słuchaj TehGamera.
b/f jest w porządku ponieważ rywal gra za dużo rąk (na małej próbce) i najprawodpodobniej nie trafił żadnego kontaktu z flopem. Jeżeli nie masz reada że rywal lubi floatować z np. z QJ na tym flopie, to spokojnie możesz cbetować. Zrzuci masę rąk.
c/f jest w porządku gdy twierdzisz że rywal nie zrzuci wymaganego % zakresu żeby cbet był opłacalny.
c/c jest tragiczny, ponieważ nie masz ręki żeby sprawdzić jego bet, nie masz żadnego fold equity i ogólnie będziesz miał problem nawet gdy trafisz np. J. Nie masz jak ograniczyć pulę, z trudem wyciągniesz value i będziesz miał zgadywankę ("czy betuje turna z K, a może z TT lub flushdrawem?!") a jeżeli zabetuje na river to dalej nic nie wiesz, czy przecenił A7 czy ma Kx a może blefuje? 
c/r też jest nienajlepsze, bo cbet jest tańszy a na dodatek nie masz pewności że rywal zabetuje.
OOP zalecam linię c/f albo b/f. Dzięki temu gra dla Ciebie stanie się łatwiejsza. Oczywiście czasami będziesz miał powód żeby zagrać c/c albo c/r, ale to wtedy kiedy będziesz miał ready i odpowiednią rękę.
Nie słuchaj TehGamera że "2nd barrel jest obowiazkowy", znowu się myli. Cbet będzie zazwyczaj opłacalny, 2nd barrel... często też będzie opłacalny. Ale możesz i zagrać samego cbeta i zrzuci wtedy totalnie chybione ręcę (typu 65:diamond::diamond: ) 2nd barrel wolałbym robić gdy mam read że rywal będzie callował cbeta np. z AT czy z 22, ale to też zależy od jego agresji i ogólnie od rywala. Jeżeli jest pasywny, to lepiej grać c/f bo dojdziesz do showdownu i często Twoje AJ będzie wygrywać.
Na unka zagrałbym cbeta a na turnie c/f .