Wywiady z trenerami - TimotheeS
Dziś chcielibyśmy zaprosić was do przeczytania wywiadu z naszym judge, producentem filmów szkoleniowych, a przy okazji moderatorem forum - TimotheeS.

: Na początek standardowo poproszę Cię o przedstawienie się.
timothees: Cześć! Mam na imię Zbyszek, w lutym stuknęło mi 27 latek, mieszkam w Katowicach.
: Kiedy i w jakich okolicznościach trafiłeś na PokerStrategy.com?
timothees: Kiedy? Rok temu... A jak? Tego już dokładnie nie pamiętam... wiem tylko, że w tamtym czasie szukałem sposobu, aby wykorzystać jakoś sporą ilość czasu, który spędzam przy komputerze. Szukałem czegoś, co pozwoliłoby mi zarobić na jakieś dodatkowe zachcianki. Pamiętam, że kiedyś zobaczyłem w TV reklamę PokerStars, ale nie umiałem sobie później przypomnieć, jaka to była nazwa. Wpisałem w google 'Poker' i pojawiło się kilka odpowiedzi, wśród których były m.in. PokerStrategy.com i PokerStars. Obie opcje wydały mi się prawdopodobne, więc wszedłem tu i tu. Założyłem sobie konto na P*, a następnie (było to chyba na początku października zeszłego roku) zarejestrowałem się na stronie PokerStrategy.com, gdyż chciałem się czegokolwiek nauczyć - cóż tu dużo mówić, byłem strasznym fishem... poza hierarchią układów nie miałem pojęcia o grze <śmiech>.
: A pamiętasz kiedy rozpoczęła się Twoja współpraca z PokerStrategy.com?
timothees:
Tak, ponieważ było to całkiem niedawno. Chyba w lutym pojawiło się ogłoszenie, że PokerStrategy.com chce zatrudnić nowych moderatorów. Stwierdziłem, że skoro i tak spędzam na tej stronie dość dużo czasu, to czemu nie spróbować stać się częścią PokerStrategy.com w większym zakresie - jako moderator. Kuba kilka dni po wysłaniu przeze mnie aplikacji skontaktował się ze mną, no i już po rozmowie z nim (choć nic mi nie powiedział) byłem przekonany, że nie jestem bez szans :). Jak się niedługo później okazało, moje przeczucie mnie nie zawiodło.
: Moderując forum masz sporo kontaktu z userami PokerStrategy.com. Jak oceniasz użytkowników naszej społeczności?
timothees: Nie lubię oceniać ludzi (co innego z oceną ich rozdań). Mogę jednak powiedzieć, że bardzo polubiłem tą społeczność. Jest wiele osób, które poznałem dzięki forum i o których z pewnością mogę powiedzieć, że się z nimi zaprzyjaźniłem. Nie będę tutaj ich wymieniać, gdyż mógłbym przez przypadek kogoś pominąć, a tego nie chcę. Oprócz tych szczególnych osób, z którymi dość często utrzymuję poza-forumowy kontakt (skype, telefon) na forum jest też mnóstwo innych użytkowników niesamowicie różnych jeden od drugiego, ale każdy z nich daje temu forum odrobinę siebie, przez co to miejsce staje się tak niezwykłe. Naprawdę cieszę się, że mam przyjemność przebywać w zasadzie z większością z was i polemizować na forum na przeróżne tematy. To jest czysta przyjemność.
: Od jakiegoś czasu oceniasz rozdania wrzucane przez naszych użytkowników. Jak spełniasz się w tej roli?
timothees: Bardzo to lubię. W ogóle denerwowało mnie (i dalej czasem irytuje), jak w sekcji MTT przez jakiś czas było dość sporo nieocenionych rozdań. Aktualnie w naszym dziale jest 3 judge'ów i staramy się, by wszystko było sprawdzane na bieżąco, choć sezon urlopowy dał nam się ostro we znaki. Simon był w Vegas, darogiovanni też na wakacjach, a ja przez jakiś czas również miałem ograniczenia czasowe, dlatego na dziś dzień mamy takie 2-3 dniowe zaległości, ale możecie być pewni, że od września już takie rzeczy nie będą się zdarzać. Co do spełniania się - gdy zacząłem grać MTT, miałem dość dobre wyniki od samego początku, ale moja gra była słaba. Później trochę się to zmieniło - zacząłem lepiej grać, w dużej mierze dzięki wspólnym sesjom z darogiovanni (za co mu do dziś jestem wdzięczny), ale niestety moje wyniki mi się pogorszyły. W tym samym czasie oglądałem dość sporo filmików (co robię do dziś oczywiście), wrzucałem rozdania do oceny (Simon i piachu potrafili mnie czasem nieźle zjechać, ale też im za to dziękuję, bo to mnie motywowało, by grać jeszcze lepiej), no i grałem, grałem, grałem... Z czasem wyniki znowu się pojawiły. Zrozumiałem lepiej same podstawy i istotę gry MTT. Dzięki temu darogiovanni polecił mnie po pewnym czasie Filipowi na judge sekcji MTT. Dziś mogę powiedzieć, że dzięki temu, iż mogę oceniać rozdania innych naszych graczy, wiem że moja gra także staje się jeszcze lepsza. Poza tym cieszy mnie, gdy widzę, że inni gracze wrzucający rozdania na forum robią postępy, potrafią zachować się w różnych sytuacjach, lepiej analizują przeciwników, a przede wszystkim wrzucają coraz większe wygrane w dziale 'Nasze pokerowe sukcesy'!
: Całkiem niedawno zostałeś również producentem filmów szkoleniowych dla sekcji MTT. Jak podoba Ci się ta nowa funkcja?
timothees: Mówiąc szczerze miałem sporo obiekcji, czy się do tego w ogóle nadaję. Mam spore doświadczenie w wystąpieniach publicznych, ale nigdy nie nagrywałem swojego głosu do użytku publicznego - co najwyżej po to, by doskonalić umiejętności przemawiania do niewielkiej grupy ludzi, co czasem się przydaje w mojej pracy. Obawy były spore, tym bardziej że nie byłem pewien, czy będę umiał dokładnie przekazać swoje postrzeganie gry i tok myślenia, jaki mną kierował. Na szczęście moje dwie pierwsze produkcje zostały przyjęte dość ciepło, co mnie mobilizuje, by zrobić następne, które już ponad miesiąc temu obiecałem Filipowi.
: Do pełnego wachlarza obowiązków brakuje Ci już tylko prowadzenia treningów. Czy jeszcze w tym roku zobaczymy Cię w tej roli?
timothees: Nie ukrywam, że bardzo chętnie w przyszłości poprowadziłbym wspólne treningi z darogiovanni, jak to już miało miejsce dwa razy w zastępstwie. Myślę, że na wszystko przyjdzie czas. Jednak na tą chwilę uważam, że Pyszałek, Olorion i Simon robią naprawdę świetną robotę i chwała im za to. Trening każdego z nich jest inny, ale wszystkie bardzo cenię i lubię!
: Póki co zdobywasz doświadczenie udzielając treningów prywatnych. Jak czujesz się w roli prywatnego nauczyciela?
timothees: W zasadzie to dopiero zaczynam udzielać prywatne treningi. Myślę, że jest to świetna forma nauki, dzięki której w stosunkowo krótkim czasie można zdobyć sporo wiedzy teoretycznej, ale przede wszystkim samemu uzmysłowić sobie, jakie się popełnia błędy, gdzie ma się leaki i nad czym powinno się pracować. Ja jednak na razie nie chcę za bardzo o tym mówić... wolę, żeby w przyszłości wypowiedziały się osoby, z którymi mam przyjemność przeprowadzić trening prywatny i by to one mnie oceniły. Uważam, iż przekazywanie komuś swojej wiedzy jest na tyle trudną sztuką, że trzeba nad tym trochę pracować, tak samo jak nad jej zdobywaniem.
