Skip to forum
Zmagania z oswajani...
 
Notifications
Clear all

[Closed] Zmagania z oswajaniem drugiej połówki..... :D

52 Posts
34 Users
0 Reactions
3,528 Views
TimotheeS
Joined: 26.09.2009

Hej!
Do poruszenia tego tematu zainspirował mnie jeden z naszych kolegów, a w zasadzie jego deklaracja (na szczęście już odwołana ;) ) że przestaje grać w pokera ze względu na swoją 'drugą połówkę', gdyż jej owe hobby w postaci pokera przeszkadza.

I tu postawić można pytanie:

- Jak sobie radzicie z Waszymi kobietami i ich stosunkiem do pokera (obojętne czy on line, czy live).

Może udało Wam się zarazić je pasją grania? Czy może tylko zmieniliście ich stosunek negatywny na obojętny? Chyba że od razu były pozytywnie nastawione do pokera, lub wciąż są 'anty' :D?

Jeżeli nie tolerują Waszego zainteresowania pokerem, to jak sobie z tym radzicie? 'Przekupujecie' je? :D A może po prostu nie przejmujecie się wogóle tym wszystkim?

Ciekaw jestem, jak inni sobie radzą z tym problemem (temat równie dobrze może dotyczyć naszych koleżanek i ich partnerów, którzy niekoniecznie uwielbiają pokera :) ).

U mnie poszło dość gładko, pierwszy cashout, zakup zmywarki dla żony i już mam wiernego kibica (kibickę :f_biggrin: ).

Pozdro!


51 replies
mazaq
Joined: 04.02.2007

nie ma kobiety - nie ma problemu :D


Wolandooo
Joined: 23.10.2008

Napisane przez mazaq
nie ma kobiety - nie ma problemu :D

+1

Też nie mam tego problemu.


TimotheeS
Joined: 26.09.2009

Napisane przez Wolandooo

Napisane przez mazaq
nie ma kobiety - nie ma problemu :D

+1

Też nie mam tego problemu.

hehe szczęściarze :P
Ale cóż można powiedzieć, żyć z kobietami ciężko, ale bez nich też nie lepiej :D


Napisane przez mazaq
nie ma kobiety - nie ma problemu :D

to zależy czy mówisz ogólnie, czy tylko w kwestii poruszonej przez autora...
bo bez kobiety nieraz jest problem ;)


Wolandooo
Joined: 23.10.2008

Napisane przez xmarylin

Napisane przez mazaq
nie ma kobiety - nie ma problemu :D

to zależy czy mówisz ogólnie, czy tylko w kwestii poruszonej przez autora...
bo bez kobiety nieraz jest problem ;)

noo woman noo cry


koval1990
Joined: 14.12.2009

Oczywiscie jestem nazywany HAZARDZISTA co mnie bardzo wkurza :P .. Musialem obiecac , ze nie wplace zadnych pieniedzy wlasnych ... Od wtedy czasem nawet mi kibicuje ^.^... Jesli chodzi o gre live nadal jest przeciwna bo tam wplaca sie wlasne pieniadze ... Wyjatek stanowi wygranie kasy w freerollach i wyplata wtedy za ta kase moge grac sobie live ^^... :f_biggrin:


jabbac
Joined: 18.10.2007

Do poruszenia tego tematu zainspirował mnie jeden z naszych kolegów, a w zasadzie jego deklaracja (na szczęście już odwołana ) że przestaje grać w pokera ze względu na swoją 'drugą połówkę', gdyż jej owe hobby w postaci pokera przeszkadza.

Miałem podobnie, tzn. w kwestii rzucania dla połówki. I dziś jestem trochę mądrzejszy (związek się zakończył), więc powiem Wam, że jeśli ktoś nie akceptuje pasji/hobby swojego partnera, to prędzej czy później to się źle skończy obojętnie czy to poker czy wędkarstwo.

Teraz nie mam nikogo (chociaż wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że znów nadchodzi ten czas ^_^), ale wydaje mi się, że wystarczy od początku uświadomić ukochaną/ego, że to nie hazard, tylko gra umiejętności, itd.

Większość normalnych, mimo wszystko zrozumie.

nie ma kobiety - nie ma problemu

Oj, jest. Choćby dlatego, że musisz sam ogarniać więcej -> mniej czasu na pokera.

Uczynić swoją połówkę kibicem -> marzenie! Ale jak najbardziej do spełnienia.


rozwiązanie number 2: be GAY :)


bebek
Joined: 05.08.2007

Całe szczęście że moja żona pogrywa sobie w pokerka:)


Teges
Joined: 22.01.2009

Nie ukrywam, że mi można pozazdrościć, moja dziewczyna sama gra w SnG i czasami jakieś MTT, w cash'ach tez potrafi mnie na chwile zastapic :) ^^.


galer
Joined: 06.05.2008

Powiem tak: nie jest łatwo :P

Niby akceptuje tego całego pokera, ale wiem, że jakbym strzelił tekstem, że "dzis się nie widzimy, bo musze pograć" to mogłoby być różnie :D
Myślę jednak, że nieźle trafiłem i póki to nie odbija się jakoś na związku, to nie ma większego problemu. Nawet dzwoniła kiedyś do mnie żebym szybko włączył TV, bo był jakiś program o pokerzystach..

