Które ręce lepiej, a które gorzej realizują equity?
To, jak dobrze ręka radzi sobie w odniesieniu do jej equity, jest niezwykle istotnym czynnikiem, który napędza współczesną strategię pokerową.

W serii self study Barry Carter pokazuje, jak sam próbował rozwiązać pokerowy problem, a następnie konsultuje się z trenerem lub solverem, aby dostać feedback na temat swojego toku myślenia.
Od jakiegoś czasu nie mogę przestać myśleć o tym, co powiedział mi w jednej z rozmów Patrick Leonard. Zdanie brzmiało po prostu: „W pokerze chodzi o realizowanie equity”.
W zasadzie chodziło mu o to (przynajmniej tak myślę), że powinno się rozgrywać swoje ręce w sposób, zapewniający maksymalną realizację equity. Z value stawiać zakłady właściwej wielkości, ze słabymi rękami dobierać właściwe blefy i tak dalej. Pracując z solverami zaobserwowałem, że robią one wszystko, co w ich mocy, aby uniknąć pasowania, gdy mają equity. Nienawidzą na przykład bet/foldu, gdy mają silny draw.
Equity w pokerze to czysta siła naszej ręki, gdy akcja zostaje przeczekana i nie ma żadnych zakładów. Realizacja equity (EQR) to skuteczność ręki w stosunku do jej equity. Ręce mogą nie realizować całego equity lub realizować go więcej, niż mają w rzeczywistości. Przez over realizację equity rozumiemy sytuację, gdy do puli trafia wiele pieniędzy/rywale zmuszani są do spasowania, natomiast under realizacja equity następuje wtedy, gdy trzeba rękę spasować, mimo posiadania szans na wygraną.
Aby zbadać to głębiej, przyjrzyjmy się prostemu rozdaniu z GTO Wizard.
Flop to A♥9♦2♦, a tak prezentuje się zakres UTG w puli single raised przeciwko BTN. Kolory reprezentują realizację equity. Zielony oznacza, że ręka realizuje więcej equity, niż powinna, czerwony, że realizuje jej mniej.

Niskie pary zwykle nie realizują całego equity. W tym przykładzie 44 ma EQR pomiędzy 46 a 56%. Wszystko poniżej 100% oznacza under realizację, wszystko powyżej - over. Bez wątpienia ma to sens, ponieważ większość flopów pokaże trzy overkarty do niskiej pary na ręce. W tym przykładzie 44 ma aż 34% equity, ale zazwyczaj będzie musiało spasować przy pierwszym lub drugim zakładzie.
Wyjątkiem jest sytuacja, gdy niska para łapie seta. Tutaj 22 jest przypadkiem najniższego seta i ma EQR na poziomie 217%. Oznacza to, że zarabia ponad dwukrotnie więcej, niż sugerowałoby equity. Dzieje się tak, ponieważ set jest zazwyczaj najlepszą ręką do rivera, zachęca do stawiania zakładów, a jednocześnie często jest dobrze zamaskowany i nie blokuje potencjalnych sprawdzeń. Jeśli 22 będzie tutaj leadować, może spodziewać się kontynuacji od każdego rodzaju rąk.
Suited ręce także dobrze realizują equity. W tym przykładzie KQo ma EQR na poziomie 47% ale dla K♦Q♦ EQR to już 117%. Jest to dużo większa różnica, niż pomiędzy equity KQo (33%) i K♦Q♦ (54%). Powód tego jest taki, że ręce suited mają dużo większą grywalność. Draw do koloru może tu sprawdzić zakład, może blefować, może zagrać check/raise itp. Na pewno nie będzie tu szybko foldować. Nawet drawy z backdoorem, jak K♥Q♥ tworzą profitowe blefy, które mogą złapać dodatkowe equity.
Co ironiczne, tragiczne ręce realizują zaskakująco dużo equity. W tym przykładzie 8♥7♥ ma EQR na poziomie 72%, co technicznie jest under realizacją, ale biorąc pod uwagę fakt, że na tym flopie jej equity wynosi zaledwie 20%, wygląda całkiem nieźle. Powód jest taki, że bardzo słabe ręce są często dobrymi kandydatami do blefu. 8-high rzadko wygrywa na tym boardzie podczas showdownu, więc blefuje, mając możliwości złapania backdoora do koloru i strita, jako zabezpieczeń w przypadku sprawdzenia.
Porównajmy to do ręki w stylu K♥J♥ która w próżni jest dużo silniejsza, ale jej EQR wynosi zaledwie 29%. Ta ręka bije wiele blefów, a kiedy sama jest używana jako blef, wyfoldowuje ręce, nad którymi często i tak miała przewagę. Ta ręka ma 49% equity, w porównaniu do 20% equity 8♥7♥. Zrozumienie tego naprawdę świetnie pomaga w doborze blefów. Kiedy skutecznie blefujemy z 8♥7♥ niemal zawsze sprawiamy, że pasuje lepsza ręka, co jest dla nas znakomitym rezultatem. Ręce o średniej sile realizują relatywnie mało equity.
Jestem na bardzo wczesnym etapie moich badań realizacji equity, ale odkąd usłyszałem tamto zdanie Padsa, myślę o EQR w każdym rozdaniu, w którym biorę udział i które analizuję. Ten wskaźnik jest o wiele ważniejszy, niż wielu graczom się wydaje.
Jak uczycie się poza stołami? Dajcie znać w komentarzu: