Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Ograniczenia ICM

Barry Carter napisał niedawno książkę o ICM, ale jednocześnie chciał pokazać, dlaczego ludzie nie powinni ufać jej w 100%.





ICM
Independent Chip Model jest ważny, ale nie idealny

Mogło wam to umknąć, ale w najbliższych kilku miesiącach będziemy bardzo dużo rozmawiać o ICM. To najważniejszy do opanowania koncept strategiczny z punktu widzenia gracza turniejowego, a zrozumienie go robi ogromną różnicę, gdy gra się o naprawdę duże pieniądze.

Mając to na uwadze, trzeba zaznaczyć, że ICM ma swoje ograniczenia i nie wyczerpałbym tematu, gdybym o nich nie wspomniał. Mam dla was trzy przykłady sytuacji, w których ICM nie zawsze będzie najlepszą odpowiedzią w turnieju, przez co podejście do podejmowanej decyzji powinno być bardziej złożone.

ICM nie uwzględnia umiejętności

icm
ICM zakłada, że wszyscy gracze mają takie same umiejętności

Wyliczenia ICM pokazują wartość stacka w oparciu o prawdopodobieństwo skończenia turnieju przez wszystkich graczy na każdej z pozycji. Nie bierze się w nich pod uwagę, którzy gracze są lepsi. Jeśli Michael Addamo miałby w turnieju taki sam stack jak ja, to w ujęciu ICM żetony te byłyby warte tyle samo.

Najczęściej nie ma to większego znaczenia, ponieważ im późniejsza jest faza turnieju, tym mniejszą rolę odgrywają umiejętności. Przykład: Pros może mieć 60% przewagi na stackach 100 BB, ale już tylko 10% przewagi, gdy średni stack wynosi 25 BB.

Nie znaczy to jednak, że tych przewag nie ma. Zawieranie deala na stole finałowym w oparciu o czysty ICM może nie być najlepszą opcją dla topowego prosa, który będzie wygrywał częściej, niż może sugerować to czyste equity.

Przewaga umiejętności powinna też wpływać na zakresy. Jeśli jesteśmy dużo lepsi, mamy solidny stack, a struktura jest wolna, nie powinniśmy raczej ryzykować wszystkich żetonów z bottomem zakresu, nawet jeśli ICM go aprobuje. Można poczekać na lepszy spot. W analogicznej sytuacji, gdy jesteśmy słabsi skillowo i mamy mało żetonów (tak mało, że trudno nam osiągnąć kolejny pay jump), dobrym rozwiązaniem może być dla nas sprawdzanie szerzej, niż sugeruje to ICM, jeśli mamy dzięki temu szansę wrócić do gry.

ICM nie bierze pod uwagę przyszłej gry

icm
Nowa książka Barry'ego o ICM

Wyliczenia, które przeprowadzamy w naszej książce Endgame Poker Strategy oraz większość zakresów, jakie zobaczymy w solverach ICM, dają nam pojęcie o optymalnej decyzji, jaką można podjąć w danym momencie. Da się z tego na przykład wyczytać, że w jakimś spocie, bazując na rozmiarze swojego stacka, stacków oponentów oraz struktury wypłat, profitowe jest wrzucanie 18% rąk z UTG.

Te wyliczenia nie biorą jednak pod uwagę tego, co dzieje się po rzeczonym rozdaniu. Nie uwzględniają wzrostu blindów i/lub konieczności wpłacenia dużej ciemnej w następnym rozdaniu.

Powiedzmy, że mamy 3000 żetonów, a big blind wynosi 1000. Zakres naszego shove'a może być gdzieś w okolicach 35% rąk. Gdyby jednak zdarzyło się tak, że następnym rozdaniu big blind wzrośnie do 2000 i to my będziemy musieli go wpłacić, to wpłynie to na nasz zakres już teraz, a tego wyliczenia ICM nie biorą pod uwagę. Prawdopodobnie powinniśmy wrzucać dużo szerzej niż 35%, ponieważ perspektywa umieszczania 66% stacka w ciemno w kolejnym rozdaniu jest straszna. Dużo lepiej zaryzykować od razu.

ICM się sypie, gdy stacki są ekstremalnie płytkie

Istnieje fundamentalna zasada ICM, która mówi, że im mniej mamy żetonów, tym więcej wart jest każdy z nich, a co za tym idzie, powinno się grać bardziej tight, a nie luźno, jak niektórzy mogliby sobie wyobrażać grę na short stacku.

Są jednak punkty przegięcia, w których nie ma to zastosowania. Widzieliśmy to już w przykładzie z przyszłą grą, ale przeglądając solvery, natkniemy się też na spoty, w których przez płytkość stacków bardziej opłaca się grać pod ChipEV. Jest to oczywiście względne, jeśli mamy 5 big blindów, gdy wszyscy mają ich 30, to faktycznie może tak być, ale jeśli mamy 5 big blindów, gdy wszyscy inni mają ich 7, wtedy zasady ICM będą miały zastosowanie.

By pokazać ekstremalny przykład sytuacji, w której ICM się sypie, wyobraźmy sobie trzyosobowy spot, gdzie chip leader ma 30 000 żetonów, drugi gracz 20 000, a short stack 10 000. Szybka dystrybucja ICM sugerowałaby, że chip leader wygra 50% czasu, a w 15% przypadków skończy ostatni.

Procentowa szansa skończenia na danym miejscu
Gracz 1 2 3
Gracz 1 (30 000) 50% 35% 15%
Gracz 2 (20 000) 33,3% 40% 26,7%
Gracz 3 (10 000) 16,7% 25% 58,3%

A co w sytuacji, gdy big blind wynosi 30 000, przez co wszyscy są zmuszeni wejść all-in? W tym przykładzie, by chip leader skończył ostatni, Gracz 3 musi mieć najlepszą rękę, Gracz 2 drugą najlepszą rękę, a następnie Gracz 1 musi przegrać jeszcze kolejne rozdanie, by odpaść jako pierwszy. Stałoby się to w 6,2% przypadków, a nie w 15%. W tym przykładzie chip leader wygrywa turniej dużo częściej, niż sugerowałby to ICM.

To bardzo ekstremalny przykład, w którym umiejętności nie odgrywają żadnej roli. Nie jest on jednak tak niedorzeczny, jak mogłoby się wydawać. Ostatnio znalazłem się na stole finałowym super szybkiego freerolla, na którym chip leader miał cztery big blindy, a każdy z czterech pozostałych w rozgrywce graczy nie miał nawet dwóch. Każdy był praktycznie zmuszony do wchodzenia all-in w trakcie jednej orbity, a dynamika nie różniła się dużo od tej, którą opisałem w poprzednim przykładzie.

Wydaje mi się, że wybrałem trzy najpopularniejsze przykłady ograniczeń ICM, ale ogólnie rzecz biorąc, nadal uważam, że jest to najważniejsza kwestia strategiczna  w pokerze turniejowym. Z drugiej strony, warto znać te ograniczenia podczas podejmowania niecodziennych decyzji i dogadywania się na stole finałowym.

Co jeszcze chcielibyście wiedzieć o ICM?