Elo,
blogi modne to czemu nie, będę miał przynajmniej gdzie się odstresować jak się stiltuje:)
Parę słów o mojej pokerowej "karierze":
Do gier, nazwijmy je hazardowymi, miałem już pociąg od maleńkości. Dziadek mnie nauczył grać w wojnę, później w tysiąca - jeszcze w zerówce. Jak byłem strasznie mały to ponoć strasznie płakałem jak tato pożyczył mamie pieniądze na zapłatę za nocleg w moim monopolowym hotelu (tym najdroższym pod koniec planszy), wygrywać lubię - przegrywać nie umiem.
A co do pokera na pieniądze, to gdzieś w 4 klasie podstawówki, na wczasach, przy okazji których dostałem od rodziców 200tyś złotych (tych starych) na cukierki;), tato grał z kolegą z pracy w karty, nie na pieniądze, no i ja z nimi. Sam wyszedłem z propozycją żeby zagrać na pieniądze w pokera - tego oldskulowego, a że marudziłem strasznie to się zgodzili i gra skończyła się po 5 minutach, wraz z moim kapitałem:) - więcej nie dostałem, taki zabieg, pewnie wychowawczy, co by od grania na pieniądze odstraszyć dziecko.<lol>
Ciąg dalszy pokera to studia. Pierwszy semestr - z dala od domu, imprezy raczej męskie - politechnika, stancja kolegi, dużo trunków, karty, zapałki (1zapałka 10gr.), blindy 1/2zapałki, BI 2zł, im później tym więcej karet, fulli, kolorów, a jak się rano wstało to jakieś zapasowe karety w kieszeni;)
Jakoś rok temu w czerwcu na wirtualnej polsce pierwszy raz zetknąłem się z No Limit Holdem, trochę sobie tam grałem. Pod koniec wakacji na jakiejś imprezie temat pokera i mówię, że sobie czasem gram na wp i znalazł się jakiś koleś, który mówi: "Weź se wpisz w google pokerstrategy i tam masz opisane jak dostać 50$ na grę"
Zanim dotarłem na to forum zarejestrowałem się na Pacyfik Poker i VC Poker (tam nawet chyba z 10 czy 15$ dawali - skutek łatwo się domyślić - szybko 0), jakieś tam freerolle grałem (po 3 dziennie:) ). No i przypomniałem sobie o PS.
Zdany test, SSS poczytane, 50$ na Party, najwięcej ok80$ - dwa, trzy tygodnie grania, (oczywiście swoje innowacyjne podejście do SSS) ogólnie zadowolony aż tu nagle się rozchorowałem - jakaś grypa paskudna i w dwa dni, przy gorączce, 20 $ zostało, a później to już nawet trzymanie się sztywno SSS nie pomogło i poszło się...:)
Koniec roku - następny przystanek CDpoker, 30$ kapitał startowy, dalej SSS, dalej po swojemu, ale już troszeczkę mądrzej;) 16stołów NL2 i NL5 równolegle po 1$BI, trochę bardziej loose, ale wynik bardzo spoko - 150$ w trzy tygodnie. No i jakiś koleś mi pisze przy stoliku(szoty na NL20;) ), żebym nie grał szortem bo minimalizuje zyski (oczywiście nie mam nic do grania SSS - szczególnie na początku, bo dużo się ogląda i dużo się zaczyna rozumieć), posłuchałem gościa.
Styczeń br150$, Cd Poker, NL2/NL5 BSS FR
Artykuły poczytałem no i stosowałem. Te najmniejsze limity, po prostu ABC i szybki rozwój bankrola. NL10 dalej pięknie, ładnie i zgrabnie:)
NL20 - tu już schody trzy razy tam się pchałem, trzy razy zleciałem(zgodnie z BRM)
SH
No to się zadomowiłem na NL10 na dłużej - wkurzało mnie pomału czekanie i czekanie i taka schematyczna gra FR, spróbowałem SH

i spodobało mi się:)
POWRÓT NA PS
Wpłaciłem 500 na everesta, trochę NL10SH i przy br>600$ czwarta próba pokonania limitu - udana - NL25 FR, po paru dniach jednak SH znowu
17k rąk staty 23,69/13/3 - może niezbyt, ale uczę się cały czas szukam swojej gry - duża różnica pomiędzy vpip i pfr, no ale wynik nie najgorszy 9,45BB/100
najlepsze parę dni wyglądało tak:

NL50SH
Doszedłem do 32BI na wyższy poziom i postanowiłem zagrać:) początek tak sobie, trochę szczęścia brakowało, czasem trochę umiejętności
tu moje całodniowe wczorajsze zmagania - wszystko to jak krew w piach
No i taka moja historia:)
***
Dzisiaj pograłem dalej NL50 i jak na razie za wysokie progi:) się okazało.
Raz monster draw z pozycją na flopie
oponent check/mini raise
turn sparował board - koleś donkbet - donk-dario w głowie sobie mówi nie drawuj na sparowanym boardzie, ma fulla stracisz stacka jak ci dojdzie, naciśnij fold, ale oczywiście call
river - straciłem stacka
Później dwa razy głupio lejdis zagrałem i drugi stack:)
30BI - powrót na NL25

