Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Czy znasz swoje all-in equity w pulach wieloosobowych?

Większość z nas potrafi określić, jak duże szanse ma jego ręką z starciu z jednym przeciwnikiem, ale co gdy o pulę walczy ich więcej? Dara O'Kearney omawia kilka ciekawszych przykładów.





Dara O Kearney
Dara O'Kearney

Osoby, które w pokera grają nie od wczoraj, zapewne nawet z doświadczenia potrafią mniej więcej określić equity preflop w sytuacjach heads-up. Powszechnie wiadomo np. że w starciu AK z parą, szanse rozkładają się mniej więcej 50/50, JTs będzie miało niewiele ponad 40% przeciw AK i będzie nieznacznym faworytem w starciu z niską parą, natomiast kiedy przed flopem wystackują się dwie pary, to ta wyższa będzie miała ok. 80% equity. Wiemy też, że AK gra bardzo dobrze przeciwko wąskim zasięgom i trochę, ale tylko niewiele lepiej przeciwko zasięgom szerokim.

Większość z nas jednak nie ma za bardzo pojęcia o equity, kiedy na all-inie są trzy lub więcej rąk. Być może nie było to kiedyś tak istotne, ponieważ multiway all-iny to raczej rzadkość w normalnych turniejach, ale ostatnio zaczęło się to zmieniać przez turnieje z bounty. Szczególnie w PKO, wieloosobowe all-iny występują często i to nawet zanim akcja w ogóle do nas dotrze, ponieważ ludzie gonią za bounty. Istotne jest więc, by mieć przynajmniej podstawowe zrozumienie equity poszczególnych rąk w pulach wieloosobowych. Przyjrzyjmy się kilku przykładom.

Jak dobre jest AK w multiway'u?

Dara O Kearney
Czy Big Slick naprawdę jest taki mocny?

Ostatnio jeden uczeń zapytał mnie "czy można kiedykolwiek spasować AK na relatywnie płytkich stackach do all-ina preflop?" Odpowiedziałem, że tak, w sytuacjach ekstremalnych z punktu widzenia ICM oraz/lub w multiway'ach. Heads-up, kiedy ICM nie gra roli, a dla uproszczenia pomijamy blindy i ante, potrzebujemy 50% equity (wygrać połowę czasu), aby wykonać call, a 58% spokojnie to pokrywa.

AK ma 58% przeciwko relatywnie tight (top 15%) zasięgowi, więc to banalny call, kiedy ICM nie musi być brany pod uwagę, choć nawet gdy jest to ważny czynnik, sytuacja staje się tylko trochę mniej klarowna (8% to całkiem niezły bufor). Co jednak, kiedy przed nami dwóch graczy zagra all-in, a my wiemy, że robią to oni z zasięgiem top 15%? Teraz equity potrzebne do wyjścia "na zero"(breakeven) wynosi 33,3% (ignorując blindy, ante oraz ICM): musimy wygrać co najmniej raz na trzy razy. Cóż, AKo na taki zasięg ma nieco poniżej 37% equity, co czyni je callem przy braku ICM, ale nasza przewaga nie jest już tak duża jak w heads-upie, więc gdy pod uwagę trzeba brać ICM, rosną szanse na to, że fold jest lepszym zagraniem.

A co z pulą czteroosobową? Teraz musimy wygrać przynajmniej raz na cztery razy (25% equity), a AKo ledwo ma w tym spocie 25%, więc staje się foldem we wszystkim poza PKO. Fiveway wymaga od nas 20%, a AKo będzie miało zaledwie ok. 19%, przez co kolejny raz musimy je spasować zawsze, poza PKO (gdzie call będzie zależny od wielkości bounty i ICM).

Co w takim razie ze słabszymi asami? AQo ma 53,5% przeciwko 15% najlepszych rąk (co każe sprawdzać zawsze, poza sytuacjami ekstremalnymi pod kątem ICM), ale mniej niż 33% przeciwko dwóm takim rękom (czyli znowu pas zawsze poza PKO, kiedy bounty jest ważniejsze od ICM). Im więcej graczy dołącza do puli, tym gorzej wygląda sprawdzenie z AQo: ma tylko 22% przeciwko trzem z najlepszych 15% rąk, oraz 16% przeciwko czterem takim rękom.