: A co daje Ci motywację do nauczania innych?
timothees: Nie potrzebuję do tego specjalnej motywacji. Sam wiem, ile takie rozmowy o grze dają. Jak już wspomniałem, na początku swojej przygody z MTT właśnie takie rozmowy prowadziłem z Darkiem, więc chcę również trochę swojego czasu (choć wierzcie mi, wolnego czasu ostatnio mam naprawdę niewiele) poświęcić dla innych, by im w miarę możliwości pomóc. A że nie robię tego z powodów czysto zarobkowych świadczy fakt, iż nie mam wygórowanej stawki. Robię to głównie z myślą o pomocy innym graczom MTT i choć nie mam na to za dużo czasu, staram się nikomu nie odmawiać, ani nikogo nie traktować na zasadzie – zrobić swoje i dowidzenia. Bardziej kładę nacisk na to, by etapami eliminować kolejne leaki osób, z którymi prowadzę coaching i później monitorować, jakie robią postępy.
: Jesteś też pomysłodawcą zabawy "Zgadnij rękę". Jak oceniasz odbiór tej zabawy przez użytkowników forum?
timothees: Cóż, odbiór jest dość dobry, ale niestety sam zawaliłem trochę początek, dając do odgadnięcia ręce zagrane dość sytuacyjnie i niestandardowo. Nie twierdzę, że to były fatalne rozegrania, ale nie były na pewno optymalne. Myślę, że teraz gdy zabawa się już rozkręca osoby, które na początku podeszły przez te dwa pierwsze rozdania dość sceptycznie do tego tematu, przekonają się do tej zabawy. Bardzo na to liczę, no i myślę, że od września gdy zostaną też do gry włączone nagrody, będziemy się bawić i uczyć na całego .
: Zostałeś też Nocnym Łowcą i masz na swoim koncie relację z gry swojej pierwszej "ofiary". Skąd pomysł na taki rodzaj zabawy?
timothees: O wspaniałych sukcesach naszych kolegów i cztero- czy pięciocyfrowych wygranych możemy często przeczytać w newsach PokerStrategy.com. Natomiast mamy naprawdę sporo bardzo ciekawych pokerzystów grających MTT na stawkach micro, low i medium, o wynikach których w newsach nie przeczytamy, bo i ciężko byłoby codziennie dawać po kilka czy kilkanaście newsów z informacjami o wygranych rzędu 100 $ czy nawet 1000 $. Dzięki Nocnemu Łowcy każdy może być co jakiś czas na „tapecie”. Pierwsza relacja dotyczyła co prawda gry naszego trenera - Pyszałka, ale czasem może być tak, że zostanie umieszczona relacja z gry 2-3 osób, które być może nie dotrą nawet do final table, ale będą sobie fajnie radziły w turnieju. Jeśli gdzieś po drodze popełnią jakiś fatalny błąd, Nocny Łowca nie omieszka im tego wypomnieć, jednak jego rola to głównie doceniać postawę naszych ambitnych graczy MTT i ukazywać innym na ich przykładzie, że na niższych stawkach też można dobrą grą uzyskiwać bardzo ciekawe wyniki, które przekładają się oczywiście na konkretne pieniądze.
: MTT nie jest łatwą odmianą pokera i wymaga przede wszystkim dużej cierpliwości. Jakie rady miałbyś dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z MTT?
timothees: Przede wszystkim tak jak napisałeś cierpliwość i ciągłe szukanie leaków w swojej grze. Naprawdę jest to ważne, bo czasem jeden błąd może przekreślić sto wcześniej dobrze rozegranych rąk, a o takie pomyłki łatwo, gdy jesteśmy już w dalekiej fazie turnieju. Wtedy możemy popełnić różne błędy - albo grać zbyt agresywnie i rozdawać niepotrzebnie żetony, albo się „zamurować” i pozwolić, by zjadły nas blindy. Polecam przede wszystkim filmiki z gry MTT, które są dostępne od statusu brązowego oraz wrzucanie mnóstwa rąk do oceny na forum. Kształcące jest też czytanie ocen rozdań innych graczy, a także włączanie się do dyskusji. Gdy już dysponujemy odpowiednim bankrollem, na pewno dołożyć do tego można private coachingi.
: Brałeś udział w ostatnim zlocie PokerStrategy.com. Jak Ci się spało ze mną w jednym pokoju? 🙂
timothees: Wiedziałem, że o to zapytasz! No cóż... było świetnie. Szczerze powiedziawszy, bardzo się cieszę, że mogłem osobiście poznać Ciebie, Sałyka, Moorisa, Kubę i Filipa, z którymi spędziłem dość sporo czasu. Jeśli chodzi o Ciebie to myślałem, że przyjedziesz z laptopem i gdy my będziemy imprezować, to Ty będziesz w tym czasie zajmował się forum <śmiech>... ale okazało się, że jesteś naprawdę świetnym gościem, z którym można się rewelacyjnie pobawić. Byłem zachwycony zarówno atmosferą zlotu, jak i wszystkimi osobami, które miałem przyjemność tam poznać.
