Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Użytkownik miesiąca: Wywiad z kapelusznikiem

Kolejna edycja promocji "Użytkownik Miesiąca" zakończona. Dziś przedstawiamy wam wywiad z laureatem konkursu, którym został kapelusznik. Serdecznie zapraszamy.

Kolejna edycja promocji "Użytkownik Miesiąca" za nami. Mimo początkowego zamieszania, w końcu udało nam się wyłonić zwycięzcę. Został nim kapelusznik, który w głosowaniu pokonał takich użytkowników naszego serwisu jak lesioo czy scoti1986. Dziś mamy przyjemność przedstawić wam wywiad z laureatem konkursu.

thorek: Witaj kapeluszniku. Na początku powiedz nam kilka słów o sobie.

kapelusznik: Witam Ciebie i witam wszystkich użytkowników PokerStrategy.com. Jak można wyczytać z mojego bloga, mam na imię Piotr i jestem dziewiętnastolatkiem z Dąbrowy Górniczej.

thorek: Zostałeś wybrany na użytkownika listopada. Jak się czujesz z tym tytułem?

kapelusznik: Jestem bardzo szczęśliwy z tego tytułu. Nie przypuszczałem, że kiedyś go osiągnę. Być może moja wygrana nie jest w pełni zasłużona, ale cóż... Ludzie wybrali.

thorek: A jak myślisz, co zdecydowało o tym, że udało Ci się wyprzedzić Scottiego i Lesia?

kapelusznik: Być może większa popularność wśród użytkowników? No i przede wszystkim moja bezgraniczna ufność i chęć niesienia pomocy innym. Co do tej popularności - bynajmniej nie jest ona wywołana wielkimi osiągnięciami pokerowymi.

thorek: A co sądzisz o samej promocji Użytkownik miesiąca?

kapelusznik: Popieram tę inicjatywę w 100%, ponieważ nagrody dla zwycięzcy są naprawdę rewelacyjne. Choć może po ostatnim burzliwym wyborze konkurs powinien zmienić nazwę na "Pokerzystę miesiąca"?

thorek: Kilka razy wspominałeś, że zależy Ci na prywatnym treningu. Czy już zdecydowałeś, u którego trenera skorzystasz z sesji treningowej?

kapelusznik: Zależy mi, ponieważ chcę szlifować swoje "umiejętności" i w końcu odnosić jakieś sukcesy. Wybrałem Oloriona ze względu na to, że jest to dobry, doświadczony gracz turniejowy, który de facto prowadzi świetne otwarte treningi w każdą środę.

thorek: Czego spodziewasz się po tym prywatnym treningu?

kapelusznik: Znając Oloriona, atmosfera na treningu będzie luźna. O to mi właśnie chodzi, aby nawiązać komfortowy kontakt z trenerem. Jest kilka rzeczy, które chciałbym poprawić, takie jak na przykład robienie dobrych notatek, gra w środkowej i późnej fazie turnieju, czy schemat gry na shorcie i odwrotnie - czyli jak przejąć inicjatywę na stole oraz jak dobrać dobry zakres na steale.

thorek: Wiem, że próbowałeś sił w wielu odmianach. Czy w związku tym, że bierzesz coaching u trenera MTT, oznacza to, że tylko na tej odmianie się skupiasz?

kapelusznik: Chciałbym, aczkolwiek z samej gry MTT bardzo ciężko budować kapitał. Zdarzają się takie okresy, gdzie 20 turniejów kończy się przed miejscami płatnymi, a liczba buy-inów topnieje, jak śnieg przy dodatniej temperaturze. Na tę chwilę jednak wiem to, że nie zagram już gier cashowych, bo w nich zaliczam minus. Prawdopodobnie jest mi dana gra tylko SNG/MTT.

thorek: Jaki jest Twój największy pokerowy sukces?

kapelusznik: Wszystko zależy od tego, jak interpretować słowo "sukces". Dla mnie sukcesem było zorganizowanie Dąbrowskiej Ligi Pokera we współpracy z firmą Unibet oraz organizacja swojego Urodzinowego Turnieju, gdzie nagrodą oprócz punktów był również bilet na Unibet Series of Poker. Jeśli rozpatrywać słowo "sukces" w kategorii wygranych pieniędzy, to w stepsach na platformie PKR udało mi się dojść do turnieju za 400 $. Mogę też pochwalić się dojściem 5 razy pod rząd do ITM w (jak to już nazywają w Night Cafe) "moim turnieju" 18 500$ Rush Guar (Rebuy). Być może to żaden sukces, ale mnie z pewnością cieszy. Za ciekawe osiągnięcie uważam jeszcze wyeliminowanie z turnieju włoskiego prosa FTP - Mario Adinolfiego.


thorek: Skoro już poruszyłeś temat organizacji turniejów dla Unibet... Czy nie myślałeś, żeby otworzyć swój własny klub pokerowy?