Im słabszy staje się kicker, tym nasz Ax bardzo szybko traci value. AJo ma zaledwie 49% przeciwko ręce z top 15% zasięgu. Przeciwko dwóm takim rękom to 29%, trzem - 19%, a przeciwko czterem nie ma nawet 14%.

Spekulatywne ręce, dobre do pogamblownia?

Dara O Kearney
Czy suited connctory nadają się do gamblowania?

Teraz przyjrzyjmy się parom. Znienawidzone przez wszystkich walety mają 65% przeciwko ręce z top 15% (są więc znacznie lepszym callem niż AKo). Mamy 15% bufor nad 50%, których potrzebujemy heads-up. Przeciwko dwóm rękom z topu walety mają 48%. W czterosobowej puli też nie jest źle - 39% (14% buforu nad 25% czyniącymi spot breakeven), a w fiveway'u będzie to 32% (12% buforu nad 20% wymaganymi do bycia breakeven).

Średnia para, taka jak 88 ma 53,5% przeciwko top 15% rąk, co czyni ją callem zawsze, poza ekstremalnymi pod względem ICM spotami. Jeśli jest to PKO, a na szali leży bounty, to jest to oczywiście snap call. Threeway utrzymuje się ten 3% bufor nad byciem breakeven, w fourway'u bufor spada do 2%, a w fiveway'u wynosi już zaledwie niewiele ponad 1%.

Im para niższa, tym gorzej radzi sobie w puli wieloosobowej. 66 ma ponad 48% przeciwko jednej ręce z top 15%, co może dawać call, jeśli weźmiemy pod uwagę blindy i ante, i zdecydowanie daje call, kiedy ICM nie jest istotny, a do zdobycia jest bounty (sytuacja we wczesnej fazie PKO). Threeway brakuje 1,5% do bycia breakeven (ignorując blindy, ante, ICM i bounty), więc można rozważyć call w PKO. Przy czterech i pięciu osobach do wyjścia na zero brakuje 1%, więc rozegranie jest podobne.

Przyjrzyjmy się teraz ulubionej ręce wszystkich, JTs. Ma ona tylko 40% equity przeciwko ręce z top 15%, więc nigdy nie jest callem, chyba że do zgarnięcia jest ogromne bounty w PKO. W threeway'u za to equity wynosi już prawie 31%, a to tylko 2,5% mniej niż potrzeba do bycia breakeven, więc można callować w PKO. W fourway'u sytuacja staje się jeszcze lepsza, bo mamy ponad 24,5%, co daje łatwy call, gdy do zdobycia jest jedno lub więcej bounty. Fiveway to już zaskakująco ponad 20% dające czysto profitowy spot. Przy JTs sytuacja wygląda więc odwrotnie do AKo: im więcej osób weszło wcześniej all-in, tym lepiej.

Co zatem z niższymi suited connectorami? Pewnie widzieliście czasem graczy, callujących all-iny z 76s, uzasadniających swoją decyzję tym, że spekulacyjna ręka jest dobra do tego. Okazuje się jednak, że różnica między JTs jest ogromna, bo w heads-up to zaledwie 36,5% equity, w threeway'u brakuje 6% do bycia breakeven, w foruway'u 3%, a w fiveway'u ponad 1%. Ta ręka również zyskuje więc, kiedy więcej osób dołącza do puli, ale bounty muszą odgrywać bardzo dużą rolę (a ICM nie odgrywać żadnej), aby można ją było rozważać jako call.

Możesz otrzymywać tego typu porady strategiczne każdego miesiąca, ponieważ Dara prowadzi darmowy newsletter (skupiający się aktualnie na PKO), do którego możesz dołączyć tutaj.

Więcej od Dara O'Kearney