Jak losować z dzielonych decyzji?
Niektóre ręce trzeba grać na różne sposoby, by uniknąć bycia eksploatowanym. Dara O'Kearne dzieli się heurystyką, dzięki której twoi rywale nigdy nie będą do końca pewni, co robisz.

W GTO dzielimy nie tylko swój zakres, betując nisko, wysoko lub czekając z różnymi rękami. Dzielimy także akcje wykonywane z tymi samymi rękami. Czasem z nutsem betujemy wysoko dla value, czasem betujemy nisko, by chronić wąski zakres betowania, a w jeszcze innych sytuacjach z nutsem czekamy, by wzmacniać nasz zakres czekania itp.
Solvery najczęściej dzielą te akcje w oparciu o kolor blockera. Jeśli, na przykład, trzymamy KK na flopie dama high z dwoma pikami, a nasze KK nie ma pika, to będziemy chcieli betować wyżej, ponieważ nasza rękami korzysta na nieblokowaniu drawów do koloru. Jeśli natomiast w naszym KK jest pik, możemy betować niżej lub nawet czekać, ponieważ nieco mniej martwimy się drawami do koloru ze względu na posiadanego blockera.
Większość spotów nie wymaga od nas dzielenia akcji, ale jednak takich sytuacji również nie brakuje. Jak więc, w trakcie gry, zdecydować o podziale akcji, kiedy kolor żadnej z naszych kart nie odgrywa roli? Przy stole nie można być realnie świadomym tego, czy akcja jest betem 57% czasu i checkiem 43% czasu. Nie da się też dokładnie śledzić tego, jak często wykonywaliśmy jedną czynność w stosunku do drugiej.
Generatory liczb losowych

Wielu graczy GTO ma system, w którym do decyzji wykorzystują jakiegoś rodzaju randomizator. Na swoim komputerze mam generator liczb losowych. Jeśli, na przykład, uważam, że powinienem wysoko betować swój układ 60% czasu, betować nisko 30% czasu i czekać 10% czasu, przydzielę numerom 1-60 "bet big", numerom 61-90 "bet small", a numerom 91-100 "check". Potem generator liczb losowych wybierze liczbę z przedziału od 1 do 100, co zadecyduje o mojej akcji.
Kiedy gram na żywo, zrobię coś podobnego, patrząc na zegar na ścianie. Zostając przy opisanym wyżej przypadku, jeśli wskazówka sekundowa znajdzie się w przedziale 1-30 sekund, wybiorę duży bet, jeśli w przedziale 31-55, wybiorę niski bet, a jeśli 56-60, zaczekam.
Zanim jednak zacznę losować, jest lepszy i bardziej praktyczny sposób na podzielenie swojej decyzji, który działa, kiedy mam read lub statystykę w HUD na tego gracza. Jeśli, na przykład, według mnie gram na przeciwnika typu calling station, mogę wybrać opcję z betowaniem wysoko dla silnych układów, a poddać się, kiedy mam blefy. Jeśli uważam gracza za nita, mogę zabetować nisko z mocnymi rękami, co zwiększy prawdopodobieństwo opłacenia, a duży sizing zostawić dla blefu.
Każdy system jest lepszy niż brak systemu

Może się to wydawać dziwne, bo jest to eksploatująca strategia przy graniu GTO. Moim zdaniem jednak, skoro i tak trzeba losować, można równie dobrze skorzystać z pomocy, jaką dają ready.
Zrobię tak nawet wtedy, kiedy nie mam jeszcze zbyt dużej próbki w statystykach HUD-a, lub mój read nie jest w pełni uzasadniony. Wciąż tak naprawdę losuję dla populacji rywali, z którymi grywam, nie dla tego konkretnego. Jeśli według mojego reada gracz jest słaby, to i tak nie będzie to miało znaczenia, ponieważ nie pomyśli on o byciu zbalansowanym.
Innym podejściem, które jest dość ad hoc, jest rozpoznawanie sytuacji, gdy podejmowało się jedną decyzję bardzo często w ostatnich dniach i robienie czegoś dokładnie odwrotnego przez kolejne. Jeśli często betowałeś ostatnio drawy do koloru, zobowiąż się, by przez następne kilka dni z nimi czekać. Bądź też świadomy, że to podejście będzie zależne od twoich tendencji gracza. Jeśli jesteś agresywny, to pewnie częściej wybierzesz agresywną opcję i vice versa.
Żadna z tych metod nie jest idealna, ale nigdy nie będziesz znał dokładnych częstotliwości w konkretnym spocie, który przydarzy się przy stole, a samo próbowanie określenia ich byłoby marnowaniem sił mentalnych. Jedynym prawdziwym błędem jest podejmowanie zawsze tego samego działania w podobnych spotach. Ludzie to zauważą i staniesz się eksploatowalny.
Nowa książka Dary O'Kearney'a Endgame Poker Strategy: The ICM Book już w sprzedaży.