Poza tym, ja i tak wolę spędzać czas z nią, niż z jakimiś durnymi kartonikami! pozdrawiam dziób! ;)


Kobieta, która cię kocha powinna szanować zajęcie jakie dla siebie wybrałeś.

Rozumiem że może być przeciwna, jeśli widzi że jesteś hazardzistą,

myślisz o grze w pokera zawsze i wszędzie i wpłacasz pieniądze, żeby je zaraz potem stracić.

Jeśli nie jesteś wpuszczony w pokera jak alkoholik w wódę czy narkoman w drugsy,

a poker jest twoją pasją i nie przeszkadza ci w życiu, nie widzę problemu.

Lepiej przyzwyczajać dziewczynę do swoich upodobań od razu, niż potem być postawionym przed wyborem "poker albo ja" - moje skromne zdanie ;)


simon1989
Joined: 24.11.2007

Napisane przez mazaq
nie ma kobiety - nie ma problemu :D

Hahahahahahhahahahahahah czytam pierwsze zdanie i mówię zaraz strzele posta: "Nie ma kobiety- nie ma problemu" :D Zjeżdżam i co ?? Czyli jednak jestem normalny :D

A co do kobiet :P Trzeba sobie znaleźć taką co problemów robić nie będzie. Ja szukam i szukam i jak będzie trzeba to się znajdzie :D


arturh
Joined: 13.01.2009

Jest kobieta jest problem a raczej dwa:

1. Znowu grasz i czemu tak długo
2. Przelej mi kilka $ na FTP :D


Urbi23
Joined: 13.02.2007

Nie wiem na co narzekacie. Znalezienie takiej, której to nie przeszkadza to nie problem. Nie jest tak, że 95% przedstawicielek płci damskiej jest przeciw :)


Mooris
Joined: 04.11.2007

Napisane przez Urbi23
Nie wiem na co narzekacie. Znalezienie takiej, której to przeszkadza to nie problem. Nie jest tak, że 95% przedstawicielek płci damskiej jest przeciw :)

Chyba chciałeś napisać "której to nie przeszkadza" :)

Dokładnie tak, dzięki ;)


Ezkalop
Joined: 20.03.2009

U mnie to wyglada tak...

Ona: Kochanie co dzisiaj robisz?
Ja: Gram w pokera bo zbieram bysmy pojechali na ten weekend nad morze
Ona: A to dobrze kochanie trzymam kciuki:*:*:*

Gram zbieram na kino, Teatr.

Mowisz ze ci nie idzie i nie ma problemu chodzi o fakt.

Kupiłem jej raz jakies drobiazgi z pokera, zabrałem na kolacje i jest git.

Tylko nie lubi jak sie denerwuje gdy przegrywam i umiejętnie mi nie wchodzi w droge:D


TimotheeS
Joined: 26.09.2009

Napisane przez Urbi23
Nie wiem na co narzekacie. Znalezienie takiej, której to nie przeszkadza to nie problem. Nie jest tak, że 95% przedstawicielek płci damskiej jest przeciw :)

Masz w 100% rację.
Znalezienie takiej to nie problem. :)
Ale czasem może pojawić się problem, gdy np. ktoś ma już dziewczynę/żonę i zaczyna przygodę z pokerem.
W naszym społeczeństwie poker bywa różnie postrzegany.

Również zgadzam się z tym, co napisał Jakub, jeżeli ktoś nie staje się typowym hazardzistą, to gra w pokera nie stanowi ogólnie jakiegoś problemu życiowego. W innym przypadku - bez różnicy, czy ktoś ma partnerkę, czy też jest w błogosławionym stanie wolnym :D - takie uzależnienie może się bardzo nieprzyjemnie skończyć.

Ale, jak pokazuje życie, czasem może się pojawić problem właśnie w takiej sytuacji, gdy ktoś, mając partnerkę negatywnie nastawioną do pokera, zaczyna grać.
Szczególnie ten temat mnie interesował przy zakładaniu powyższego wątku.

Sam miałem podobną sytuację.
Moja żona jest ogólnie 'anty' do wszelkiej formy hazardu (ja zresztą też :D) i była zdziwona tym, że zacząłem grać w pokera.
Na szczęście wystarczyło w moim przypadku kilka rozmów popartych rzeczowymi faktami, aby przekonać ją, że poker to nie hazard, ponadto że może być dochodowy. Pierwsz cashout na potwierdzenie powyższego w zupełności zamknął temat i od tej pory nie mam najmniejszego problemu z grą. Czasem nawet sama pyta mnie ze zdziwieniem: 'Co Ty? Spać idziesz? Nie grasz dzisiaj??' :D


Napisane przez TimotheeS
Czasem nawet sama pyta mnie ze zdziwieniem: 'Co Ty? Spać idziesz? Nie grasz dzisiaj??' :D

jesteś pewien, że to zdziwienie, a nie zazdrosna ironia ;)
Na pewno dajesz jej wszystko wieczorami? ahaha :f_thumbsup:
Następnym razem jak się o to zapyta, to przypomnij sobie moje słowa :)
a może i twoja żona kiedyś będzie mi wdzięczna za to, że wyciągnąłem cie z tego całego pokera i oddałem cię jej hyhy :f_love: