Szukając bloga na wtorkową tapetę trzeba przebić się przez ogromną gęstwinę słów, rąk i wykresów. Dziś wyjątkowo i kontrowersyjnie, lecz obok 160 ocen bloga nie można przejść obojętnie.
Możecie powiedzieć, że jest tak wiele blogów, na których dokonują się ciekawe analizy i kolejne dni morderczych challenge'ów, że do wyróżnienia pamiętnika gracza trzcinsky kolejka nie powinna się ukruszyć do dnia, w którym Howard Lederer odbierze gratulacje od graczy FTP. Ale nawet jeśli nawrócony niedawno do pisania pokerzysta gości setki czytelników wyłącznie ze względu na kontrowersyjność i zjawiskową wyjątkowość, jego popularność nie ulega wątpliwości tak jak to, że mamka koleżki gotuje najlepszy "rosuł na skurah" w całym wszechświecie.
Od swych pierwszych postów trzcinsky zbierał rozmaite żniwo - od zafascynowanych nowością, szukających sensacji i osobliwego poczucia humoru fanów, po zniesmaczonych oryginalnym podejściem do języka przeciwników takich "jajec". Gospodarz nic sobie nie robił z szerokiego zakresu komentarzy, klepiąc kolejne złote myśli o "pokerze onlajn i wygrywaniu dolaruw dla mamki".
True story
Zadziwiające dla wielu było to, że oprócz spędzania czasu na kreśleniu kolejnych wpisów autor tygodnia potrafił także wygrywać pieniądze, które swego czasu regularnie sięgały rzędu czterech cyferek. W końcu ciśnienie opuściło hejterów i wokół Trzcinsky'ego pozostało tylko pokaźne grono "pszyjaciuł", którzy z przyjemnością odkrywali kolejne "chej chura !!!!!!1111111". Jakkolwiek nie odbieraliby tego procederu sztywniacy i forumowe smutasy - więcej "łapek" chwycili chyba tylko kfas i babel92 i o czymś to z pewnością świadczy. A ciekawskim już odpowiadam na pytanie: tak, blog użytkownika grabek1985 nie pozostanie niezauważony.