Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Blog tygodnia

Szukając bloga na wtorkową tapetę trzeba przebić się przez ogromną gęstwinę słów, rąk i wykresów. Dziś ciche grzmocenie heads-upów z analizą szeroką jak Wisła w Płocku.

"24 lata, z których znaczną część zmarnowałem na naukę rzeczy, z których nigdy nie skorzystałem i skorzystać pewnie nie dam rady, jako, że tak jak każdemu z Was po prostu z głowy raczyły mi wylecieć" -  historia wykazującego wyraźną awersję do edukacji Krzysztofa w momencie mocnego postanowienia ominięcia uczelni wyższych dopiero zaczyna być ciekawa. Alternatywą dla niego była bowiem kariera złomiarza - począł więc puszkowe aluminium wymieniać na przyjemny kieszeni miedzionikiel. Jak jednak można sobie wyobrazić, wśród wielu rzeczy, które kręcą najgorętsze panny, zbierania złomu zabrakło. Postanowił się więc przebranżowić, słusznie wnioskując, że pokerowe pieniądze płci przeciwnej pachnieć będą piękniej, niż te wytargane z punktu skupu.

cichygrzmot zasiadł do gier heads-up. Szybko zaczął łupać NL100, na NL50 nie opierając się regularsom. Skąd u gościa, który edukację porzucił dla zbierania puszek, pokerowa poprawność? Nie wiem, ale wzorcowy wręcz wykres stanowi najlepsze potwierdzenie słuszności obranej drogi.

W pamiętniku Cichego Grzmota znaleźć można sporo rozdań i refleksji z gry z konkretnymi przeciwnikami (te analizy i warianty adjustowania właśnie stanowią magnes dla nowych czytelników), jak i rozkminy poza pokerowe, dotyczące m.in. magii dziewiczej jazdy samochodem w wieku 25 lat, rowerowych podróży i przemyśleń związanych ze stakowaniem graczy. Podstawą pozostają zacne, tłuste analizy, przyjemnie przekładające się na wzrost bankrolla. Oby tak dalej, a sława, wielkie pieniądze i najpiękniejsze z kobiet pozostaną kwestią czasu.

by acebestini