Witam,
Blog ten prowadzę w ramach Mega Bankroll Challenge. Gram turnieje na KK poker. Volume kręcę bardzo niski (dosłownie mniej niż 10 turniejów dziennie) ale field na KK poker pozwala relatywnie często deepnąć jakiś turniej. Poza grindem będę opisywał również mój progress w chodzeniu w trakcie sesji, no bo skoro już gram na telefonie to po co siedzieć na tyłku ciągle :D. Mój cel to co najmniej 5 kilometrów przechodzone każdego dnia i zrzutka 5kg wagi.
Bankroll startowy: 2000$
Cel: 10 000$
Chodzenie: 5 kilometrów
waga: 85 kg
Mnie osobiscie by rozpraszalo chodzenie podczas grania, ale tez zalezy przy jakim volume
Chodzę na nogach :), po okolicy. W trakcie chodzenia gram tylko 1 stół na komórce żeby nie tracić akcji. Dzisiaj udało się pyknąć 7,5 km, no i deepnąłem turniej za 10$ 4k więc podwójny sukces ![]()
Spoiler

Czy rozkład turniejów został poprawiony można ułożyć jakaś sensowną sesje ?
Bo z tego co pamiętam to było dosłownie w całym lobby 15 turniejów na dzień porozrzucanych na cały dzień.
Czy rozkład turniejów został poprawiony można ułożyć jakaś sensowną sesje ?
Bo z tego co pamiętam to było dosłownie w całym lobby 15 turniejów na dzień porozrzucanych na cały dzień.
Jest tak jak mówisz, właściwie w danym momencie startuje tylko jeden turniej, mniej więcej co pół godziny, struktury są dość szybkie, nawet najdłuższe turnieje trwają około 4 godziny. Niski poziom przeciwników rekompensuje niedogodności
Siemka, za bardzo nie mam co raportować bo w ostatnich dniach bardzo mało grindowałem (żniwa w domu rodzinnym i inne imprezy ;)). Z chodzonkiem też było różnie, więc czeka mnie nadrabianie. No nic, spinam poślady i jedziemy ![]()
Bankroll: 2150$ (+150)
Chodzenie: 21,5 km/35km (-13,5km)
Tydzień 2
Siemka, po bardzo dobrym tygodniu jeśli chodzi o ilość grindu muszę zaraportować spadek o 300$ :ayfkm:. Miałem sporo min cashy, no ale jak mówi stare porzekadło 'z min casha to i Salomon nie naleje'. 100$ sam wypłaciłem więc tydzień tak naprawdę nie był aż tak kiepski, no ale zapisuję tutaj faktyczny stan bankrolla.
Jeśli chodzi o chodzonko to było nieźle, zdarzyło mi się jednorazowo nawet 12km robić, a i starałem się wychodzić więcej niż raz dziennie. U mojej dziewczyny są google VR Oculus Quest, więc poza graniem, staram się też z nich korzystać do ćwiczeń (apka FitXR). Ćwiczy się w niej boksowanie i przysiady, całkiem fajnie to działa.
Trochę obawiam się co będzie jak pogoda się pogorszy, będę musiał sobie jakiś substytut chodzenia załatwić (mam rowerek stacjonarny, który też się nadaje do grania sesji i jeżdzonka :D). Póki co boję się na wagę wchodzić, zresztą z uwagi na moje nierzadkie chillaksowanie wieczorne z piwkiem to pewnie i tak zmian nie ma.
Bankroll: 1837 (-163$)
Chodzenie: 84,8/70km (+14km)
Tydzień 3
Siemka, znów na plusie jestem. Postaram się nie przepierniczyć tych 5$ na głupoty :f_drink:. Jedyne ciekawsze wydarzenie to zcashowanie niewielkiego turka na 3 miejscu (około 350$).
Chodzonko wchodzi dobrze :D.
W nadchodzącym tygodniu na końcu jest rocznicowy turniej 100k$ i jest sporo okazji do wygrania wejściowek z satelit za robienie misji (wejściówka to 100$). Misje się zmieniają co 2 dni i dotyczą różnych odmian pokera (PLO, FLASH NLH etc). Już przy pierwszej okazji prawie wygrałem ticketa więc myślę że jest na tyle w tym value że spróbuję zrobić tego ticketa albo dwa. Oznacza to że mało będę grindował turki. Życzcie powodzonka, a jak wpadnie ticket to nie omieszkam poinformować. W końcu deepnięcie tego turaska mogłoby mi pomóc od razu zakończyć challenge. Trza spróbować ![]()
Bankroll: 2005$ (+5$)
Chodzenie: 138/105km (+33km)
.
Bardzo prosto to dziala- chodzi o bilans kaloryczny. Mozesz chodzic 100km dziennie i grubnac, a mozesz lezec na kanapie i chudnac. Zalezy jaka masz podaz kalorii w ciagu dnia. Chudniecie to bardzo prosty temat, a ludzie robia z tego temat jakby nie wiadomo czego do tego trzeba bylo
Ne wiem jak z tym chodzeniem. Mam też nadwagę. Zacząłem chyba w lutym mierzyć swoje spacery z psem . Apka fajna pokazuje trasę kalorie kilometry GPS ii darmowa to się trochę wkręciłem. W samym kwietniu przespacerowałem 210- 220km rekord ponad 16 czy 18km na strzał. Codziennie mokra koszulka po spacerach i przez 3 miesiące nie spadłem nic wagowo... To się podłamałem i olałam.. Nie wiem jak to działa ale teraz mi poleciało 4kilo mimo ze olałem chwilowo prace i spacery (Trochę słabszy mam nastrój i jeszcze pies średnio rokuje po operacji..). 33km na tydzien to slabu trochę godzina dziennie dla początkującego. Chyba ze masz w dniu sporo innych aktywności fizycznych :--)
Chodzonko które tutaj zapisuję to jest właściwie tylko to które robię podczas grindu (tempo wolne bo się lampię w komórkę), poza tym nie zażywam jakoś specjalnie dużo ruchu, czasem rower, czy trening na VR. Tak naprawdę to dopiero się rozkręcam z tym tematem, bardziej startuje z poziomu zastałej miękkiej buły :D. Jestem bardzo świadomy że aby schudnąć to poza ćwiczeniami dieta jest bardzo ważna, a mój problem jest taki że większość wieczorów kończę piwkiem, albo trzema. Myślę więc że dopóki nie obniżę znacząco alkoholu i czipsów to pewnie i tak waga się nie ruszy. Na swoją obronę mogę jednak powiedzieć że przez ostatnie miesiące na pewno jest lepiej niż było pod tym względem.
Co do diety to policz sobie w jakimś kalkulatorze ile wynosi Twoje zero kaloryczne i jaki musisz mieć deficyt kalorii w zależności od wysiłku jaki masz w ciągu dnia. Na piwko i czipsy przeznacz sobie 30% dziennej puli kalorycznej. No i ściągnij jakąś apkę np fitatu do liczenia kalorii. Na początek polecam jeszcze przed redukcją żebyś wpisywał sobie, tylko uczciwie, co i ile zjadłeś, najlepiej zaraz po (bo łatwo się zapomina o podjadanku) i zobaczysz ile kalorii dostarczasz do organizmu, można się zdziwić. No i warto się zastanowić nat ćwiczeniami siłowymi bo z aerobów sylwetka się nie wyrobi. Wtedy polecam dodatkowo utrzymać białko (budulec mięśni) na poziomie 2gramy na kilogram Twojej masy docelowej.
Tydzień 4:
Zmiana bankrolla: - 29$
Przechodzone: 35km/35km
Siemka. Nic ciekawego w tym tygodniu. Niestety pomimo licznych prób nie udało mi się zrobić ticketa 100$ na rocznicowy turniej 100k, więc szansa na high life przeszła koło nosa
Teraz dodali ciekawą misję, za zagranie 100 spin upów (czyli spins) dają 33$. Pewnie się pokuszę o zrobienie, więc będe normalne turki tym przeplatał.
Bankroll: 1976$
Łącznie kilometrów: 173km/140km
Właśnie się dowiedziałem że to mi wpadło 100$ za bankroll challange w tym miesiącu ![]()
TUTAJ POST

Tydzień 5:
Zmiana bankrolla: - 116$
Przechodzone: 7/35km
Waga: 85,5kg (+0,5kg)
Siemka. Mało grindowałem w tym tygodniu i nic nie wpadło z turków. Jedyne osiągnięcia to wygranie 100$ z Bankroll challagne
i zrobienie misji na spinsy (100x5$ spins dało 33k w coinach). Jak uzbieram 80k będę je mógł wymienić na pakiet ticketów turniejowych o wartości 100$. Zapowiada się więc że i w tym tygodniu cisnę spinsy bo misja wróciła.
Chodziłem jedynie raz bo miałem inne sprawy, plus blablador moich rodziców się pochorował i musiałem z nim kilka razy do weterynarza jechać w porach w których zwykle chodzę. Pies dostał babeszjozę (czyli w skrócie coś a'la borelioza u ludzi). Na szczęście wygląda że zastrzyki i leki zaczęły szybko działać, bo już wrócił do standardowego dla siebie hiper pobudzenia.
Jeśli chodzi o wagę to po raz pierwszy wszedłem na nią dzisiaj od początku challangu i efekty jak widać nie powalają. Przytyłem pół kilograma. Wygląda na to że nie ma wymówek i muszę popracować nad dietą.
Powodzonka dla Ciebie drogi czytelniku/czytelniczko i jedziemy dalej.
Bankroll: 1860$
Łącznie kilometrów: 180km/175km
Tydzień 6
Zmiana bankrolla: - 80$
Przechodzone: 20/35km
Nie mam nic ciekawego do napisania w tym tygodniu, tedy nie będę się silił. Postaram się coś dłuższego skrobnąć za tydzień.
Bankroll: 1780$
Łącznie kilometrów: 200km/210km
Tydzień 7
Zmiana bankrolla: - 250$
Przechodzone: 32/35km
Jak widać pasmo porażek nie odpuszcza. Na pewno znasz, drogi czytelniku/czytelniczko to uczucie gdy postanawiasz dać z siebie więcej, grając dłuższe sesje, na wyższym skupieniu, a efekty to totalna klapa :f_mad:. Czuję się jakby mnie dopadała jakaś wielka karmiczna niesprawiedliwość. W takich momentach zawsze powtarzam sobie że wariancja to tylko tyle, wariancja. Mam podejrzenie że póki co, nie wpływa to jakoś mocno na moją grę, ale wiem też że już tilt się zbliża, już póka do mych drzwi. Postaram się go jednak nie przywitać i będę wybierał w najbliższym czasie trochę mniejsze i wolniejsze turnieje. Nawet jeśli nie zatrzymam krwawienia, to przynajmniej je spowolnie.
I z tą myślą pozostawiam was, nie dajmy się wykrwawić ![]()
Jeśli chodzi o chodzonko, to ostatnie dni spędzam w Gdańsku, więc spacery nierzadko ustosunkowuję idąc plażą, przy szumie morza. Ciężko się kilometry robi, ale klimacik prima sort
Bankroll: 1530$
Łącznie kilometrów: 232km/245km