kapelusznik: Przewinęła się taka myśl, aczkolwiek sam siebie sprowadziłem na ziemię. Po pierwsze jestem za młody, aby bawić się w takie rzeczy. Po drugie nie mam takiego wkładu finansowego, żeby samodzielnie otworzyć klub, a po trzecie kwestie prawne w naszym kraju nie są zbyt kolorowe. Na tę chwilę pozostaje mi tylko organizacja turniejów w barach/klubach/restauracjach, co być może w niedalekiej przyszłości uskutecznię.

thorek: Jak na co dzień wykorzystujesz umiejętności organizacyjne?

kapelusznik: Mam kilka ról, z których muszę się wywiązywać... syn, wnuczek, kolega, chłopak, pracownik. Dobra organizacja czasu to jest podstawa. Staram się mieć wszystko zaplanowane, choć od czasu do czasu w moje życie wkradnie się doza spontaniczności.

thorek: Jesteś też jednym ze stałych bywalców tematów Day Cafe oraz Night Cafe na naszym forum. Co sprawia, że lubisz się tam udzielać?

kapelusznik: Przede wszystkim te wątki sprawiają, że można się nieco rozluźnić, pogadać o pierdołach, wyżalić się, pochwalić lub po prostu ponarzekać, jak to graczom dopisuje szczęście. Nie można ciągle mieć w głowie wykresów, bb/100, czy innych ROI. Warto wrzucić luz i ponabijać posty! A może nawet LTUS przyjdzie?

thorek: Za nami święta. Jak je spędziłeś?

kapelusznik: Tutaj, w moim rodzinnym mieście. Spędziłem ten czas z bliskimi, więc trzeba się było wyrwać sprzed komputera. Odwiedziłem dziadków i dalszą rodzinę. Nie narzekam, ale dziś brzuch nieco boli.

thorek: A co Ci przyniósł Mikołaj?

kapelusznik: Kilka "dolarsów", słodycze, perfumy, a od swojej kobiety skórzany pas, wspaniałą koszulę z H&M i jeden interesujący gadżet, którego niestety nie wymienię. Można wpisywać typy w komentarzach.

thorek: 2010 rok dobiega końca. Czy był to dla Ciebie dobry rok? Jak go podsumujesz?

kapelusznik: Uważam go za udany, ponieważ udało mi się zrealizować cele, jakie sobie założyłem. Nie obeszło się jednak bez stresujących sytuacji, czasem wręcz podbramkowych. Na szczęście jednak wszystko potoczyło się po mojej myśli i mogę ten rok ocenić na 4+, choć gdyby brać pod uwagę samą karierę pokerową w 2010 roku, to nie zdałbym do następnej klasy.

thorek: Jakie masz plany na 2011 rok?

kapelusznik: Przede wszystkim chciałbym się usamodzielnić. Może to za wcześnie, ale marzy mi się już "wyfrunięcie z gniazdka". Poza tym chciałbym wreszcie grać solidnie w pokera i powoli zacząć odnosić sukcesy. Nie muszą to być same wygrane, ale jednak chciałbym być stałym bywalcem finałowych stolików w turniejach, w których będę brać udział. Oprócz tego chciałbym popracować troszeczkę nad "głową". Zapewne będę częstym gościem działu mindset, który tak na marginesie uważam za świetny!

thorek: A jakie masz plany na sylwestrową noc?

kapelusznik: Wyjeżdżam na północ Polski do Gdańska. Mam się zdzwonić z Olorionem, więc może zaliczę pre-coaching live. A sylwestrową noc spędzę z moją dziewczyną w klubie Soprano, w plenerze lub w heads-upie w jednym z luksusowych apartamentów.

thorek: Dziękuję za rozmowę.

kapelusznik: Również dziękuję za wywiad. Bardzo miło mi się rozmawiało. A teraz długo oczekiwana chwila, na którą pewnie większość bywalców kafejki czekała. Liczę się z komentarzami "tl; dr", no ale trudno. Przede wszystkim z tego miejsca pozdrawiam swoją kobietę Agusię (zwaną na forum AGOM). No i teraz uwaga [wdech]: mazaqa, Miglasa, persii'ego, kaczubę, kudłatego, kiepka, młooodego88, bolka147, Nomedesa, ekonoma, Kiersna, FedericoRivero, Perwersa, jebaca, MongolianoItaliano, musashi87, stasiuu oraz wszystkich, których nie wymieniłem i bardzo za to przepraszam, a także osoby, które oddały na mnie głosy [/wydech]. Dodatkowo pozdrawiam dwie znane mi rodzynki na forum: schematyczną i magdę25uk (no i może jej kota). Gorące pozdrowienia również dla całej polskiej załogi PokerStrategy.com. Oby Wam się miło i bezproblemowo pracowało. Walczcie ze spamem! LTUS FOREVER.