: Przejdźmy do Twojej pasji jaką jest piłka nożna. Znany jesteś z częstych dyskusji na forum w tematach dotyczących tego sportu. Właśnie zakończył się mecz Lecha Poznań. Jak oceniasz występ Polaków?
timothees: Szczerze powiedziawszy wolałbym pozostawić to bez komentarza. Naprawdę cieszę się z awansu Lecha do fazy grupowej Ligi Europejskie, ale patrząc na kwestię polskiej piłki z lekkim dystansem, to niestety trzeba przyznać, że zamiast rozwijać się, Polska powoli staje się futbolowym outsiderem. Naprawdę liczę, że pieniądze, jakie w coraz większej ilości są pompowane teraz w piłkę nożną w naszym kraju (szczególnie przed EURO 2012), zostaną w końcu pożytecznie wykorzystane i zaczniemy gonić piłkarskich tuzów. Na dzień dzisiejszy będę się cieszył z każdego gola i punktu Lecha w fazie grupowej, jednak wyjście z grupy będę uważał za ogromną niespodziankę... Tego Lechitom i całej polskiej piłce właśnie życzę - jak najwięcej pozytywnych niespodzianek... Może w końcu staną się nawykiem i będziemy cieszyć oko grą naszych piłkarzy na co dzień.
: Swego czasu sam uprawiałeś piłkę nożną. Możesz nam opowiedzieć, jak przebiegała Twoja kariera?
timothees: Jak dla mnie nic ciekawego 🙂 - szybciej się skończyła, niż w ogóle zaczęła. W zasadzie odkąd tylko zacząłem chodzić, to aż do czasu skończenia 17 lat w piłkę grałem prawie codziennie po kilka godzin. Jako że zawsze grałem ze starszymi od siebie kolegami, to najczęściej stawiali mnie na bramce - przez większość szkoły podstawowej mogło to jeszcze przejść, ale w ostatniej ósmej klasie, już zostałem zdjęty z bramki - wzrost 175cm (tyle dziś, a wtedy to chyba mniej) nie pozwalał mi na zawojowanie tej pozycji. Zacząłem wtedy grać jako skrzydłowy napastnik. W międzyczasie grałem mieszkając jeszcze w Szczecinku na Pomorzu w tamtejszym klubie KP Szczecinek. Po przeprowadzce do Katowic zapisałem się do lokalnego klubu w mojej dzielnicy, występującego w A-klasie. W liceum także grałem w reprezentacji szkolnej. Później z klubu A-klasy przeniosłem się do Stadionu Śląskiego Chorzów. Tam już występowało sporo dobrych zawodników. Z resztą ten klub regularnie dostarcza śląskim klubom młodych piłkarzy. Po roku gry w Stadionie Śląskim przytrafiła mi się dość bolesna kontuzja lewego kolana - do dziś odczuwam jej skutki. Lekarz stwierdził wtedy, że z profesjonalnym futbolem mogę się pożegnać, jednak ja nie dawałem za wygraną, zaciskałem zęby i dalej trenowałem. Gdy ta sama kontuzja dotknęła mojego prawego kolana, wiedziałem, że niestety koniec z graniem w piłkę na poważnie. Do dziś nie mam niestety zaleczonych do końca tych kontuzji, dlatego nie mogę sobie pozwolić na grę w piłkę częściej niż 1 mecz na 2-3 tygodnie. Nie mogę także grać w tenisa, jedynie od czasu do czasu porzucam trochę do kosza.
