Pokerowe błędy, które popełnialiśmy kiedyś - dominacja
Dara O'Kearney cofa się w czasie do ery przed solverami, by omówić najczęstsze błędy popełniane wtedy przez dobrych graczy. Jako pierwszy wskazuje zbyt przesadne martwienie się byciem zdominowanym.
Kończymy pisać naszą najnowszą książkę o GTO i przy tej okazji uświadomiliśmy sobie, jak Game Theory Optimal dla pokera zmieniła diametralnie strategię w bardzo krótkim czasie. Na przestrzeni ostatnich trzech, czterech lat, najlepsi drastycznie zmienili swoją grę.
Zawsze bawi mnie, gdy uświadamiam sobie, jak bardzo mylili się ówcześni wizjonerzy, zanim do pokera wprowadzono solvery. Nie jest to absolutnie żadna krytyka, sam wierzyłem w wiele z tych rzeczy, a mogłem polegać tylko na narzędziach, które w danym momencie posiadałem.
Jest wiele zabawnych przykładów, więc postanowiłem kilka z nich omówić szerzej, zaczynając od przesadnego zamartwiania się dominacją.
Things elite poker players used to believe (pre solvers)
1. Worried far more about domination than they should have
2. Overrated set mining
3. Blockers weren’t a thing in NLH (only PLO)
4. Backdoors didn’t matter much
5. Limping always terrible (especially from small blind) pic.twitter.com/KqYh8pBtva— Dara O'Kearney (@daraokearney) September 28, 2022
Dominacja

"Kicker problems" były istotną częścią pokerowej strategii, gdy gra zaczynała raczkować online. Człowiek martwił się, że z ręką, taką jak AT, będzie crushowany, zresztą niektórzy zamartwiali się tym nawet trzymając AJ czy AQ. Ręce, takie jak JT i KQ, uważane były za śmieciowe i mogące wpędzić nas w duże kłopoty, gdy przyszło się mierzyć z niektórymi graczami.
Od solverów nauczyliśmy się, że wiele tych broadway'ów i Ax'ów gra bardzo dobrze, a zakresy powinny być jednak sporo szersze, niż pierwotnie uważano.
Ręce, takie jak AQ i AJ są tak naprawdę bardzo silne przeciwko większości zakresów, problemy mają dopiero wtedy, kiedy napotkają na prawdziwego nita. Jeśli nabijasz z tymi rękami VPIP, a potem wyrzucasz je, pomimo trafienia top pary, to stajesz się bardzo eksploatowalny. Stare rady głosiły, by nie grać z tymi rękami o stacki, nowe sugerują, żebyś sam siebie nie eksploatował, wykonując z nimi hero foldy.
Pokrycie boardu

Są też ręce stworzone do blefu, takie jak A5s, które radzą sobie świetnie ze względu na posiadanie blokera, potencjał trafienia koloru i strita, a nawet niewielkie value płynące z trafienia top pary. Nawet ręce, takie jak K4s, znajdują swoje miejsce w wielu zakresach, a na papierze są przecież bardzo mocno zdominowane.
Istnieje też kwestia pokrycia boardu. GTO pokazało nam, że stajemy się eksploatowalni, gdy istnieją boardy, których w ogóle nie możemy trafić. Jeśli gramy klasycznym, tight zakresem, 88+ AJ+, to dobry gracz będzie wiedział, że nie mogliśmy trafić wiele na flopie 332. Stąd wiemy, że ważne jest granie rąk, takich jak A3s, a nawet K4s, po części dlatego, że dobry oponent wie, że możemy je mieć, więc nie jest w stanie nas karać na niskich flopach.
Old schoolowy pros w początkach internetowego pokera wyśmiałby nas za granie ręki, takiej jak A2s, argumentując to pytaniem "Na co ty liczysz, że co będzie miał przeciwnik?". Solidne konstruowanie zakresów jest bardzo ważne, ale martwienie się dominacją, szczególnie z bardzo mocnymi rękami, jest przestarzałą obawą.
Nowa książka Dary O'Kearney'a Endgame Poker Strategy: The ICM Book już w sprzedaży.