: Dziękuję za rozmowę. Na koniec Twój czas na pozdrowienia.
timothees: Mam nadzieję, że nikogo nie pominę, a jeżeli tak by się stało, to bardzo, ale to bardzo za to z góry przepraszam! Przede wszystkim chcę pozdrowić osobę, o której już wiele razy dziś wspominałem - darogiovanni, bo to w dużej mierze dzięki niemu tu dziś z wami jestem! Pozdrawiam także Sałyka i matt86ck - cała trójka z naszej nocnej ekipy mtt! Pozdrawiam naszych adminów: Jakuba (dzięki za zaufanie ) Filipa i Kasię, kolegów moderatorów - wszystkich „po równo”. Pozdrawiam oczywiście kompana z pokerowej ligi chorzowskiej - Scoti, a także trenerów, judge'ów, PatriceMilev'a z którym się świetnie bawiłem w Krakowie, no i jeszcze tych, których chciałbym pozdrowić imiennie - Fitas, kaczuba, KrisB27, Miloszpoker2, bialy000, Chester20o, Pyszał i Olor, Teges, SJS, Urbi, Mooris, avril, babel, ekonom, Simon1989, Quequ, graczy MTT i wszystkie osoby udzielające się na PokerStrategy.com (szczególnie spamerów :D)... no i zdecydowanie Ciebie Thorek! POZDRO!
timothees: Cześć! Mam na imię Zbyszek, w lutym stuknęło mi 27 latek, mieszkam w Katowicach.
: Kiedy i w jakich okolicznościach trafiłeś na PokerStrategy.com?
timothees: Kiedy? Rok temu... A jak? Tego już dokładnie nie pamiętam... wiem tylko, że w tamtym czasie szukałem sposobu, aby wykorzystać jakoś sporą ilość czasu, który spędzam przy komputerze. Szukałem czegoś, co pozwoliłoby mi zarobić na jakieś dodatkowe zachcianki. Pamiętam, że kiedyś zobaczyłem w TV reklamę PokerStars, ale nie umiałem sobie później przypomnieć, jaka to była nazwa. Wpisałem w google 'Poker' i pojawiło się kilka odpowiedzi, wśród których były m.in. PokerStrategy.com i Pokerstars. Obie opcje wydały mi się prawdopodobne, więc wszedłem tu i tu, założyłem sobie konto na P*, a następnie (było to chyba na początku października zeszłego roku) zarejestrowałem się na stronie PokerStrategy.com, gdyż chciałem się czegokolwiek nauczyć - cóż tu dużo mówić, byłem strasznym fishem... poza hierarchią układów nie miałem pojęcia o grze <śmiech>.
: A pamiętasz kiedy rozpoczęła się Twoja współpraca z PokerStrategy.com?
muckinfella: Tak, ponieważ było to całkiem niedawno. Chyba w lutym pojawiło się ogłoszenie, że PokerStrategy.com chce zatrudnić nowych moderatorów. Stwierdziłem, że skoro i tak spędzam na tej stronie dość dużo czasu, to czemu nie spróbować stać się częścią PokerStrategy.com w większym zakresie - jako moderator. Kuba kilka dni po wysłani przeze mnie aplikacji skontaktował się ze mną, no i już po rozmowie z nim (choć nic mi nie powiedział) byłem przekonany, że nie jestem bez szans :). Jak się niedługo później okazało, moje przeczucie mnie nie zawiodło.
: Moderując forum masz sporo kontaktu z userami PokerStrategy.com. Jak oceniasz użytkowników naszej społeczności?
muckinfella: Nie lubię oceniać ludzi (co innego z oceną ich rozdań). Mogę jednak powiedzieć, że bardzo polubiłem tą społeczność. Jest wiele osób, które poznałem dzięki forum i o których z pewnością mogę powiedzieć, że się z nimi zaprzyjaźniłem. Nie będę tutaj ich wymieniać, gdyż mógłbym przez przypadek kogoś pominąć, a tego nie chcę. Oprócz tych szczególnych osób, z którymi dość często utrzymuję poza-forumowy kontakt (skype, telefon) na forum jest też mnóstwo innych użytkowników niesamowicie różnych jeden od drugiego, ale każdy z nich daje temu forum odrobinę siebie, przez co to miejsce staje się tak niezwykłe. Naprawdę cieszę się, że mam przyjemność przebywać w zasadzie z większością z sas i polemizować na forum na przeróżne tematy. To jest czysta przyjemność.
: Od jakiegoś czasu oceniasz rozdania wrzucane przez naszych użytkowników. Jak spełniasz się w tej roli?
